Mieszkanie Kawauso i Shiho

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Nara Rin » 19 paź 2019, o 22:44

- Ohayo, Hyuga Shiho jak zgaduje? Jestem Nara Rin wasza nowa sensei - przedstawiła się Rin. Gdy kobiety się uściskały ta nic sobie z tego nie robiła, bo czemu miała w końcu w swoim życiu już miała romans z tą samą płcią.
- Itadakimasu - powiedziała chwytając za pałeczki i zaczynając jeść wieprzowinę.
- Najwidoczniej wioska uznała, że należy wasze treningi wznowić. Jak sama zauważyłaś, większość ludzi jest w szpitalach przez zaraze, a ktoś musi wykonywać obowiązki zwykłych ludzi. I chyba zaczynam rozumieć czemu zostałam wam przydzielona. Co prawda nie jestem geniuszką iryojutsu ale na technikach leczących znam się bardzo dobrze. A jeśli już mówimy o pandemii i o leczeniu, to trzeba by coś zrobić z tym cholerstwem. A że cała nasza drużyna jak widać zna się na leczeniu mogłybyśmy się zająć rozwiązaniem tej choroby, no a przynajmniej na tyle ją osłabić by nasza cywilizacja nie upadła - mówiła Rin między kęsami, tym razem ryby.
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Hyūga Shiho » 20 paź 2019, o 00:00

Dziewczyna przytaknęła szybkim ruchem głowy słysząc swoje imię z ust dzieciaka; szybkim, bo w sumie komu potrzebne są formalności, kiedy na stole ląduje jedzenie? Gdy tylko zajęła miejsce przy stole zaczęła zajadać się wieprzowiną z ryżem, w między czasie popijając zupę.
- Oishii! Uwielbiam, jak gotujesz! - zwróciła się do Kawauso. - Aha, powrót, do branży sportowo-rozrywkowej? Z jakiej racji? - spytała, połykając niemal w całości kawałek mięsa. Wzięła się za rybę - Sensei, powiadasz? - rzuciła, można by rzec, lekko rozbawiona. - Wiesz, Rin, sporo się teraz dzieje w szpitalu. To, że biegam całymi dniami po oddziale nie oznacza, że mam na tyle kondycji, by wrócić teraz do treningów. Owszem, zdarzało mi się rozważać powrót, ale to było dawno. Poza tym wydaje mi się, że lepiej byłoby wpierw doprowadzić ludzi do stanu używalności, bo część społeczeństwa jest w opłakanym stanie - podsumowała. - Kawauso, czym przyprawiłaś rybę? Jest pyszna - dodała, uśmiechając się do długowłosej.
Ostatnio edytowano 20 paź 2019, o 10:23 przez Hyūga Shiho, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 164
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Chūnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Uchiha Kawauso » 20 paź 2019, o 00:10

To trochę zakrawało o ironię i komedię. Przyszła jakaś dziewczynka, nie wiadomo skąd i kim w zasadzie jest; owszem imię podała, ale to było zbyt mało. Zaczęła mówić o senseiowaniu. To prawie tak jakby nagle ktoś wparował do czyjegoś mieszkania i mówił o tym, że niebawem Kami zniszczy ziemię i należy odpokutować grzechy. Spojrzała kątem oka na Sushi, która zajadała się zupą, ona także postanowiła umoczyć w niej łyżkę. Nabrała tofu i nieco bulionu. Uwagę Kawauso przykuła wypowiedź sensei, która pochwaliła się całkiem sporymi umiejętnościami z zakresu iryojutsu, zawsze chciała poznać je lepiej.
- Właściwie Rin, ile ty masz lat? - zmieniła nieco temat Ka, bo od dłuższej chwili się nad tym głowiła. Brązowowłosa wyglądała wszak bardzo młodo. "Czy ja kiedyś też taka była młoda?" Zaczęła rozważać Uchiha przegryzając zupę plastrem wieprzowiny w sosie.
- W temacie rozrywki i rekreacji... Masz ochotę na wino? - zapytanie było ewidentnie kierowane do Sushi, zaś zupełnie w tym temacie pomięta została najmłodsza z towarzystwa. Zamyśliła się nieco. Czym to ona... A tak!
- Imbir, sól, pieprz, czosnek, a i do brzuszka dałam nieco limonki - biesiada była przednia, gdyby nie ten mało wygodny temat zapewne dziewczyny bawiłyby się lepiej.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP

Kwestionariusz Chimu
 
Posty: 854
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Nara Rin » 20 paź 2019, o 09:19

- Piętnaście - odpowiedziała po czym dodała - Pamiętaj tylko, że wiek w śród sił shinobi nie ma aż takiego znaczenia w przeciwieństwie do stopnia czy rangi w zależności od tego jak chcecie to nazywać. -
- Przecież nie wymagam tego byście codziennie robiły sto pompek, sto przysiadów, sto brzuszków i biegały dziesięć kilometrów przez kilka lat. Jesteście geninkami, w dodatku po dość długiej przerwie. Będzie trzeba was najpierw odrdzewić. I niestety nie masz tu nic do powiedzenia, rada zadecydowała, że będę waszą sensei i wracacie na służbę, to tak się dzieje. Stety albo niestety. W dodatku więcej nawet zdziałacie w tym szpitalu mając jakieś techniki leczące. - Nara odparła do Hyugi
Rin zjadła i zdecydowała, że nie będzie im już dłużej przeszkadzać. - Dobra, nie będę wam już dłużej przeszkadzać. Bawcie się dobrze. Nasz pierwszy wspólny trening odbędzie się pojutrze o ósmej rano na placu treningowym nr 4. Będę musiała zobaczyć na czym dokładnie stoimy. - powiedziała idąc ku wyjściu, a przy drzwiach jeszcze dodała - Jedzenie było pyszne, pochwały dla szefowej kuchni, dobrej nocy. - i wyszła
z/t
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Hyūga Shiho » 20 paź 2019, o 11:37

Wiek przybyszki był taki, jakiego mniej więcej się spodziewała. Mimo to ściągnęła brwi, mierząc dzieciaka wzrokiem.
- Tak, chętnie - odparła na pytanie Uchihy, uśmiechając się do niej, po czym zwróciła się do Nary. - Odrdzewić? Nieźle, mała, brzmi jakbym już jedną nogą stała w grobie - dodała rozbawiona, nakładając sobie porcję zasmażanego ryżu i zajadając. Można było odnieść wrażenie, że kobieta głodowała co najmniej przez kilka dni, pierwsza porcja dania zniknęła prawie tak szybko, jak się na talerzu pojawiła. - No rozumiem, że rada podjęła taką, a nie inną decyzję, ale mogli przynajmniej dać wybór osobom, które chcą powołać. Może i jestem geninką, ale to, gdzie jestem teraz oznacza, że ścieżka ninja nie była właściwa. Tyle w temacie, Rin - wzruszyła ramionami. - Jak chcesz. A właściwie, jak rada chce - dodała, gdy błękitnookie dziewczę obwieściło datę pierwszego treningu.
Odprowadziła ją wzrokiem gdy wychodziła, ani na chwilę nie przestając jeść. W końcu wstała, zebrała brudne naczynia i wzięła się za zmywanie po obiedzie, wolała zrobić to od razu, później pewnie by jej się nie chciało.
- Cyrk na kółkach - rzuciła niby do siebie, niby do Kawasi. - Po jaką cholerę odciągają od pracy służbę zdrowia, chcą, żeby im cała wioska nogi wyciągnęła?
Co tu dużo mówić, Hyūga była zirytowana tym wszystkim. Owszem, jako dzieciak chciała zostać ninja, ale była młoda, nie miała tak dużej świadomości, jak to wygląda, choć jej rodzina była jedną z szanowanych. Odpowiedzialności też jakoś dużo nie miała. Dopiero podczas jednej z pierwszych misji jako geninka zrozumiała, że ten zawód wiąże się z zabijaniem ludzi, czego ona robić nie chciała.
 
Posty: 164
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Chūnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Uchiha Kawauso » 20 paź 2019, o 12:49

Uchiha odłożyła pałeczki i wstała od stołu udając się nie tak daleko, zaledwie kilka kroków do szafki, z której wyciągnęła butelczynę i czarki. Wino z japońskiej śliwy zawsze poprawiało humor, nawet przed spożyciem. Odpowiedź na pytanie jakoś przyjęła. Było wielu ninja młodszych od tej całej Nary i zapewne silniejszych od niej. To zupełnie naturalne.
- Jak zatem… Jak zatem mam się do ciebie zwracać? – zapytała zasiadając ponownie za stołem i polewając nieco wina. Rzecz jasna miała na myśli formalności. Z jednej strony była młodsza a z drugiej wyższa stopniem. Czy forma chan, czy san będzie bardziej odpowiednia? W głowie Ka powstał pierdolnik honoryfikatności.
- Nie wiem Sushi, wszystko jakoś nie ma sensu, ale skoro taka wola rady, to będziemy musiały wkroczyć znowu na ścieżkę ninja, nie podoba mi się to… – zmrużyła nieco powieki i pociągnęła alkohol. - Właśnie, zaraz idź się kąpać i spać, jutro trzeba będzie przygotować się na ten cały trening, zebrać ekwipunek… Umyć ci głowę? – zaproponowała dojadając resztki zupy przeplatając kolejne jej łyżki cząstkami ryby. Życie potrafiło zaskakiwać.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP

Kwestionariusz Chimu
 
Posty: 854
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Hyūga Shiho » 20 paź 2019, o 16:12

Jak widać młódka uznała, że nie będzie sobie zaprzątać głowy odpowiedzią na pytanie Ka. W takim razie Sushi, przynajmniej na razie, nie zamierzała jej jakoś tytułować. Wzruszyła nieznacznie ramieniem, rozsiadła się wygodniej na krześle biorąc do ręki kieliszek i upijając łyk wina.
- Mnie także. Nie mam zamiaru zabijać ludzi - skwitowała, choć była pewna, że Uchiha doskonale to wie. - Lepiej spakujmy się teraz, przynajmniej nie będziemy musiały robić tego jutro w pośpiechu - zaproponowała. - Weźmy wspólną kąpiel.
Wstała, wzięła dziewczynę za rękę i wspólnie udały się do łazienki. Wzięły kąpiel nawzajem pomagając sobie przy umyciu głowy i pleców, po czym każda z nich ubrała się w piżamkę. W sypialni Sushi zaczęła pakować rzeczy, które mogłyby przydać jej się następnego dnia, po czym wraz z Kawauso ułożyły się do snu.
- Dobranoc, Słonko - szepnęła do ucha ukochanej, wtulając się w nią.
Rankiem, zbudzona przez Uchihę powoli ogarnęła się do wyjścia. Dziewczyny wzięły przygotowane poprzednmiego wieczora rzeczy i udały się na trening.

zt x2
 
Posty: 164
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Chūnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Uchiha Kawauso » 3 lut 2020, o 23:06

Uchiha nadal była nieco osłabiona po szpitalu. Zdrowo ją przeciwniczka poobijała, ale w sumie to było lepsze rozwiązanie niż próba walki, czy ucieczki. Usiadła sobie wygodnie w fotelu w salonie, łapiąc za jakąś książkę, którą przerwała czytać jakiś czas temu. Dawno nie była w domu, tym w swojej dzielnicy klanowej. Westchnęła mocno zaciągając się powietrzem i zapachem charakterystycznym dla tego miejsca.
- Zrobisz mi herbaty? - zmarzła przez tą podróż. Jak na tą porę śniegu było wyjątkowo mroźnie. Naciągnęła na siebie chustę, którą wydziergała na drutach i zaczęła czytać.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP

Kwestionariusz Chimu
 
Posty: 854
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Hyūga Shiho » 4 lut 2020, o 23:14

Dotarcie do domu ze szpitala zajęło dziewczynom trochę więcej czasu niż zwykle - obydwie wciąż były poobijane po walkach podczas egzaminu. Jako, że Uchiha była bardziej osłabiona, Sushi otuliła ją swoim płaszczem, by nie przemarzła zbytnio - wszak osłabiony organizm wychładzał się szybciej.
- Pewnie, zieloną? - spytała, gdy Kawauso usadowiła się już w fotelu w salonie.
Po otrzymaniu potwierdzenia udała się do kuchni, by przygotować napar, dodatkowo naszykowała termofor. Wróciła do salonu w jednej ręce dzierżąc tacę z czarkami i czajniczkiem wypełnionym gorącą herbatą, w drugiej trzymając gorący termofor opakowany w wydziergany na drutach pokrowiec w świąteczne wzorki. Tacę ustawiła na stoliku, termofor zaś podała Kawasi, obok której w następnej chwili się rozsiadła, okrywając je obie miękkim kocem.
- Bałam się trochę tego egzaminu, wiesz? - wyznała po chwili ciszy, opierając podbródek na ramieniu starszej. Przeczesała palcami jej ciemne włosy, odgarniając za ucho jakiś niesforny kosmyk, plączący się w okolicy twarzy. - Wycofałabym się, gdybyśmy miały stanąć do walki przeciw sobie.
 
Posty: 164
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Chūnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Uchiha Kawauso » 4 lut 2020, o 23:36

Ciepły worek odebrała z rąk Sushi. Znała ją na tyle dobrze, że nie musiała mieć potwierdzenia co do typu herbaty. Nalała jej do czarek i przymknęła oczy odkładając wolną dłonią książkę.
- Bez przesady, nie miałabym szans. Zapewne nadal nie mam. Klan Hyuuga to utalentowani ninja- ujęła czarkę i dmuchnęła odpędzając tumany skłębionej pary wodnej aż zaczerpnęła jej. Było jej ciepło, odmarzała po drodze ze szpitala. Robiło się jej rozkosznie, niemal sennie.
- Sądzisz, że nasza wioska przetrwa wszystkie zmiany? - zapytała. Były burzliwe czasy. Odkąd Takeru zginął, wszystko się chrzaniło. Suna nadal nie wydała pewnie jego ciała, jej klan został okradziony z dziedzictwa.
- Jeśli rada nie zgodziłaby się na warunki klanu to sądzisz, że Hyuuga by nas poparli? - odstawiła filiżankę na tackę. - Są anemiczni, do tej pory nie mamy ciała naszego byłego Hokage, nie muszę ci mówić, że to ważne dla mojej rodziny, to ważne również dla nas wszystkich. Zdajesz sobie sprawę, że wiele tajemnic rodu skrytych jest w jego ciele - wyjęła paczkę papierosów z torby obok fotela i poczęstowała Shiho. - Nie mamy kiepownicy - poczyniła uwagę, a gdy Sushi taką przyniesie odpaliła zippem swojego papierosa a następnie przekazała srebrne pudełeczko młodszej.
- Mój klan jak i klan Senju został okradziony z technik, nie wykryli sprawcy do tej pory, to i tak jest już wiele, by zapewne reszta rodu zaczęła planować zamach i przejęcie władzy. Wiesz Shiho - spojrzała na nią zaciągając się papierosem.
- Dość już ustępstw, za dużo wykorzystali naszego kredytu zaufania, pomyśl, że twoja rodzina mogłaby znaleźć się w takiej sytuacji jak moja... - jedność klanów Konohy było tym co scalało w obliczu radnych, którzy byli flegmatycznymi kretynami.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP

Kwestionariusz Chimu
 
Posty: 854
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Hyūga Shiho » 5 lut 2020, o 01:07

Lekko zmarszczyła brwi słysząc słowa Uchihy.
- Nie stanęłabym do walki z tobą, Ka - odparła. - I nasze pochodzenie nie ma tu najmniejszego znaczenia, choć osobiście uważam, że ninja z klanu Uchiha mają nawet wyższe umiejętności - wyjaśniła.
Nie komentowała natomiast uwagi dotyczącej swojego klanu. Może tak i było, ale raczej nie z Sushi, przynajmniej nie w jej mniemaniu. Dużo jej brakowało do poziomu Eijiro, który w przeciwieństwie do niej przykładał się do treningów. Było coś jeszcze, co dotyczyło właśnie egzaminu, ale o czym nie chciała wspominać, coś, co zaczęło szukać ujścia już podczas sparingu z Hotaru. Część Shiho bała się tego; wszak nigdy nie chciała krzywdzić innych, a po egzaminie zaczęła zdawać sobie sprawę, że do walki z Kurose podeszła z niepodobną do siebie agresją, nawet gdy dziewczyna się poddała niewiele brakowało, by Sushi znów na nią ruszyła. Poniekąd miała to sobie za złe, z drugiej jednak strony świadomość posiadania przewagi była cudowna.
Z zamyślenia wyrwało ją dopiero pytanie Kawauso dotyczące jej klanu, zdała sobie wtedy sprawę, że przed nim padło jeszcze jedno.
- Uhm... - mruknęła, próbując przywołać temat pierwszego pytania postawionego przez Uchihę. Coś o zmianach... - Wydaje mi się, że jako społeczeństwo posiadające jakieś wspólne wartości i tradycje powinniśmy zjednoczyć się w obliczu zmian, mądrze podejmować decyzje, konsultując się między sobą, mam tu na myśli także klany zamieszkujące Konohagakure no Sato - stwierdziła. Brzmiało niby na rzecz, którą można wykonać, ale różni są ludzie. - Wydaje mi się, że tak, poza tym, już jedną przedstawicielkę klanu Hyūga masz po swojej stronie - dodała trochę luźniejszym tonem, chcąc podnieść Kawasię na duchu; udała się po popielniczkę.
Również zapaliła. Myślała chwilę nad tym, co ona, jako członkini klanu zrobiłaby na miejscu Uchihy. Strzepnęła nadmiar popiołu do popielnicy.
- Nawet kości by po nich nie zostały - mruknęła, wydmuchując dym, zwężając przy tym nieznacznie oczy. - Mam nadzieję, że w końcu ruszą te swoje leniwe zadki.
 
Posty: 164
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Chūnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Uchiha Kawauso » 5 lut 2020, o 01:43

Niewątpliwie klan Hyuuga nie miałby żadnego interesu pomagać Uchihom, można by było nawet się pokusić o stwierdzenie, że członkowie obu rodów w pewien sposób ze sobą rywalizują. Strzepnęła popiół i zamyśliła się chwilkę. Czym jest Konoha, wioska i rodzina dla niej samej? Nigdy nie rozpatrywała tego w szerszych aspektach, nie czuła nigdy tej mistycznej "woli ognia", chyba zwyczajnie późno dorastała do tego by wziąć odpowiedzialność za takie decyzje, a teraz po części leżały w jej rękach. Spojrzała na Hyuugę swoimi antracytowymi oczami. Uśmiechnęła się nieznacznie: "Jeden Hyuuga wart więcej niż trzosek monet, co? A co na to twój brat?" Pociągnęła znowu papierosa. Przez chwilę milczały a towarzyszył im jedynie brzęk czarek odstawianych na tacę.
- To śmiała prośba, Shiho-sama - oficjalność w nieoficjalnym związku. To było niemal ironiczne, zważywszy, że Kawauso nie miała zwyczaju nikogo tak tytułować prócz rodziców i to na oficjalnych spotkaniach. No, może jeszcze lidera, lub inne znaczące znamienitości rodu.
- Czy mogłabyś porozmawiać o tej sytuacji z liderem klanu? Nie sądzę, że będzie skory do pomocy, jednak warto spróbować, naświetlić mu problem, że tworzymy całość i musimy być jednomyślni jako wioska, a zwłaszcza szlachetnie urodzeni trzymać się blisko... - pociągnęła znowu z czarki. - Tylko zaznacz, że to prośba, nie mam w zamiarach przelewać krwi, to nie jest warte przelewu krwi i powstań przeciwko radzie czy walki między klanami - jak zwykle pokój był bezcenny dla Uchihy. To dość nietypowa zważając na fakt, że większość jej pobratymców to zadufane w sobie bubki dążący do celu wszelakimi sposobami.
- Sądzę też - znowu zaczerpnęła tytoniu. -Że zanim pójdziemy do naszych liderów warto by było zyskać szacunek w oczach rady, wzmocnić się, w przeciwnym razie potraktują nas jak dzieci, które mają niedorzeczne roszczenia. Możesz jednak porozmawiać z bratem, znasz go lepiej więc pewnie ocenisz, czy warty jest zaufania - wypuściła dym nosem.
Spoiler:

BANK
PZ
Rozszerzenie KP

Kwestionariusz Chimu
 
Posty: 854
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Lily » 5 lut 2020, o 12:01

Jeden z ósemki smoków wędrował na ślepo, szukając nowego naczynia. Setsunie doskwierała nuda, która negatywnie wpływała na jego samopoczucie. Charakterem był jednym z najbardziej agresywnych Karyū, który bonusowo również miał negatywne podejścia do swoich Yōki. Uwielbiał jednak ich prowokować i całym sobą czuł, że należy odnaleźć kolejnego biedaka. Energia istoty zawędrowała do Kraju Ognia i skupiła się na Konohagakure no Sato. Było mu szczerze obojętnie na kogo trafi, póki ten ktoś posiadał predyspozycje do wykorzystywania ognistego elementu. Kreatura rozejrzała się na prawo i lewo, przenikając przez jedną ze ścian. Dwie jednostki. Dwie dorosłe kobiety. Tylko jedna się nadawała.
-Naiwna, odrzucona od rzeczywistości... wydaje się doskonała do igrania. Czemu by nie... - pomyślał i ognista kula pojawiła się w mieszkaniu znienacka. Nim ktokolwiek zdołał zareagować, dosłownie wszedł w ciało Kawauso, całkowicie znikając. Nie czułaś bólu ani poparzeń, jednak odczuwałaś coś innego. Co? Jakbyś miała towarzysza, który z butami wszedł i rozgościł się w Twoim ciele. Usłyszałaś nagle męski głos (tylko Ty go słyszysz):
-Jestem jednym z Karyū i zwą mnie Setsuna. Zapewne masz wiele pytań, od razu jednak mogę Cię zapewnić o dwóch rzeczach. Pragniesz dokonać przewrotu? Ukarać tych, którzy od dawna powinni płacić za swoje błędy? Mogę dać Ci siłę na rzucenie całym tym stołem o ścianę i zmianę reguł gry... - zaśmiał się -Druga sprawa, nasza więź nie jest trwała. W każdej chwili możesz mnie wyrzucić albo ja Cię opuścić. Nie ma żadnego przymusu. To jak, zaintrygowana?


Info:
- Smok Setsuna trafia w ręce Kawauso.
- Zarówno ona jak i Shiho dostrzegły ognistą kulę i wejście jej w ciało Uchiha.
- Kawauso otrzymuje wszystkie podstawowe premie związane ze swoim Karyū.
- O ile Kawauso przyjmie smoka i go nie pogoni, ta wyjaśni mu jaką zdolność jest w stanie mu zaoferować.
- Do czasu przebudzenia smoka, ten powinien być kontrolowany przez kogoś z administracji (więc jeżeli chcesz z nim pogadać, pytać się o coś itp. pisz do nas).
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily Yami Saiko/Miko Shizuka zawsze pomoże.
 
Posty: 1324
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Hyūga Shiho » 5 lut 2020, o 23:59

Shiho-sama. Mało kiedy słyszała taki tytuł z ust Uchihy, jednak nadawało to tematowi rozmowy powagi. Należytej powagi, gdyż była to sprawa wielka. Przynajmniej według Sushi.
- Oczywiście, tak przecież będzie najrozsądniej - odparła, mając na myśli rozmowę z liderem klanu. Dolała sobie nieco herbaty jako, że już opróżniła naczynko. - Wzmocnić się, powiadasz? - mruknęła. Kawauso zapewne miała na myśli rzeczy w stylu misji. Jakby nie wystarczało, że ratujemy im dupy w szpitalu. - Nie zaszkodzi, chociaż wolałabym skupić się na rozwijaniu Iryojutsu. Ale z drugiej strony idąc na Egzamin miałam świadomość tego, że być może będę musiała porzucić dotychczasowe zajęcia... - westchnęła.
Niczym mędrzec pokiwała głową na wspomnienie o Eijiro i już miała podjąć temat, że pewnie nie będzie miała z tym większego problemu, kiedy to w salonie pojawiła się ognista kula. Wszystko działo się zbyt szybko, Hyūga nie zdążyła nawet krzyknąć - w jednej chwili płomień był tuż przed nimi, w kolejnej po prostu zniknął w ciele Kawauso. Dobrze, że czarka Shiho znów była opróżniona, gdyż na ten widok kobieta upuściła trzymany w dłoniach przedmiot. Z otwartymi ustami zamarła na chwilę, przyglądając się towarzyszce. Zamrugała.
- Kawaś... Co to było? - spytała. Podjęła leżącą na kocu czarkę, odstawiła ją na tacę, wraz z naczynkiem, jakie wyjęła z dłoni Uchihy. Ostrożnie chwyciła jej ramiona spoglądając w oczy. - Wszystko w porządku? Jak się czujesz? - dopytywała przejęta, niezbyt zdając sobie sprawę z tego, co właśnie miało miejsce. Chciała tylko mieć pewność, że wszystko z nią w porządku.
 
Posty: 164
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Chūnin

Re: Mieszkanie Kawauso i Shiho

Postprzez Aburame Keon » 6 lut 2020, o 00:18


Misja eventowa do Kraju Traw - Ranga B
-1/?-


Rozległo się naglące pukanie do drzwi, a po ich otwarciu ukazał wam się posłaniec z listem wręczając go Kawauso, po uprzednim wypowiedzeniu jej nazwiska. Młody mężczyzna wyglądał na wyjątkowo znudzonego, co zapewne kontraktowało z dotychczasową atmosferą panującą w domu kunoichi. Po dostarczeniu przesyłki zniknął w obłoku dymu. Treść wiadomości była następująca:

Uchiha Kawauso-san,

Proszę w trybie natychmiastowym spakować się na kilkudniową wyprawę za granicę i zjawić w sali rady w siedzibie Hokage.

Rada Wioski Liścia


Kawauso z pewnością otrzymała wiele zgłoszeń na misje w swoim życiu, lecz ta została zapisana w zdecydowanie naglącym tonie i nie zawierała przy tym żadnych konkretnych informacji. Wzywała jednak rada, dlatego chcąc nie chcąc powinna dostosować się do polecenia.
Ostatnio edytowano 6 lut 2020, o 02:27 przez Aburame Keon, łącznie edytowano 2 razy
MK: Yamanaka Harukino

Obrazek

Save the drama for your mama :*

[ Theme Song ]
 
Posty: 360
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Uchiha

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników