Niewielkie Miasteczko Rokubu

Kraj Żelaza jest jedną z największych potęg tej części świata. Ze względu na ich siłę oraz odmienną kulturę kraje shinobi postanowiły odseparować się od tej krainy i nie podejmować działań militarnych ani politycznych związanych z Tetsu no Kuni. Kraj ten nie posiada shinobi, zamiast tego siłą militarną kraju są samurajowie. Dowodzi nimi Generał, lider stacjonujący wraz z armią w górach Sanrō, które utożsamiane są z tą krainą.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Lokacja » 7 gru 2013, o 19:02

Miasteczko, które słynie z produkcji herbatników korzennych uwielbianych na całym świecie. Wydawało by się, że jest to zwykłe misteczko z fabryką, lecz jeśli się bliżej przyjrzeć...
Do wioski jest tylko jedno wejście, przez bramę - jak do ukrytej wioski. No, chyba, że chcecie się wspinać po murach.
Administrator
 
Posty: 549
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 14:45

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Shinzō Mizuno » 7 gru 2013, o 20:07

Ahh Kraj Żelaza podobny jest do Kraju Deszczu. Chciaż w Kraju Deszczu można zrozumieć że pada ciągle deszcz. A w Kraju Żelaza to co ? Pada żelazem....nie właśnie nie tam pada śnieg. Mniejsza z tym, szedłem szedłem aż doszedłem. Byłem właściwie tuż przed bramą, zastanawiałem się czy jest tam jeszcze jakieś przejście. Doszedłem do strażników
Ohayo, Jestem Shinzo Mizuno przyzywa mnie tutaj szlachetny Rokage-sama. Mam tu misje, musze rozwiązać pewną zagadke serii morderstw. - powiedziałem i podałem strażnikowi dokumenty po czym brama się otworzyła a ja wszedłem do wioski.
Shinzō Mizuno
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Hoshigaki Chisame » 8 gru 2013, o 17:42

Miasteczko było dość spore. Posiadało mury i bramę. Mały Rekin obserwował z zaciekawieniem ludzi wchodzących i wychodzących przez wrota. Przypomniał sobie, że nie przybył tu zbierać informacji o zwyczajach tubylców, ale ma wyjaśnić zagadkę morderstw. Musiał się więc skupić na zadaniu. Miał podobno podjąć się tego do spółki z kilkoma shinobi z innych wiosek. Widział już sporo osób z Kumogakure podczas egzaminu, teraz może pozna kogoś innego.
- Oto moje dokumenty panowie - powiedział z uśmiechem na twarzy do strażników i wszedł do wioski rozglądając się dookoła. Wrócił jednak do strażników.
- Nie wiedzą panowie gdzie mam się zgłosić w związku z morderstwami - niezbyt fortunnie to zabrzmiało. - To znaczy mam pomóc rozwikłać sprawę i ująć sprawcę.
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nushiame Miyashi » 8 gru 2013, o 22:05

Miyashi dotarł w końcu na miejsce. Młodzieniec rozglądając się wparował przez bramę. Oczywiście jeżeli strażnicy zażądają pokazania dokumentów, nasz bohater robi to.
- Jestem tutaj w sprawie misji. Gdzie znajdę kogoś, kto powie co dokładnie mam zrobić. - rzucił do strażnika. Skoro nie ma nikogo innego, to trzeba zagaić właśnie do niego.
*Mam nadzieję, że załatwię to w miarę szybko.* Chłopiec czeka na odpowiedź jegomościa przy bramie. Nasz młody bohater nie miał pojęcia, gdzie ma się udać i co zrobić. W końcu nie zna tej wioski.
Nushiame Miyashi
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nara Yamimaru » 9 gru 2013, o 16:18

Shinobi przybyli na miejsce, gdzie strażnicy przy bramie najwyraźniej na nich czekali. Dwóch Shinobich z Ame i jeden z Kiri zostali serdecznie powitani przez nich i nawet nie sprawdzali dokumentów - najwyraźniej wasze opaski Shinobi wystarczyły w zupełności. Na miejscu byliście niemalże w tej samej minucie, Mizuno nawet widział przez jakiś czas Miyashi'ego idącego przed nim.
- No, dobrze, Shinobi. Chodźcie ze mną. Pan Wagarashi już na was czeka - powiedzieli nic więcej nie wyjaśniając. Dotarliście do domu w typowo japońskim stylu. Tam powitał was starszy facet, miał około czterdziestki.
- Witajcie, Shinobi. Zapewne już wiecie, dlaczego was tu przysłano. Źle się ostatnio dzieje w naszym miasteczku. Obywatele tracą kontrolę i zabijają swoje rodziny, sąsiadów... Nie mam ypojęcia co się dzieje. Najgorsze jest właśnie to, że mordercą z pewnością nie jest jeden człowiek, a wcześniej prawi obywatele miasteczka. Dlatego właśnie potrzebowaliśmy pomocy takich jak wy. Owszem, zatrudnialiśmy i detektywów, ale ci także tracili nad sobą kontrolę i zabijali kolejnych obywateli. Tak więc - dajcie z siebie wszystko. - opowiedział wam mężczyzna, po czym wysłał was na "rozpoznanie".
Nara Yamimaru
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Hoshigaki Chisame » 9 gru 2013, o 19:35

Wejście do miasteczka nie sprawiło żadnego problemu. Dziwne, zważywszy na to co się ostatnio tutaj wyrabia. To znaczy Rekin nadal nie wiedział dokładnie o co chodzi, aczkolwiek domyślał się, że nic dobrego.
- Dzień dobry - Powiedział Hoshigaki do shinobich z Amegakure i do przewodnika. Obaj przyszli kompani wyglądali na starszych, więc nie chciał wyjść na gówniarza bez szacunku. Idąc do człowieka, który miał im coś więcej wyjaśnić odpiął od pasa rybkę i nasypał jej odrobinę pokarmu do torebki w której pływała, a następnie rurką zaczął napowietrzać jej wodę. Bulgotał ostrożnie, by nie zrobić rekinkowi rollercostera. Obserwował uważnie swoich towarzyszy. Jeżeli któryś na niego spojrzał to nie omieszkał pokazać swoich zębów przypominających piłę do metalu w szczerym i serdecznym uśmiechu.
Po dotarciu na miejsce słuchał uważnie co mówi wyjaśniający. Rybka zrobiła się nieruchawa ze względu na niską temperaturę. Przypasał więc woreczek i skupił się na słowach faceta. Gdy skończył Chisame miał do niego pytania. Podniósł więc nieśmiało rękę i czekał, aż zostanie zapytany. Nie chciał wtrącać się, jeżeli ktoś starszy rocznikowo będzie chciał zabrać głos przed nim.
- Czy moglibyśmy zobaczyć... to znaczy porozmawiać z którymś z morderców? Lub przynajmniej zobaczyć ciało? - Starał się być rzeczowy, ale nie miał doświadczenia w takich sprawach. Jeżeli będzie taka możliwość i reszta przystanie, to tak zrobi/zrobią. Jeżeli nie będzie można, lub reszta będzie oponować, to ulegnie ich decyzjom.
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nushiame Miyashi » 10 gru 2013, o 00:48

*Więc jest tutaj więcej shinobi? I ten koleś z kirigakure. Dziwnie wygląda.* Miyashi spoglądał na swojego szefa.
*O czym on mówi? O co może chodzić w takiej sytuacji? To jakieś cholerne duchy czy, ktoś rzuca genjutsu na mieszkańców? Zobaczymy.* Nasz bohater dopiero teraz spojrzał na pozostałych.
- Ach, witajcie. Nie spodziewałem się, że ktoś zostanie tu przysłany poza mną. - rzucił spokojnie. - Właśnie. Co z mordercami. Również chciałbym ich zobaczyć. Chciałbym porozmawiać z nimi i może coś z nich wyciągnąć. Oczywiście nie robiąc im krzywdy. W końcu nie wiadomo czy robili to z premedytacją. - dodał, po chwili. Następnie czekał na odpowiedź ostatniego z shinobi, który przybył do osady. O dziwo również był z amegakure. Mimo mieszkania tam od zawsze i znajomości samego Rokage, Miyashi nie znał go. Chociaż, ame to spora osada. Więc tokubetsu jounin nie musi wszystkich znać.
Nushiame Miyashi
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Shinzō Mizuno » 11 gru 2013, o 11:27

Myślałem że tylko ja idę na tą misje a tu się jeszcze okazuje że razem ze mną sprawe ma rozwiązać dwojga ludzi, z czego jeden z nich był podobny do rybki. Po wysłuchaniu przemowy starszego faceta zastanawiałem się nad tym co to może znaczyć, pomyślał o duchach ale po chwili ta myśl mu wypadła z głowy. Witaj, mógłbym porozmawiać z kimś kto widział to zjawisko, jeżeli ktoś widział a jeżeli nie to chcociaż mógłbym zobaczyć ciało. - powiedziałem desperackim głosem, miałem nadzieje że rozwiąże tą sprawe. Może ci dwaj co są koło mnie będą ze mną zastanawiali się nad tą sprawą.
Shinzō Mizuno
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nara Yamimaru » 11 gru 2013, o 13:04

Burmistrz posłuchał was uważnie przytakując od czasu do czasu.
- Hmm... Chcecie świadków... Musicie jednak wiedzieć, że wszyscy mordercy popełniali samobójstwo po zabiciu kilku osób. Istotnie, jest jednak pewien mężczyzna... Przeżył atak mordercy i jest teraz w tutejszym szpitalu, ale jest w ciężkim stanie. Możecie spróbować z nim porozmawiać, ale nie przemęczajcie go zbyt długo. Wiecie, to jedyny świadek... Ostatni atak miał miejsce wczoraj. Na targ nagle wkroczył mężczyzna, który zaczął mordować mieszkańców. Niestety, nie znam szczegółów, ale jeśli chcecie zobaczyć ciała, to droga wolna. Jeszcze nie wszystkie pogrzeby się odbyły... - opowiadał dalej czterdziestolatek. No to jak - gdzie macie zamiar iść najpierw?
Nara Yamimaru
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Hoshigaki Chisame » 15 gru 2013, o 17:41

Sprawa wydała się Chisame mocno podejrzana. Co to ma być? Sekta jakaś czy ki diabeł? Może sprawcy są łapani w genjutsu i sterowani, albo są szantażowani? Zobaczymy z czasem. W tym momencie jednak Mały Rekin miał do zrobienia kilka rzeczy. On i oczywiście jego kompani.
- Dziękujemy więc. - Odpowiedział grzecznie.
- Proponuję załatwić to po kolei. Sprawdźmy czy zwłoki nam coś, że się tak wyrażę... powiedzą, a następnie możemy złożyć wizytę ocalałemu. Co Wy na to? - zapytał kompanów. Tak tez zrobi jeżeli reszta nie będzie miała nic przeciwko. Taka kolejność wydawała się najbardziej sensowna, ale co ośmiolatek może wiedzieć o prowadzenia dochodzenia w sprawie seryjnych (w pewnym sensie) morderstw?
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nushiame Miyashi » 17 gru 2013, o 16:21

- Miałbym pytanie odnośnie ofiar. Czy te są w jakiś sposób powiązane ze sobą? Mają jakieś cechy wspólne? Czy możemy mówić tutaj o znamionach mordercy seryjnego? Bo i takiej opcji nie można odrzucać. Ktoś może kierować mordercami. Ewentualnie czy sami opracwy mieli coś wspólnego. Oczywiście chciałbym zobaczyć ocalałego. W jakim jest stanie? I co najważniejsze, czy rozmowa z nami nie wpłynie na niego źle? Może lepiej jakby ktoś zmienił swój wygląda i poszedł jako jakiś psychiatra. W końcu widok 3 uzbrojonych ludzi może go przestraszyć. Albo spowodować radość, że ktoś się tym zajmie na poważnie. - skończył chłopiec, po czym ponownie rzucił wzrokiem w podłogę. O dziwo często tak robił. Moze zapuści grzywkę i będzie wyglądał trochę jak mop, ale lepsze to niż ciągle patrzenie się w glebę.

//Wybaczcie panowie tyle zwłoki.
Nushiame Miyashi
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Shinzō Mizuno » 19 gru 2013, o 09:32

Coś mi tu nie pasowało świadek ?? czyżby "morderca" popełnił błąd a może to jest jakiś podstęp. Nie będe się nad tym długo użerał w końcu jest nas trzech i to jeszcze shinobi którzy umieją się obronić...Ja chętnie na początku poszedłbym do świadka ale Kirigakujczyk był pierwszy więc idziemy oglądać zwłoki nie warto byłoby się rozdzielać.
Jestem za, mooże te zwłoki wiele nam wyjaśnią tak więc ruszajmy w drogę - powiedziałem do obydwu shinobi po czym skierowałem głoweę na miasto. I zobaczyłem że jest ono podobne do niektórych \ukrytych wiosek. Ta wielka brama może jest po to by morderca nie uciekł...
Shinzō Mizuno
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nara Yamimaru » 19 gru 2013, o 18:10

Jednogłośnie postanowiliście, że najpierw pójdziecie do ocalałego. W szpitalu jednak zobaczyliście niezłą jatkę. Już od wejścia było słychać przerażone jęki i wrzaski, które najczęściej wydają z siebie prawdziwi mężczyźni podczas szarży. Drzwi frontowe zostały wyrwane z zawiasów. W środku zobaczyliście mężczyznę ze skalpelem, który ciął tych, którzy się zbliżyli do niego na dystans połowy metra. Na szczęście nikt jeszcze nie został ranny. Jedynie pięciu facetów próbowało powstrzymać szaleńca. Na pierwszy rzut oka jest to niezauważalne, ale Miyashi posiadający drugi rzut oka dostrzegł, że ów człowiek ma tęczówki zabarwione na czerwono. To jak, walka na "dobry początek"?
Nara Yamimaru
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Shinzō Mizuno » 19 gru 2013, o 21:25

A tam taka walka to nie walka wystarczy że go zatrzymam. Wyciągnąłem ręce z nićmi który miały oplątać świadka.
Panowie zabierzcie teraz mu ten skalpel może się jeszcze chłopaczyna pociąć - powiedziałem po czym podszedłem do mężczyzny ciągle oplątanego przez moje ręce. Przypatrywałem się mu by zobaczyć coś w nim, coś dziwnego.
Dzień Dobry, chciałbym zadać panu pare pytać w sprawie morderstwa, lepiej odpowiedz bo nie chcem przechodzić do brutalnych metod, tak więc powiedz mi wszystko co wiesz na temat tych zbrodni które w owych czasach się zdarzyły - powiedziałem do świadka patrząc mu prosto w oczy.
Shinzō Mizuno
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nushiame Miyashi » 20 gru 2013, o 20:00

Po dotarciu na miejsce nie mogło być różowo. Tak generalnie w życiu bywa, że nigdy nie będzie dobrze. Dlatego też szpital zamienił się raczej w pole walki. Miyashi spogląda na dziwnego jegomościa, którego próbuje zatrzymać grupa ludzi. Jednak skoro Mizuno jako pierwszy podejmuje działanie, nie ma sensu, aby nasz użytkownik Rinnegana robił cokolwiek.
Rzecz jasna jest gotowy do wykonania techniki Shinra Tensei. Po co? Ano jeżeli Mizuno nie uda się go złapać, Miyashi używa swojej techniki aby rzucić rywalem o ścianę. Po czymś takim wcześniej wymieniony Mizuno będzie mógł go złapać. Raczej. Chociaż taki jest plan.
No i o co chodzi z tymi oczyma? Miyashi też ma dziwne oczy. Moze coś ich łączy? Jakiś zaginiony brat, czy coś?

Nazwa: Shinra Tensei [神羅天征] (Heavenly Subjugation of the Omnipresent God)
Typ: Kekkei Genkai, Ninjutsu, Dōjutsu
Pieczęci: Brak
Chakra: Standardowy zależny od poziomu efektu
Opis: Technika służąca do odpychania od siebie przedmiotów, ludzi, a nawet technik. Przy jej użyciu można oddalić od siebie zagrożenie ze strony Ninjutsu oraz Taijutsu. Ograniczeniami tejże techniki są jedynie posiadane umiejętności oraz ilość chakry. Shinra Tensei może być również wykorzystywane na większą skalę jako broń masowego rażenia. Użycie jej jednak w takim celu wiąże się ze skróceniem życia. Shinry Tensei nie można używać częściej niż co 5 sekund.
Specjalne: Poziom efektu:
B - Technika potrafi odepchnąć człowieka lub inny obiekt dosyć niewielki na odległość 25 metrów.
A - Technika ta może odepchnąć całe tłumy i budynki na odległość 100 metrów.
S - Technika może praktycznie zniszczyć większą część ukrytej wioski. Koszt jednak jest podwójny dla rangi S. Użycie techniki w takiej skali skraca życie o 3 lata zakładając, że shinobi mógłby dożyć 100 lat. Przez najbliższe 5 minut nie można wykonać Shinry Tensei.
Nushiame Miyashi
 

Następna strona

Powrót do Tetsu no Kuni - Kraj Żelaza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników