(Nie)wyróżniający się lasek.

W większości składa się z licznych łąk. Jest tu wiele osad - dość duże zaludnienie kraju jest efektem ciepłego, letniego klimatu przez większość roku. Warunki sprzyjają rozwojowi rolnictwa. Rozwija się też gałąź handlu rzadkimi ziołami, lekami, truciznami i innymi medykamentami. Ludzie tutaj można by powiedzieć, że są długowieczni.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

(Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Sabaku no Kumari » 27 wrz 2019, o 04:13

Shouta & Vivaru
Droga bez wyjścia 2
44/?


Podróż bez pomocy "ubrania" Shouty nie należała do krótkich, podróżowali spokojnie z cztery godziny utrzymując tempo nie najszybszego marszu - mimo wszystko to Malinu tworzyła tempo, więc nie ma co się dziwić, iż nie byli zbyt szybcy. A właśnie - propo Malinu, sharingan naszego bohatera ukazał mu, iż układ chakry dziewczyny nie różnił się zbytnio od przeciętnego człowieka ale patrząc na fakt, iż w czasie tego całego marszu, cały czas mają na plecach ogromny plecak ta niewielka dziewuszka nawet na chwilę nie musiała się zatrzymać aby złapać oddech - mało tego, w ogóle nie było po niej widać jakiegokolwiek zmęczenia. Zamiast narzekać co chwilę śpiewała, bądź nuciła kolejne piosenki - jeśli zaś Shouta miał jakiekolwiek pytania, to cóż... starała się na nie odpowiedzieć(Możesz je jeszcze zadać). Gdy tylko znaleźli się przed wejściem do staro wyglądającego lasu. "Wiedźma" zaklaskała i zaczęła mówić.
- Kuku~! Już prawie jesteśmy! Wystarczy, tylko, że dotrzemy do...

Zdaje się, że Malinu już miała ujawnić rąbka tajemnicy, kiedy to nagle zamilkła, delikatnie zdziwiona zaczęła wąchać niczym psiak.
- ...Zapach się zmienił. Coś... jest nie tak.
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 141
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Shouta » 27 wrz 2019, o 23:21

Podróż trwała w najlepsze, długie chwile ciszy zawsze potęgowały niepewności i lęki w głowie Shouty. Taka była jego psychika i wiele z tym zrobić nie mógł zrobić, jak tylko próbować się opanować i nie wyobrażać sobie że ktoś może na niego czychać gdzieś za rogiem...
-Może to dziwne pytanie, może nawet nie na miejscu. Ale dlaczego nazywacie się wiedźmami? Różni się to jakoś bardzo od typowego Iryonina z głównych ukrytych wiosek shinobi?
To było właściwie jedno pytanie jakie miał w głowie. Niezbyt chciało mu się rozmawiać z nią, jednak ten fakt, że nazywa siebie i swoją mistrzynię w tak dziwny sposób, było niczym piasek dla kół zębatych.

-Co masz na myśli że jest nie tak?
Zapytał się, kiedy dziewczyna zaczęła się dziwnie zachowywać. Od razu przy tym wyostrzył wszystkie swoje zmysły, ale nie aktywował jeszcze Sharingana, nie czuł że była wielka potrzeba robienia tego w tym momencie przy nieznajomej osobie. W razie ewentualnego ataku, szybko przywołał by swoją kosę z pleców do ręki pieczęcią Hayai-te. To właściwie jedyne co mógł zrobić bez znajomości przeciwnika...
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Sabaku no Kumari » 28 wrz 2019, o 18:54

Shouta & Vivaru
Droga bez wyjścia 2
46/?


- Kukuku~! Sama wymyśliłam tą nazwę! No bo/// prawda, że "Wiedźma" brzmi lepiej od "Zielarka"? Mistrzyni również się to spodobało, dlatego też innych potężnych i utalentowanych zielarzy, alchemików nazywam Wiedźmami. Ale... jest jeszcze coś co wyróżnia mnie i mistrzynie - chodzi o nasze specjalne mikstury!

Tak odpowiedziała dziewuszka, najwyraźniej zadowolona z pytania, jeszcze w czasie podróży. Tymczasem obecnie, stojąc przed laskiem, Shouta miał okazję zobaczyć mikstury samozwańczej Wiedźmy w akcji.
- Ktoś wkurzył strażnika lasu. Kieruje się wprost na nas.

Odparła Malinu, błyskawicznie zdejmując wielgachną torbę z pleców, otwierając ją i wyciągając z niej trzy mikstury. Jedna była pomarańczowa, druga niebieska a trzecia czarna niczym węgiel.
- Wypij to!
Dodała po chwili wystawiając w stronę Shouty czarną miksturę, tylko czy schizofrenik będzie w stanie zaufać świeżo poznanej osóbce? Tymczasem z lasu zaczął dobiegać dźwięk jakby przewalających i trzaskających się drzew, który stawał się coraz głośniejszy, aż nagle zamilkł i... nie była to miła cisza.
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 141
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Shouta » 28 wrz 2019, o 21:41

Więc to wszystko było tylko umysleniem dziewczyny. Nie jemu było dane oceniać, sam zielarzem nie był ani nie miał zamiaru zostać. Babranie się w substancjach które mogły go zamienić w roślinę doniczkową nie należało do jego zainteresowań...
-Jaki kurna strażnik lasu?! nie ma czegoś takie...
Nie dokończy, słysząc dźwięk dobiegający z lasu. Nie należał on do żadnego normalnego zwierzęcia, choć mógł sądzić że było to jednak coś realnego, może jednak nie aż tak mistycznego jak sądziła wiedźma. Szczególnie że odgłos trzaskających drzew, wskazywał na wielkość porównywalną do szkieletów, które widział w czasie swojej podróży
-Cokolwiek to jest, nie wypiję nic od Ciebie.
Odpowiedział z demonicznym uśmiechem na twarzy, emanując chęcią mordu. Przywołał swoją kosę z pleców do dłoni jedną myślą. Uwielbiał tą technikę, dzięki niej nie musiał martwić się o takie trywialne rzeczy jak dobieranie broni. Ona po prostu była w jego dłoni. Teraz pozostało tylko czekać na przeciwnika, czy to był strażnik lasu czy nie.
W pewnym momencie przeszło mu przez głowę, że jeżeli ta świruska nazwała to coś strażnikiem, być może będzie chciała Shoutę też ubić. Być może będzie chciała bronić tego czegoś co chciało stratować, cisza nie pomagała dylematom Shouty... niech coś zacznie się dziać
-Uważaj na moje plecy.
Powiedział pod nosem tak, żeby tylko Mort był w stanie go usłyszeć.
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Mutō Mort » 28 wrz 2019, o 21:52

Mort skupił się. Ciągle nie dawał o sobie znać - już nie chodziło o małą zielarkę ale o nadchodzące zagrożenie. Warto będzie je zaskoczyć. Był gotowy użyć budujących go pnączy czy może nazwać to mackami, by odbijać ciosy czy pociski. Postanowił się skupić na defensywie, póki co nie widzieli wroga więc to wygląda najsensowniej.
-Pożyczę sobie trochę... Chakry, dobra? Poza tym mógłbyś to wypić, jak coś ci zaszkodzi to przejmę inicjatywę, hehe...
Zażartował sobie. Podzielał nieufność Shouty ale też bawiło go to.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 495
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Sabaku no Kumari » 29 wrz 2019, o 07:16

Shouta & Vivaru
Droga bez wyjścia 2
49/?


Dziewczę spojrzało na Shoute niczym na totalnego idiotę - jak mógł odmówić pomocy od wspaniałej Malinu!? Toż to skandal! Phi!
- Jak sobie chcesz, ale jak umrzesz to przychodź do mnie z płaczem jako zjawa!
Odparła wiedźma, po czym sama otworzyła czarną miksturkę i wypiła ją na raz, robiąc przy tym niezwykle niezadowoloną minę.
- ...Gorzkie.
Nie było jednak czasu aby przejmować się złym smakiem substancji, gdyż z lasu wyłoniła się istota, która zapewne była tym całym "leśnym strażnikiem". Jak się szybko okazało stworzeniem tym był nadzwyczaj duży, z jakiegoś powodu porośnięty mchem wąż - jego ciało było szerokie na pół metra a na dodatek był niesamowicie długi - z ogromną prędkością pełznął wprost na naszych bohaterów - pokonał już dobre piętnaście metrów a jego koniec dalej nie wyłonił się za drzew. Wąż otworzył paszczę pokazując jej zielone wnętrze po czym dalej kierował się na nikogo innego jak ubranego w Vivaru Shoutę, na ten moment dzieliło ich jakieś siedem metrów odległości, jednak patrząc na to jak szybko pokonał poprzednie metry to znajdzie się przy shinobich niezwykle szybko nie było więc zbyt wiele czasu na reakcję. Zdawać by się mogło, iż Malinu chciała coś jeszcze powiedzieć, ale chyba zamarzła ze strachu,

(Od teraz proszę o odliczanie czakry)

Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 141
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Mutō Mort » 30 wrz 2019, o 17:46

Mort jako Viraru dalej asekurował Shoute. Postanowił pobrać z niego chakrę. Dzięki temu odzyska dostęp do swoich innych zdolności.
-Nie przejmuj się utratą chakry, to tylko ja.
Nie chciał zwracać na siebie jeszcze uwagi ale węże to niebezpieczne stworzenia. Kiedyś walczył u boku człowieka, który je wykorzystywał. Nie znał jeszcze Shouty na tyle by mieć pewność, czy sobie poradzi. Opuścił więc dwie macki wzdłuż jego nóg, za nim. W ukryciu chciał je mieć blisko ziemi aby w razie czego odepchnąć się sprzed tego dziwnego zwierzęcia. Mech... Nie powinien rosnąć na takim zwierzęciu. Widział mech na skorupie żółwi, ale na wężu... To oznaczało, że byli na właściwym tropie.
Dzięki pobranej chakrze, gdyby jego macki nie starczyły do uniku, zaatakuje techniką Chika Kongen no Jutsu. Nawet jeśli nie zrani węża w sytuacji krytycznej będzie w stanie odepchnąć się gałęziami i utrzymać dystans.




+1000 chakry od Shouty (Viraru bazowo nie ma swojej)
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 495
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Shouta » 7 paź 2019, o 23:41

Shouta, pomimo tego że wiedział że Mort nic mu nie zrobi i sam chciał być przez niego chroniony, ciągle w głowie miał gdzieś zakodowane że coś może pójść nie tak, jednak starał się jak najdalej odsunąć te myśli kiedy to przed nim ukazał się gigantyczny wąż, nienaturalnie porośnięty roślinnością
-Pięknie, jesteśmy bliżej niż myśleliśmy
Powiedział, szarpiąc za bandaż jedną ręką który znajdował się na jego kosie i chronił przed brzdąkaniem dzwoneczka zamocowanego na rękojeści kosy. -Złap to!- Poprosił krótko Morta o to, żeby potrzymał jego kose, kiedy ten podczas biegu w lewą stronę po okręgu, utrzymującego stały dystans między nimi a wężem, mógł złożyć dwie pieczęcie do techniki która miałą zdezorientować węża. Shouta miał nadzieję że tyle wystarczy, żeby być choć trochę bardziej na wygranej pozycji, która nie była taka pewna z racji iż nie wiadomo było czy ten wąż nie należy przypadkiem do tych z jadem.
-NIE STÓJ TAK!
Wrzasnął do dziewczyny, kiedy zauważył że ta nic nie robi i tylko stoi w miejscu. Miał wrażenie że jej psychodropsy niezbyt zadziałały w ten sposób co trzeba. Nie mógł jednak więcej się nią przejmować, więc od razu po złożeniu pieczęci, dobrał swojej broni i koncentrując chakrę w dzwoneczku, wykorzystywał dźwięki tworzone podczas biegu do kompletnej dezorientacji wroga. Biegnąc, szukał jakiegoś słabego punktu, miał świadomość że prawdopodobnie będzie musiał znaleźć się bliżej jego końca, być może zawróci, być może przeskoczy, nie miał pojęcia jak zareaguje wąż a Sharingana wolał jeszcze nie aktywować. Nie w fazie rozpoznania przeciwnika.



4000 chakry - 1000 chakry = 3000 chakry
3000 chakry - 45 chakry = 2955 chakry
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Sabaku no Kumari » 10 paź 2019, o 23:16

Shouta & Vivaru
Droga bez wyjścia 2
52/?


- Ugh, za gorzkie!
odezwała się nagle dziewuszka wracając do normalności. Trzeba było wypić tą miksturę! Dzięki niej strażnik by cię zignorował! Skorzystam z okazji i sprawdzę czemu strażnik stał się nagle tak agresywny, no i dlaczego nie znajduje się w jamie. Postaraj się nie umrzeć! Ah - no i nie skrzywdź strażnika zbyt mocno! Mistrzyni zawsze o niego dbała.
Dodała wiedźma po chwili po czym zabierając swój plecak z sobą ruszyła ku drzewom.
Tymczasem wąż gnał przed siebie, w pewnym momencie, widząc zbliżającego się shinobiego, plunął z swej jamy ustnej jakimś zielonym płynem, jednak technika Vivaru pozwoliła Shoutcie odskoczyć w odpowiednie, bezpieczne miejsce bez większego problemu. Nagle, wąż zaczął zachowywać się dziwnie, jakby miał jakieś problemy z odnalezieniem się w terenie - prawdopodobnie technika zapomnianego Uciapy odniosła jakiś sukces, z kolejnych dobrych wieści - wreszcie można był ujrzeć "koniec" strażnika, którego długość zdawała się wynosić mniej więcej 30 metrów, stawając się coraz cieńszymi im bliżej końca ogona. Na ten moment duet bohaterów w jednym cielsku znajdował się jakoś na 7 metrze olbrzymiego węża.
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 141
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Shouta » 19 paź 2019, o 23:05

Prawda była taka, niedawno się wybudził ze "snu" jakim jest kompletne odcięcie się od przeszłości. Przez to nie miał czasu, na to żeby nauczyć się o czymś takim jak fizjologia węży. Jednak posiadał pewne umiejętności które taką wiedzę mogły w pewien sposób nadrobić.
-Walić jej pomoc, damy sobie radę sami... Myślisz że ten wąż może być źródłem tej substancji, lub mieć jakieś z nią powiązanie? Dziewczyna nie była zbytnio wzruszona wyglądem tego gada
Powiedział cicho do Morta, na chwilę się zatrzymując. Próbował sobie przypomnieć co wiedział o wężach, jednak nic mu nie przychodziło do głowy oprócz tego że mogą być jadowite, co już nasz 30 metrowy przyjaciel zaprezentował, tryskając zielonym świństwem. Został sam, z Mortem jako inteligentna zbroja. Nie pozostało więc mu nic innego do zrobienia, jak aktywować moc Gedo Mazo wraz z potęgą jego Kekkei Genkai. Dzięki temu mógł być szybszy, silniejszy, bardziej wytrzymały, oraz jego percepcja była na o wiele większym poziomie niż przeciętnego człowieka. Idealnie żeby móc rozpoznać słabe punkty w cielsku "strażnika" i spróbować je zaatakować, tak żeby zneutralizować go, ale omijając najważniejsze narządy. W razie czego będzie mógł sam go uleczyć, więc nie było wielkiego dramatu. Oczywiście nadal uważał na ruchy węża, analizując jego poczynania i starając się uniknąć jego ataków. Jednak koniec końców, było to zwierze, ani nie miał pewności z czym wyskoczy, ani też nie mógł wytworzyć specjalnie zawiłej strategii. Miał nadzieję, że mógł też liczyć na pomoc Morta który zapożyczył sobie chakry z jego układu.

Sharingan pozwala odczytywać ruchy przeciwnika by przewidzieć jego intencje. W efekcie można 'przewidzieć' prawie każdy możliwy jego ruch. Nie zadziała to jednak w momencie, gdy przeciwnik sam nie wie co zrobi lub zadziała całkiem nielogicznie. Shinobi może odczytać ruchy osoby o wartości Taijutsu lub Bukijutsu (w zależności od tego czym się posługuje) nie większej, niż wartość dziedziny klanowej.


Zdolność pasywna: Cechy, jakie istota daje swojemu Jinchūriki lub Jinchūrikimodoki. Gedō Mazō zwiększa o 1 wytrzymałość swojemu Jinchūriki, dodatkowo zwiększa limit ran o 1. Człowiek z tą istotą w swoim ciele jest w stanie przetrwać niezwykle obciążające jego zdrowie sytuacje - jak wydobycie wszystkich bestii na raz.
Gedō Mazō nie umożliwia kontaktu telepatycznego z samym sobą czy innymi bestiami.

Płaszcz Chakry: Shinobi wykorzystując chakrę statuy nie uzyskuje w rzeczywistości żadnego płaszcza chakry, jednak skutki są podobne jak w przypadku Bijū. Jego chakra zostaje zregenerowana zasobami chakry Gedō Mazō, nie przekraczając maksymalnych zasobów chakry człowieka, zwiększa się też wydajność jego ciała (dodatkowo do cech pasywnych).

Premia chakry: Postać regeneruje swoje zasoby chakry zasobami demona.
Premia atrybutów ciała: Zwiększają się o pół rangi.
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Mutō Mort » 20 paź 2019, o 12:59

Viraru podtrzymywał taktykę defensywną, by ochraniać towarzysza. Znał już możliwości i wielkość węża, co pozwalało ocenić jego siłę.
-Jeśli to stworzenie terytorialne wystarczy, że opuścimy okolicę i będziemy mieć z głowy, pod warunkiem, że bydlaka zostawimy w tyle na jakiś czas. Hmmm...
To wydawało się mieć sens. Zwierzęta atakują gdy bronią się oraz gdy chcą się pożywić. Drugi przypadek daje im wybór. A wybór zawsze pada na stworzenia będące jak najmniejszym zagrożeniem i wymagające jak najmniej energii. Za takie się nie miał. Ta durna mikstura zapewne pozwalała wydzielać jakieś feromony czy zapachy odbierane przez zwierzę, traktowane jako przyjazne. Trzeba było więc stworzenie uziemić na jakiś czas i się oddalić.
-Hm, masz kartkę i jakiś długopis? Towarzysz jednak nie miał chyba długopisu. To uniemożliwiało wykorzystanie mu jednego z jutsu. Ninjutsu było więc zbędne poza jedną techniką. Fuuinjutsu również nie dysponował odpowiednimi.
Rozejrzał się za elastycznymi drzewami lub wzniesieniem. Jeśli znalazł jedno lub drugie wskazał je towarzyszowi. Jeśli nie było nic w tym stylu w ostateczności mogli zdecydować się na ucieczkę pod ziemią ale nie znając wszystkich zdolności wielkiego zwierzęcia wolał tego póki co unikać.
//Z poprzedniej tury:
1000-65=935
Obecna tura:
935+1000=1935
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 495
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Sabaku no Kumari » 21 paź 2019, o 19:33

Shouta & Vivaru
Droga bez wyjścia 2
55/?


"Posiadanie" żywej zbroi wiązało się z sporymi plusami, w końcu nie na darmo mówi się że co dwie głowy to nie jedna. Dodatkowo wykorzystanie chakry "pożyczonej" z statuy, pozwoliło Shoutcie na polepszenie własnych umiejętności, jak się musiał czuć czując w sobie tą nową energie? Zapewne jak jakiś młody bóg, gotowy na każde wyzwanie. Ruchy wielkiego węża stały się dla nunkiena dużo łatwiejsze do przewidzenia, co pozwalało naszemu duetowi na uniknięcie każdej próby ataku zwierzęcia, które obecnie zdawało się polegać jedynie na próbach złapania Shoutę w swe zębiska. Tymczasem rekonesans Viraru, pozwolił mu zauważyć niewielkie wzniesienie znajdujące się na lewo od nich, drzew zaczynało być coraz więcej, jako że zbliżali się coraz bliżej lasu, jednak nie wyglądały one na specjalnie elastyczne. Co zaś z słabymi punktami węża? Tych niestety Shouta nie dostrzegł, jednak dlaczego?
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 141
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Mutō Mort » 23 paź 2019, o 01:57

Viraru wskazał Shoucie wzniesienie, na które chciał by się udali. Postanowił uziemić to stworzenie. Póki co nie okazywało zbyt wiele intelektu, jeśli go więc miało to jego strata - wykorzystał fakt, że zwierzę po prostu atakowało. Po dostaniu się na wzniesienie część kukiełki wychyliła się od ciała Shouty i utworzyła kilka pieczęci by wykonać technikę dotonu. Poniżej duetu shinobi rozpoczęła się lawina błota, ziemi i kamieni sunąca w stronę węża.
-Jak tylko go przysypie lota z tej okolicy, lepiej być daleko jak się wydostanie. Kwestię uboju niech rozważają kolejni pechowcy jacy tutaj się znajdą.
Uśmiechnąłby się, gdyby mógł.



1935-65=1870
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 495
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Shouta » 24 paź 2019, o 21:28

Obserwując zachowanie węża, widział tylko tyle, że chciał go zaatakować za wszelką cenę. Czyli to żaden strażnik, tylko przerośnięty gad. Jednak na tyle przerośnięty, że zaciekawił Shoutę. Czerwonooki widział w nim potencjał do badań, cała ta przygoda była jednym wielkim festiwalem dziwactw, więc nie było co narzekać na brak potencjalnych obiektów doświadczalnych.
-Daj mi chwilę. To dziadostwo jest silniejsze niż ci się wydaje
Shouta nie miał zamiaru słuchać się Morta. Potrzebował zebrać kawałek dna tego zwierzęcia. No i fakt, że nie miał słabych punktów był powodem, dla którego można było być jeszcze bardziej zainteresowanym posiadaniem próbki. Być może jest sposób na replikację takiej zdolności u innego zwierzęcia?
Plan był prosty, przynajmniej w głowie. Skoro cały był porośnięty, można było uznać go za kawałek ziemi. Więc nie powinno być problemem, chodzenie po nim jak po ziemi. Co oznacza tyle, że skupienie chakry w stopach i wbiegnięcie na niego, również wielkim osiągnięciem by nie było. Dlaczego miałby tak zrobić? Miał zamiar wykorzystać to, że genjutsu w jakim siedział wąż, było techniką z której się można było uwolnić przez ból. Jednak nie można było chodzenia po czymś takim wielkim "bólem", gad był obrośnięty! Jednak taki nacisk powinien być wystarczający, żeby wąż mógł przeczuwać gdzie znajduje się Shouta. Dzięki temu, będzie próbował atakować go, jednak kiedy to się stanie, chłopak zrobi unik w odpowiednim momencie, żeby stworzenie, które nadal jest pod wpływem genjutsu, przez co jest oszołomione, zaatakowało samo siebie. W tym niecnym czynie, Shouta widział też swoją rolę. Jeżeli wąż będzie miał już samego siebie w szczęce i nie zdawał jeszcze sobie z tego sprawy, chłopak dowali mu w łeb, swoją hydrauliczną kosa, napędzaną wodą ze zwoju, żeby mieć pewność że sam siebie użre.

3000pch - 160(sharingan w poprzedniej turze) = 2840pch
 
Posty: 348
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: (Nie)wyróżniający się lasek.

Postprzez Sabaku no Kumari » 25 paź 2019, o 01:22

Shouta & Vivaru
Droga bez wyjścia 2
58/?


Shouta jak i Vivaru mieli zupełnie inne pomysły na pozbycie się problemu węża? Który plan był lepszy? Tego się nie dowiemy, gdyż nie dało rady wykonać obu na raz. Shinobi z kosą wskoczył na cielsko gada i od razu poczuł, iż coś jest nie tak - mech, który porastał węża zdawał się być niczym przyssawki, zapewne gdyby nie wzmocnie zapewniane przez wchłonięcie mocy 10 ogoniastego, to Shouta miałby spore problemy z poruszaniem się. Zwierzę nie było zadowolone, jednak tym razem zamiast po prostu ruszyć aby ugryźć człowieczka w żywej zbroi, w pierwszej chwili splunął zielonym świństwem - zapewne gdyby nie zdolności sharingana, to Uchiha bez wspomnień nie zdołał by uniknąć tego ciosu. Płyn opadł na mech, zdawał się jednak nie mieć na niego żadnego wpływu. Dopiero po tym ataku, zwierzę ruszyło z zamiarem odgryzienia Shoucie jego korpusu - jednak to było to czego Shotaro oczekiwał - płuapka poszła w ruch, kosa dopomogła i wąż użarł samego siebie, szybko poszczając i sycząc (prawdopodobnie gniewnie). Dwójka shinobich mogła zauważyć jak dziwna kombinacja zielonej i czerwonej cieczy trysnęła z miejsca ranny, skapując w sporych ilościach na ziemię. Niezadowolony waż zanurkował w ziemię, jego ciało powoli znikało pod ziemię a nasi bohaterowie dalej się na nim znajdowali - choć zapewne zejście nie było by zbyt trudne. Co teraz? Gonić strażnika? Uciec? Czy ruszyć za samozwańczą Wiedźmą w głąb lasu.
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hyuga Aya
Mk: Hozuki Madoka
 
Posty: 141
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin

Następna strona

Powrót do Kusa no Kuni - Kraj Traw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników