Ukryte wejście

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Ukryte wejście

Postprzez Takawa Soh » 29 gru 2013, o 22:49

Obrazek

Jak wiadomo Amegakure ostatnimi czasy było atakowane przez dziesiątki wrogich nukeninów oraz roninów. Z racji tego, że wielu dzielnych shinobi zginęło w obronie wioski Deszczu niektórzy z nich zostali pochowani w miejscu w którym zginęli, więc śmiało powiedzieć, że wioskę Deszczu otacza spora ilość grobów porozrzucanych w różnych miejscach. Miejsce które teraz jest opisywane znajduje się w lesie kilometr od głównej bramy wioski, na zachód. Porośnięte dziką roślinnością miejsce to jest naprawdę trudno odnaleźć, a gdy już się komuś tutaj uda dotrzeć znajdzie grób nieznanego żołnierza (bowiem groby na polu bitwy nie były podpisywane). Właściwie groby są tylko prowizoryczne, kawałek kamienia i drewna, ale mniejsza z tym. Więc jeśli ktoś tutaj dotrze ujrzy grób i nic więcej, a zapewne z racji tego, że jest porośnięty mchem - może nawet go nie zauważyć. Nie trzeba wcale wykonywać żadnej podróży żeby się tutaj dostać, wystarczy wyjść bramą z wioski i przedrzeć się jak już wspomniałem przez kilometr dzikiego gąszczu i gotowe - jesteśmy na miejscu.

Jednak specyfika tego miejsca jest całkiem inna niż mogłoby się wydawać, grobowiec jest bowiem wejściem w świat tuneli i labiryntów, to właśnie tutaj w podziemiach znajduje się masa korytarzy oraz pomieszczeń wypełnionych medycznymi przedmiotami, miejsce to jest prawdziwym medycznym laboratorium naprawdę wysokiej klasy, można tutaj znaleźć wszystko co potrzebne do przeszczepów, reanimacji, znajdują się lochy w których to możemy znaleźć dyby oraz inne rzeczy pozwalające skrępować niewolników. Znajdują się tutaj sale operacyjne, pomieszczenia do pracy nad środkami medycznymi, a wszystko to z dala od wioski więc nic nie stoi na przeszkodzie by dokonywać tutaj eksperymentów na żywych ludziach czy innych istotach, bowiem nawet najwięksi krzykacze nie będą w stanie krzyknąć tak głośno by ich głos był słyszalny na powierzchni. Cała sieć tuneli i labiryntów oraz pomieszczeń została zaprojektowana przez Rokage - Soh'a, dzięki czemu tylko i wyłącznie on jest osobą która jest w stanie bez problemu trafić do tego miejsca oraz jest jedyną osobą która nie zgubi się w sieci labiryntów które tworzą podziemne korytarze i sale. Miejsce to jest naprawdę olbrzymie rozmiarem, znajdują się tutaj nawet prowizoryczne więzienia - pomieszczenia oddzielone kratami, dzięki czemu swobodnie można tutaj przetrzymywać spore ilości więźniów. Raj dla takich szalonych pomyleńców jak tutejszy Rokage, Takawa Soh. Miejsce straszne i niebezpieczne, a zarazem nieznane nikomu..
Na ostatnim poziomie (bo niewątpliwie jest ich kilka) w naturalnej jaskini (zostało stworzone do niej dojście, jednak w środku nie była pogłębiana ani nic nie było robione) znajduje się wielkich rozmiarów jezioro które idealnie nadaje się na miejsce spoczynku miniaturki Sanbiego, właśnie dla tej bestii Soh kazał drążyć korytarze aż do samego jeziora, dzięki tego jego demon będzie w jego kryjówce, a nie gdzieś na wolności gdzie każdy może go spotkać, nie chcemy przecież stracić tak pożytecznej bestii jaką jest Sanbi.
Takawa Soh
 

Re: Ukryte wejście

Postprzez Takawa Soh » 30 gru 2013, o 05:18

Droga do tego miejsca nie była zbyt przyjemna, nie lubię bowiem przedzierać się przez jakieś krzaki, ale muszę robić to tylko jeden, jedyny raz, potem nie będzie mi to potrzebne w żadnym wypadku, a dlaczego? Tego już nie musicie wiedzieć, ważne, że wiem to ja sam. Pojawiłem się przed grobem nieznanego żołnierza poległego podczas ataku nukeninów i roninów na wioskę Amegakure, kto by się spodziewał, że w takim miejscu swoją tajną kryjówkę może mieć władca Amegakure no Sato? Raczej nikt i szczerze wierzę, że nikt się tutaj nigdy nie dostanie.. a niech próbuję, to życzę powodzenia w przeżyciu. Spokojnie odsłoniłem zejście w dół, wszedłem po schodach, zasłoniłem zejście i ruszyłem.. ruszyłem by zwiedzić to, na co wydałem tylko tysięcy..
Zostawiłem pieczęć hiraishin na wejściu do kryjówki.


Z/t.
Takawa Soh
 

Re: Ukryte wejście

Postprzez Takawa Soh » 30 gru 2013, o 05:43

Pojawiłem się dość szybko przy wejściu, dobrze, że znam całe korytarze na pamięć, bo naprawdę mógłbym się tam nieźle zgubić, już się trochę dzisiaj nałaziłem, ale jeszcze muszę się udać do mglistego jeziora, wtedy to będę w pełni wolny. Dlatego nawet nie ruszyłem powoli, a wręcz zacząłem biec by jak najszybciej znaleźć się u celu. Mam nadzieję, że Sanbi nadal będzie czekał w jeziorku i nie będzie miał podłego humoru. Dzielący mnie od niego dystans chcę pokonać jak najszybciej, naprawdę mam już dość łażenia po tych wszystkich miejscach. Chociaż są one moje i są one fajne, to nie jest to coś tak ciekawego jak spanie w gabinecie gdy nikt Ci nie może przeszkodzić, co nie?

Z/t.
Takawa Soh
 


Powrót do Grobowe Laboratorium

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników