Niewielkie Miasteczko Rokubu

Kraj Żelaza jest jedną z największych potęg tej części świata. Ze względu na ich siłę oraz odmienną kulturę kraje shinobi postanowiły odseparować się od tej krainy i nie podejmować działań militarnych ani politycznych związanych z Tetsu no Kuni. Kraj ten nie posiada shinobi, zamiast tego siłą militarną kraju są samurajowie. Dowodzi nimi Generał, lider stacjonujący wraz z armią w górach Sanrō, które utożsamiane są z tą krainą.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Hoshigaki Chisame » 20 gru 2013, o 22:42

Mały Reki ruszył z kompanami do szpitala gdzie mieli spotkać ocalałego. Nie mogło jednak pójść zbyt gładko. Co prawda chłopak spodziewał się przeszkód, ale nie aż takich. Z wściekłego, wręcz oszalałego człowieka nic nie będzie. Gdy wkroczyli do środka wariat wymachiwał skalpelem. Ręka niebieskiego dzieciaka mimowolnie powędrowała do miecza, ale widząc, ze reszta poradziła sobie w ten ciekawy sposób wróciła na swoje miejsce. Chłopiec stał trochę zdezorientowany. Wydarzenia jakich będzie świadkiem mogą wpłynąć na jego młodą i dopiero kształcącą się psychikę. Zdziwiło go jednak podejście Mizuno. Czy szaleniec odpowie na tak spokojnie zadane pytania. Chisame miał poważne wątpliwości, ale tamten wyglądał na pewnego siebie. Zobaczymy, właściwie nic nie chciał dodawać. Gdyby facet się uspokoił podchodzi bliżej by wysłuchać jego opowieści.
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nara Yamimaru » 21 gru 2013, o 00:09

Nici co prawda wystrzeliły w kierunku szaleńca, ale ten łatwo ich uniknął, ponieważ nie były zbyt szybkie, w odróżnieniu od mężczyzny. Dobrze, że Miyashi się na to przygotował - ciało, które jeszcze wykrzywione po uniku było niemalże bezwładne, dlatego poleciało prosto na ścianę. Usłyszeliście chrupnięcie znajome większości Ninja - facetowi złamano jakąś kość. To nic - tyle na pewno przeżyje. Leżał jednak nieprzytomny lub półprzytomny na podłodze. Może wam się uda ocucić? Wasz ruch, Shinobi.
Nara Yamimaru
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Hoshigaki Chisame » 22 gru 2013, o 20:24

Chisame z zafascynowaniem obserwował zdolności starszych shinobi z Ame. Posiadali naprawdę imponujące techniki. Teraz mógł poznać ich próbkę. Dobrze, że przyszło mu z nimi współpracować, a nie walczyć, bo inaczej byłby w naprawdę kiepskiej sytuacji. Nie zmienia to faktu, że chłopak postanowił sobie pracować jeszcze ciężej, by nadrobić swoje zaległości. Co do działania, bo one poza myślami również są ważne, to jeżeli personel szpitala doprowadzi faceta do stanu używalności, czyli takiego, w którym można będzie mu zadać jakieś pytania, zaczeka i wypyta go o to, co mieli zamiar zapytać, a jeżeli nie to proponuje sprawdzenie zwłok i udanie się na mały rekonesans po mieście.
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nushiame Miyashi » 23 gru 2013, o 21:35

Udało się. Miyashi rzucil obłąkanym jegomościem. Pojawi się jednak problem. Uderzenie było mocne, co spowodowało złamanie jakiejś kości. Niby dobra decyzja, a tu takie konsekwencje.
*Mam nadzieję, że go nie zabiłem. * chłopiec postanowił wezwać fachową pomoc. Temu rozejrzał się w poszukiwaniu personelu. Pan doktór, pielęgniarka czy inna wyspecjalizowana pomoc powinna byc ok.
- Trzymaj go. - rzucił do Mizuno. Następnie postanowił ciut odejść żeby znalezc personel.
Nushiame Miyashi
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nara Yamimaru » 27 gru 2013, o 20:36

//Pyk, Mizuno znika//

Facet, jak się okazało, miał tylko złamaną rękę. Na pewno z tego wyjdzie. Miyashi rzucił ciało Mizuno, a ten złapał je i zemdlał pod ciężarem skalpelowicza. No nic, sami będziecie musieli go unieść. Po chwili przybyła pielęgniarka, która odratowała mężczyznę, marudząc przy tym, że prawie została zabita, a teraz musi go ratować. Po trzydziestu minutach mężczyzna obudził się i okazało się, że jego oczy nadal nie zmieniły barwy. Wyrwał się z łóżka i zaczął czegoś poszukiwać. Najwyraźniej próbował też uciec z sali. Jego oczy wyglądały jak ślepia zwierzyny zapędzonej w kozi róg.
Nara Yamimaru
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nushiame Miyashi » 30 gru 2013, o 16:28

*Co to bylo? Jego oczy, to nie było normalne...* Chłopiec nie wiedział co o tym myśleć. W końcu te oczy. To nie było normalne. Jednak nie ma na to czasu.
- Co z nimi? - zapytał wskazując najpierw na Mizuno, potem na szaleńca. Więc został nasz bohater i dziwny koleś z kiri. To nie było zbyt korzystne. W końcu wieść o Rinneganie na pewno zaciekawi władze wioski deszczu.
*Mam nadzieję, że nie zobaczy moich oczu. To by nie było korzystne dla Amegakure.*
- Widziałeś oczy szaleńca? Były czerwone. Coś tu nie pasuje. Może to jakaś forma kontroli. - rzekł do Chisame spokojnie. Teraz musieli współpracować. Zadanie to zadanie, trzeba je wykonać.
Nushiame Miyashi
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Hoshigaki Chisame » 31 gru 2013, o 23:07

Chisame to wszystko wydawało się co raz bardziej podejrzane. Nie wiedział gdzie się tutaj zaczepić, co próbować badać. Ta dziwna przypadłość... Uznał, że z faceta nie da się nic wyciągnąć, a Mizuno powinien raczej pozostać w szpitalu. Pozostali już tylko we dwóch. On i chłopaka z Amegakure. Facet jest albo jest jakoś kontrolowany, albo ma coś nie tak pod kopuła od trucizny czy coś podobnego.
- Też tak sądzę, ale jeżeli przelanie chakry nic nie da, to będziemy musieli szukać innego punktu zaczepienia. - Chisame spróbował przelać na niego swoją chakrę, by sprawdzić czy to nie genjutsu. Jeżeli to nie pomoże, to będą w kropce. Zaproponuje wtedy by udać się na oględziny ciała. Najprawdopodobniej skończy się jednak wyjściem na ulice i szukaniem na oślep, gdyż sprawa wydaje się bardzo ciężka do rozszyfrowania.
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nara Yamimaru » 1 sty 2014, o 21:01

Chisame wpadł na pomysł przelania Chakry na mężczyznę. Skutek był bardzo niespodziewany - Oczy z czerwonych momentalnie przemieniły się w białe. Pozostały same białka. Mężczyzna już się nie ruszał. W jego ciele jednak nic się nie zmieniło. Najzwyczajniej odjechał po przelaniu Chakry. Mizuno zaś został w szpitalu, gdzie będzie miał profesjonalną opiekę medyczną. Z kolei do młodych Ninja podszedł facet w białym kitlu.
- To ten ocalały? Przepraszam, ale musimy go przenieść do laboratorium. Och, jest martwy? Cóż, to ułatwi sprawę... - zadumał się coś notując, po czym zaraz za nim pojawiło się dwóch mężczyzn, którzy wywieźli łóżko szpitalne.
Nara Yamimaru
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Hoshigaki Chisame » 3 sty 2014, o 18:39

Wydarzenie rzuciło odrobinę światła na sprawę. Nie zbliżyło chłopaków ani odrobinę do rozwiązania, ale mechanizm całego szaleństwa nie był już zupełną tajemnicą.
- Miyashi-kun, to musi być genjutsu. Na dodatek przy uwolnieniu osoba złapana w nie umiera... To jest straszne! - Hoshigaki był wrażliwym na krzywdę ludzką dzieciakiem i bardzo martwiło go, że nie będzie można pomóc osobom, które już zostały dotknięte tą straszną techniką.
- W takim wypadku nie ma chyba sensu sprawdzać ciał. - Zwrócił się do personelu medycznego - w razie gdybyście coś niepokojącego znaleźli w czasie sekcji, zawiadomcie nas wywieszając na północnej części szpitala prześcieradło z wyszytym znakiem "X". - Chłopak starał się być pewny siebie. To wydawało się głupie i infantylne, ale dzięki temu łańcuch przekazu informacji był najkrótszy i zmniejszało to prawdopodobieństwo dotarcia wiedzy do niepożądanych uszu. Mały Rekin ściszył głos i podszedł do Miyashiego. Mówił tak, by tylko on słyszał:
- Nie przychodzi mi do głowy nic innego, jak tylko nocny patrol w przebraniu. Masz jakiś pomysł dający lepsze szanse na pozytywne rozwiązanie? - Chisame był otwarty na propozycje.
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nushiame Miyashi » 16 sty 2014, o 20:54

- Ta sprawa śmierdzi. Najważniejsze to zostać razem. Chociaż nasza dwójka. - chłopiec przypomniał sobie o ostatnim z towarzyszy. - Wiemy już z czym walczymy, teraz przydałoby sie wiedzieć coś o sobie. Jestem Miyashi i ozywam głównie technik Ninjutsu oraz Fuuton. Ciekawe czy znaleźli coś ciekawego podczas sekcji zwłok. - dodał, po czym spojrzał na jednego z lekarzy. - Co z sekcją, wykonywaliście na pewno. Było tam coś niepokojącego? Czy ktoś znalazł w ciele coś wspólnego? - następnie odwrócił się znowu w stronę towarzysza. - Możemy spróbować, zawsze to jakaś droga. Lepsza nić nic. Chociaż musimy na siebie uważać. Nie wiadomo jak ta technika zadziała na nas. - skończył.
Nushiame Miyashi
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nara Yamimaru » 17 sty 2014, o 23:11

Wpierw pracownicy szpitala wysłuchali Miyashi'ego.
- Owszem, wykonaliśmy sekcję większości ofiar mordercy. Było wśród nich wspólne to, że każdy został zabity ostrzem. W większości były to ostrza katany. Poza tym, cięcia były precyzyjne, nie jakieś chlastanie obłąkanego, a profesjonalne ciosy trafiające w punkty witalne. - opowiadał wysoki, brodaty jegomość w okularach. Następnie wysłuchawszy Chisame zaśmiał się tak, jak to zwykle robią ludzie uważający się za dorosłych podczas słuchania dużo młodszych od siebie. - No dobrze, dobrze. Prześcieradło ze znakiem 'X'... Myślę, że da się załatwić. - następnie Shinobi ruszyli na rozpoznanie. Na ciemnych uliczkach miasteczka wszystko wydawało się być tajemnicze. Niektóre latarnie nie dawały światła, jedynie migały, jakby były wadliwe. Niedaleko usłyszeliście przeraźliwy, agonalny krzyk kobiety...
Nara Yamimaru
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nushiame Miyashi » 17 sty 2014, o 23:59

- To dziwne, że trafiali w punkty witalne skoro to byli zwykli mieszkańcy. W końcu chyba nikt nie szkolił się na szermierza. - rzucił spokojnie chłopiec. Następnie dwójka shinobi ruszyła na rozpoznanie.
- Słyszałeś? Biegiem! - zapytał jakby dla upewnienia się. Następnie postanowił ruszyć jako pierwszy w stronę źródła dźwięku. - Lepiej jak nie wbiegniemy tam razem. Obierz jakąś inną drogę, a potem zaczekaj. Ja wyjdę jako pierwszy żeby sprawdzić co się dzieje, i jeżeli trzeba pomóc tej kobiecie. Ty sprawdź czy nie ma nikogo ukrytego. Jakoś musi kontrolować tych ludzi, jakoś musi ich do tej kontroli zmuszać. A pewnie najbardziej prawdopodobną opcją jest jakaś forma zbliżenia się. W końcu musi przelać do ofiary część swojej chakry. Chociaż tak mi się wydaje. - skończył chłopiec biegnąć w stronę kobiecego głosu.
Nushiame Miyashi
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Hoshigaki Chisame » 18 sty 2014, o 14:57

Sytuacja uspokoiła się. Przynajmniej na moment. Pytanie Miyashiego i chęć zapoznania się z umiejętnościami ucieszyły chłopaka. Było to konieczne by mogli jakoś współpracować.
- Ja walczę kataną - potrząsnął mieczem zawieszonym na plecach - i posługuję się Suitonem. To drugie wychodzi mi szczególnie dobrze. - uśmiechnął się. - No i wyczuwam chakrę. W tym teś jestem dobry. - Następnie wysłuchał starszego kolesia. Wszystko zostało ustalone, gdy nagle usłyszeli krzyk kobiety. Chłopak z Ame w biegu objaśnił swój plan. Był bardzo dobry i pozwalał wykorzystać umiejętności Chisame. Natychmiast w biegu złożył pieczęć tygrysa by zwiększyć zasięg swoich zdolności sensorycznych do 350 metrów. W jego umyśle pojawiła się swego rodzaju mapa. Znał chakrę Miyashiego i wiedział gdzie będzie się on znajdował. Będzie mógł w pewien sposób "przyjrzeć się" chakrze kobiety, a także przeskanować otoczenie w poszukiwaniu śladów użycia technik lub posiadacza większej lub charakterystycznej chakry. W końcu nie była to wioska shinobi i poza trzema przybyszami nie powinno tutaj być nikogo więcej, więc rozpoznanie może się udać. Skręcił w pierwszą alejkę po drodze i wybiegł na budynek. Gdy kogoś wyczuje będzie mógł szybko podjąć pościg i zawiadomić Miyashiego, a także wesprzeć w razie problemów.
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Nara Yamimaru » 19 sty 2014, o 21:27

Po chwili Chisame nie wyczuwał Chakry krzyczącej osoby. Czuł jednak uciekających od jakiegoś innego źródła. Było zakłócone przez Genjutsu. Pobiegliście w stronę budynku, okazał się on być magazynem na herbatniki. Przed wejściem barczysty mężczyzna z kataną w biegu wypruł zawartość brzucha jednemu z rozpaczliwie uciekających. Niemiły widok, ale na szczęście nie masakryczny. Cięcie miało zabić, a nie być spektakularne. Chisame dostrzegł, że katana bardzo dobrze wyglądała. Miała Zdobioną rękojeść, a na górnej części ostrza widniały srebrne zdobienia. Facet wyglądał na poczciwinę, w jego oczach widzieliście jedynie rozpacz i... czerwień.
Nara Yamimaru
 

Re: Niewielkie Miasteczko Rokubu

Postprzez Hoshigaki Chisame » 20 sty 2014, o 01:41

Chisame nadal skupiał się na poszukiwaniu większej chakry, należącej do kogoś wyszkolonego. Musiała taka być w pobliżu, chyba że ganjutsu było jakieś niespotykane jeżeli chodzi o zasięg. Świat shinobi krył wiele tajemnic, więc wszystko mogło się zdarzyć. Jeżeli Chisame wykryje źródło chakry potencjalnego użytkownika genjutsu to ruszy za nim w pościg informując Miyashiego, by tamten miał szansę pobiec z nim. Jeżeli nie skupi się na kolejnej ofierze techniki. Może ta nie umrze po uwolnieniu? Taką przynajmneij maił nadzieję Chisame. Zaatakuje z dachu swoim rekinim pociskiem by otworzyć szansę do ataku Miyashiemu. Raczej chodziło o ogłuszenie człowieka, nie o zabicie.

Rekini pocisk: viewtopic.php?p=5936#p5936
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tetsu no Kuni - Kraj Żelaza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników