Plac treningowy numer 4

Tereny lasów sąsiadujących z Konohagakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Akimichi Chou » 2 wrz 2017, o 23:05

Odrzuciło chłopaka na dobrych paręnaście metrów, ale to nie spowodowało utraty jego entuzjazmu. Od razu się ogarnął i poszedł w jej stronę tak szybko, że z jej perspektywy wyglądało jakby się potknął. Zmniejszyła się nadal gotowa co odparowania ataku czy jakiegokolwiek zareagowania, ale kiedy nie podnosił się przez chwilę, doskoczyła do niego. Wzięła po drodze młot.
No dziś było naprawdę nieźle! Chyba nie było sytuacji, w której atakowałbyś na oślep. Dobrze wykorzystana boja wielkość. Sama dowiedziałam się o słabym punkcie. Musze go jakoś zniwelować. Wyobraź sobie, że nikt jeszcze nigdy nie chciał walczyć z gigantem wchodząc po nim. Skoro uważasz, że potrzebna jest ci jeszcze jedna próba, to jasne, możemy spróbować jeszcze jutro. podała mu rękę, by mógł wstać. Nieźle cię to wykańcza. W walce na misji lepiej nie dopuścić do tego, bo na koniec stajesz się łatwym celem. Możesz kontrolować to uwalnianie pieczęci? W sensie, żeby wyjść w dowolnym momencie czy już jak aktywujesz to trzyma się to tak długo aż nie stracisz wszystkich sił?
Tutaj, aby utrzymać się w tym samym miejscu, trzeba biec ile sił Obrazek
 
Posty: 905
Dołączył(a): 17 lip 2015, o 01:24
Ranga: Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Arashi Keizo » 3 wrz 2017, o 18:17

Chłopak wstał, dziękując za pomoc skinięciem głową. Był zadowolony z tego, że udało mu się odnaleźć słaby punkt jutsu powiększającego Chou - choć może po prostu nikt nigdy nie był na tyle szalony, by wybierać się na przechadzkę po plecach olbrzymki. Spojrzał na dziewczynę i zmarszczył brwi, przypominając coś sobie.
- Może to tylko dlatego, że dopiero się uczę nad sobą panować. Kiedy użyłem jej pierwszy raz... emm... trwało to całkiem długo, aż nie uciekłem, a potem... em... obudziłem się w wiosce - powiedział, dziękując potem jeszcze raz za wspólny trening i wybierając się z powrotem do swojej dzielnicy. Czuł się tak, jakby przeszedł w trybie ekspresowym wszystkie stadia jakiejś wyjątkowo nieprzyjemnej grypy.
Następnego dnia chłopak znów pojawił się na placu treningowym. Usiadł nad brzegiem potoku i zaczął się nad czymś zastanawiać. Kiedy zobaczył kunoichi, od razu powstał i po krótkim powitaniu zapytał jej:
- Całkiem o tym zapomniałem. To Ty złapałaś wtedy na arenie egzaminu to wielkie coś, co spadało z nieba?
Winning Theme | 'Not giving up!' Theme | Love Theme | Losing Theme | Battle Theme | 'Gonna find you' Theme | Training Theme | Danger Theme | Hell Theme | Tranquil Theme | Sad Theme | Training Theme II | Kenjutsu Theme | Night Theme | Po prostu lubię tą piosenkę Theme | Serwus Theme | Cooking Theme | Akatsuki Theme | Running Theme | Summer Theme |
Elite Theme
Spoiler:

Obrazek

Obrazek

Cursed Seal of Storm
Spoiler:
 
Posty: 1720
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 19:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Akimichi Chou » 4 wrz 2017, o 10:10

Cała ta pieczęć naprawdę przypominała szał bitewny w jaki ona wpadała kiedy się mocno zezłościła. Pamięta pierwsze razy. To uczucie, które przepełniło ją, a następnie zanik. Ciemność i obudzenie się gdy wszystko jest rozwalone. Popatrzyła na niego niejako z empatią, bo wiedziała jak to jest. Właściwie nigdy nie próbowała okiełznać tej złości. Nawet nie podejrzewała, że można ją w jakiś sposób kontrolować.
Mam nadzieję, że nie narobiłeś sobie chociaż przez to jakiś problemów. ogarnęli się i po chwili rozeszli się do domów. W domu znów zjadła kolejną porcję jak dla wojska, a potem cały dzień się obijała i odpoczywała. Przerywając to tylko jedzeniem, oczywiście. Kolejnego dnia spotkali się znów w tym samym miejscu, mniej więcej o tej samej godzinie.
No to rzeczywiście byłam ja. Stawałeś wtedy do egzaminu?
Tutaj, aby utrzymać się w tym samym miejscu, trzeba biec ile sił Obrazek
 
Posty: 905
Dołączył(a): 17 lip 2015, o 01:24
Ranga: Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Arashi Keizo » 4 wrz 2017, o 23:28

Keizo pokiwał głową. Nie dziwił się zresztą, że Chou nie pamiętała jego występu na arenie - większość czasu spędził w chmurze dymu, tylko po to żeby zostać następnie oślepionym, osamotnionym przez poddanie się Kamioki i na końcu wygrać rzutem na taśmem, niejako kopiując zagranie z notką świetlną chuninki z którą walczył.
- Jakoś się udało zdać - mruknął jeszcze, przypominając sobie przedwczesne przerwanie egzaminu, po czym zapytał - Zaczynamy?
Chłopak odszedł kilka kroków i skupił się, tak jak poprzedniego dnia. Zalała go fala gorąca, jednak ustąpiła po krótkim czasie - tak szybko, że chunin nawet sam nie wiedział kiedy. Arashi wyprostował się i westchnął, stukając prawą dłonią w lewy rękaw jak w zepsute radio czy inne urządzenie.
- Chyba coś się popsuło - powiedział do Akimichi, zupełnie nieświadomy tego że na jego twarzy już pojawiły się białe tatuaże. Keizo tylko przez przypadek podwinął rękaw, dzięki czemu zobaczył że pieczęć była już aktywowana.
Co? - przemknęło przez głowę chłopaka, który niezupełnie wiedząc co ma robić zerknął na Chou i zmarszczył brwi.
- Ale to... em... to już działa?



Kajdany wisiały smętnie na ścianie. Chłopak uwolnił się z nich niedługo po ostatnim wyjściu zakapturzonego mężczyzny, rozcierając teraz obolałe nadgarstki. Miecz przy jego pasie był oczyszczony z rdzy, a woda z miski albo została wypita, albo użyta do doprowadzenia się do porządku. Kiedy jego przeciwnik znów się zmaterializował, Arashi czekał na niego - tym razem wypoczęty i gotowy.
Winning Theme | 'Not giving up!' Theme | Love Theme | Losing Theme | Battle Theme | 'Gonna find you' Theme | Training Theme | Danger Theme | Hell Theme | Tranquil Theme | Sad Theme | Training Theme II | Kenjutsu Theme | Night Theme | Po prostu lubię tą piosenkę Theme | Serwus Theme | Cooking Theme | Akatsuki Theme | Running Theme | Summer Theme |
Elite Theme
Spoiler:

Obrazek

Obrazek

Cursed Seal of Storm
Spoiler:
 
Posty: 1720
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 19:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Akimichi Chou » 5 wrz 2017, o 17:55

Ach, coś rzeczywiście pamiętam. Chmura dymu czy mgły skutecznie zasłoniła mi oglądanie waszej walki, ale wiem jak to jest podczas egzaminu. Wszystko albo nic. powiedziała. Nawiedziło ją nostalgiczne uczucie. Ona swoją walkę podczas egzaminu przegrała. Walczyła z chłopakiem, który posługiwał się fletem i przez to unieruchamiał przeciwników. Nienawidziła genjutsu, ale tamto wspomnienie jedynie potęgowało to uczucie. Chłopak od razu chciał zacząć. Nie chciał marnować ani chwili więc od razu pokrył się pieczęcią. Nie był tego do końca świadomy, bo oglądanie jego zakłopotania w stanie pełnej kontroli było czymś naprawdę zabawnym.
Mówiłam ci wczoraj, że panujesz już nad sobą. zaśmiała się. To co, nadal chcesz zaczynać jakiś sparing? uśmiechnęła się, a potem kucnęła natychmiast i obniżyła ziemię pod chłopakiem. Razem z nim oczywiście. Chciała sprawdzić czy w niekontrolowanych do końca warunkach nadal będzie taki opanowany. Czy nie złamie się i nie podda szałowi. Zaraz potem przywołała falę błota, która nalewała się do dziury, mając złapać chłopaka w pułapkę.

10 000 - 100 - 100 = 9800
Spoiler:
Tutaj, aby utrzymać się w tym samym miejscu, trzeba biec ile sił Obrazek
 
Posty: 905
Dołączył(a): 17 lip 2015, o 01:24
Ranga: Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Arashi Keizo » 6 wrz 2017, o 23:23

Błoto? Jego przeciwniczka widocznie bardzo lubiła używanie tego żywiołu - pokazała mu już bowiem kilka jutsu Dotonu. Chłopak odbiegł jak najdalej, docierając do przeciwległej ściany, po czym zaczął się po niej wspinać, jednocześnie tworząc przed sobą elektryczną tarczę - miała ona powstrzymać go przed lecącym w jego stronę błotem.
Kiedy - jeśli w ogóle - udało mu się wydostać na powierzchnię, odwrócił się i wystrzelił tarczę w Akimichi. Nie łudził się jednak że taki atak okaże się skuteczny, była przecież niewiele wolniejsza od niego podczas aktywacji pieczęci. Potrzebował lepszej dywersji - złożył więc kilka pieczęci i wypełnił obniżony teren stworzony przez Chou chmurą łatwopalnego gazu, do którego wrzucił notkę wybuchową, samemu odskakując na pełnej szybkości na kilkanaście metrów i aktywując ją, wywołując ogromny wybuch, który zapewne zmieni krajobraz niewielkiego placyku jeszcze bardziej niż niedawny trening siłowy Akimichi.

Spoiler:
Winning Theme | 'Not giving up!' Theme | Love Theme | Losing Theme | Battle Theme | 'Gonna find you' Theme | Training Theme | Danger Theme | Hell Theme | Tranquil Theme | Sad Theme | Training Theme II | Kenjutsu Theme | Night Theme | Po prostu lubię tą piosenkę Theme | Serwus Theme | Cooking Theme | Akatsuki Theme | Running Theme | Summer Theme |
Elite Theme
Spoiler:

Obrazek

Obrazek

Cursed Seal of Storm
Spoiler:
 
Posty: 1720
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 19:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Akimichi Chou » 7 wrz 2017, o 00:00

Wydostał się z pułapki jednocześnie wykonując kolejne techniki. W jej stronę leciała z jednej strony tarcza, a z drugiej zaraz wybuchnąć miał dół, który sama obniżyła. Jego nagła ucieczka z miejsca oraz notka mówiły same za siebie. Natychmiast odskoczyła też od dołu. Zauważyła ciekawą rzecz. Chłopak zdawał się ciągle świadomy swoich czynów, dlatego chciała jeszcze bardziej go przycisnąć. Złożyła pieczęci do techniki powietrznej. Chciała zalać go salwą technik, żeby zobaczyć jak zareaguje pod presją. Czasu nie miał wiele między kolejnymi technikami, ale z jego szybkością, zapewne będzie do uniknięcia. Nie posiadał dotonu, ale raiton i katon, co mogło przysporzyć mu małych problemów, ale była pewna, że poradzi sobie sztandarowo. Na sam koniec powiększyła się i młotem uderzyła o ziemię, rozrywając ją na strzępki. Młot po serii technik miała w dole, a sama oddychała ciężko, łapiąc oddech jakby oddychała w jakimś bardzo gęstym gazie.

9800 - 200 - 250 - 1000 = 8350
Spoiler:
Tutaj, aby utrzymać się w tym samym miejscu, trzeba biec ile sił Obrazek
 
Posty: 905
Dołączył(a): 17 lip 2015, o 01:24
Ranga: Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Arashi Keizo » 7 wrz 2017, o 19:25

Technik Futonu Keizo uniknął - ledwo - jednak na trzęsienie ziemi nie był przygotowany. Do tego tak potężne, był pewien że poczuto je nawet za murami wioski. Miał na głowie jednak coś innego, a mianowicie własne przetrwanie. Przeskakując z jednego kawału ziemi na kolejny, starając się zostać mniej więcej cały czas "na powierzchni" - o ile coś takiego jeszcze istniało - postanowił oddalić się jak najbardziej od epicentrum, nie zamierzał przecież zostać zasypanym przez Chou. Nie obyło się jednak bez kilku, a może raczej kilkunastu stłuczeń, zadrapań i siniaków. Na szczęście zasięg techniki (w końcu 12 czy 40? xD) nie był tak duży, dlatego po wyskoczeniu dziewczyna ciągle była w jego zasięgu. Chłopak nie miał jednak ochoty na kontynuowanie walki - kobieta, nie dość że znów była olbrzymia, to była na tyle silna, iż każdy jej cios powodował pękanie powierzchni ziemi. Keizo wolał nie ryzykować tego, że kolejne uderzenie go trafi - a do tego jego kolana prawie że biły jedno o drugie, nie tyle ze zmęczenia, ile raczej z wrażenia.
Chunin odetchnął głęboko, machając do dziewczyny i dając jej znać że już koniec. Zerknął na rękę - pieczęć zaczęła ustępować dokładnie wtedy, kiedy chciał. Jednak nawet takie "opanowanie" tego znamienia nie oznaczało, iż po zakończeniu jego działania Arashi nie był zmęczony jak po przebiegnięciu dwadzieścia razy dookoła Konohy.
Usiadł na ziemi i uśmiechnął się do Akimichi:
- Wielkie dzięki, psze... ekhm, Chou.



Mężczyzna w kapturze syczał raz za razem, kiedy wakizashi chłopaka rozcinało to rękawy jego szaty, to powietrze niedaleko jego korpusu. Tego dnia był on wyraźnie w odwrocie - spod kaptura błyszczały w stronę Keizo pełne nienawiści, jasnoniebieskie oczy. W końcu Arashi był na pozycji, z której mógł zadać ostateczny cios, przebijając klatkę piersiową swojego oponenta na wylot. Zanim jednak mu się to udało, mężczyzna się rozpłynął, a razem z nim miecz, kajdany i cała cela. Wszystko się skończyło.
Winning Theme | 'Not giving up!' Theme | Love Theme | Losing Theme | Battle Theme | 'Gonna find you' Theme | Training Theme | Danger Theme | Hell Theme | Tranquil Theme | Sad Theme | Training Theme II | Kenjutsu Theme | Night Theme | Po prostu lubię tą piosenkę Theme | Serwus Theme | Cooking Theme | Akatsuki Theme | Running Theme | Summer Theme |
Elite Theme
Spoiler:

Obrazek

Obrazek

Cursed Seal of Storm
Spoiler:
 
Posty: 1720
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 19:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Akimichi Chou » 7 wrz 2017, o 19:32

Pomniejszyła się, kiedy zobaczyła znaki Keizo, by skończyć. Chyba rzeczywiście przesadziła, ale jakoś nie mogła się powstrzymać. Ziemia na polu była doszczętnie poniszczona. Długo minie zanim znów odrośnie tu trawa, a grunt się ustabilizuje. Chyba, żeby przeturlała się parę razy po niej, gdy będzie powiększona. Nie miała ochoty się brudzić jednak. Przeskakując z wyrwy na wyrwę dostała się do chłopaka. Sam usiadł ze zmęczenia. Mimo kontroli naprawdę go to męczyło.
No nieźle! Pomyśleć, że dwa dni temu szalałeś tu jak dzikus... Nie do wiary. przysiadła się obok niego, a młot odłożyła obok. Jak już to kontrolujesz, to co teraz? Przydałoby się wypróbować to w prawdziwej walce. popatrzyła na niego, a potem przeniosła wzrok na pole. Naprawdę roznieśli je już do końca. Niemalże jak po technice trzęsienia ziemi albo gorzej. Gorzej. Zjadłabym coś... Ciągle chce mi się jeść po tej technice...
Tutaj, aby utrzymać się w tym samym miejscu, trzeba biec ile sił Obrazek
 
Posty: 905
Dołączył(a): 17 lip 2015, o 01:24
Ranga: Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Arashi Keizo » 7 wrz 2017, o 19:59

Chłopak pokiwał głową, nie wiedział jednak czy w prawdziwej, "nietreningowej" walce też będzie szło mu tak dobrze, szczególnie że wtedy walczy się zwykle na śmierć i życie.
- Pewnie zaczekam na jakieś zlecenie od wioski - powiedział, odchylając się do tyłu i opierając na dłoniach - W końcu dali mi już jakieś trzy czy cztery dni urlopu, a to już całkiem długo - dodał jeszcze z uśmiechem, patrząc w górę, na błękitne niebo zupełnie niezainteresowane tym, że ziemia pod nim niedawno przeszła trzęsienie, wyrywające do góry ogromne kawały gruntu - a wszystko to spowodowane przez jedną kunoichi, chcącą sprawdzić umiejętności chunina.
- Jeszcze raz, wielkie dzięki - powiedział chłopak, wstając i otrzepując spodnie. Czuł, że powinien wrócić do domu, do swojego łóżka - w końcu po takiej dawce treningu przez kilka dni będzie spał zapewne przez całą dobę, a nie chciał być niewyspany na jakiejś misji, która być może czeka już na potwierdzeniu na biurku któregoś z radnych czy nawet kage. Pożegnał się z Akimichi - czuł się trochę dziwnie, zwracając się do niej jak do któregoś ze swoich znajomych chuninów - po czym ruszył w stronę niewielkiej dzielnicy Arashich.

z/t

/dzieki, Chou C:
Winning Theme | 'Not giving up!' Theme | Love Theme | Losing Theme | Battle Theme | 'Gonna find you' Theme | Training Theme | Danger Theme | Hell Theme | Tranquil Theme | Sad Theme | Training Theme II | Kenjutsu Theme | Night Theme | Po prostu lubię tą piosenkę Theme | Serwus Theme | Cooking Theme | Akatsuki Theme | Running Theme | Summer Theme |
Elite Theme
Spoiler:

Obrazek

Obrazek

Cursed Seal of Storm
Spoiler:
 
Posty: 1720
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 19:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Akimichi Chou » 10 wrz 2017, o 20:58

Odprowadziła chłopaka do głównych ulic wioski, po czym skierowała się do biblioteki. Był to czas kolejnych treningów. To, ze nie dostała przydziału do misji nie znaczyło, że mogła się obijać. Od razu przeszła się na dział technik elementarnych. Najpierw wertowała zwoje ziemne w poszukiwaniu użytecznych, a następnie powietrzne techniki. Wybrała kilka, a następnie wróciła na pole. Bibliotekarkom oczywiście obiecała że odda je najszybciej jak będzie mogła. Znały ją bowiem, więc nie okazywały zbytniej obawy.
Na pooczątek pójdą dwie proste techniki ziemne. Pierwsza dotyczyła zamiany ciałami z błotem w razie pochwycenia przez wroga. Przeniosła się bliżej wody, gdzie błota było pod dostatkiem, a następnie wykonała szereg pieczęci. Nic. Jak miała sprawdzić czy działa jak nie mogła sama się schwytać bez nikogo... Właśnie! bez nikogo! Stworzyła ziemnego klona, a następnie ten ją pętał. Oryginalna Chou starała się z niego wykaraskać. Oczywiście mogła to zrobić za pomocą swojej nieludzkiej siły, ale nie o to chodziło. Kilka prób i wszystko wyszło jak się tego spodziewała. Jako że technika zabierała bardzo mało chakry postanowiła opanować ją do perfekcji, a klon mógł co próbę starać się ją uwięzić mocniejszymi technikami. Klon najwyraźniej się bardzo zmęczył, bo po którejś próbie znikł. Zapewne z braku chakry.

Stworzyła kolejnego klona, którego zadaniem było tym razem stanie i pozwalanie na łapanie się w technikę. Technika, której się uczyła była zdecydowanie zabawna. Chyba tylko z tego powodu ją wzięła. Chciała zobaczyć minę niektórych osób jeśliby ją złapała w nią. Oczywiście taka osoba nie mogłaby umieć dotonu, bo z łatwością się z tego wyplącze. Tak więc klon stał sobie, a ona wchodziła w ziemię i wychodziła zaraz pod nim i łapała go za kostkę i wciskała pod ziemię, zostawiając na powierzchni jedynie głowę. Była to też dobra technika do zastraszania niewspółpracujących cywili. Nie mogła się opanować i ciągle wyobrażała sobie znane jej osoby z wystającą ponad ziemią głową.

Technika dotonu, której nauczy się teraz byłaby bardzo przydatna biorąc pod uwagę ich ostatnią misję i niemożność dotknięcia ich przeciwnika. Dziwna powłoka chakry powodowała bolesne poparzenia, czego chciała jak najbardziej uniknąć. Otoczenie swojej dłoni ziemią było dodatkowym wzmocnieniem, które powodować miało strach w jej przeciwnikach. 6 pieczęci aktywowało technikę, a jej sile pragnienie połączone ze wspomnieniami z misji spowodowały, że niemal od razu technika wyszła jej. Żeby nie niszczyć kolejnej rośliny, uderzyła w jedną z wystających kawałków ziemi i skutek był piorunujący!

Ostatnia z ziemnych technik składała się z wielu pieczęci. Zabierała też dwukrotnie więcej chakry jak inne techniki tej rangi. Polegała ona na skruszeniu ziemi i wystrzeleniu w kierunku przeciwnika kamyków czy innych kawałków skał. Można było to łączyć z notkami wybuchowymi dla lepszego efektu. Z początku tyle technik w odpowiedniej kolejności sprawił jej mały problem do zapamiętania. Szczególnie, ze uciekająca chakra powodowała, że była niezmiernie głodna. Dodatkowo to chude ciało było dziwne. Nadal nie mogła się przyzwyczaić. Kiedy w końcu zapamiętała sekwencję i bez patrzenia na zwój wykonała pierwsze razy tą technikę ziemia tylko się kruszyła, ale następne próby przyniosły widoczne efekty. Ziemia najpierw podnosiła się lekko. Potem kamyki podskakiwały, a następnie leciały wolno, a na koniec szybko w wyznaczony przez nią cel. Mogła uznać to za zaliczone.

Spoiler:
Tutaj, aby utrzymać się w tym samym miejscu, trzeba biec ile sił Obrazek
 
Posty: 905
Dołączył(a): 17 lip 2015, o 01:24
Ranga: Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Inuzuka Arai » 1 paź 2017, o 17:21

Arai wraz z Reiem udał się na pole treningowe w celu opanowania pierwszych technik klanowych. Syn lidera klanu musiał jakoś w końcu wykorzystać swój potencjał i uzupełnić swoje zdolności bojowe o nowe, śmiercionośne techniki. Do tego zabrał kilka zwojów z klanowej biblioteki zawierających techniki, którym genin mógłby bez problemu podołać.
Najpierw coś banalnego - oznaczenie przeciwników psim moczem. Do tego nie trzeba było chakry, ot - pies miał wystrzelić w powietrze i cisnąć szczochem w wybrany punkt. Takim okazało się być drzewo, które Rei obsikał bez wysiłku. W konsekwencji i pies i człowiek wyraźniej poczuli zapach oznaczonego miejsca. Gdyby na miejscu rośliny byłby człowiek, nie uciekłby za nic w świecie.
Dainamikku Makingu D - 3PN


- Wskocz mi na plecy i skup chakrę. - zakomenderował swojemu pupilowi, który posłusznie wykonał polecenie. Następnie sam pochylił się i złożywszy pieczęć tygrysa zmieszał chakrę, starając się przemienić psa w samego siebie. Trochę topornie to szło z początku, bo technika wymagała wręcz idealnej synchronizacji, ale w końcu udało się i Arai mógł zobaczyć idealną replikę samego siebie, tylko że z jeszcze dzikszymi rysami twarzy. Cholera, wyglądał jeszcze przystojniej.
Jujin Bunshin D - 3PN

Kiedy Arai czytał zwój zawierający tajniki techniki Shikkyaku no Jutsu, podjarał się niesamowicie. Usprawnienie swojej siły, szybkości i wytrzymałości brzmiało niesamowicie. Już widział te zdziwione miny wrogów jak Arai nagle wchodzi na wyższe obroty. W sumie psa też się to tyczyło, choć dla niego było to naturalne. To znaczy w odróżnieniu od Araia, z niego nie uchodziła chakra. Gdy opanował tę technikę, trochę się wybiegał i pozadawał nieco ciosów. Inuzuka aż czuł, że ta technika stanie się jego atutową. Przynajmniej tymczasowo.
Shikkyaku no Jutsu D - 3PN

I ostatnia technika na dziś - Tsuga. Polegała ona na wprowadzeniu samego siebie i psa w ruch wirowy i w ten sposób zaatakować, rozszarpując przeciwnika na strzępy. Arai jak i Rei wielokrotnie próbowali tej techniki, czy to solo czy w kooperacji. Było to cholernie męczące fizycznie, bo chakry to to nie zabierało. Choć może to wina przyzwyczajenia? W końcu im większą miało się w czymś wprawę, tym lepszym się w tym było, a nie ukrywajmy Arai był jeszcze kompletnym świeżakiem. Po kilku godzinach dzięki wspólnym siłom, udało im się wydrążyć w ziemi głęboką dziurę.
Tsuga D - 3PN

MK: Maji Seitaro
Obrazek
 
Posty: 76
Dołączył(a): 10 wrz 2017, o 03:31
Ranga: Genin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Uchiha Kawauso » 20 paź 2019, o 17:19

Przybyły razem na pola treningowe. Jak sądziła te odpowiednie, ale dawno była w tych rejonach, więc coś mogła pomylić. Usiadła na kamieniu i zastanowiła się przez chwilę.
- Skoro ma być to nasz trening, więc pewnie będzie to sparing - spojrzała porozumiewawczo na Sushi, która powinna odgadnąć myśli Ka. Przybyły pierwsze więc miały przewagę. Skoro uważa je za słabe i stare geninki, to tym bardziej się zaskoczy, gdy pokażą na co je stać.
Spoiler:
 
Posty: 107
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Uczeń

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Nara Rin » 20 paź 2019, o 18:08

Rin przyszła na plac przed dwiema swoimi uczennicami i teraz ukrywała się na jednym z drzew blisko rzeki. Chciała się dowiedzieć czy ją zauważą, liczyła że tak w końcu jednak z nich to hyuga, a jeśli nie to całkiem się rozczaruje. W pewnym momencie zauważyła, że obydwie przyszły, a Uchiha jeszcze jej nie zauważyła. Cóż było przed czasem więc nie było powodu by jej szukały. Zobaczy się gdy minie już godzina, o której planowane było spotkanie
Spoiler:
 
Posty: 1686
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Hyūga Shiho » 20 paź 2019, o 22:09

W pośpiechu, mimo tego, że wstała jako pierwsza, zapomniała się uczesać. Przez pół drogi próbowała jakoś doprowadzić do porządku swoje potargane włosy, ale w końcu dała sobie spokój dochodząc do wniosku, że na treningu nie musi wyglądać tak, jakby szła do pracy. Ziewnęła kolejny raz i zerknęła na siedzącą na kamieniu Ka.
- Pewnie tak - rzuciła, również siadając, jednak na ziemi.
Siedziały tak przez jakiś czas, Sushi z jakimś dziwnym odczuciem, że jest obserwowana. Przeciągnęła się, po czym, niby to w celu rozciągnięcia ramion, rozejrzała się na boki. Lekki uśmiech wypełzł jej na usta, posłała Kawauso porozumiewawcze spojrzenie.
- Ekhm, więc, jak ci się spało? - zagaiła, uśmiechając się szerzej.
Doton
Spoiler:

Klanowe D
Spoiler:

Klanowe C
Spoiler:
 
Posty: 26
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Uczeń

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników