Aktualna sytuacja Wioski Deszczu

Wioska Ukryta w Deszczu to niewielka ale zarazem mocno uprzemysłowiona osada shinobi. To co najbardziej rzuca się w oczy to charakterystyczna architektura – ogromne, stalowe wieżowce, między którymi widać linie wysokiego napięcia, anteny, rury i masę innego, bliżej niezidentyfikowanego żelastwa. Do kompletu dołóżmy jeszcze często padający deszcz i mamy idealny obraz ponurości.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Aktualna sytuacja Wioski Deszczu

Postprzez Nieaktywny MG » 6 gru 2015, o 23:16


Amegakure no sato
Obrazek

Kiedy Takawa Soh postanowił całkowicie zlikwidować Wioskę Ukrytą w Deszczu, nie wszyscy zaakceptowali jego decyzję. Podczas gdy jedni uciekli przed potencjalnym zagrożeniem, część mieszkańców Amegakure no sato postanowiła zostać. Niektórzy, zazwyczaj zwykli mieszkańcy, mieli już dosyć uciekania, nie chcieli porzucać czegoś, co niedawno odbudowali, nawet jeśli mieli ryzykować przez to ich własnym życiem, oraz tymi należąćymi do członków ich rodzin. Inni chcieli dalej walczyć, byli to zazwyczaj shinobi, którzy czuli, że są z krwi i kości Ameńczykami, a ich Rokage okazał się być najzwyklejszym tchórzem, który skapitulował bez jakiejkolwiek walki. Nie przemawiał do nich argument o dbaniu o dobro wioski. To oni właśnie, często nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo przypominali w tym momencie swych przodków, na znak protestu i odcięcia się od tej niepopularnej decyzji, nosili od tej chwili ochraniacze z przekreślonym symbolem ich wioski. Od tego momentu musieli oni sobie radzić sami.


Nie trzeba było wiele czasu do tego, aby w dawnej ukrytej wiosce zapoczątkowana została anarchia. Oddziały policyjne, w większości zasilane przez zdolnych shinobi, poniosły ogromne straty, a z niewystarczającą liczbą funkcjonariuszy wyższych rangą, nie mogli oni podołać w pilnowaniu porządku na ulicach - choć oczywiście nadal starali się to robić. Odejście osób które sprawowały bezpośrednią władzę sprawiło również, że na terenie Amegakure powstały liczne grupki walczące o władzę nad poszczególnymi dystryktami. Wioska potrzebowała kogoś, kto miałby zaprowadzić w niej porządek. Liczni jednak próbowali i żaden z nich nie zdołał utrzymać się na swoim stołku na dłużej. Jawne walki gangów sprawiły, że każdy porządny mieszkaniec bał się o własne życie, a właściciele interesów nieraz zwracali się nawet do niektórych z tych grup, by za stosowną opłatą zapewnili im ochronę. Niektórym rzecz jasna nie dawano wyboru - haracz był tutaj kwestią oczywistą. Wielu mieszkańców w tym momencie pożałowało własnego wyboru, szukając jedynie okazji, by uciec.


Wojny gangów nie trwały długo, choć zdążyły zebrać swe żniwa. Wielu ludzi umarło i zapewne wielu miałoby jeszcze umrzeć, gdyby nie interwencja kolejnej siły. Na początku zimy 58 i 59 roku, w niegdysiejszej Wiosce Deszczu pojawili się dziwnie ubrani mężczyźni i kobiety - mieli oni na sobie ciemnogranatowe ubrania ze złotymi elementami, oraz tego samego koloru szaty. Niektórzy rozpoznali ich natychmiast, inni dopiero wtedy, kiedy ujrzeli charakterystyczny srebrny łańcuszek z krzyżem. Yōhei - tak właśnie się nazywali. Ich interwencja była natomiast stanowcza, a co za tym idzie - skuteczna. Nie uświęcając w środki, rozprawili się ze wszystkimi grupami oblegającymi osadę, aż pozostali w niej tylko oni. Zajęło im to zaledwie kilka tygodni. Jak się można było domyślić, nie zrobili tego bezinteresownie. To oni właśnie przejęli władzę w całym Amegakure, co też od czasu Rokage nie udało się nikomu innemu. Mieszkającym w wiosce shinobi zaoferowali natomiast dwie możliwości - jedną z nich było wstąpienie w ich szeregi, którym kusili dodatkową obietnicą przywrócenia ich ukochanej wioski. Drugą możliwością było za to po prostu uznanie ich niepodzielnej władzy. Bez względu jednak na ich decyzję, mogli oni od tego czasu liczyć na nowe możliwości zarobku za pośrednictwem tejże organizacji - oczywiście w większości nie do końca legalne. Rzecz jasna, prawie nikt nie ośmielił się im sprzeciwić, a ci którzy próbowali, zostali szybko zlikwidowani. Tak też nastała stabilizacja, którą cieszyli się nawet nieliczni zwykli mieszkańcy. Nawet jeśli musieli odstępować Yōhei części swych dochodów, nie różniło się to dla nich zbytnio od tego, co musieli płacić niegdysiejszym władzom Ame. Do jej obrębów zaczynali również napływać nowi mieszkańcy - a byli to w zdecydowanej większości nukenini, którzy chcieli się po prostu ukryć przed ANBU swych wiosek, a także zastępami Shoguna. Amegakure no sato szybko stało się więc odpowiednikiem Sora no kuni.

Obrazek
 
Posty: 726
Dołączył(a): 4 maja 2015, o 14:31
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Akatsuki
Specjalna Ranga: ANBU
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Powrót do Amegakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników