Sklep

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Sklep

Postprzez Hyūga Eijiro » 21 paź 2019, o 00:59

Trójka chłopaków w miarę szybko dotarła do sklepu, a temat choroby został na chwilę wstrzymany, choć reszta nastolatków też wykazywała zaciekawienie całą sprawą. Dla Białowłosego było to całkiem na rękę - mógł teraz przemyśleć sposób na oszukanie sklepikarza i bez kłopotu załatwić sobie papierosy. Z początku myślał o poproszeniu kogoś, ale niespecjalnie chciało mu się być u kogoś dłużnikiem lub przepłacać, więc zanim Toury i Igni weszli do sklepu, ten szepnął im, że zaraz podejdzie i żeby później się tam spotkali, po czym ruszył w ciemną uliczkę, by tam użyć jednego z podstawowych jutsu, którego uczono jeszcze w akademii - Henge no Jutsu. Za jego pomocą zamienił się w znajomego ojca, który był już sporo po trzydziestce i dopiero w takiej postaci wszedł do sklepu. Znał jego wygląd bardzo dobrze, bo nie raz przychodził do nich w odwiedziny. Ubrany był w długi, czarny płaszcz, a pod spodem widoczna była służbowa kamizelka. Rozejrzał się dookoła, by sprawdzić co jego drużyna robi i bardzo się nie zdziwił, kiedy zobaczył Igniego kupującego jedzenie, za to jego uwagę przykuł Toury, który był tak obładowany, że ledwo trzymał wszystkie rzeczy, a zajęte miał nawet usta.
Białowłosy, jako że był teraz pod postacią poważnego trzydziestolatka udawał, że nie zwraca na nich uwagi i od razu podszedł do lady - jako że był starszy rangą i tak by miał pierwszeństwo w kolejce.
-Dobry. Poproszę 4 paczki papierosów. - powiedział spokojnie i położył już odliczone pieniądze.
Niestety Igni postanowił trochę zdenerwować sklepikarza, dlatego kiedy ten dostał swoje zamówienie, schował paczki do torby i od razu oddalił się od lady. Wysłuchał jeszcze ukradkiem o czym mówili znajomi i opuścił sklep, by za rogiem móc znowu wrócić do swojej postaci. Od razu też zapalił sobie jednego i odetchnął z ulgą kiedy poczuł w płucach głębokiego bucha.
Czekał tam na swoich kolegów popalając powoli papierosa. Kiedy w końcu dotarli, mógł kontynuować rozmowę.
- Zdaje się, że kiedyś "skonfiskowałem" jakimś bandziorom łuk i kołczan, także możemy potem podejść do mnie do domu, to Ci dam. - powiedział do Tourego i wziął kolejnego buszka.
- Z tego co dowiedziałem się na mieście, to choroba zaczęła się jakieś pięć/sześć miesięcy temu, niedługo po egzaminie na chunina w Sunagakure. Przypadki zachorowań pojawiły się w różnych miejscach na świecie i z czasem wszyscy to podłapali... No i jak widzicie, lek posiadają jacyś typowie spod ciemnej gwiazdy, a nie można go kupić w oficjalnych sklepach wioski. Sama reakcja tego sklepikarza swoje pokazuje. - odpowiedział też na pytanie kuzyna i wziął od niego kulkę ryżową, kiedy odrzucił wypalonego już papierosa.
Obrazek

 
Posty: 210
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 03:25
Ranga: Chūnin

Re: Sklep

Postprzez Kusabana Sou » 21 paź 2019, o 01:47

Niechęć spłynęła jak przełykiem trucizna. Głód, który ciężko wskazać palcem drążył już w głowie niejakie dwadzieścia minut i na tym etapie wydawał się być już nie do wytrzymania. Jednak i tak czuł swego rodzaju obrzydzenie... albo właśnie "niechęć". Sou przechodził niedaleko sklepu i w zasadzie mógł przejść obok, zwyczajnie wymijając i nawet nie spoglądając wstecz. Widział kątem oka szyld, wiedział że mógłby odejść, a ze środka nie odezwałby się nikt ale stąpał naprzód. Zatrzymał się i stęknął, bo było coś degustującego w tym że chciał po prostu palić.
Jak tylko wszedł za próg drzwi, doszedł go głos sklepikarza i tym samym przykuł uwagę znajdującemu się pod ladą brunetowi. Sou podszedł do lady zwyczajnie ale lekkie zniecierpliwienie wyrysowało mu się na twarzy, wykorzystując płynącą irytacje ze swojej słabości, postanowił przywdziać ją jak maskę by naturalność zakupu była, naturalnie, naturalna. Niby został mu już tylko rok do przekroczenia zakazu o kupnie papierosów, ale z drugiej strony trzeba jakoś ćwiczyć.
Dwie paczki proszę. - Powiedział przekąsem wychylając zza wywołującego burdę, by wbić się z szybkim zamówieniem zanim nastąpi jakaś burda. Wydawało się, że zadanie ma status "sukces" bo zaraz za nim przyszedł cały obładowany jegomość, a i jakiś facet przyszedł po fajki.
Sou miał już odchodzić, by nawet zapalić wykupionego papierosa, ale coś go zainteresowało wcześniej wywołane wzburzenie w głosie handlarza. Postanowił więc, chwilę się zakręcić wokół dwójki znajomych i wyszedł przed budynek, by na nich zaczekać. Na zewnątrz przystanął przy murze i wyczekał, aż ze sklepu wyjdą chłopaki. Udając, że wiąże buta, Sou wypatrzył kierunek w którym zmierzali i podążył.
W uliczce zaraz obok sklepu stał białowłosy chłopak, może piętnasto-szesnasto letni, popalając papierosa. Dołączyli do niego zakupowicze, widocznie znajomi.
Macie ognia? - Zagaił z raźnym uśmieszkiem. - Swoją drogą, skąd tyle wiecie o zarazie?- Zapytał szczerze zainteresowany, ale słyszał jedynie końcówkę wypowiedzi młodego.
 
Posty: 12
Dołączył(a): 8 lut 2018, o 14:51
Ranga: Genin

Re: Sklep

Postprzez Hotaru Igni » 21 paź 2019, o 13:20

Odpowiedz sklepikarza różniła się od tego czego się spodziewał, wyglądało na to że lek jest sprzedawany w nieoficjalnym obiegu. Sprawiło to ze najpierw igni zastanowił się jak dokończyć sprawę z sklepikarzem. Najlepiej permanentnie. Ostatecznie jednak wybrał dość pokojową wersję. - W takim wypadku nie ma pan o co się denerwować. Chyba że ma pan? Wie pan to nie jest tak że grupa zbójów z ulicy nagle wyprodukuje jakiś lek. Zazwyczaj potrzeba do tego wszelkiej maści sprzętu, a również nie jest to tak że sprzęt medyczny rośnie na drzewach jak na przykład jabłka. To oznacza że można by próbować wyśledzić gdzie takowy sprzęt zakupiono. Choć możliwe że tamci również bardzo dobrze się maskowali. Sam nie wiem. Gdyby ktoś potrafił to ustalić było by dobrze. - Igni nie był pewien jednego czy przygotowują lek w jednym miejscu a następnie transportują go do wiosek a może jednak, mają kilka mniejszych miejsc gdzie takową wytwarzają. Jedno było pewne sprawa śmierdzi. Wychodziło na to że ktoś naprawdę podtruł wszystkich jak leci. Ale to było by niewątpliwie trudne. I tak nagle bez polotu powiedział do sklepikarza.
- No do zobaczenia! -
Wychodząc z sklepu zanim ten będzie chciał go wyrzucić a może i dokładnie w tym momencie. Spojrzał na kompanów na Eijiro, na Touryhouha i tego trzeciego któremu odpalił fajkę odruchowo od pstryknięcia palcami. Mówiąc przy tym dość pewnie i w klasycznym spiskowym stylu.
- Sprawa jest prosta wystarczy śledzić któregoś z tych "sprzedawców" i wówczas znaleźć źródło leku. Jakąś recepturę czy też osobę, na tym świecie są popierdzielone umiejętności więc może to jedna z nich. -
Igni przyjrzał się bardziej osobie której odpalił fajkę i opowiedział swój prosty aczkolwiek skuteczny plan po czym nagle powiedział.
- Zaraz a ty to właściwie kto jesteś ?
 
Posty: 118
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: Sklep

Postprzez Gashi Touryhouha » 21 paź 2019, o 17:19

Gdy wyszedłem że sklepu Eijiro już czekał popalając papierosy w bocznej uliczce. Igni zaś w ogóle nie przejął się tym że przez niego przepłaciłem w sklepie, ale nie mogłem na to nic poradzić. Za to jak się po chwili okazało mój kuzyn mógł. Zdziwiłem się i ucieszyłem zarazem słysząc że Eijiro jest w posiadaniu właśnie łuku i kołczanu. -Na ogół same z nim problemy, ale czasem potrafi być pomocny.-Uśmiechnąłem się pod nosem i zwróciłem się do kuzyna.
-Serio? Masz łuk i kołczan i nic mi o tym nie mówiłeś?-To był jeden z niewielu momentów podczas których okazywałem tyle prawdziwych emocji, ale szybko się skończył. Przez moment po prostu nie myślałem o tym że Hyuga może czegoś w zamian ode mnie oczekiwać, ale mimo więzi krwi należeliśmy do innych klanów.
-A nie są Ci potrzebne? Może minąć trochę czasu nim będę w stanie oddać Ci za nie wartość rynkową.-Powiedziałem spokojnie położyłem torby z zakupami ninja na ziemię bo ich ciężar robił się powoli nie do zniesienia.
Pozwoliłem Igniemu i Eijiro wypowiedzieć się w spokoju na temat zarazy, samemu w tym czasie ogarniając się z sprawunkami. Zacząłem od wygrzebania pasa na zwoje, który zaraz założyłem i umieściłem w nim cztery średnie zwoje. Sam nie wiedziałem co będę z nimi robił, ale wziąłem ich aż pięć bo właśnie tyle się mieściło do pasa. Piąty zwój rozwinąłem na ziemi i położyłem na nim pęk pięćdziesięciu strzał bo to by je zaraz w nim zapieczętować. To samo zrobiłem z setką makibishi, które kupiłem bo były w promocji, oraz lokalizatorem, po czym zwinąłem zwój i włożyłem do ostatniego wolnego miejsca w pasie na zwoje. Pozostało mi tylko parę małych przedmiotów takich jak bombka dymna, bombka świetlna, żyłka i wybuchowe notki, ale te przedmioty pozostały ze mną. Nagle wszystkie torby wyniesione ze sklepu okazały się praktycznie nie potrzebne, a ja mogłem odetchnąć z ulgą.
-Tak nad tym się zastanawiam, czy to na pewno jest zaraza? Objawia się na dwa sposoby... chorują ludzie na całym świecie, a łączy ich tylko jedna rzecz...-Przypadek czy też tylko dwa trafne spostrzeżenia, które mogły mieć bardzo ważne znaczenia. W przypadku tego drugiego obalały by całkowicie teorie że to zaraz i oznaczały coś zupełnie innego.
-O ile się nie mylę zwykle zarazę charakteryzuje dużo zgonów po których, albo zaraza ustaje bo pozostali przy życiu nabyli odporność, bądź został opracowany odpowiedni lek, który niszczy ją niemalże całkowicie. W przypadku tej tak zwanej zarazy mamy tylko lek, który działa chwilowo, a na którym handlarze zarabiają bardzo duże pieniądze. Zdrowy rozsądek podpowiada mi że to nie jest żadna zaraz. Śledzenie nie jest złym pomysłem, ale jeśli to obejmuje nie tylko naszą wioskę to osób do śledzenia może być parę set.-Skończyłem mówić gdy podszedł do nasz jakiś nieznajomy, chociaż jak mu się przyjrzałem to skojarzyłem że widziałem go w sklepie. Na odruchowe działanie Ignie z ogniem miałem ochotę się zaśmiać, ale powstrzymałem się jak zwykle ukrywając emocje. Udałem po prostu że nie ma w tym nic dziwnego i wyciągnąłem kulkę ryżową. Pewnie przez to osłabienie kupiłem o jedną więcej i chciałem zjeść dwie, ale w tej sytuacji postanowiłem ją po prostu zaproponować nieznajomemu. Liczyłem że w zamian podzieli się z nami jakimiś ciekawymi informacjami, ale okazało nim zdążyłem zapytać on zrobił to za mnie. -Niewielka strata.-Pomyślałem, widząc że nic w ten sposób nie ugram i nie przejąłem się specjalnie.

Spoiler:
 
Posty: 111
Dołączył(a): 18 wrz 2017, o 17:41
Ranga: Chūnin

Re: Sklep

Postprzez Hyūga Eijiro » 21 paź 2019, o 19:01

- Bo nie pytałeś. Skąd miałem wiedzieć, że akurat będą Ci potrzebne. - odpowiedział kuzynowi lekko zdziwiony takim zarzutem.
- Spoko, teraz ja pomogę Tobie, kiedyś Ty pomożesz mi, a i tak zalegają u mnie w szafie, więc nie ma problemu. - poklepał zadowolony kuzyna po plecach.
Następnie Eijiro wysłuchał kolegów z drużyny na temat choroby i choć Toury powiedział w zasadzie to samo, o czym wcześniej już mówił Białowłosy, to wszyscy byli zgodni co do śledzenia handlarzy lekiem. Co prawda nie oczekiwał, że będzie to tak proste, ale od czegoś trzeba było zacząć, zwłaszcza, że dla Hyugi to żaden problem.
- Możemy więc spróbować wyśledzić parę z tych podejrzanych typów, można też popytać ludzi, zwłaszcza tych, którzy już może ten lek kupili. W razie byśmy się chcieli rozdzielić to może zakupimy krótkofalówki? Lepiej nie rzucać się też w oczy, zwłaszcza, że nie wiemy, czy handlarze nie mają jakiś ochroniarzy czy innych szpiegów. - dodał swoje pomysły i zamierzał później podskoczyć do sklepu po zakup krótkofalówek. Pogrążony w kreowaniu planu uwolnienia świata od zarazy prawie nie spostrzegł, że dołączył do nich jakiś blondyn. Lekko zdziwiony tak nagłym przybyciem nieznajomego zszedł na ziemię i trochę się uśmiechnął, kiedy Igni szybkim ruchem podpalił mu papierosa.
- Lepszym pytaniem by było, dlaczego Ty wiesz o niej tak mało? Z choinki się urwałeś? Nie mówiliśmy o niczym innym niż o tym, co się dzieje przez ostatnie parę miesięcy dookoła. - odpowiedział na to dość głupie pytanie, które brzmiało jakby właśnie rozmawiali o źródle całej choroby i wiedzieli kto ją wywołał.
- No właśnie? - przytaknął na pytanie Hotaru i wbił swoje oczy w twarz chłopaka oczekując odpowiedzi.
Obrazek

 
Posty: 210
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 03:25
Ranga: Chūnin

Re: Sklep

Postprzez Kusabana Sou » 21 paź 2019, o 19:54

Ognia z palca jeszcze nie było - Pomyślał Sou ciągnąc papierosa by ten się zaczął tlić. Wypuścił dym w górę, odgarniając włosy w tył i spojrzał po reszcie. - Ja? Zwykły Genin, Sou. - Odpowiedział naturalnie na zapytanie, po czym przymrużył oczy żeby zaciągnąć się ponownie.
Ee, to tyle samo wiemy co na targu. - Mruknął odpowiadając na pytania. - Wybieracie się do któregoś z tych sprzedawców na serio? Bo bym chyba musiał kupić lek dla siebie. Zapytał z kwaśną miną, wypatrując pozytywnej odpowiedzi.
Nie specjalnie przejmował się dogadywaniami chłopaków o jakichś spiskach czy domysłach, bo kto teraz nie gadał o przedziwnej chorobie za którą trzeba płacić krocie. Gadaniny, na pewno, ciężko wyminąć czy to w kolejkach, parku, pubie czy pod sklepem dla shinobich. - Jeślibyście się chcieli wybrać, to może i można by się rozejrzeć. - Odsunął papierosa od ust. - Zawsze to oko bystrzejsze niż u takich z targu.
 
Posty: 12
Dołączył(a): 8 lut 2018, o 14:51
Ranga: Genin

Re: Sklep

Postprzez Hotaru Igni » 21 paź 2019, o 22:18

Igni miał wrażenie że ten genin jest pierdolonym mistrzem maskowania i kamuflażu. Bogiem Szpiegów. Od tak po prostu włączył się do rozmowy i właściwie to nawet tego nie dostrzegł. Igni był w szoku. A nie był to mały szok. Kogoś takiego potrzebowali. Tak Szpieg idealny. Milczał jednak doskonale zdawał sobie sprawę że dalej powinien to pociągnąć jakiś kapitan. Albo ktoś inny, wszyscy byli chuninami jednak to nie znaczyło że będą idealnymi dowódcami. Doświadczenie bojowe nie zawsze oznaczało żę ktoś będzie ich idealnie koordynował. Igni nie wiedział. Aczkolwiek po chwili zdał sobie sprawę że zanim zabiorą się za tak feralną sprawę powinni załatwić jeszcze kilka spraw.
- Jeśli chcemy wdepnąć w to chorobowe dziadostwo powinniśmy jeszcze udać się do szpitala. Podczas tych wędrówek. Zapytać jak mogła by wyglądać receptura na Antidotum. Zwyczajnie zaczerpnąć informacji czego powinniśmy szukać od fachowców. - Wzrok Igniego ponownie wbił się w Sou. Spoglądając w niego nieufnie. Czy mógł zaufać istocie tak obłudnej że jej egzystencja była niemal niedostrzegalna? Co do rozmowy o łuku zwyczajnie ignorował, nie była to jego sprawa. Mogli się umawiać na co tam chcieli, dawać sobie co tam chcieli. Takie czasy, jeden łuk w tą czy w tamtą.
 
Posty: 118
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: Sklep

Postprzez Gashi Touryhouha » 22 paź 2019, o 12:45

Reakcja Eijiro była w zupełności normalna, chłopak w odróżnieniu do mnie nie przejmował się aż tak rzeczami typu pieniądze. Bardzo możliwe że powodziło mu się nieco lepiej niż mi, albo ufał mi na tyle iż był przekonany ze kiedyś mu się za to odwdzięczę. W sumie to mało mnie to obchodziło, ucieszył mnie natomiast fakt że będę miał kołczan i łuk, które chciałem zakupić.
Dużą część uwagi przykuł jegomość, który do nas przed chwilą dołączył. -Zwykły genin Sou, ale podkradł się do nas dość niezwykle.-Pomyślałem przyglądając się mu. Trójka chuninów dała się podejść geninowi, takie coś zbyt często się nie zdarza, chyba że winna wszystkiemu jest ta zaraza.
-Touryhouha. Gashi Touryhouha.-Postanowiłem również się przedstawić i ponownie zaproponowałem kuleczkę ryżową co by się chłopak za bardzo nie wstydził.
-Ten lek podobno jest bardzo drogi i nie powinno być na niego stać zwykłego genina...-Powiedziałem że ironicznym uśmiechem słysząc że Sou chce od tak kupić bardzo drogi lek. Oznaczało to że jest słabiej poinformowany ode mnie, albo jest absurdalnie bogaty. Jednakże ktoś absurdalnie bogaty nie miał by celu w zostaniu shinobi, więc tą opcję od razu odrzuciłem.
Temat choroby rozszalał się na dobre i wiedziałem że na razie o jakiejkolwiek misji mogliśmy zapomnieć, ale nie widziałem sensu żebyśmy wszyscy na raz mieli udać się do pytać o zarazę. Dodatkowo byli jeszcze Ci handlarze, których też chcieliśmy śledzić. Sytuacja po prostu sama mówiła za siebie że trzeba się rozdzielić o ile nie chcemy tracić nie potrzebnie czasu, a ja postanowiłem wyjść z tą propozycją.
-Czyli na ten moment mamy dwa cele, śledzić handlarzy oraz udać się do szpitala, żeby się wypytać o zarazę. Proponuje się rozdzielić, wy poszlibyście do szpitala, a ja z Eijiro rozejrzelibyśmy się z powietrza po wiosce i szukali sprzedawców. Z moimi umiejętnościami latanie to nie problem, a drugiego takiego podglądacza jak Eijiro z świecą szukać.-Rzuciłem ironicznie w kierunku grupy. Tak naprawdę Hyuga nie potrzebował znajdować się w powietrzu żeby podglądać, ale miałem do niego interes bo chciałem przy okazji skoczyć po broń. Liczyłem że reszta się zgodzi i będziemy mogli za parę godzin spotkać się ponownie na przykład przed zmierzchem w parku bądź karczmie żeby wymienić się informacjami.
 
Posty: 111
Dołączył(a): 18 wrz 2017, o 17:41
Ranga: Chūnin

Re: Sklep

Postprzez Hyūga Eijiro » 22 paź 2019, o 16:59

-Witaj zatem zwykłygeninie Sou. Jestem Eijiro, a ten gorący chłopak to Igni. - przedstawił się blondynowi, zaraz po tym jak zrobił to Toury, trochę ironicznie powtarzając wypowiedź starszego, choć bardziej dla żartu niż na złość, jednocześnie przypominając niezbyt zwyczajne podpalenie papierosa przez Czarnowłosego.
Sou najwidoczniej albo nie był zbyt dobrze poinformowany albo żył w swoim świecie, bo nie wyglądało na to, by był poinformowany o panującej dookoła chorobie jak i leku na nią, bo jak słusznie zauważył Gashi, nie powinno być go stać na tak duży wydatek, dlatego Eijiro nawet jakoś nie wziął tej opcji pod uwagę.
Wszystko jednak wskazywało na to, że chłopaki poważnie zabiorą się za rozwikłanie zagadki tajemniczej choroby. Toury podsunął całkiem dobry pomysł rozdzielenia się i podpytania o lek, a także prześledzenia sprzedawców.
- Jestem za, aczkolwiek myślę, że póki co nie musimy się rozdzielać, w końcu co trzy głowy to nie jedna... No teraz już cztery. W razie czego skoczę jeszcze tylko po krótkofalówki, żebyśmy mogli być w kontakcie, gdyby było to jednak konieczne, a po ten łuk po prostu podskoczymy po drodze. - powiedział kolegom i wrócił do sklepu.
- Dzień dobry. Poproszę cztery krótkofalówki. - powiedział do sklepikarza, kiedy wszedł do sklepu i stanął przed ladą.
- Przy okazji, wie Pan może coś więcej na temat tych typów, co sprzedają ten "cudowny" lek na zarazę? Przez Pana sklep pewnie sporo ludzi się przewija i mógł Pan co nieco podsłyszeć, zaś Ci nie wyglądają na zbyt godnych zaufania, do tego to ich nagłe pojawienie się... - zagadał, chcąc zebrać już na początek trochę informacji. Oczywiście pamiętał o reakcji handlarza, kiedy Igni zarzucił mu sprzedawanie tych leków, dlatego starał się być delikatny, a by zdobyć nieco zaufania wyeksponował swoją kamizelkę chunina, mając nadzieję, że dzięki temu mężczyzna będzie chciał mu powiedzieć trochę więcej, niż losowemu przechodniowi, skoro nie wygląda, żeby był do nich przyjacielsko nastawiony.
Gdy się czegoś dowiaduje, dziękuje handlarzowi i wychodzi ze sklepu, wraca do chłopaków, daje im krótkofalówki (Sou i Igniemu w zamian za pieniądze), po czym ruszają w drogę ku szpitalowi, po drodze wstępując do domu Eijiro, by ten mógł podać łuk i kołczan kuzynowi.

/zt + Igni, Toury, Sou, chyba że od handlarza będzie trzeba wyciągać informacje

4 x Krótkofalówka -1000 ryo
Ostatnio edytowano 22 paź 2019, o 17:20 przez Hyūga Eijiro, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

 
Posty: 210
Dołączył(a): 2 sty 2018, o 03:25
Ranga: Chūnin

Re: Sklep

Postprzez Nara Rin » 22 paź 2019, o 17:10

Mężczyzna stojący za ladą spojrzał się na Hyuuge zdziwiony, że w ogóle go o to pytał - Czy ja ci wyglądam na kogoś kto wie o nich cokolwiek innego niż reszta? Pojawili się w wiosce chwile po wybuchu pandemii i sprzedają ten swój cudowny lek. Nikt nie wie skąd mają towar i zgaduję, że władze Konohy tolerują ich tylko ze względu na to, że są jedynym źródłem lekarstwa. Domyślam się, zresztą jak każdy, że coś ich łączy z samą chorobą, a przynajmniej ten kto produkuje ten specyfik, może nawet i jest to twórca choroby. - odpowiedział sprzedawca. Nie były to żadne informacje, które byłby w jakikolwiek sposób specjalne, takie same plotki i informacje błądziły na ustach wielu mieszkańców choroby
 
Posty: 1643
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Poprzednia strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron