Pokój dla dwojga

Największy i najpopularniejszy hotel w Kirigakure no Sato. Tutaj zatrzymują się prawie wszyscy przyjezdni shinobi.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Hoozuki Sakurai » 12 maja 2015, o 21:42

W chwili, gdy unieruchomiony przez Genjutsu napastnik stworzył wielką ścianę, podłoga w hotelu zadrżała niczym ksiądz na wieść o budowie nowego przedszkola na terenie jego parafii. Nie było innej opcji jak powstanie niezłego zapadliska.. Deszcz gruzów, mebli, kawałków drewna, mydełek hotelowych, ręczników, materacy, poduszek, gumowych kaczuszek i innych dupereli, które można znaleźć w każdym hotelu,
Sytuacja nie była ani trochę ciekawa, na szczęście Sakurai nie był osobą, która kiedykolwiek obawiała się jakichś rzeczy wbijających się w jego ciało. A to dzięki przecudownej magii jego klanu - Suika no jutsu, technika, która aktywuje się nawet nieświadomie!

Klon - W momencie, gdy klon Isao został zniszczony przez jakiś odłamek, Klon Sakuraia nie miał kogo pacyfikować, zatem w ogromie spadających odłamków postanowił użyć techniki wodnego tornada, która oddzieli go oraz lecącą tuż obok niego półnagą kobietę od porywacza oraz niebezpiecznych przedmiotów.
Spoiler:
- Sakurai posiada Atut Sennina Suitonu, więc może używać wodnych technik bez ich źródła.
Taki manewr powinien uratować Młodą dziewczynę, od której z pewnością będzie trzeba wyciągnąć jakiejś informacje - czy to w sposób pokojowy, czy też ciut brutalniej.

Sakurai - znając dokładne położenie swojego przeciwnika dzięki zdolności sensorycznej, musiał zadziałać, i to jak najszybciej! Niestety dziwna ściana nie ułatwiała mu zadania, ale z drugiej strony.. Czemu by nie użyć techniki, która sobie powinna z tym bez problemu poradzić? Będąc w powietrzu Hoozuki najpierw używa techniki fuutonu i zrywa swoją maskę ANBU, by rozwiać lecące w jego stronę elementy, które mogłyby mu przeszkodzić w składaniu pieczęci Tygrys → Szczur → Koń → Wąż → Smok → Klaśnięcie dłońmi (wcześniej jednak puszcza na moment swoją broń, delikatnie wyrzucając ją w górę, by po użyciu wodnego ataku, miecz ponownie mógł znaleźć się w jego dłoniach). Wiedząc gdzie znajduje się przeciwnik, Niebieskowłosy Kapitan ANBU wystrzeliwuje w jego źródło chakry prawdopodobnie najpotężniejszy promień Suitonu! Czym ma się to skończyć? Ano nie tyle co śmiercią przeciwnika, co raczej unieszkodliwieniem go. Oczywiście tak potężna technika niesie za sobą również spore szanse na śmierć.. Ale jest to ryzyko, na które Sakurai jest gotów!
Spoiler:

Następnie, aby nie uderzyć z impetem w ziemię i nie rozpryskać się jak krople wody, Niebieskowłosy skupia powietrze pod swoimi nogami, dzięki czemu latać - stara się wtedy przelecieć w stronę rywala jedyną wolną stroną i dobić go swoją Samehadą. (tzn. nie uśmiercić, ale chociaż na tyle żeby był w ciężkim, niezdolnym do walki stanie).
Klon miał teraz za zadanie obronić pannę Sabataya, która stanie się bardzo cennym świadkiem całego zdarzenia.
Spoiler:
Hoozuki Sakurai
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Dōhito Isao » 12 maja 2015, o 23:59

No a więc zrobiło się nie ciekawie, moja technika nie zadziałała tak jak powinna. Na dodatek zbliżały się posiłki wroga, robi się na prawdę gorąco. Ja sam musiałem coś wymyślić, by wyrwać się z genjutsu. Uniemożliwiło mi to uniknięcie spadających rzeczy, zauważyłem że w moją stronę spada komplet talerzy oraz kawałek drewna. Postanowiłem skulić się, by przyjąć ją na plecy.W takiej pozycji zaboli mnie to lecz kości powinny zamortyzować poważniejsze uszkodzenia ciała. Jeśli potem jakimś dziwnym trafem genjutsu zniknie próbuje uniknąć dzięki szybkość reszty odłamków spadając na balkon poniżej. Gdy już znalazłem się na balkonie, postanowiłem ulepić z gliny potężny twór a mianowicie smoka. Który pojawił się koło mniejszego ptaka i wzbił się ponad dach, by zaraz opaść w jakieś ulice oddalonej od hotelu. Ja w tym samym czasie, dotykam ziemi i używam techniki Chidōkaku aby wypiętrzyć obszar , gdzie znajduję się kobieta jest to kawałek, metr przed balkonem, lecz także przed barierą by jej nie naruszyć długość tak ja do ściany.Kawałek wypiętrzam najdalej jak się da, z nadzieją że to obroni ją przed wybuchem smoka. Po czym skaczę na pelikana który powinien do mnie podlecieć i używam na nim techniki, Keijūgan no Jutsu by zwiększyć szybkość ptaka. Następnie on razem ze mną wzbija się jak najdalej w powietrze, na bezpieczną odległość jeśli będzie bezpieczna okazja próbuje jakoś złapać dziewczynę.Która powinna też znaleźć się na górze.Podkreślam że jeśli będzie to bezpieczna sytuacja natomiast gdy ktoś jej będzie bronił odpuszczam.Jeśli były tam sam klon, na pewno były oszołomiony dlatego próbowałbym użyć Dosekidake. Jeśli technika zadziałaby i zabiła klona też próbuję złapać dziewczynę. Gdy już poczuje się bezpieczny albo wyczuje że ktoś chcę się go pozbyć mojego wielkiego stworka , detonuje go. Na większej wysokości mogę użyć pieczęci by zwiększyć pole widzenia.












https://www.youtube.com/watch?v=3jWVmDi8dMI#t=40
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1033
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Sōseji Kyoto » 15 maja 2015, o 00:48

Wielka ściana, która powstała na samym środku pokoju narobiła na prawdę sporych zniszczeń a po krzykach jakie dochodziły zewsząd można się było domyślić iż walące się stropy oraz rozdzierane ściany zbierały swe żniwo wśród gości hotelowych. Nasi bohaterowie jednak zdawali się nie słyszeć tych krzyków bo sami byli w nieciekawej sytuacji. Gdy Sakurai miał spać na stertę powyłamywanego drewna oraz gruzu, zmienił zupełnie swoja postać... tak była to najzwyklejsza w świecie woda, technika dziwaczna jednak skutecznie uchroniła go przed upadkiem na te zgliszcza. Gdy tylko znalazł się na ziemi, jednym sprawnym ruchem zdarł z siebie maskę wywołując niewielkie podmuchy wiatru, które odrzuciły nadlatujące obiekty. Po zdjęciu maski można było zauważyć, że jak matka natura rozdawała urodę to nasz dzielny ANBU stał w innej kolejce. Jego klon był bynajmniej monotematyczny i zważając na bezpieczeństwo panny, która znajdowała się tuz przy nim nadal lekko otumaniona, wypluł z siebie spore pokłady wody, które przyjęły formę wodnej bariery, skutecznie oddzielającej nasza dwójkę od blond napastnika i reszty fragmentów niegdyś ładnego budynku hotelowego. Sam Isao nie popisał się pomysłowością w swojej reakcji spadając w dół napotkał tam klika ostro zakończonych desek, które rozszarpały jego ubranie jak i skórę powodując dosyć mocne zadrapania ( krwawią lecz póki co nie odnosi to żadnego efektu ). Podczas upadku również stopa Isao znalazła się w złym położeniu powodując skręcenie jego prawej kostki co znacznie utrudni mu poruszanie. Gdy tylko przyjął pozycję podobną do embrionalnej, kolejne dechy wraz z talerzami i mniejsze odłamki betono podobnego materiału wylądowały na jego plecach i głowie, powodując potłuczenia. Jedynym pozytywnym aspektem tego był fakt iż błoto, które jeszcze niedawno oplatało jego nogi, zniknęło. Blondas z grymasem bólu skierował się do okna balkonowego, które również się znajdowało w tym pokoju jak w każdym przy czym od drugiej strony swojej ściany dotonu, mógł usłyszeć niepokojące dźwięki. Po drugiej stronie Sakurai postanowił wytoczyć potężne działo jakim natury Suiton. Wyrzucił on miecz w górę i rozpoczął składanie pieczęci po czym klasnął w dłoń a miecz swobodnie upadł na ziemię. Po owym klaśnięcie skoncentrował w swym żołądku na prawdę spora ilość chakry i wypuścił z ust cienki strumień wody pod ogromnym ciśnieniem. Ta destrukcyjna struga popędziła na ścianę i zaczęła penetrować jej wierzchnie warstwy. na ścianie pojawiały się kolejne pęknięcia lecz po pewnym czasie dało się zauważyć iż nie ma dalszych postępów a technika ta nie jest w stanie pokonać wielkiej przeszkody...
Nie zważając na te dziwne dźwięki, Isao dostał się na balkon znacznie wolniej niż zrobiłby to ze sprawną nogą. Dźwięki zza dzielącej ich ściany nie przestawały dochodzić a Isao rozpoczął kreacje swojego wielkiego dzieła by po chwili nadać mu byt. Wielka skrzydlata poczwara przypominająca smoka wzbiła się w powietrze i wzleciała w stronę sąsiednich budynków.
Kapitan ANBU widząc brak efektów przeszedł do swojej kolejnej techniki chcąc za wszelka cenę dorwać tego bezczelnego morderce, który ma już na sumieniu kilka istnień. Niebiesko włosy chłopak zaczął się unosić w powietrzu i widząc, ze bariera ta nie sięga samej góry, wzbił się 6 metrów wzwyż aby mieć wgląd na sytuację. Gdy był już prawie przy jej końcu podłoże wraz z bocznymi 3 ścianami, które znajdowało się tuz za nią, ruszyło gwałtownie w górę wraz z klonem Sakuraia i panną w opałach. Kolejna technika dotonu, która tym razem wywarła spory wpływ na dach budynku. Mniej więcej na środku uległ on złamaniu a jego części leciały wprost na Sakuraia, klona i Hiroshi. Pod niszczyciela z Iwy podleciał jego mniejszy twór, przygotowany wcześniej a ten wgramolił się an niego i wzbili w powietrze. Oceniając realnie sytuację, upierdliwy ANBU swoimi wcześniejszymi działaniami skutecznie uniemożliwił zabranie dziewczyny dlatego porywacz będzie musiał obejść się tylko smakiem i nie chcąc ryzykować, zaczął oddalać się z na prawdę sporą prędkością.

Działania ANBU:
Elitarna jednostka Kirigakure zauważyła wielki twór który wzbił się w powietrze i osiadł niedaleko ich pozycji. Wymagało to natychmiastowej reakcji a z racji niewielkiej odległości było to jak najbardziej możliwe. Czwórka shinobi w maskach skumulowało chakrę i wystrzeliło w potwora wiązkami elektryczności skutecznie go rażąc, w tym czasie kolejny z zamaskowanych shinobi rozpoczął sekwencje pieczęci po czym wokół białego dziwactwa wzniosły się kamienne filary traktując go kolejną dawką elektryczności i zatrzymując w miejscu.
Spoiler:

Kolej Sakuraia .

Kluczowe wyjaśnienia:
Reakcja Sakuraia na spadające elementy, pozwoliła mu zyskać więcej czasu niż w przypadku Isao.
Po przeliczeni Technika Suitonu nie przebije Tej defensywy ( stosunek 16:14)
Skręcenie jakiego doznał Isao znacząco wpłynęło na jego ruch mimo zastosowanej techniki zwiększającej jego prędkość poruszania.
Przez działania zapobiegawcze ostatecznie nie ma możliwości aby Isao porwał dziewczynę.
Szybkość lotu jego ptaka bo obniżeniu jego ciężaru własnego, pozwala mu na uniknięcie spotkania z ANBU.
Mapka dla Sakurai'a, jednak w razie pytań pisz śmiało:

http://i.imgur.com/ENN4qUN.jpg
Co do działania ANBU to poddanie smoka działaniu Raitonu skutecznie uniemożliwia jego detonacje. Same umiejętności sensoryczne są silnie zależne od warunków danej sytuacji i możliwości skupienia a także nie dają możliwości wykrycia "zamiaru zaatakowania".

Na obecną chwile Sakurai udaremnił porwanie. Następne posty wykażą czy dziewczyna zostanie uratowano i czy Isao zdecyduje się opuścić teren Kiri.

"Uwaga: Wszelkie zarzuty stronniczości proszę zachować dla siebie lub na treść skargi, ponieważ jeśli padają one zarówno od jednego jak i drugie gracza to tylko świadczy o tym gdzie można je sobie wsadzić"
Sōseji Kyoto
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Hoozuki Sakurai » 15 maja 2015, o 23:36

Chciałbym na wstępie przeprosić za tak późny post, ponieważ nie miałem przez cały dzień dostępu do komputera.
Jeżeli coś pominę w poście przez nieuwagę - czytane na szybko, to również przepraszam i proszę potraktować to z góry jako mój błąd.

Ta czarna gwiazdka do Isao, tak?
_____________________________________________________
Technika suitonu nie zdołała przebić masywnej, kamiennej ściany, toteż Sakurai musiał wznieść się w przestworza, by jakimś cudem móc się nieco wydostać. W tym samym momencie doszło do jakichś dziwnych ruchów tektonicznych, w wyniku których spory kawałek ziemi został wypiętrzony wraz z wodnym klonem oraz dziwną, prawie nagą kobietą.
Dodatkowo zaowocowało to burzę odłamków, z którą klon miał poradzić sobie używając w razie czego techniki Suika no jutsu
Spoiler:
, a samemu w pierwszej kolejności skupić się na powstrzymaniu wroga Suidanhą.
Spoiler:

Miało to na celu powstrzymanie przeciwnika, co umożliwi oddziałowi ANBU przechwycenie go.
Oryginalny Sakurai (jeżeli dostrzeże jakieś niebezpieczne odłamki) używa techniki fuutonu, dzięki czemu skutecznie pozbędzie się ich ze swojej drogi
Spoiler:

Sam następnie wskakuje na podwyższenie i stara się jakoś przedostać w stronę przeciwnika (wciąż "wypatrując" go swoją zdolnością sensoryczną), a będąc w dogodnej odległości używa techniki
Spoiler:
.

Jeżeli to się nie powiedzie i przeciwnik ucieknie z wioski, Oryginał wraca do budynku (jeśli to w miarę bezpieczne) i ubiera ponownie swoją maskę ANBU, komunikując przybyłemu oddziałowi, żeby zabrał kobietę do sali przesłuchań.
Hoozuki Sakurai
 

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Dōhito Isao » 16 maja 2015, o 15:03

Postanowiłem nie walczyć dalej, nie mogę działać bez wiedzy kage. Szybko bez zbędnego marnowania czasu wzbiłem się w górę, krzycząc Jeszcze tu wrócę. Gdy byłem na prawdę wysoko obrałem cele lotu, była to moja rodzima wioska. Słyszałem że kage jest z mojego klanu, miejmy nadzieje że będzie dla mnie wyrozumiały. Nie mogłem dać się aresztować w obcym sojuszu , dlatego musiałem się bronić. Zabicie cywilów nie dawało mi spokoju, byłem przygnębiony. Odbije się to na mojej psychice. Jestem bardzo zdenerwowany, w duszy przysięgam sobie że jeszcze tu wrócę. Po zemstę, by ją odwiedzić i by zabić tego natręta który mi przeszkodził. Lecz najpierw na pewno wzmocnie swoją siłę i nie przyjdę tu sam. Dzisiejszy dzień wiele mnie nauczył. Tak na prawdę jestem słaby, dopiero teraz to pojąłem.
Obrazek
Spoiler:
 
Posty: 1033
Dołączył(a): 14 kwi 2015, o 21:15
Ranga: Brak
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Pokój dla dwojga

Postprzez Sōseji Kyoto » 16 maja 2015, o 17:57

Na prawdę biedny był hotel, w którym przyszło się spotkać naszym dwóm silnym shinobi. Dopiero co jego ściany musiały uznać wyższość skalnej zapory Isao a w tym momencie część budynku została wyniesiona mocno w górę co spowodowało załamanie się dachu. Wszystko to runęło w dół prosto na Sakurai'a, jego klona i nieświadomą do końca co się dzieje dziewczynę. Klon kapitana ANBU sprytnie posłużył się flagową techniką jaką była zamiana ciała w wodę i pozwoliło mu to uchronić się przed obrażeniami. nie wiedzieć czemu postanowił odpuścić teraz ochronę dziewczyny i ta ugięła się po tym jak kilka odłamów z dachu spało na jej osobę. Sam Sakurai powtórzył swój manewr z techniką fuutonu i skutecznie odepchnął od siebie to co w niego leciało. Samo spiętrzenie było dosyć wysokie więc zajęło mu trochę aby dostać się na nie. Zarówno oryginał jak i klona podjęli próby powstrzymania Isao za pomocą swojej destrukcyjnej techniki lecz ptak, którego dosiadł blondyn dysponował zawrotną szybkością i nim niebieskowłosy chłopak mógł wypuścić w niego strumień wody ten znajdował się już w bardzo znacznej odległości i najprawdopodobniej uciekał z pola walki. Sami ANBU też nie mieli na tyle argumentów aby zatrzymać tego bezczelnego intruza.
Krzyki wokoło powoli ustawały a do budynku zbliżyli się inni shinobi wraz z oddziałami medycznymi, które miały udzielić pierwszej pomocy tym najbardziej potrzebującym. Cała wioska została postawiona na nogi i rozpoczęła się akcja lokalizująca wroga oraz przygotowania na kolejne niespodziewane ataki. Całe to wydarzenie odciśnie spore piętno na relacjach między wioskami a sprawa ta musi zostać jak najszybciej wyjaśniona aby wyciągnąć ewentualne konsekwencje względem Iwagakure.
Gdy wróg już oddalił się na dobre Sakurai starał się wydobyć spod gruzów dziewczynę a ta znajdowała się w opłakanym stanie z licznymi złamaniami i ranami, wymagała szybkiego transportu do szpitala aby mieć z niej jakikolwiek użytek.


Walkę uważam za zakończoną/
Hiroshi natomiast jest zmuszona do odbycia 7 dni fabularnych w szpitalu aby można było z nią zamienić chociaż słowo.


Wynagrodzenie:
Isao: +3PE
Sakurai: +3PE
Hiroshi: +1PE
Sōseji Kyoto
 

Poprzednia strona

Powrót do Hotel

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników