Dom Totsu

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Dom Totsu

Postprzez Gashi Totsu » 21 cze 2015, o 22:56

Młody Gashi mieszka w niewielkim, jednorodzinnym domku wraz z rodzicami. Część należąca do Totsu to dwa pokoiki na drugim piętrze. Pierwszy z nich to sypialnia. Jej ściany pomalowane są na szaro, wiszą na nich plakaty przedstawiające słynnych współczesnych malarzy. Jedną ze ścian pokrywają oprawione w ramkę obrazki, namalowane przez Totsu kilka lat temu. Drugie pomieszczenie jest znacznie większe. Znajduje się w nim reszta kolekcji dzieł młodego shinobi i pokaźny księgozbiór obejmujący wiele różnych dziedzin, wliczając w to geografię, filozofię czy historię sztuki. W rogu stoi spora szafa, a w niej znajduje się dość duża ilość różnych pędzelków i wiele rodzajów atramentów. Na jednej ze ścian „biura” są umiejscowione okna. Jako że domek jest położony na niewielkim wzniesieniu, z okna można podziwiać panoramę Wioski Piasku.
Do ważnych miejsc w domu należy również zaliczyć "pomieszczenie kontaktowe". Jest to raczej mała klitka, w której znajduje się zawsze jeden otwarty, pusty zwój, do którego ktoś z rodziny zagląda przynajmniej raz na godzinę.
Gashi Totsu
 

Re: Dom Totsu

Postprzez Gashi Totsu » 24 cze 2015, o 22:06

Totsu przyszedł do domu, wracając z misji. Było już późno, lecz nie zamierzał długo odpoczywać. Ukończył swoją pierwszą misję, ale to dopiero początek. Teraz musi zacząć rosnąć w siłę. I wiedział, jak to osiągnąć.
Od starszych członków swojej rodziny słyszał o technice ożywiania obrazków, z której słynął ich klan. Powstałe twory nie były wytrzymałe ani silne, lecz cechowały się wielofunkcyjnością. Jutsu to zainteresowało Totsu. Zdecydowanie było warte opanowania.
Z malowaniem nie miał problemu – sekret polegał na tym, by umiejętnie wykorzystać swoją chakrę w połączeniu z atramentem. Zdaniem niektórych myślicieli spośród Gashi, tworzenie obrazka wcale nie było niezbędne. Wystarczało ponoć użyć swej błękitnej energii w połączeniu z medium (atranentem). Malunek jedynie pozwalał lepiej sobie wyobrazić tworzoną istotę. Oczywiście były to rozważania czysto teoretyczne – jak dotąd nikomu się to jeszcze nie udało.
‘Kto wie, może będę tym pierwszym?’ – zapytał się samego siebie. Następnie namalował na zwoju żabę po czym wysłał swoją chakrę w stronę atramentu. Płaz w pierwszej chwili zadrgał, a w następnej wyskoczył ze zwoju i wskoczył na szafę. Totsu uśmiechnął się odwołując technikę. Wyraźnie miał do tego talent.

Trening Sumijutsu D: Chōjū Giga
Spoiler:


[z/t]
Gashi Totsu
 

Re: Dom Totsu

Postprzez Gashi Totsu » 26 cze 2015, o 00:10

‘No dobra, czas nauczyć się czegoś nowego’ – pomyślał Totsu. Co prawda słyszał już wcześniej o technikach pieczętujących, ale słyszeć i wykonywać to dwie zupełnie różne rzeczy. Spojrzał na mały stos żelastwa, który ledwo przytargał ze sklepu. Tak, zdecydowanie przyda mu się jakaś technika pieczętująca. Rozłożył przed sobą zakupiony niedawno zwój i położył na nim dwa Ō Shurikeny. Następnie skupił na nich swoją chakrę, starając się za jej pomocą umieścić je w zwoju. Musiał spróbować kilka razy, lecz w końcu mu się udało. Zadowolony z sukcesu, zapieczętował resztę swojego nowego ekwipunku w drugim zwoju.

Trening Fuuin no Jutsu
Spoiler:


[z/t]
Gashi Totsu
 

Re: Dom Totsu

Postprzez Gashi Totsu » 12 lip 2015, o 17:28

Tego dnia Totsu wrócił do domu podekscytowany. Już wiedział! A przynajmniej takie miał wrażenie. Od dłuższego czasu zastanawiał się nad właściwościami hijutsu swojej rodziny. Ożywianie atramentu za pomocą chakry. Używając więc swych technik klanowych, młody Gashi zmieniał właściwości atramentu. Szukał więc odpowiedzi na pytanie: Czy do czegoś jeszcze może przydać się ta sztuka? Wszedł do pokoju-magazynu na parterze, należącego do rodziców młodego genina. Tak jak zwykle, stało tam kilka nieużywanych sztalug i nieco płótna. Zaniósł jeden „zestaw” do swojego pokoju na górze.
Malował już wielokrotnie – farbą bądź atramentem, więc z godną profesjonalisty precyzją zaczął przelewać panoramę Wioski Piasku na płótno. Po kilku próbach udało mu się osiągnąć co zamierzał, czyli zmienić inną właściwość atramentu, jaką był jego kolor. Zadowolony z nowego dzieła poprosił ojca, by ten w wolnym czasie oprawił nowy obraz w ramkę i powiesił w pokoju Totsu.

Trening Tashokuinku (WJ – Sumijutsu D)
Spoiler:
Gashi Totsu
 

Re: Dom Totsu

Postprzez Gashi Totsu » 21 lip 2015, o 23:59

Najwyższy czas wykorzystać pomysł, na który wpadł podczas swojej ostatniej "misji". Przywitawszy się szybko z rodzicami, Totsu poprosił ich o kartkę papieru i zaczął starannie kaligrafować tekst wiadomości. Nie znał się dokładnie na wszystkich organach zarządzających wioską, ale miał wrażenie, że Kazekage codziennie otrzymuje dużą ilość różnych podań. Ciekawe, czy zwróci uwagę na propozycję młodego genina. Oczywiście mógł ją wyśmiać z powodu samego jej autora lub też udać, że żadnego podania nie otrzymał. Nastoletni shinobi nie znał osobiście przywódcy swojej wioski, więc nie miał pojęcia, jaki ten ma charakter i jak zareaguje. Miał jednak nadzieję, że jego pomysł przynajmniej nie zostanie zignorowany. Po zakończeniu pisania początkujący ninja zapakował papier w kopertę, po czym udał się w stronę głównego budynku wioski.

[z/t] => Główna siedziba Kazekage
Gashi Totsu
 

Re: Dom Totsu

Postprzez Gashi Totsu » 26 lip 2015, o 22:55

Totsu wrócił właśnie ze swojej ostatniej misji. Był bardzo zmęczony, jendnak miał jeszcze coś do zrobienia. Dawno nie trenował - czas nadrobić zaległości. W końcu egzamin na chuunina zbliża się bardzo szybko.

Pierwszym jutsu, jakie postanowił opanować, była technika ożywiająca namalowanego wcześniej pieska. Nie było to zbyt trudne, w końcu ożywiał już obiekty podobnej wielkości, więc nie sądził, by trening tej sztuki miał mu zająć wiele czasu. To miała być raczej rozgrzewka przed trudniejszymi wyzwaniami. No ale nawet proste jutsu samo się nie opanuje. Z tą myślą, młody Gashi zanurzył delikatnie pędzel w atramencie, po czym rozłożył zwój i zaczął malować. Wystarczyło kilka chwil, by stworzyć obrazek przedstawiający psa. Następnie przelał na niego chakrę, i... gotowe. Piesek opuścił zwój. Totsu opanował nową technikę.

Spoiler:


Dobra, czas na coś bardziej skomplikowanego. Mowa tu oczywiście o atramentowym klonie. Totsu znał już jedną technikę tworzącą klony, jednakże tamte klony były właściwie iluzjami. Nie rzucały cienia, nie zostawiały żadnych śladów, nie były nawet materialne. To jednak jest o wiele bardziej skomplikowana technika. Klon stworzony tym jutsu może normalnie mówić, atakować, czy nawet używać atramentowych jutsu. To technika zdecydowanie warta opanowania. Tak więc kilka minut treningu, do tego sporo zmarnowanej chakry, szczypta irytacji i już koło młodego shinobi stała jego wierna kopia. No, opanowanie tej techniki też szybko poszło.

Spoiler:


Było jeszcze jedno jutsu, jakie Totsu postanowił opanować. Mowa tu o technice, która mogła unieruchomić przeciwnika, co często było połączone z zakończeniem walki. Jednakże, do treningu tej sztuki, młody Gashi postanowił wyjść na zewnątrz, na podwórko, ponieważ by osiągnąć zamierzony efekt należało wylać trochę atramentu na podłogę. Początkujący shinobi wolał nawet nie myśleć, ile zajęłoby mu sprzątanie tego, gdyby technika nie wypaliła. Przygotowawszy się mentalnie, Totsu rozlał trochę atramentu na ziemi, po czym spróbował unieruchomić nim ożywionego wcześniej namalowanego psiaka. Udało się dopiero za którymś razem, ale po kilku powtórzeniach młody Gashi uznał, że opanował już tę technikę.

Spoiler:


Na koniec przygotował jeszcze 10 wybuchowych notek.
Ostatnio edytowano 20 wrz 2015, o 17:43 przez Gashi Totsu, łącznie edytowano 1 raz
Gashi Totsu
 

Re: Dom Totsu

Postprzez Gashi Totsu » 16 sie 2015, o 20:56

A więc czas na trening. Musi opanować jeszcze kilka technik, jeśli chce być przydatny w przyszłości. Zacznijmy od wiedzy medycznej i pierwszej pomocy. Z znalezieniem informacji o niech nie było problemu – już po chwili poszukiwań znalazł w biblioteczce kilka encyklopedii medycznych. Potem zostało już tylko wkuwanie… Nie, żeby Totsu nie przepadał za podobnymi czynnościami – wiedza była dla niego najcenniejsza. A wiedza medyczna mogła przy okazji uratować komuś życie. Martwił się tylko, że nie miał żadnego manekina do potrenowania zakładania bandaży i tym podobnych. No cóż, wiedza teoretyczna musiała wystarczyć. A potem postanowił potrenować jeszcze swoje techniki klanowe. Miał nowy pomysł na wykorzystanie swojego hijutsu - atramentowe pająki. Nie powinno to raczej być nic trudnego

Spoiler:
Gashi Totsu
 


Powrót do Gashi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników