Starcie 1

Tajemnicza kraina o której niewiele wiadomo. Shinobi rzadko tu docierają. Kraj Mgieł leży w okolicach Kraju Żelaza.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Starcie 1

Postprzez Cheshire » 9 lut 2015, o 23:47

Obrazek

Drżymy ze strachu przed tym, co niewidoczne.
Czcimy to, co pozbawione formy.
Tak więc ostrze poszło w ruch.





Dość sporej wielkości pola otoczone przez las ze skałą w centralnej części. Miejsce to mieści się między Krajami Deszczu, Ognia i Wiatru. Kiedyś odbywały się tutaj walki w wielkich wojnach, lecz upływ czasu nie pozostawił po tych zdarzeniach śladu tworząc obecnie miejsce gdzie raczej ludzi przychodzili wypocząć zamiast walczyć. Tylko najstarsi mieszkańcy wiedzieli czym ta gleba naprawdę była przesiąknięta. Krew, śmierć, pot i łzy... Czyżby wkrótce spokój tego miejsca znów miał zostać zachwiany?

NPC:
  • Samanosuke
  • Runar
  • Rufia

MG ogłosi nabór!
Administrator
 
Posty: 1618
Dołączył(a): 4 cze 2013, o 17:24
Ranga: Brak

Re: Starcie 1

Postprzez Nieaktywny2 » 9 lut 2015, o 23:57

Zapraszam do walki
Dostępne jest 6 miejsc
idziecie na własną odpowiedzialność
Poziom: Hardcore
Nie ma litości
Nie ma miejsca na "zapomniałem dopisać"/"myślałem że inaczej to wygląda"
czas na odpis max 48 godzin od posta MG, jeżeli przekroczy ktoś ten czas-wykluczony
Aby się zapisać należy tutaj napisać posta fabularnego
POWODZENIA
 
Posty: 103
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 12:31
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Starcie 1

Postprzez Mutō Mort » 10 lut 2015, o 00:01

Mort zobaczył, że coś jest nie tak już z daleka lecąc na Hirame. Wylądował na takim dystansie, by go nie dostrzegli. Był jednym z pierwszych. On z Kanshim. Był silny ale bez przesady - nie będzie sam walczył. Szczególnie nie podobało mu się to, że wrogowie byli tak wystawieni. Ale nie miał innego wyboru. Według Kaguro niedługo powinny przybyć posiłki. Mort leciał wiele godzin ale mimo wszystko zaoszczędził czasu.
-Poczekamy na innych shinobi zanim zaatakujemy, póki co będziemy tak daleko, by być poza zasięgiem wzroku ludzi znajdujących się na ziemi. Oby nikt nie latał jak my.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 495
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: Starcie 1

Postprzez Sukeru » 10 lut 2015, o 00:07

    Sukeru zbliżał się na swoim wężu!!!! Mknął jak najszybciej, no ale jednak nie był pierwszy ! Widział z daleka postacie których nie znał. Jednak wypadało by się przedstawić.
    -Jestem Sukeru, Shirohebi Sukeru.- Sukeru rozglądała się czy ktoś nie przybywa. Kroiła się niezła jatka, jednak jej skutki mogły być nie obliczalne. Wąż zniknął w kłębach dymu gdy ten się przedstawił nieznajomemu. Mało ludzi tu było, jednak to oznaczało że inni pilnują wiosek. To oznaczało że pewnie najsilniejsi będa walczyć, bądź ci najgorsi jako mięso armatnie ...
Ostatnio edytowano 10 lut 2015, o 00:11 przez Sukeru, łącznie edytowano 1 raz
Sukeru
 

Re: Starcie 1

Postprzez Kanshi » 10 lut 2015, o 00:10

Kanshi pojawił się na placu docelowym wraz ze swoim mistrzem, który bacznie obserwował cały teren jakby szukając jakichś taktycznych miejsc i planując jakby bitwę jeszcze przed jej rozpoczęciem. -Co tu się dzieje?- pomyślał Kanshi, który również obserwował całe zajście i wcale mu się to nie podobało, wyglądało to trochę jak jakaś rzeźnia... Przez myśl przeszło chłopakowi, że może sobie nie dać rady, jednak jego natura wojownika oraz to z kim znalazł się w tym miejscu zaraz nastawiły go bojowo i dodało kilka punktów morale. -Rozumiem, że nie doradzasz pochopnych ruchów, co?- zażartował chłopak do poważnego mistrza, aby nieco go rozluźnić, przecież za kilka chwil będą mogli zabijać, a to i on i jego nauczyciel potrafili najlepiej w swoim życiu bo tak naprawdę to była prawdziwa kwintesencja ich istnienia: proste i prymitywne zabójstwa, masakrowanie innych... Kanshi poczuł w sobie ogromną chęć na zrobienie tego co potrafi najlepiej. -Jestem potworem, hahaha- pomyślał i przygotował w ręce kilka kunaiów.
Kanshi
 

Re: Starcie 1

Postprzez Uchiha Takeru » 10 lut 2015, o 00:11

Takeru był już blisko, wiedział to, czuł to w kościach. Kiedy podbiegł jeszcze bliżej zauważył znajomą postać, był to Mort czyli Kazekage który ożywił jego kuzyna. Może ożywi również niego jeśli by zginął, oczywiście nie miał takiego zamiaru jednak przy tak potężnych przeciwnikach nigdy nie wiadomo. Wcześniej odwołał wszystkie swoje klony żeby mieć pełen zapas chakry to może być trudne starcie. Po drodze wbił kilka kunai w pobliskie drzewa żeby mieć jakiekolwiek pole do manewru, miał na sobie Virraru miał nadzieję że to wszystko przechyli szalę zwycięstwa na jego stronę, a raczej jego i jego drużynki.Czołem Mort!-rzekł kiedy był już blisko:Sprawa naprawdę jest aż tak poważna? Ogłoszenie w wiosce nie mówiło wiele.Nie ma co ukrywać był zestresowany, można nawet powiedzieć że czuł strach, a nie często to się działo. Potem zauważył jeszcze kilka innych osób, kiwnął im głową na powitanie i rzekł:Ja nazywam się Uchiha Takeru.
Uchiha Takeru
 

Re: Starcie 1

Postprzez Mutō Mort » 10 lut 2015, o 00:18

Mort złapał się za twarz. Widać była spora ich ekipka. Macki odsłoniły jego facjatę.
-Spaliłeś Takeru. Cześć Sukeru, to ja Mort. Chyba pamiętasz mnie? To mój uczeń Kanshi. - Wskazał na swojego towarzysza - Obawiam się, że pod względem szybkości i siły możecie mieć problem w dotrzymaniu mu kroku. Chyba, że coś się zmieniło chłopaki. Popiszecie się w starciu. Może mały plan, gdy dojdzie co do czego zaatakujecie ich z ziemi by skupić ich uwagę a ja i Kanshi zrobimy im nalot?
Mortowi poprawił się lekko humor. Znaleźli go znajomi. To oznaczało, że niedługo w okolicy powinny pojawić się inne grupy shinobi. Taką miał nadzieję.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 495
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: Starcie 1

Postprzez Sukeru » 10 lut 2015, o 00:26

    Sukeru przekrzywił całą głowę i z niedowierzaniem parsknął śmiechem ....
    -Nie wiem jaki jest szybki ale w sile to raczej nie dorówna hahaha-Złapał się za brzuch, bo aż go rozbolał....
    -Niezłe wdzianko masz Mort, znaczy Kazekage ....-Widać było jak przeciera sobie łzy z oczu. Ciekawie się zapowiadało, jednak Sukeru już taki był i nikt tego nie zmieniał. Sprawdzał ekwipunek, wiedział że cały ma oznaczony jednak musiał się upewnić.
    -Plan może być, węże nam pomogą. Jedynie może być problem z najsilniejszym z nich. On lubi te "Mroczne klimaty", więc jak się do nich nie przyłączy to mamy jakąś przewagę. Może być co nie?-Mówił drapiąc się po głowie i strojąc głupka ....
Sukeru
 

Re: Starcie 1

Postprzez Ōtsutsuki‎‎ Katō » 10 lut 2015, o 00:27

No więc postarałem się przybyć tu jak najszybciej mogłem. Mam nadzieje że nie jestem spóźniony, ponieważ mknąłem tu ile sił w nogach. Gdy już pojawiłem się na miejscu zobaczyłem trochę ludu , co mnie trochę zdziwiło. Postanowiłem na razie poczekać na uboczu , by móc czekać na rozwój sytuacji . Lecz dzięki mojemu słuchowi powinienem usłyszeć o czym toczą się rozmowy nawet z trochę dalszej odległość. Zobaczyłem też wężowatego chłopaka czym się nieco ucieszyłem ponieważ będę mógł go znowu spróbować pogłaskać. I może zapoznać mnie z resztą węży tak bardzo lubię te zwierzęta. Mam nadziej że nasi przeciwnicy będą pokroju S-rank.
Ōtsutsuki‎‎ Katō
 

Re: Starcie 1

Postprzez Kanshi » 10 lut 2015, o 00:34

-Te, a to z wężami to panienka jest?- zapytał swojego mistrza Kanshi, który patrzył na jegomościa o kobiecej i wręcz dziewiczej aparycji z chęcią bliższego poznania. -Ja się zgadzam z Mortem, ale mam nadzieję, że nie będę służyć jako bomba...- skrzywił się na samą myśl chłopak kończąc swoją wypowiedź. Nie potrzebował zbytniej rozgrzewki na potyczkę, która mogła ich czekać, ponieważ absorpcja chakry z natury była jego zdolnością bierną, toteż jego siła praktycznie cały czas wzrastała lub była na podobnym poziomie, nie męczył się tak jak zwykli ludzie, a i chakry mu nigdy nie brakowało - to wszystko sprawiało, że z podniesioną głową bacznie obserwował całe pole walki tak, aby znaleźć elementy, które mogły mu w przyszłości pomóc z pokonaniem ich wspólnych wrogów. Ekipa wydawała się bardzo potężna, a ujawnienie ich umiejętności było tylko kwestią czasu. Po chwili do grona dotarła jeszcze jedna osoba, która swoim dziwacznym wyglądem nie odstawała od reszty zgromadzonej się tutaj ekipy. -Rozwaliłbym coś- pomyślał chłopak i uśmiechnął się sam do siebie.
Kanshi
 

Re: Starcie 1

Postprzez Hideki Shun » 10 lut 2015, o 00:42

Powoli dostałem się do kraju wiatru. Wyjątkowo szybko mnie przepuścili kiedy dowiedzieli się że ja w sprawie ogłoszenia. Przez tą krótką drogę do miejsca docelowego trwała głucha cisza. Nic... Jednak to Kraj Wiatru nie ma co się spodziewać po miejscu gdzie praktycznie wszędzie jest piach. Po chwili spokojnego marszu usłyszałem głosy, zobaczyłem w oddali mężczyzn chociaż niektórych z nich ciężko mi było stwierdzić płeć. Wśród nich zauważyłem jedną znajomą duszę.
- Witajcie Panowie... - powiedziałem, naprawdę żadna dziewczyna nie przyjęła tego ogłoszenia? Ehh szkoda.
- Wywnioskowuje że wy też w sprawie głoszenia... Jestem Shun - powiedziałem, bowiem najważniejsze w walce są więzi a dopiero potem siła.
Hideki Shun
 

Re: Starcie 1

Postprzez Raimei » 10 lut 2015, o 00:44

Wraz z oddziałami z kumogakure biegłem do celu. To uczucie symbiozy z tyloma ludźmi do o koła. Wszyscy mieliśmy to samo zadanie. Wielu pewnie znalazło się tu z przymusu, czy poczucia obowiązku. Ja kierowałem się jedynie własnym pragnieniem. Obrona wioski, czy sojuszu, to nie było dla mnie najważniejsze. Istotą mego życia był rozwój. Spinałem mięśnie ile tylko starczało mi sił. Za pewne czas grał tu dużą rolę, więc wykorzystywałem swój atut, jakim była szybkość. W między czasie otoczenie zmieniało się dość dynamicznie, aż wreszcie dotarliśmy do lasów, gęstych i zielonych. Gałęzie pojawiały się przede mną z większą częstotliwością. W końcu widziałem że moi towarzysze zwalniali. Światło przebijało się przez korony drzew coraz intensywniej. Mym oczom ukazała się polana skąpana w słońcu, a na jej środku znajdował się olbrzymi blok skalny. Gdy odziały zatrzymały się, zacząłem szukać jakiegoś dowódcy i jak tylko go spotkam przedstawię się i zapytam o możliwość pomocy.
-Witam. Nazywam się Raimei Arashi. Jaka jest nasza strategia oraz dane?-skierowałem swe słowa do kapitana ANBU.
Ostatnio edytowano 10 lut 2015, o 00:46 przez Raimei, łącznie edytowano 1 raz
Raimei
 

Re: Starcie 1

Postprzez Uchiha Takeru » 10 lut 2015, o 00:45

Takeru spojrzał na wonsza, od razu spodobał mu się jego postawa i sposób bycia. Jego luźne nastawienie do całej tej sprawy i ich wielkiej misji w pewien spokój go uspokajał, jedno było pewne, jest bardzo potężny.Mam w domu kilkaset notek więc jakbyś zmienił zdanie to mówi.Powiedział szczerząc zęby w tępym uśmiechu, po chwili jednak zniknął on z jego twarzy bo o czymś sobie przypomniał. Sięgnął dłonią do plakietki i przyzwał kunai-e po jednym dla każdego, rzucił każdemu jeden. Sądził że shinobi na ich poziomie zdążą złapać broń zanim w nich trafi, jeśli nie to najwyżej to nie było miejsce dla nich.Potem rzekł:Przypnijcie je sobie do pasa, albo wsadźcie gdzie uważacie za słuszne...po prostu miejsce to przy sobie.Potem spojrzał na nowo przybyłą postać i kiwnął głową, nie zamierzał po raz kolejny się przedstawiać.
Uchiha Takeru
 

Re: Starcie 1

Postprzez Mutō Mort » 10 lut 2015, o 00:46

-Według Kaguro... Mniejsza, wytłumaczę ci kiedyś o co chodzi z Kaguo. Według Kaguro najsilniejszy z nich dysponuje zdolnościami podobnymi do moich. W naturze. Nie mamy możliwości by porównać nasze siły. W wyniku reakcji Sukeru Kanshi zaciekawił się nim. Na swój sposób.
-Nieee - Szepnął Mort - Choć nie wiem z czego ta blada aparycja. To Sukeru, jeden z najsilniejszych w Otogakure. Więc było ich coraz więcej. Przybył teraz ktoś z Kumogakure.
I nie obawiaj się. Hirame na które przylecieliśmy to nie tylko środek transportu. W zasadzie to broń.
Mort skinął głową Shunowi i przedstawił po kolei wszystkich. Nowo przybyłym.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 495
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: Starcie 1

Postprzez Ōtsutsuki‎‎ Katō » 10 lut 2015, o 00:55

No a więc powiedziałem do nowo przybyłej postaci która najwidoczniej też jest z mojej wioski Gdybym ja do cholery wiedział co tu się dzieje choć za mną . Następnie podszedłem do grupki spokojnym krokiem oraz rzekłem tak Witam panowie , a także hej Skureru-kun i Shun-kun. po czym mój głos diametralnie zmienił ton Czy ktoś wie co się tutaj dzieje oraz czy ktoś ma jakieś większe informacje niż te na ogłoszeniu. Może lepiej obmyślić jakiś plan działania od którego zależą losy wielu ludzi. Po tej jakże miłej przemowie zacząłem się przyglądać sukeru był taki słodki. Ciekawe kim jest reszta obecnych tu ludzi mam nadziej że są silni , ponieważ może z którymś będę miał okazje skrzyżować klingi. Jedno jest pewne czuje że dziś zginie wiele osób mam nadzieje że większość w imię jashina.
Ōtsutsuki‎‎ Katō
 

Następna strona

Powrót do Moya no Kuni - Kraj Mgieł

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników