Plac treningowy - DW

Tereny lasów sąsiadujących z Konohagakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Plac treningowy - DW

Postprzez Miko Miitsu » 31 sty 2018, o 19:26

Miitsu niedawno rozwiązała swoją drużynę, więc miała pewne doświadczenie z „młodszym” pokoleniem. Była jednak ciekawa, jakim nauczycielem jest Takeru. Nie to, że nie miała żadnych przypuszczeń i wspomnień z tym związanych. Chłopcy zostawili ją z Kijową, nie dzieląc się z nią zabawkami. To tak w skrócie, bo ciężko jej było sobie wyobrazić, że Kuro potrzebował lekcji od Hokage. Poznała ich za późno. Dlatego teraz mogła zobaczyć najmłodszy narybek. I tym razem Papa podchodził do tego w sposób „jak sam nie będzie chciał, to gówno mu pomogę”. Chociaż ten drugi nie był dużo lepszy..
Siedząc wygodnie mogła zobaczyć walkę Dawida z Goliatem. Na początku nawet ją zaciekawiło to, co przysłowiowy gówniak robił. Nie był to styl chyba nikogo z DW. Ale nie musiała długo czekać na masakrę. Dobrały się dwa gówniarze. Młodszemu można było wybaczyć, ale starszy? Nie wiedziała jaki jest sens w obijaniu Shiro, nie dając mu nawet cienia złudzeń, albo aprobaty, jak na jego poziom. A Senju dotykając tyłkiem ziemi zaczął odbierać to strasznie ambicjonalnie. Miko tylko obserwowała i liczyła ile ran i stłuczeń będzie musiała wyleczyć.
I nagle, zobaczyła to, czego się obawiała najbardziej. Czerwonej aury, którą pamiętała z na dwojaki sposób. Tylko, że ku jej zdziwieniu, mały blondas zamiast zostać uśpiony przez Palę, działał na niej samowolnie. I wcale nie szło mu lepiej na wspomaganiu, uparcie prosił o większy wpierdol. Aż do mrocznego spojrzenia na Takeru przez San i zatrzymania Shiro w miejscu. Nareszcie poszli po rozum do głowy - pomyślała. Ale mogła o tym szybko zapomnieć. W takim stanie widziała tylko Kiyomi „rzucającą meblami”, bądź jej poprzednika. Pochyliła czoło, zaczynając masować sobie dłońmi głowę i patrząc spod byka, jak miniaturowy lis z niewiarygodną na tę rangę siłą i szybkością dewastuje swój plac zabaw.
-O nie.. - szepnęła wstając z miejsca. Przeoczyłaby to, gdyby Shiro nie został skrępowany przez to dziwne ninjutsu. Podbiegła szybko, wyciągnęła rękę przed siebie, tworząc drewniane pale i uderzyła dłonią o ziemię.
-Jak dzieci! - wrzasnęła, gdy usunęła już czerwoną powłokę z genina i podbiegła go zbadać. -Żyje, tylko jest nieprzytomny. Uch, zaraz go wyleczę. - sapnęła, dmuchając do góry, żeby ułożyć sobie grzywkę. -I co Papa? Jesteś z siebie zadowolony? „Mały sparing, chcę zobaczyć co potrafi”. - wyładowała się, odczekała na odpowiedź Takeru i rozpoczęła leczyć Shiro. Aż się nie ocknął, nie miała zamiaru klęczeć przed nim cały dzień, gdy były lepsze metody.
-Witamy w Drużynie Wpierdolu. Gryź, bez gadania, zrobi ci się lepiej. - rozkazała mu podwijając rękaw.

Spoiler:
 
Posty: 534
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Plac treningowy - DW

Postprzez Uchiha Takeru » 1 lut 2018, o 13:07

Takeru nie przejął się stanem leżącego boba. Miitsu posiadała wystarczające zdolności, żeby postawić go w kilka chwil na nogi. Sam wpierdol jaki dostał, powinien dać mu do myślenia, a zaoszczędzony czas na kuracje, wykorzystać na trening. Wyrzuty jego córeczki były według niego nieuzasadnione.
Co ja? Sam zaczął. I tak,jestem zadowolony. - odpowiedział krótko na jej pytanie, ale po jej minie rozpoznał, że potrzebowała wyjaśnień. Już wiem, że nie jest pizdą. Dowiedział się też jaki gówniany poziom sobą reprezentuje i może zrozumiał, co mówiłem mi o chakrze bijuu. Na to ostatnie mogę poświecić mu trochę czasu. Na resztę przyjdzie pora. - wyjaśnił i dał znak, żeby go obudziła. Gdy zaskakująco szybko postawiła go do pionu, postanowił podzielić się z nim swoimi uwagami.
Bylo chujowo, ale zrobię z ciebie shinobi. Przekażę ci przez San zwój z technikami taijutsu liścia, za parę dni sprawdzimy, czy wyszło z ciebie lenistwo i przygotujemy do egzaminu bazując na tym i chakrze demona. - powiedział i teleportował, zając się własnymi sprawami.

zt
 
Posty: 396
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Plac treningowy - DW

Postprzez Senju Shiro » 1 lut 2018, o 23:04

Gdy otworzył oczy, znów leżał na glebie. Niewiele pamiętał, może prócz desperackiej próby wyrwania się z piaskowego więzienia. Odpłynął z powodu utraty krwi i ran? Tak to wyglądało, bo klęczącą przy nim Miitsu cuciła go za pomocą jakiejś niebieskiej poświaty. I znów to gryzienie, czy ona miała jakiś fetysz z tym? Mimo niechęci, posłuchał i zrobił to, co kazała. Niemal w kilka sekund wrócił do pełni zdrowia. Tylko brudne ubranie przypominało mu, co tutaj zaszło.
-W czym? - zapytał dziewczyny podnosząc się i siadając na tyłku. I wtedy musiał wkroczyć „najlepszy sensei świata” z kolejną mortwującą przemową pełną miłości. Nie powiedział nic, czego nie można było się po nim spodziewać i czego Senju sam nie wiedział. Shiro powstrzymał się od komentowania czegokolwiek. Może morda go już nie bolała, ale iryo na dumę nie działało.
-Tak jest.. - Hokage nawet chyba tego nie słyszał, bo zaraz rozpłynął się, tak po prostu zostawiajac go z San.
 
Posty: 212
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Plac treningowy - DW

Postprzez Miko Miitsu » 1 lut 2018, o 23:46

-Ech, jak zwykle. - skomentowała ucieczkę Papy i skierowała spojrzenie na Shiro. Takeru zawsze dziwnie traktował ludzi, niezależnie od tego, czy byli jinchuuriki, czy nie. Z Kijowa było podobnie, aż się do niej przyzwyczaił. Pewnie i w tym przypadku tak będzie, o ile młody wytrzyma te jego humorki. Uzumaki miała o wiele prościej, brat zawsze ją wspierał, choć była większym beztalenciem niż blondas. A ten tu, to skończony nerd. Mogłaby przysiąc, że po kieszeniach chował te swoje karty i jedynego robił, to leżenie z komiksem w ręku i robienie wycieczek do kuchni po kolejny deser. Jeszcze nigdy nie widziała, żeby go ktoś odwiedził. W sumie to nawet go lubiła, mogła mu poświecić trochę czasu. Przypilnować, a co najważniejsze, wypytać o te jego umiejętności. Głupio było tak o po prostu pytać o bijuu.
-Dobrze się czujesz? - spytała uśmiechając się. -Może jak już się uporasz z obowiązkami, to gdzieś wyskoczymy? Giniesz tylko w tym domu? - dodała dość niepewnie. Podejrzewała, że i tak będzie szukał tylko okazji, by nie robić tego, co musi, a spędzając z nią czas, wykorzysta lepiej niż w rezydencji. Gdy otrzymała odpowiedź złapała go za ramię i teleportowala oboje do domu.

Z/t dla obojga
 
Posty: 534
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Poprzednia strona

Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników