CE: Mitsuru

W dziale tym prowadzone są tematy przygód kandydatów na Chūnina. Na każdego gracza przypada jeden temat.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Kurogane Mitsuru » 24 lut 2014, o 20:03

Widać wszystko poszło jak trzeba, lecz jakim kosztem. Reszta widać zaczęła się dogadywać, lecz Mitsu miał ich gdzieś. Wolałby spędzać czas z tymi tygrysami, no lecz już nie są takie żywe. Następnie dziewczynka zaczęła wydawać rozkazy na prawo i lewo, wiadomo mózg grupy. Tak czy siak Mitsu nie miał zamiaru jej słuchać, miał własne zapotrzebowania. Pierwsze to napić się wody, z resztą w co miał nalać tej wody skoro nic nie było pod ręką. Tak więc postanowił iść i samemu się napić, a oni niech cierpią za te tygrysy. No wiadomo chłopak musiał to zrobić żeby iść dalej, no ale to inna bajka. Tak więc odchodząc od grupy, skierował się gdzieś w głąb lasu. W poszukiwaniu wody......
Kurogane Mitsuru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Uchiha Takeru » 24 lut 2014, o 20:13

Współpraca między resztą twojej drużyny może i się układała, ale jeśli o Ciebie chodzi to już zupełnie inna historia. Ale poszedłeś szukać wody, miałeś swoją drużynę gdzieś a to źle, bo może będziesz potrzebować ich pomocy. Po półgodzinie szukania znalazłeś źródełko, a obok niego skrzynię. Wokół ciebie znajdowało się parę zwierzątek, które nie zwracały na Ciebie uwagi, widać ludzie nie często tutaj przychodzą, wiec nie miały powodu żeby się ich bać. To aż smutne że większość z nich zginie niedługo żeby napełnić wasze żołądki, no ale tak to już jest w przyrodzie, słabszy musi zginąć żeby silniejszy mógł przeżyć.
Uchiha Takeru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Kurogane Mitsuru » 24 lut 2014, o 20:32

W końcu chłopak dotarł do jakiegoś strumyczka, więc woda jest. Teraz można było się napić, następnie nabrać tyle wody ile się dało. W sumie nie mógł zostawić tamtych gburów, na pastwę losu. Ale to tylko na czas egzaminu, tak wiec nabierając wody i popijając trochę, chłopak zabrał się za powrót. W końcu zaraz się okaże że zjedzą wszystko, a wtedy chłopak będzie musiał ich zabić i zjeść. No coś koło tego, no ale czas wracać. Chłopak miał nadzieję że wszystko będzie dobrze, że nie wpadnie na żadne pułapki. Albo wrogich Shinobi. Ale jeszcze wracając, chłopak zauważył skrzynię. Tak więc postanowił ją sprawdzić, po czym wrócić do grupy.
Kurogane Mitsuru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Uchiha Takeru » 24 lut 2014, o 20:45

Jako że nie mieliście swojego ekwipunku więc z początku nie miałeś w co zabrać wody, napiłeś się jej i od razu poczułeś się lepiej, zimna, orzeźwiająca woda w gorący dzień to coś wspaniałego. Będąc już pełnym zabrałeś się za skrzynie a oto co w niej znalazłeś. Tonę lin, trzy kunai-e, dopiero po chwili zauważyłeś że pod całym sprzętem, leży jeszcze duży skórzany bukłak, nic dziwnego że ta skrzynia leżała obok źródełka. Napełniłeś do pełna bukłak i już miałeś wracać, kiedy usłyszałeś jakiś wybuch dochodzący z miejsca z którego tu przybyłeś, czyli z miejsca gdzie zostawiłeś swoją drużynę, domyśl się co to mogło oznaczać. Usłyszałeś również krzyki, tak więc nie mogli być daleko.
Uchiha Takeru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Kurogane Mitsuru » 24 lut 2014, o 21:08

Tak więc zabierając ekwipunek i napełniając bułkę wodą, chłopak ruszył po chwili do swojej drużyny. Lecz po chwili wybuch i krzyk, no widać głupie głąby wpadły w pułapkę. Dodatkowo krzyk, może komuś nogę urwało. Tak czy siak chłopak szybko wyruszył w stronę drużyny, kiedy by się okazało że to przeciwnik. Mitsu by się przyczaił w krzakach, żeby zastawić zasadzkę. Albo przynajmniej zaatakować z zaskoczenia. W każdym razie trzeba pomóc drużynie, bo nie zda egzaminu. Co za podłość, no ale w końcu jest tam dziewczynka z klanu Nara, więc powinna sobie poradzić. No w końcu jest mądra jak poślad słońca.
Kurogane Mitsuru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Uchiha Takeru » 24 lut 2014, o 21:21

Poszedłeś w stronę krzyków i wybuchów a potem zaczaiłeś się w krzakach obserwując całą sytuację. A oto co widziałeś: twoja drużyna stała po twojej lewej stronie blisko siebie, a po prawej stronie trzech przeciwników z czego jeden leżał już na ziemi z oberwaną ręką, już wiadomo kto krzyczał. Twoja drużynka całkiem nieźle sobie radziła bez Ciebie, na razie wszyscy stali i mierzyli się wzrokiem, każdy czekał na ruch rywala. Tak więc było dwóch na trzech, mieliście przewagę ilości jak i zaskoczenia ponieważ stałeś w krzakach i najwyraźniej nie widzieli Cię choć pewności nie miałeś, działaj Mitsuru ale nie zabij siebie i swojej drużyny.
Uchiha Takeru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Kurogane Mitsuru » 24 lut 2014, o 21:38

No więc nie było co się zbytnio kryć, chłopak wyskoczył w stronę swojej drużyny. Następnie stanął obok dziewczynki, po czym wręczył jej linę i dwa kunai'e. Następnie czekał na plan, w sumie to zapowiadało się ciekawie. No ale teraz, coś ciekawego.
- ...hm... Postanowił zaatakować, przynajmniej da czas na zaplanowanie grupowego ataku. Aktywując KG na prawą rękę, następnie trzymając Kunai'a w lewej. Chłopak rozbiegł się w stronę dwóch przeciwników, miał zamiar zaatakować pierwszego z prostego ciosu w nos, następnie wyskoczyć do drugiego i sprzedać mu kopa na twarz, tym samym powalając go i tłukąc po twarzy pięścią.
Kurogane Mitsuru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Uchiha Takeru » 25 lut 2014, o 10:18

No ty wiesz jak dobrze wykorzystać element zaskoczenia!Zdenerwowała się dziewczyna, mogłeś ten element wykorzystać ale wolałeś podzielić się ekwipunkiem z drużyną. Uaktywniłeś swoje kekei genkai a w drugą dłoń chwyciłeś kunai i zaatakowałeś twoi przeciwnicy byli całkiem szybcy więc twój atak nie przyniósł oczekiwanego efektu. Twoja koleżanka zaczęła manipulować cieniem, ale w tym samym czasie jeden z przeciwników złożył szybko pieczęcie i zionął w was ogniem z odległości dziesięciu metrów. Wszyscy mieliście mało czasu żeby temu przeciwdziałać, jako że wszyscy staliście blisko siebie, każdy z was był w zasięgu techniki.
Uchiha Takeru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Kurogane Mitsuru » 25 lut 2014, o 10:26

No widać udało mu się zezłościć dziewczynkę, tak więc chłopak postanowił szybko działać na tą kulę ognia. Tak więc kumulując chakre w dłoni i składając pieczęć jedną ręką, chłopak użył Enshō No Kaze.
Spoiler:

Tak żeby rozproszyć kulę ognia, żeby nie trafiła nikogo. A on żeby się przez nią przebił i kontynuował atak, po przez uderzenie w nos. Oczywiście trzeba było podejść do przeciwnika, no ale to będzie akurat nie wiadomo jak trudne. Ale póki posiada KG, jest wstanie odbić wszystkie ataki fizyczne i co poniektóre słabsze techniki. Ale żeby było skuteczniej, chłopak miał zamiar wykonać wpierw zmyłkowego kopniaka w twarz. No może będzie chciał się chylić albo coś, to wtedy wyrwie pięścią. Albo wcale się nie uda. Kto wie
Kurogane Mitsuru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Uchiha Takeru » 25 lut 2014, o 10:49

Użyłeś futon-owej techniki przeciwko ogniu, co nie było mądrym posunięciem, powiem nawet że było całkiem głupim. Kiedy posłałeś w kierunku kuli ognia wiatr, płomień zrobił się jeszcze większy. Podobne pytanie było na egzaminie lecz trochę inne, gdyby brzmiało co jest efektywne przeciwko fuutonowi, może uniknął byś tego błędu. Na twoje szczęście twoja koleżanka miała na tyle oleju w głowie, żeby kontratakować wodną techniką. Strumień poleciał prosto w ogień, tworząc parę która skutecznie ograniczała widoczność, jednak ognista technika była na tyle mocna że część płomieni poparzyła Ci rękę, tak że wypuściłeś z ręki kunai, pech chciał że poleciał w nieosłoniętą rękę a nie tą na której użyłeś kekkei genkai. Nie widzieliście swoich przeciwników, a nie wiadomo czy oni nie widzieli was.
Uchiha Takeru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Kurogane Mitsuru » 25 lut 2014, o 16:42

No tak chłopak był głupi, zapomniał o podstawie żywiołu. No cóż zdarza się, ta adrenalina itp. No w sumie teraz było dość mało widocznie, ale to można zmienić. Tak więc chłopak wolał jednak wycofać się, do swojej drużyny. Wiadomo widoczność mała, lecz zapamiętanie ostatniej pozycji powinno coś dać. Pewnie też dostanie opierdziel, ale go to nie interesuje. Teraz i tak jest troszkę ranny, ale to nic takiego. Co z tego że piecze, jeżeli boli to oznacza że żyje. Tak więc jeszcze nie wszystko stracone. Chłopak postanowił zostawić też Bushin'a na przynętę, tak więc używając Bunshin no jutsu. Pozostawił samotną iluzję po czym się wycofał, musiał teraz wszystko przemyśleć.
Kurogane Mitsuru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Uchiha Takeru » 25 lut 2014, o 16:51

Nie można zwalać takich błędów na adrenalinę, towarzyszy ona bowiem w każdej walce a taki czeka Cię wiele podczas twojej kariery Shinobi, oczywiście jeśli nie zamierzasz wcześnie umierać. Odskoczyłeś do tyłu wprost do swojej drużyny i postawiłeś klona w twym uprzednim miejscu i sekundę po tym przeleciały przez niego trzy shurikeny i znikł, chociaż oberwał klon nie ty. Chłopak z Iwy włożył ręce do kieszeni i po chwili wyjął z nich dwie białe gąsienice które zsunęły się z jego dłoni i zaczęły nurkować w ziemi. Odwróćcie ich uwagę przez jakąś minutę. Powiedział wam cicho, widocznie miał jakiś plan.
Uchiha Takeru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Kurogane Mitsuru » 25 lut 2014, o 16:59

Widać przeciwnicy widzieli go, to oznacza że będzie ciężko. No ale trzeba coś zacząć robić. Gdy po chwili towarzysz poprosił o odwrócenie uwagi, chłopak ruszył do przodu. Znów, tylko że tym razem wystawił swoją KG rękę na wysokość twarzy. W razie jakiś lecących przedmiotów to się obroni, widać trzeba będzie nauczyć się więcej technik. Bo coś za mało chłopak ich zna.
Po chwili żeby nie było słychać jego kroków, chłopak wyskoczył w górę. W sumie leciał w stronę z której poleciały wcześniej shurikeny.
Kurogane Mitsuru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Uchiha Takeru » 25 lut 2014, o 17:09

Włączyłeś swoje kekkei genkai i ruszyłeś robić za przysłowiową przynętę. Miałeś skupić na sobie uwagę przeciwników przez około minutę, żeby wielki misterny plan twojego sojusznika zadziałał. Od razu poleciały w Ciebie shurikeny a także ognista technika lecz ona została wprawnie skontrowana wodnym jutsu twojej koleżanki z drużyny, przeskoczyłeś w miejsce gdzie skąd leciały gwiazdki i zauważyłeś przez opadającą parę swoich dwóch przeciwników. Zaczęli składać jakieś pieczęcie lecz nie zdążyli, ponieważ oplotły ich glizdy czy inne ohydne stworzonka Iwijczyka(albo jakoś tak). Uciekaj teraz stamtąd! Usłyszałeś krzyk dobiegający z tyłu.
Uchiha Takeru
 

Re: CE: Mitsuru

Postprzez Kurogane Mitsuru » 25 lut 2014, o 17:14

Dziwna technika, no ale nie ma co wnikać. Widać znów został uratowany przez dziewczynkę, pff i tak jej nie lubi. No cóż, dotykając ziemi chłopak od razu wyskoczył w tył. Oczywiście z całej siły, nie miał zamiaru oberwać czymś dziwnym. Tak więc cofając się do tyłu, nie przyglądał się też zbytnio na przeciwników. Teraz wszystko zależało od chudzielca, ciekawe co to za robale. Przecież Aburame to raczej z konohy, nie ma innego klanu posługującego się robalami. Albo może po prostu chłopak nie wie o takich innych klanach. No to się trafiła mu drużyna.
Kurogane Mitsuru
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Egzamin na Chūnina (5)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników