Polana

Okolice Sora no Kuni zamieszkuje tylko niewielka część mieszkańców krainy. Mimo to ciągle to piękna okolica dzięki położeniu w umiarkowanym klimacie.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Polana

Postprzez Shiin Asami » 2 maja 2017, o 23:09

Dziewczyna nadal milczała. Leżała na ziemi próbując na powrót przystosować wzrok do światła słonecznego. Notka świetlna bywała silną bronią w odpowiednich rękach, jednak tym razem wynikało to ze zwykłego nie przygotowania jej rywalki. Rzeczywiście osoba trzecia mogłaby uznać, że walka została przerwana a Is trawi myśli po szybkiej porażce. Jednak Asami wyposażona była w dodatkowy zmysł który zasygnalizował jej niebezpieczeństwo. Duża ilość niezidentyfikowanych obiektów które odbijały promienie słoneczne, zbliżały się do niej z każdą chwilą. Czyżby Is była aż tak sprytna? Atak z zaskoczenia? Ta gra aktorska?
Asami trwała na skalnych formacjach przez moment, obserwując towarzyszkę. W jej dłoni był już pięknie zdobiony flet, który był gotów do ataku w każdej chwili.
- Is! Śpisz?!
Krzyknęła z pełnym uśmiechem na twarzy. Jakoś niespecjalnie przejmowała się dziwnymi załamaniami światła. W końcu tak drobny atak, którego nie widać, nie mógł jej zrobić zbyt wiele krzywdy...
- Wstawaj... Zaczynam się nudzić!




 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: Polana

Postprzez Kōseki Isis » 3 maja 2017, o 00:59

Trwała w bezruchu, koncentrując się do granic możliwości. Słyszała wyraźnie słowa brunetki i przyjęła je do wiadomości. Gdyby wiedziała, że ta karteczka przy ostrzu może wybuchnąć tak jasnym światłem, może spróbowałaby w jakiś sposób zniwelować efekt oślepienia. Tak, gdyby wiedziała...
Asami próbowała ją nakłonić do ruchu, do podniesienia się i kontynuowania walki. To znaczyło, że jej instynkt wyczuwał raczej bezpośrednie zagrożenia niż drobne zmiany w otoczeniu. Może to i lepiej? Lepiej dla Is oczywiście. Fakt, że odkąd została oślepiona, nawet nie próbowała ruszyć się z miejsca, nie znaczył, że zamierzała się poddać. Wręcz przeciwnie. Potrzebowała po prostu odpowiedniego momentu.
Pieczenie pod powiekami powoli ustępowało, spróbowała więc je otworzyć. Jasna plama powoli formowała się w zarys otoczenia. Były to głównie kontury z nieco zamazaną całą resztą, ale na tę chwilę więcej nie potrzebowała. Widziała niewyraźną postać najpewniej kucającą na jednej z wytworzonych przez nią formacji skalnych. Zdawała się nie zauważać zagęszczeń czakry w powietrzu. Jej czakry. Na twarzy czerwonowłosej pojawił się niewielki półuśmiech. To może się udać. Czas wcielić plan w życie.

Obrazek
 
Posty: 379
Dołączył(a): 30 lis 2016, o 18:05
Ranga: Jiyūjin

Re: Polana

Postprzez Ex MF 4 » 3 maja 2017, o 13:39

Gdy wzrok Isis powoli wracał do normy, Asami chwyciła za swój flet (kappa), całkowicie ignorując zbliżające się w jej kierunku błyszczące cosie. Isis natomiast z każdą sekundą widziała całą sytuację coraz lepiej i zamierzała rozpocząć swoje działanie. Cosie widocznie przyspieszyły w kierunku Asami, która zaczęła wyglądać na coraz bardziej poirytowaną, w pewnym momencie nawet otworzyła usta i zaczęła wykrzykiwać w stronę czerwonowłosej jakieś słowa, gdy pierwszy coś dotarł do celu. Na prawej dłoni Asami wyrósł kwiat, lecz nie taki zwykły kwiat. Był on na wpół przeźroczysty, koloru brunatno-różowego, a jego dotyk był zimny. Po chwili taki sam kwiat wyrósł na flecie dziewczyny, a trzeci ponownie na prawej dłoni, lecz tym razem bliżej nadgarstka, a już za moment, kolejna błyszcząca drobina wyląduje gdzieś na ciele Asami. W tym samym czasie Isis mogła świętować swój sukces, gdyby nie pewien drobny fakt. Do jej uszu od pewnego czasu docierał wyraźny dźwięk. Zdawała się dochodzić on ze wszystkich stron i znikąd jednocześnie. Wzrok dziewczyny wrócił niemalże do normy.


Aktualna sytuacja:
- Wzrok Isis widzi normalnie, aczkolwiek wszelkie janse obiekty są dla jej wzroku nieprzyjemne.
Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Polana

Postprzez Shiin Asami » 4 maja 2017, o 03:18

Poczuła jak coś zbliża się do niej a później zobaczyła małe, kryształowe twory. Trzy kryształowe kwiatki oblepiły jej prawą rękę oraz częściowo flet.
Westchnęła głęboko.
- Widzę, że nie mam wyboru... Trochę Cię rozruszam...
Mruknęła pod nosem i wyskoczyła w stronę dziewczyny. Wyskakując sięgnęła do niewielkiej przegrody na pasie i wyciągnęła z niej shurikena, którego rzuciła jako tako w kierunku dziewczyny.
Leciała już w dół, kiedy złożyła serię pieczęci, aktywując technikę klonowania. Z jednego, całkiem niegroźnego shurikena, powstała nagle cała armia wirujących ostrzy.
Raz jeszcze sięgnęła do kieszeni i wyciągnęła z niej świetlistą notkę, którą podniosła wysoko nad czoło, wyraźnie zaznaczając jej użycie. Odwróciła głowę w bok i aktywowała białą kulę światła, która zalała pobliskie tereny.


____________________________

Spoiler:


Ekwipunek:
- 1 shuriken
- 1 notka świetlna
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: Polana

Postprzez Kōseki Isis » 4 maja 2017, o 18:15

Oczy przestały szczypać, zaś ona widziała już w miarę normalnie. Zauważyła pojawiające się na dłoniach Asami jasne rozbłyski, które raziły ją w oczy. To z pewnością kryształ, w którym odbijały się promienie słońca. Czyli zadziałało. Coś jednak się nie zgadzało. Słyszała dźwięk, jakby melodię dochodzącą zewsząd. Ale czy brunetka zdążyła coś zagrać?
- Kuro, czy to iluzja? - zadała wewnętrzne pytanie.
- Raczej podpucha - mruknęła w odpowiedzi siostra. - Lepiej uważaj. Ruszyła.
Rzeczywiście, Kitsune zeskoczyła z bloku skalnego. Czyli koniec gry na czas, trzeba się wziąć do roboty. Poderwała się z ziemi, w pierwszej chwili lądując w przyklęku. Widziała wyraźniej, jak niebieskooka rzuca czymś w jej stronę, od razu więc skręciła w prawo, biegnąc po łuku z kunai'em w ręce. Flecistka wyciągnęła notkę, zaraz odwracając głowę, więc Isis odruchowo zacisnęła powieki, schylając własną. Skorygowała nieco tempo biegu, nie chcąc wpaść prosto pod natarcie przeciwniczki.
Zastanawiała się, ile ona może mieć tych notek w swoim ekwipunku, dodatkowo żałując, że sama nie zainteresowała się jego uzupełnieniem. Może i nie miała wiele pieniędzy, ale zawsze można znaleźć jakieś opłacalne zajęcie. Będzie musiała nad tym pomyśleć w najbliższym czasie. Nad uzupełnieniem zasobów uzbrojenia i wiedzy na jego temat. Wykłady z akademii były strasznie nieaktualne w obecnym czasie.

Obrazek
 
Posty: 379
Dołączył(a): 30 lis 2016, o 18:05
Ranga: Jiyūjin

Re: Polana

Postprzez Ex MF 4 » 4 maja 2017, o 23:15

Asami miała totalną przewagę nad biedną Isis, a cała walka zakończyła by się już dawno gdyby nie to, że brunetka bawiła się ze swoją przeciwniczką. Wszystko jednak wskazywało na to, że Asami postanowiła podkręcić poziom i zmusić ją do działania na jeszcze większych obrotach. Isis widziała jak jej przeciwniczka skacze do przodu, chcąc zapewne wylądować na ziemi i wykonać kolejną chytrą sztuczkę. Muzyka dobywająca się zewsząd nagle ucichła, a chwilę później nastąpiło to czego nikt się chyba nie spodziewał. Na lecącym w powietrzu ciele Asami wyrósł kolejny kwiat, potem kolejny i jeszcze jeden, w pewnym momencie kwiaty zaczęły się łączyć, tworząc solidną bryłę kryształu. Brunetka w całej swej bystrości wpakowała się najzwyczajniej w świecie, wprost w pozostałe nadlatujące kryształki. Nim ciało dziewczyny dotarło do ziemi zostało całe pokryte kryształem. Dzięki Kaguyi, że struktura była na tyle twarda, żeby nie rozpaść się przy uderzeniu o ziemię. Jednakże jeszcze większym zdziwieniem, dla biednej Isis, musiał być moment, gdy ciało Asami zniknęło w kłębie dymu i stłumionym przez kryształ puff.


Aktualna sytuacja:
- Wzrok Isis widzi normalnie.
Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Polana

Postprzez Kōseki Isis » 5 maja 2017, o 20:28

Brunetka zeskoczyła z masywu skalnego, Isis zaś ruszyła biegiem po łuku, chcąc uniknąć rzuconego w jej stronę shurikena (?). Jednak to, co stało się chwilę później, kompletnie zmieniło przebieg wydarzeń. Czerwonowłosa widziała, jak ciało Kitsune pokrywa się kolejnymi rozbłyskami kryształu, które zaczęły się rozszerzać i łączyć, w efekcie obejmując wszelką dostępną powierzchnię. Flecistka właśnie wpakowała się na minę, co gorsza - właśnie leciała na spotkanie z twardą ziemią. Is dobrze wiedziała, że jeśli kryształ pęknie podczas zderzenia z podłożem, to będzie katastrofa. Uświadomiwszy sobie powagę sytuacji, w jednej chwili zmieniła kierunek biegu i ruszyła na pełnym gazie na spotkanie z opadającą bryłą. Jedyne o czym mogła teraz myśleć, to ratowanie uwięzionej wewnątrz dziewczyny.
To były ułamki sekund. Rzuciła się do przodu, chcąc pochwycić kryształ, zamortyzować upadek, zrobić cokolwiek. Wybiła się jednak niedostatecznie, albo po prostu za wcześnie, padając przed zderzającą się z podłożem pstrokatą figurą. O dziwo, ta nie rozpadła się na miriady drobnych kawałków, a tylko zachwiało się w zetknięciu z ziemią. Stalowooka z przerażeniem wymalowanym na twarzy szybko się poderwała, wpuszczając w strukturę impuls czakry w celu oswobodzenia kompanki. Kryształ rozpadł się, odsłaniając... pustkę. Oczy Isis rozwarły się w szoku, usta rozchyliły i zaczęły zaraz drżeć. Czy ona... właśnie zabiła niebieskooką?
- Nie... Nie! - zaczęła krzyczeć zrozpaczona, zaciskając powieki, pod którymi wezbrała fala łez. Opadła na ziemię, uderzając pięściami w pokryty resztkami kryształu grunt. - Asami! Nie!
Wcisnęła głowę między ramiona, nie potrafiąc znieść tej myśli. Przecież chciała jej tylko pokazać, że się nie podda, że będzie walczyć. A ostatecznie doprowadziła do jej śmierci. Ona, marny genin z Iwy wywodzący się z Kraje Deszczu, pozbawiła życia jedyną osobę, która nadawała jej istnieniu jakikolwiek sens. Z jej gardła wyrwał się stłumiony krzyk pełen agonii. Nie potrafiła skupić się na żadnej innej myśli, nic innego do niej nie docierało.
- TO BYŁ KLON, IDIOTKO! - wrzask Kuro był na tyle donośny, że zachwiał całym jej ciałem. Chwilę później zaciśnięte do tej pory powieki odsłoniły przepełnione wściekłością stalowe tęczówki. Czerwonowłosa zacisnęła zęby, dusząc w sobie krzyk, i uderzyła pięścią w ziemię.
- Dosyć tego... - wysyczała, wstając powoli. Spojrzała nienawistnie w stronę skalnych bloków. - NIE BĘDZIESZ Z NIĄ TAK POGRYWAĆ, NĘDZNA WYWŁOKO!
To nie były słowa Isis. To nie jej gniew wypływał z każdego milimetra tego ciała. To pałająca zemstą za krzywdę siostry Kurotsu była teraz u steru. I nie zamierzała stać bezczynnie. Oj, nie zamierzała.
Nawet się dobrze nie wyprostowała, a już pędziła między skalne twory, jednym impulsem czakry dotonu zmuszając bloki do zagłębienia się w ziemi, chcąc odkryć ukrywającą się najprawdopodobniej za nimi kobietę. Na tym jednak nie koniec.
Kuro nie należała do osób, które łatwo odpuszczają. Zawsze szła za ciosem, nie zważając na konsekwencje. Podejmowała każde ryzyko, o ile doprowadzić ono miało do wyznaczonego celu. A teraz cel miała jasny i klarowny, choć mało miał wspólnego z odczuciami Is.


Obrazek
 
Posty: 379
Dołączył(a): 30 lis 2016, o 18:05
Ranga: Jiyūjin

Re: Polana

Postprzez Shiin Asami » 6 maja 2017, o 16:17

Asami przewróciła się na brzuch i podparła głowę na dłoniach. Zgięła nogi w kolanach, beztrosko machając nimi na wietrze. Is ewidentnie nie była gotowa na jej wielki plan. Jej poziom umiejętności był zdecydowanie zbyt niski, by podczas otwartej walki z przeciwnikiem mogła pomóc bardziej aniżeli przeszkadzać.
Czekała ich jeszcze długa droga, zanim staną ramie w ramię by naprawić ten świat.
Westchnęła głęboko i powoli podniosła się z ziemi. Spojrzała w dół i otrzepała cały pyłek który zdołał na niej osiąść podczas tych beztroskich chwil spędzonych wśród czerwonych kwiatów. Dziewczyna w dalszym ciągu nie zwracała uwagi na drobne szczegóły, na zmiany w otoczeniu. Tak naprawdę Kitsune jak na cwanego lisa przystało, od dłuższego czasu była tuż obok. Tuż za nią.
- Hej!
Krzyknęła wyciągając dłoń do góry.
- Kuro! Tu jestem!
Jej siostra, która najwyraźniej przejęła ponownie kontrolę nad jej ciałem kierowała się niespotykanym gniewem. A przecież tak naprawdę nic nie zrobiła biednej Isis. Pomachała do czerwonowłosej dziewczyny z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Pobawimy się tak: odliczam do trzydziestu a potem kończę walkę!
Uśmiech nie schodził jej z twarzy kiedy zaczęła powoli iść w stronę wściekłej do granic możliwości dziewczyny.
- 4..., 5..., 6...
Na jej twarzy pojawił się nie tylko uśmiech. Wzór do tej pory ukryty za białą koszulą, zapłonął żywym ogniem rozprzestrzeniając się po ciele dziewczyny. Na jej twarzy pojawiły się ruchome, płomieniste znaki.


_________________________

Chakra: 24 800

Aktywacja CS'a
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: Polana

Postprzez Ex MF 4 » 7 maja 2017, o 22:05

Żal jaki ogarnął biedną Isis był tak namacalny, że niejeden twardziel uronił by łzę nad tą tragedią. Dziewczyna ciągała nosem i lamentowała w niebogłosy, gdy Asami leżała sobie bezpiecznie pośród dużej kępy polnych kwiatów, mieniących się czerwienią. Rozpacz pewnie trwała jeszcze długo, gdyby nie przebudzenie kogoś niespodziewanego. Druga strona młodszej z shinobi uaktywniła się z niezwykłą wręcz gwałtownością, która zdolna była by przytłoczyć niejednego shinobiego. Dziewczyna rzuciła się do przodu, nie zważając wręcz na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Zmyślnie obniżyła dwie półki skalne by unicestwić kryjówkę Asami, lecz dziewczyny tam nie było. Wściekła Isis zaczęła składać pieczęcie. Wtedy też Asami podniosła się ze swej kryjówki, wykrzykując jakieś słowa w kierunku Isis, a raczej osoby znajdującej się w ciele czerwonowłosej. Pewność siebie wręcz wylewała się ze starszej dziewczyny, podbudowana jeszcze bardziej, gdy jej ciało zaczęły pokrywać specyficzne wzory. Lecz to nie ostudziło burzliwej natury czerwonowłosej, wręcz przeciwnie. Pojawienie się Asami spowodowało, że druga osobowość dziewczyny miała w końcu konkretny cel na którym mogła się wyżyć. Dziewczyna skumulowała chakrę dotonu w swojej pięści uderzając nią następnie o ziemię. Ta zaczęła się trząść, pękać i rozpadać wokoło niszcząc kompletnie całą okolicę. Trzęsąca się ziemia niemalże natychmiast sprowadziła Asami na ziemię, lecz ma chwilę, nim ta pęknie pod nią i dziewczyna zapadnie się pod nią.


Aktualna sytuacja:
- Isis znajduje się w odległości około 14 metrów od Asami.
- Obie dziewczyny widzą siebie nawzajem.
- Wszystko w promieniu 20 metrów zostaje zniszczone, lub jest w trakcie niszczenia.
-Asami z powodu trzęsącej się ziemi, klapnęła na tyłek i ma chwilę nim znajdzie się w gorszej sytuacji.
Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Polana

Postprzez Shiin Asami » 7 maja 2017, o 23:55

Tak btw. chyba został tu pominięty atut wrodzony do koncentracji i informowaniu o zagrożeniu. Uderzenie o ziemię i przejście impulsu a co za tym idzie trzęsienia - trwa krótką chwilę, ale czas na reakcję mam dopiero po trzęsieniu.


______________________________________


Asami nadal kontynuowała swoją wyliczankę. Dopiero gdy doliczyła do dziesięciu zobaczyła jak Kuro uderza pięścią o ziemię a ta w rezultacie gwałtownie zaczęła się trząść i rozpadać. Upadła na tyłek, przerywając na moment recytowanie i niemal natychmiastowo podparła się na dłoni i skupiła chakrę w nogach, by wybić się do tyłu, na jakieś dziesięć do dwudziestu metrów.
Uśmiechnęła się pod nosem, gdy wylądowała kawałek dalej - po za zasięgiem destrukcyjnej techniki.
- 12..., 13..., 14...
Złożyła kilka pieczęci a teren wokół niej pokrył się na krótko kłębem chmur.
Dym powoli zaczął opadać, kiedy pojawiła się jego druga fala z której po niecałej sekundzie zaczęły wyskakiwać sylwetki do złudzenia przypominające brunetkę. Biegli w pełnym sprincie w grupkach po dziesięć. Pierwsza fala miała stanowić istne mięso armatnie, biegli na zatracenie, próbując nadać tor uniku dla czerwonowłosej. Druga fala, która biegła raptem kilka metrów za nimi, wyskoczyła w górę, wcześniej otwierając granat dymny. Kolumna wzbiła się w górę, razem z gęstą zasłoną dymną.

- 17..., 18..., 19...
Nuciła cichutko pod nosem.


 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: Polana

Postprzez Kōseki Isis » 9 maja 2017, o 18:02

Kuro była wściekła. Ta wściekłość wyciekała z niej hektolitrami. Brunetka nawet pewnie nie zdawała sobie sprawy, jak wrażliwa naprawdę jest Isis. Trzeba jej to wbić do głowy, i to dosadnie. Najlepiej od razu.
Zdążyła zrobić dwa kroki, niwelując technikę z blokami skalnymi, jednak nie zastała za nimi niebieskookiej. Zamiast tego usłyszała ją za sobą. Szybki obrót, wściekłe spojrzenie, kilka pieczęci i jej pięść z mocą wbita w ziemię. Liczy do trzydziestu, tak? A niech sobie liczy. Podłoże zareagowało gwałtownie, krusząc się i rozpadając. Asami została wytrącona z równowagi i upadła na krótki moment, od razu wybijając się do tyłu. Jej uśmiech drażnił stalowooką jeszcze bardziej. Chwilę później z kłębów dymu wyłoniła się grupa klonów Kitsune i Kuro wiedziała, że będzie ciężko. Nie zamierzała jednak się wycofywać. Od zawsze ryzykowała wiele, tym razem też będzie.
Wyrwała pięść z ziemi i ruszyła na spotkanie przeznaczeniu, kumulując i wypuszczając przed siebie czakrę. Biorąc pod uwagę prędkość i kierunek bunshinów, bardzo szybko wpadną w technikę krystalizującą. Dziewczyna jednak nie zamierza przerywać swojej małej szarży. Skoro i tak nie wygra, może iść na całość.
W obu dłoniach dzierżyła już po kunai'u, oba ostrza jak i ciało pokrywając błyskawicą. Nie dawało jej to żadnej przewagi, mimo wszystko zawsze stanowiło jakiś dodatkowy element ataku. Tym bardziej, że znała zalety i wady własnych technik. Rozgromi wszystko, co stanie jej na drodze, nie ważne, co będzie się działo. Nie zamierzała się zatrzymywać.



MANA:
Spoiler:


Techniki:
Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 379
Dołączył(a): 30 lis 2016, o 18:05
Ranga: Jiyūjin

Re: Polana

Postprzez Ex MF 4 » 12 maja 2017, o 22:51

Asami gruchnęła swoją pupą o ziemię, dając w ten sposób przewagę swojej przeciwniczce, której ta niestety nie miała zamiaru wykorzystać. Brunetka natomiast zdążyła, kilka chwil później, odzyskać równowagę i dzięki przeniesieniu swej chakry do stóp zdołała wydostać się poza zasięg techniki, która powodowała tak liczne zniszczenia w okolicy. Mimo tego wszystkiego, druga osobowość Isis wciąż nie reagowała, być może pochłonięta nienawiścią do swej przeciwniczki, a być może z jakiegoś innego powodu. Asami być może bawiła się swoją przeciwniczką, lecz w odróżnieniu do niej nie miała zamiaru dać jej chwili do wytchnienia, trzeba było powoli kończyć ten pojedynek. Pojedyncza pieczęć, dokładnie tyle było potrzebne by okoliczny teren pokryty został wiernymi kopiami dziewczyny. Ponad połowa z nich ruszyła w stronę Isis, zmuszając ją do reakcji. Czerwonowłosa nie potrafiła określić ile dokładnie przeciwników miała przed sobą, nie było na to czasu. Mogła jedynie oszacować że było ich kilkudziesięciu. Lecz jej druga osobowość zdawała się nie odczuwać zagrożenia które powinno sparaliżować każdego normalnego osobnika, zamiast tego zaczęła przeć przed siebie na spotkanie ze swym losem, a w swych dłoniach skumulowała ponownie odrobinę chakry którą następnie wypuściła na wiatr w postaci wirujących kryształków. Pierwsza seria klonów nawet nie wiedziała co w nich uderzyło gdy ich ciała zaczęły pokrywać się kryształowymi kwiatami. Druga kolumna, wyrzuciła granat dymny pod swoje nogi, by chwilę później wybić się z ziemi, przeskakując nad pierwszą grupą, która już zaczynała się rozpadać. Lecz również i oni nadziali się na wirujące płatki. Obie dziewczyny straciły się z oczu. Isis wbiegła w chmurę dymu pokonując ją w mgnieniu oka, lecz na to co znajdowało się po drugiej stronie raczej nie mogła być gotowa. Kilkanaście klonów wisiało w powietrzu sukcesywnie składając kolejne pieczęci, a w kierunku dziewczyny leciało, również kilkanaście kunaiów.

Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Re: Polana

Postprzez Kōseki Isis » 14 maja 2017, o 23:16

Nie zważała na ilość przeciwników. Nie to było teraz ważne. W tej chwili musiała tylko przebić się przez gąszcz cienistych klonów i dopaść oryginalną brunetkę. Taki był jej cel. Ruszyła przed siebie, kumulując w dłoniach czakrę, którą puściła w obieg. Pierwsza fala kopii wpadła jak śliwki w kompot, kolejna rzuciła zasłonę dymną, wyskakując w górę, ale i te sobowtóry spotkał podobny los.
Kuro wbiegła w dym. Od razu zauważyła grupę kilkunastu bunshinów wykonujących pieczęci i kilkanaście kunai lecących w jej stronę. Trzeba było reagować natychmiastowo. Nie miała wiele czasu, ale też nie zamierzała tylko się bronić. Skoro już ryzykuje, to pociągnie to do samego końca.
Po raz kolejny skumulowała czakrę, wypuszczając w eter krystalizujące płatki. Jak najdalej się da, by jak najwięcej klonów zostało wyeliminowanych. Technika powinna objąć również broń miotaną, a ta rozbije się w drobny pył w kontakcie z otaczającą ciało czerwonowłosej elektrycznością. Potem w biegu wystarczy złożyć dwie pieczęci i uderzyć w ziemię, powodując kolejne trzęsienie. W wolnej ręce zaś skumuluje kolejną część czakry, posyłając wokół drobinki kryształu.
Wytrącić z równowagi i zamknąć w krysztale - w tej chwili to była najlepsza z możliwych strategii przeciwko przewadze liczebnej przeciwnika. Nie zastanawiała się, co się stanie, jeśli zrządzeniem losu złapie również oryginał. Nie miała czasu na tak trywialne rzeczy. Sekundy mijały, a do zapowiedzianego końca walki brakło ich zaledwie kilka. Raz kozie śmierć, jak mówi przysłowie...

MANA:
Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 379
Dołączył(a): 30 lis 2016, o 18:05
Ranga: Jiyūjin

Re: Polana

Postprzez Shiin Asami » 15 maja 2017, o 23:55

- 20..., 21..., 22...
Wyliczała z wielkim uśmiechem na twarzy. Wiedziała, że Is zdecydowanie nie jest gotowa by wyruszyć w poszukiwania Azayaki który o ile żyje - zapewne stanowił cel jakiejś większej grupki. Mimo ślubów milczenia i bycia totalnym gburem, potrafił wpędzić się w niemałe kłopoty.
Asami wyliczała dalej w myślach. Nie miała ochoty walczyć z Kuro, która atakowała kompletnie bezmyślnie, pod wpływem impulsu. Dokładni taki styl walki reprezentował Azayaka, z tą małą uwagą, że liczył sobie ponad dwa metry wzrostu a jego same mięśnie ważyły dwa razy więcej niż Kitsune. Ponadto ta umiejętność nagłego wzrostu siły i odporności na genjutsu. Po prostu istny czołg. Kuro natomiast była drugą świadomością niezbyt doświadczonego rudzielca, który dopiero miał zacząć swój prawdziwy rozwój pod okiem Asami. Może dlatego nie wskazane były bezmyślne ataki?
- 25..., 26..., 27...

Trochę oszukiwała bo przyśpieszyła nieco z tym liczeniem, ale Kuro była dla niej żadnym przeciwnikiem. Oryginalna Asami chciała wykorzystać fakt, że dziewczyna wpadła w zasłonę dymną, nie za bardzo interesując się czy to aby nie pułapka. Ale faktycznie była to pułapka, dobrze przemyślana pułapka. Musiała przygotować sposób obrony. Złożyła ponownie pieczęci aktywując technikę podziału. Nowe klony natychmiastowo zaczęły składać pieczęci a oryginalna Asami wygrała kilka dźwięków.

Kolumna która wyskoczyła w górę kontynuowała składanie pieczęci, przygotowując się do aktywacji techniki podziału kunai. Dziesięć wyrzuconych kunai lada chwila miało zmienić się w okrągły tysiąc spadających pocisków.
Wszystko musiało być idealnie dograne w czasie. Technika bandaży musiała dotrzeć przed kunaiami, które dodatkowo miały sporą odległość do pokonania.
Dziewczyna nie mogła tego zauważyć, ale dwie kolumny rozbiegły się po bokach by chwilę później ruszyć w stronę dziewczyny. Dziesięć klonów miało rozbiec się w bardzo bliskiej odległości obok dziewczyny, kiedy druga brygada miała przelecieć nad jej głową - odcinając jej kompletnie możliwość jakiegokolwiek uniku, ale jednocześnie osłaniając ją przed ewentualnym atakiem z nieba, na wypadek gdyby bandaże nie osłoniły jej w całości - na czas. Bandaże wyrzucone przez nowe klony, miały owinąć ją niczym kulkę, jednocześnie nie robiąc jej żadnej krzywdy i powstrzymując potężny atak z góry który miał przysłonić całe niebo.
- 30...
Wyszeptała w myślach...

_____________________________________

Chakra oryginału: 9610 + 20x310 (zniszczenie dwóch pierwszych warstw) = 15 810

Nowy podział: 15 810 / 10 = 1581 - 9 klonów + oryginał.

9 nowych klonów (brygada nr. 6) - 1581 - 800 = 781 - każdy z nich.

3 Brygada - każdy po 310
4 Brygada - każdy po 310
5 Brygada - 150 każdy - odjęta chakra w poprzedniej turze za podział.


Techniki:





 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: Polana

Postprzez Ex MF 4 » 16 maja 2017, o 23:20

Walka powoli zbliżała się ku końcowi. Isis, a raczej jej druga połówka widząc nadlatujące kunaie, ponownie uwolniła swój śmiercionośny kryształ pod postacią dziesiątek drobin. W tym czasie klony dokończyły składać ostatnie pieczęcie, a nadlatujące kunaie otoczył dym. Nagle groźny acz do obronienia atak przekształcił się w śmiercionośną pułapkę złożoną z dziesiątek, jeśli nie setek kunaiów. Co prawda Asami starała się jakoś uratować dziewczynę, lecz odległość bandaży od celu była zbyt ogromna, były jeszcze klony. Kryształowe kwiaty zaczęły kwitnąć na pierwszych kunaiach, lecz tych było za dużo by pochwycić je wszystkie, a nawet w kryształowej formie wciąż były one niebezpieczne. Z pomocą przyszły jednak klony, które również dostały się w zasięg kryształowych płatków. A wszystko to działo się ledwie w ułamkach sekund przed tragedią.
Kunaiów było najzwyczajniej w świecie za dużo, ani klony, ani kryształy nie dały rady pochwycić wszystkich celów. Isis widząc co się dzieje, w ostatnim zrywie skoczyła w bok, lecz pod taką nawałnicą żelastwa niewiele mogła wskórać. Dziewczyna poczuła piekący ból z pierwszych ran powstających na jej ciele, a potem już nic. Uderzenie było tak potężne że ciało odmówiło posłuszeństwa i odłączyło zasilanie, a bezwładne ciało Isis upadło na ziemię, przypominając wyglądem mielonkę. Dziewczyna żyła, przynajmniej jeszcze, ale jej stan był krytyczny, jeśli nie gorzej.



Walka zakończona wygraną Asami. Gracze otrzymują:
- Asami: 3Pd i 15PN
- Isis: 3 PD i 15 PN (o ile przeżyje)
Prowadzący otrzymuje:
- 2PZ i 1 500 ryo
Dodatkowe info:
-Isis jest w stanie krytycznym i wymaga natychmiastowej opieki medycznej na bardzo wysokim poziomie
Obrazek
Administrator
 
Posty: 686
Dołączył(a): 19 cze 2014, o 19:14

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Okoliczne pola i lasy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron