[D] Takeshita i Agil

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[D] Takeshita i Agil

Postprzez Aburame Sho » 13 sty 2020, o 13:29

Takeshita przebywał w swoim pokoju, kiedy nagle usłyszał poruszenie na zewnątrz. Wydawałoby się, że ktoś woła o pomoc, ale nie było pewne, o co chodziło. Było może gdzieś samo południe. Takeshita mógł spodziewać się, że nic ciekawego się nie wydarzy, do końca dnia, ale wtedy by się pomylił. Chwilę później ktoś pukał do drzwi genina. Gdy tylko genin je otworzył, przemówił głos. Takeshita mógł wyczuć rozmówcę z drugiej strony drzwi swoim sensorem.
- Potrzebna nam jest twoja pomoc. Pali się budynek. Radni już są poinformowani. To będzie misja rangi D dla Ciebie - powiedział głos męski i wziął cię za ramię, chcąc doprowadzić cię na miejsce. Trochę nietypowe abyś wykonywał jakieś misję bardziej wymagające ze względu na swoje ograniczenie, ale radni postanowili Ci zaufać. Wymagała tego sytuacja.
Niedaleko dalej bo również w dzielnicy mieszkalnej, gdzie często osiadali bezklanowcy, taką samą informację otrzymał Tanaka Agil. Razem z Takeshitą spotkają się przed palącym się budynkiem, jeśli wyruszą z maksymalnie kilkuminutowym opóźnieniem. Będą tam jedynymi shinobimi na chwilę obecną. Budynek był ogromny zrobiony z cegły. Nie był połączony z innymi budynkami, był wolnostojący. Miał co najmniej trzy piętra i piwnicę. Wyczuwaliście obaj kilka źródeł chakry ze środka. Ludzie biegali z kubłami wody, aby próbować go ugasić.
 
Posty: 381
Dołączył(a): 5 sty 2020, o 12:19
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Tanaka Agil » 13 sty 2020, o 14:33

Agil wstał z łóżka już kilka dobrych godzin temu. Zjadł śniadanie, wziął szybki prysznic. Zerknął jeszcze w lustro i wybiegł na trening. Nie miał dzisiaj zamiaru spędzić wiele czasu na świeżym powietrzu doskonaląc walkę mieczem, ponieważ chciał jak najszybciej wrócić i zająć się poznawaniem coraz to nowszych bohaterów Kraju Ognia. Dlatego też, gdy tylko inny Genin zapukał do drzwi jego mieszkania, w którym siedział dzisiaj samemu, był w gotowości. Szybko wstał z fotela i udał się do przedpokoju. Otworzył drzwi mając w dłoni tom historii. Nie zdążył wypowiedzieć ani jednego słowa - mężczyzna wziął go za ramię i po drodze na miejsce zdarzenia opowiadał o tym, dlaczego zjawił się w jego domu. Niestety, młody Tanaka nie miał okazji wziął ze sobą torby z uzbrojeniem, czy też chociażby jakichś zwojów. Któż mógł wiedzieć, czy w jednym z nich nie jest zapieczętowana wielka fala wody która teraz przydałaby się w stu procentach? W każdym razie nie narzekał. Wiedział, że na pewno i tak coś wymyśli. Żałował tylko tego, że nie zdążył odłożyć książki na swoje miejsce. I tego, że teraz musi wędrować z nią w ręku. Dziadostwo.

Szybkim krokiem pokonywali kolejne metry. Im bliżej celu tym krzyki były coraz donośniejsze. Z twarzy Genina zniknął uśmiech - ten zamienił się w skupienie. Przez cały czas myślał w jaki sposób mógłby pomóc w ugaszeniu pożaru. Wiedział o tym doskonale, że woda nie była jego najlepszą stroną. Interesujące było to, że władze Liścia również zdawały sobie z tego sprawę. Na dobrą sprawę mógłby pomachać mieczem, jednakże i jego tak naprawdę nie ma przy sobie. Niezadowolony, ujrzał płomienie wzbijające się coraz to wyżej. Pierwszym plusem było to, że budynek był wolnostojący. Rozprzestrzenienie ognia na pobliskie domy dalej jest możliwe i ryzyko jest ciągle ogromne, jednakże mogło być gorzej. Delikatny, malutki uśmiech zjawił się na twarzy chłopca. Przybył jako pierwszy shinobi. A ten który go przyprowadził oczywiście gdzieś już zniknął. Postawił książkę na ziemi i zaczął myśleć. Od tego zależało nie tylko dobro całej wioski, ale również jednostek znajdujących się w środku. A oni tam byli! Dobrze, że Kanchi-ki jest tak ogromnie uniwersalną zdolnością!

Cywile zaczęli już gasić ogień wodą przyniesioną z pobliskiej studni. On za to chwilę myślał o tym, co mógł uczynić. Chwilę później pojawił się drugi Genin. Nie znał go, nigdy wcześniej go nie widział, jednakże symbol Konohy zwisał mu z szyi. Na dobrą sprawę nie musiał to być Genin. Skąd miał wiedzieć, czy nie ma do czynienia z kimś wyższej rangi.
- Cześć! Agil jestem. Rozumiem, że we dwoje mamy poradzić sobie z ogniem. Nie znam się na technikach wodnych. Ale pewnie Ty coś o nich wiesz, prawda? Postaram się zminimalizować ryzyko rozprzestrzenienia się ognia, dobra? A Ty spróbuj go ugasić. W środku są ludzie... musimy się pospieszyć - szybko przejął pałeczkę będąc pewnym tego, że towarzysz sobie poradzi.

- Uwaga! Otoczę budynek z kilku stron ziemią! Starajcie się nie odbiec od miejsca które wskażę! - krzyknął w stronę wszystkich tych, którzy byli w pobliżu.

Następnie zaczął wskazywać miejsca palcem w taki sposób, by w pierwszej kolejności zahamować ewentualny ogień idący w stronę najbliższych budynków. Za każdym razem wykorzystywał niewielkie ilości chakry i technikę "Renga no Jutsu". Pamiętał o tym, że musi zostawić dziurę w budowanym murze tak, by można było dotrzeć do budynku. Jednocześnie nie bardzo zwracał uwagę na to, co robi Takeshita. Skupił się na swojej części planu. Wiedział, że chłopak poradzi sobie!

Spoiler:
Myśli
Mowa
 
Posty: 142
Dołączył(a): 8 mar 2019, o 12:01
Ranga: Genin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Takeshita » 13 sty 2020, o 15:17

Kolejny dzień, który nie różnił się za bardzo od wielu innych. Pobudka o szóstej, szybkie śniadanie składające się z kilku kanapek, a potem lekki trening składający się z brzuszek, przysiadów i pompek. Nic wymagającego i nastawione jedynie na rozgrzanie ciała i rozbudzenie się. Na sam koniec ciepły prysznic, aby pozbyć się nadmiaru potu, a jednocześnie, aby nie wychłodzić ciała. Godzinę od przebudzenia przygotował swój sprzęt i już miał udać się na trening, który od pewnego czasu kontynuuje. Musiał jak najlepiej przystosować się do swojej największej wady, czyli brak wzroku. W tym celu codziennie trenował, aby jak najlepiej reagować na zmysł słuchu i czucia.

Nim jednak udało mu się dotrzeć do drzwi, wyczuł kogoś za nimi, a po chwili usłyszał pukanie. Nie zwlekając otworzył je, po czym został złapany za ramię i pociągnięty. Już miał się wyrwać, ale nieznajomy zaczął tłumaczyć sytuację.
- Jaki geniusz to wymyślił? Mój asortyment technik nie nadaje się do takich sytuacji, a na dodatek jestem ślepy - Udało mu się wtrącić w przemowę shinobi, ale ten i tak szedł z nim dalej, po czym pozostawił go obok innego chłopaka. Od razu przeskanował go i jego pokłady chakry. Byli mniej więcej na tym samym poziomie, ale tamten wydawał się o kilka alt młodszy. Jednak od razu zaczął wydawać polecenia, jakby ktoś go wybrał przywódcą. Już zignorujmy to, że nawet nie zapytał się o zdolności Takeshity i zaczął mu przydzielać zadania do których się nie nadawał.

-Nie mam jak ugasić ognia. Mogę ci co najwyżej zburzyć ten budynek, to nie będzie nikogo do ratowania - Odrzekł chłodno, po czym wyczuł jak wokół budynku pojawiły się ściany. Byłaby to dobra decyzja, gdyby w okolicy były jakieś inne budynki, ale o tych ślepy shinobi nie mógł wiedzieć.

-Na dodatek, jestem ślepy i nie mogę wejść do budynku bo mogę wejść w ogień i poczuć to dopiero jak zacznę się palić. - Dodał jeszcze, po czym sztywno stał i za pomocą sensora obserwował umieszczonych w budynku ludzi. W końcu westchnął i udał się bliżej z stalową linką w dłoni. Znalazł wejście, aby następnie wykorzystać Kago no Me do wytworzenia bariery z stalowej żyłki, aby sprawdzić czy w ten sposób będzie mógł chronić się przed ogniem i jednocześnie chodzić po pomieszczeniach.

Spoiler:
 
Posty: 82
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 19:07
Ranga: Genin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Aburame Sho » 13 sty 2020, o 16:40

Agil wydał polecenia, kto miał się czym zająć, co lekko poirytowało Takeshita zwłaszcza iż nie czuł się gotowy do wykonania tego typu zadania. Musiał oczywiście zrozumieć, że wszyscy działali pod wpływem chwili, gdyż w środku budynku wciąż byli ludzie i każdy chciał ich uratować. Agil stworzył barierę, która miała ochronić budynki dookoła i wszystko inne. To był dobry ruch, aby zminimalizować szkody w Konoha. Ogień nie miał szans już się dalej przedostać.
W tym czasie Takeshita postanowił spenetrować budynek. Doszedł do drzwi i otworzył je. Od razu poczuł ciepło płynące ze środka. Nie było to jednak jeszcze nic poważnego, co mogłoby mu zagrozić. Stworzył też barierę, która miała go ochronić. Na chwilę obecną sprawdzała się, blokując mniejsze płomienie. Bariera wykonana z Dotonu sprawiła, że do środka dopływało mniej tlenu, więc ogień nie buchał już tak jak wcześniej, ale to oczywiście go nie ugasi. Takeshita wchodząc do budynku od razu poczuł, gdzie znajduje się pierwsza ofiara pożaru. Za nim pojawił jeszcze jeden shinobi, którego do tej pory nie poznał. Poczuł jedynie delikatne kropelki wody, które padają na jego ciało. Kolejny shinobi władał Suitonem i tworzył promień wody ze swoich ust niczym Squirtle z pewnego anime. Strumień był wyjątkowo mocny, skoro drobinki potrafiły przedrzeć się przez żyłkową zasłonę. Dzięki zasłonie, Takeshita dodatkowo wiedział jak wyglądały ściany i kiedy natknął się na drzwi. Miał tylko takie mniej więcej wyczucie, gdzie co się znajduje, gdyż linka stykała się z czymś, co stawiało opór. Takeshita nie wszedł jeszcze głęboko do środka, bo nie było wiadomo, czy zamierzał to zrobić. Wyczuł dwa źródła chakry w odległości 10 metrów od niego wewnątrz płonącego budynku.
 
Posty: 381
Dołączył(a): 5 sty 2020, o 12:19
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Tanaka Agil » 13 sty 2020, o 18:02

Cholera, naprawdę oboje nie władaliśmy żywiołem wody? No to niedobrze. No nic, dokończę wszystkie bariery i będę myślał dalej.

Myśli chłopca wirowały mu w głowie na tyle, by innym mogło zakręcić się w głowie. Ale nie jemu! Jest przecież dumnym mieszkańcem najpotężniejszej wioski który nie potrafił przejść przez egzamin z wynikiem pozytywnym. Aż uśmiechnął się na myśl o tym co działo się tak dawno temu. W każdym razie skończył tworzyć bariery i odgrodził palący się budynek od wszystkiego tego co znajdowało się dookoła niego. Dostrzegł, że jego towarzysz wykorzystał technikę Kago no Me. Agil też ją znał, jednakże przez pośpiech narzucony "odgórnie" nie wziął ze sobą niczego, co mogłoby pomóc.

Cholera.

Zaciekawiła go też informacja na temat tego, że towarzysz był osobą niewidzącą. To go przeraziło. I zamiast się pospieszyć, to przez kilka dobrych sekund zastanawiał się jakim cudem osoba ślepa mogła zostać nie tylko znaleźć się w Akademii Ninja, ale również ją ukończyć. Szybko jednak potrząsnął głowę w sposób charakterystyczny dla wszystkich, których wyrwano z letargu. Pokrzyczał do ludzi przynoszących wodę, że dobrze sobie radzą i by nie przestawali. By uważali na ogień i by nie podchodzili bliżej, niż tylko muszą. Przecież nie ma co ryzykować ich zdrowiem czy też życiem. Samemu za to nie mógł wejść do środka - nie miał żadnej ochrony. Niekiedy naprawdę żałował tego, że nigdy nie był w stanie nauczyć się chociażby podstawowych technik z dziedziny Suitonu. Ale teraz już wiedział jak wiele mógłby zyskać. Uśmiechu na jego twarzy nikt w tym momencie nie dostrzeże. To na pewno. Rozejrzał się raz jeszcze dookoła. Nie wiedział na ile żyłkowa bariera pomogła towarzyszowi misji. Ale nie wyglądało na to, że nie był w stanie wejść do środka. Złożył kilka pieczęci i stworzył kamienne klony w liczbie dwóch. Jeden z nich wbiegł przez otwarte już drzwi do budynku i od razu udał się, na ile było to możliwe, biegiem w stronę najbliższego źródła chakry które zostało wyczute jeszcze kilka chwil wcześniej. Drugi z klonów, wraz z oryginalnym Tanaką obiegł budynek tak, by znaleźć się jak najbliżej drugiego, dalszego źródła chakry.

- I chyba tak będziemy musieli się działać.

Chciał wyczuć na którym piętrze znajduje się kolejna osoba potrzebująca pomocy. Parter, czy może coś wyżej? Jakieś okna muszą być. W razie czego klon wykorzystuje jedną z podstawowych technik Ninjutsu rangi E i pionowo wchodzi w górę. Z ziemi bierze jeszcze jakikolwiek przedmiot którym spokojnie wybije szybę i będzie mógł bezpiecznie wejść do środka. A później, na ile będzie to oczywiście możliwe, pobiec w stronę drugiego celu. Sam Genin nie będzie chciał wchodzić do środka. A przynajmniej jeszcze nie. Na razie podciągnął koszulkę i schował w niej swój nos co by nie wdychać szkodliwych oparów. Nie ma co!

Spoiler:
Myśli
Mowa
 
Posty: 142
Dołączył(a): 8 mar 2019, o 12:01
Ranga: Genin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Takeshita » 13 sty 2020, o 18:46

Żyłka w miarę poprawnie blokowała języki ognia, co pozwoliło chłopakowi powoli poruszać się przed siebie. Na dodatek wyczuwał zagięcia jego tarczy, co jeszcze ułatwiło pracę, ponieważ mógł w miarę możliwości nawigować w pomieszczeniu. Niestety nie mógł jednocześnie wykonać żadnej innej techniki, ale dzięki swojemu sensorowi wiedział, gdzie są uwięzione osoby. Powoli poruszał się w ich kierunku nie bacząc na zagrożenia, jednak w pewnym momencie poczuł gorąco na twarzy, gdy ogień buchnął niebezpiecznie blisko niego. Na chwilę go zamroziło, ale chwilę później poczuł jak coś mu kapie na twarz. Pierwsza myśl to jakaś substancja łatwopalna, która spowodowała pożar, ale szybko się okazało, że była to zwykłą woda.

-W końcu pojawił się ktoś do pomocy. - Dzięki tej sytuacji pewniej zaczął iść przed siebie, aby jak najszybciej dotrzeć do osoby poszkodowanej i postarać się ją wyprowadzić na zewnątrz.
 
Posty: 82
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 19:07
Ranga: Genin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Aburame Sho » 13 sty 2020, o 23:01

Klon Agila udał się na rekonesans kierowany przez umiejętności sensoryczne chłopaka. Od razu odnalazł pierwszą ofiarę, która była w pokoju i siedziała w samym rogu pokoju. Była niestety odgrodzona od wyjścia przez palące się belki, które spadły z sufitu. Ofiarą była młoda dziewczyna, która zasłaniała swoje usta, aby nie wdychać trujących oparów. Była dodatkowo przerażona sytuacją. Nic jej się jednak poważnego nie stało. Oryginał i drugi klon szukali w tym czasie innych źródeł chakry. Znaleźli kogoś na pierwszym piętrze. Klon wspiął się na górę i rozbił szybę w miejscu, gdzie przebywała chakra jakiegoś mieszkańca wioski. W tym samym momencie ogromny ogień buchnął na zewnątrz, spalając klona. Gdy płomień otrzyma większą ilość powietrza w nagłym przypływie, zachowuje się wybuchowo. Klon zamienił się w stos kamieni. Agil musiał jeszcze pomyśleć jak uratować mężczyznę uwięzionego w tym pokoju, gdzie paliła się firanka zaraz przy oknie.

W tym samym momencie Takeshita odnalazł bezpiecznie jakieś źródło chakry i chciał tego kogoś uratować, ale nie mógł otworzyć drzwi.
- Zablokowały się - usłyszał głos ze środka. No tego jeszcze brakowało. Chłopak będzie musiał przemyśleć, jak otworzy drzwi. Jego pomocnik z tyłu postanowił przeć na przód. Na chwilę obecną sytuacja koło Takeshita była opanowana i mógł działać. Niedawno przebiegł obok niego klon Agila, który biegł ratować kolejne duszyczki.
 
Posty: 381
Dołączył(a): 5 sty 2020, o 12:19
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Tanaka Agil » 14 sty 2020, o 13:20

Agil wyczuł, że jeden z jego klonów przestał istnieć. Musiało mieć to związek z ogniem, walącym się budynkiem... no bo z czym innym. W środku chyba nie powinno być wrogów, a osoby do ratowania raczej również nie powinny być tymi negatywnymi postaciami tej przygody. Nie do końca zadowolony, chłopak przemyślał sytuację raz jeszcze. Co by nie było, nie miał najmniejszej ochoty wchodzić do środka. Tak naprawdę była to ostatnia rzecz którą chciał zrobić.

Zastanówmy się...

Rozejrzał się dookoła. Przejrzał wszystkie techniki jakie miał w zanadrzu. Żałował trochę, że współpraca z towarzyszem nie układała się najlepiej. Wejście do środka było całkiem głupie... a może ten pomysł był lepszy niż tylko wydawało się młodzieńcowi? On nie dostrzegał jego geniuszu. Ciekawe co u niego.

Cywile zapewne dalej biegali z wodą, a ta, od czasu do czasu, mogła wpaść na ziemię. Może gdzieś na ich trasie pojawił się niewielki zbiornik błota? Jeżeli tak, to przy użyciu prostej techniki "Doro ōkami" będzie mógł wytworzyć kilka błotnych wilków. Same one nie do końca przydadzą się na miejscu, jednakże w trakcie uderzenia nie znikają... a zamieniają się w błoto. A jak dobrze wiemy błoto jest mieszanką ziemi oraz wody. A to oznacza, że może nieznacznie zmniejszy ogień! Może nawet na tyle, by bezbronna osoba mogła wyjść z opresji? Oryginalny Agil wiedział gdzie znajduje się ktoś w opresji i widział spalenie klona.

Może rzeczywiście nie był to najlepszy pomysł...

Wiedział, że nie do końca chciał tam wchodzić, jednakże w końcu musiał to zrobić. Stworzył 4 błotne wilki i przy pomocy standardowej techniki Ninjutsu wspiął się na pierwsze piętro. Wilki na razie obserwowały. Agil powoli podszedł do odpowiedniego okna i zaglądając do środka ukradkiem doszedł do wniosku czy wejście jest bezpieczne, czy nie do końca. Jeżeli było bezpieczne to nos i usta ukrył pod koszulką i samemu wszedł. Zawołał też zwierzaki, żeby szybko się przy nim znalazły. I szedł powoli przed siebie kierując się w stronę wyczuwalnego źródła chakry. Trzy błotne zwierzaki szły za nim, jeden przed nim. I to on był najbardziej narażony na ewentualne buchnięcia ognia. Gdyby znaleźli osobę, a ona byłaby w niebezpieczeństwie, wysyła wilki na ogień tak, by zminimalizowały ryzyko otrzymania obrażeń. Po prostu by zniszczyły płomień utrudniający osobie wydostanie się z nieprzyjemnej sytuacji.

Klon Agila dostrzegł dziewczynkę która nie bardzo mogła się ruszyć.
- Nie bój się! Zaraz Ci pomogę! - krzyknął w jej stronę. Chciał ją delikatnie uspokoić by nie zrobiła czegoś skrajnie głupiego.

Rozejrzał się dookoła. Szukał jakiejś gaśnicy która mogłaby pomóc. W sumie nie wiem czy w tych czasach już coś takiego się pojawiło. Ale przecież mogło, więc warto spróbować. Jeżeli dostrzegł, od razu zacznie gasić ogień. Jeżeli nie, to poszuka jakiegoś koca czy też najlepiej maty by móc przykryć żywioł tak, by można było bezpiecznie zabrać dziewczynkę ze sobą. Jeżeli nie dostrzegł niczego takiego, wtedy też wypluje kulę błotną która również powinny pomóc. Zerknął jeszcze w górę by upewnić się, że żadna kolejna belka nie spadnie z sufitu. W razie czego odskoczy w bok, a plan będzie dalej aktywny.

Spoiler:
Myśli
Mowa
 
Posty: 142
Dołączył(a): 8 mar 2019, o 12:01
Ranga: Genin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Takeshita » 14 sty 2020, o 18:32

Powoli parł przed siebie. Czuł, że brakuje mu świeżego powietrza, a także pot spowodowany wysoką temperaturą. Złym pomysłem było wejście tutaj, ale nie miał innego wyboru. W końcu jaki shinobi zostawiłby uwięzionych ludzi, a sam tylko by stał i obserwował? Na pewno żaden porządny. Prawdziwy shinobi nie zawaha się zaryzykować swojego życia w celu uratowania kogoś innego.

Na chwilę się zatrzymał i ukucnął, aby mieć jak najniżej głowę i próbował odetchnąć. Zaprawdę, przydałby się tutaj porządny suiton, albo chociaż futon. Sam jednak nie wiedział jaki ma żywioł, a także nie miał czasu na zajmowanie się czymś innym niż trening zmysłów. Nie warto jednak o tym teraz myśleć, tylko trzeba iść przed siebie. W końcu dotarł do drzwi, za którymi była jedna z potrzebujących osób, niestety drzwi do środka były zablokowane. Pytanie tylko w jaki sposób. Czy po prostu opadły na zawiasach, czy może była jakaś belka po drugiej stronie. Pierw jednak próbował wyczuć całym ciałem czy wokół niego panował jakiś duży ogień, czy może wcześniejsza woda pozwoli już na anulację bariery.
 
Posty: 82
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 19:07
Ranga: Genin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Aburame Sho » 14 sty 2020, o 23:27

Agil przeszedł dalej do działania. Postanowił stworzyć wilki, które miały mu pomóc. To był w miarę dobry plan. W końcu ruchome błoto można było wykorzystać do delikatnego ugaszenia pożaru. Co więcej gdy ograniczy się dopływ tlenu to ogień maleje! Dzięki tej technice udało mu się dostać do jednego z poszkodowanych i uratować go. Wilki zamieniły się w błoto, ale za to stworzyły bezpieczną drogę do okna. Przez drzwi nie dało się normalnie przedostać ze względu na ogień. Agil musiał jeszcze jakoś przetransportować cywila, pomimo iż już był teraz niekoniecznie w największym zagrożeniu, dym cały czas im towarzyszył, a nikt nie powinien za długo w nim siedzieć.
Klon Agila uratował dziewczynkę z pomocą techniki Dotonu. Znalazł się też jakiś koc, który odciął dopływ tlenu i ugasił płonącą belkę. A czy gaśnice były w tych czasach to nie mam pojęcia, więc dyplomatycznie tylko napiszę, że Agil żadnej nie znalazł, choć może gdzieś była. Poradził sobie tak czy inaczej. Dziewczynka była uratowana i chwilę później była już na zewnątrz.
Takeshita zastanawiał się w tym czasie co zrobić z drzwiami. Wokół niego obecnie nie było żadnego zagrożenia, gdyż shinobi z żywiołem wody ugasił pożar w jego najbliższej okolicy. Cały czas pracował, aby ugasić pożar w całym budynku. Takeshita mógł uznać, że może wyłączyć technikę ninjutsu, ale wciąż drzwi były zablokowane. Jakby coś od środka rzeczywiście je blokowało. Pod delikatnym naciskiem nawet nie drgnęły, ale gdy użyło się troszkę siły to widać było, że się siłowały, więc może uda się coś ugrać. Dym wciąż unosił się w powietrzu i ciężko się oddychało w całym budynku.
 
Posty: 381
Dołączył(a): 5 sty 2020, o 12:19
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Tanaka Agil » 16 sty 2020, o 11:50

Młody Tanaka zdołał uratować pierwszą osobę. Od razu powiedział jej by schowała swój nos i usta pod koszulką jednocześnie jedną ręką naciągając ją cywilowi.Wiadomo było, że dym unosił się ku górze, dlatego też na chwilę przystanął, przykucnął i odetchnął trochę mocniej. Rozejrzał się dookoła. Wiedział, że schodami może nie do końca znaleźć się na parterze, bowiem po drodze mogą pojawić się komplikacje w postaci korytarzy nie do przejścia, więc od razu skierował się w stronę okna przez które wszedł do budynku.
- Nie bój się. Będę Cię mocno trzymał, a Ty trzymaj się mnie. Nie spadniemy, a zejdziemy pionowo po ścianie budynku, dobrze? Co prawda wysoko nie jest, ale nie ma co ryzykować - przedstawił pobieżnie swój plan komuś, kto najprawdopodobniej nigdy wcześniej nie widział tej techniki, więc uratowana osoba może być troszeczkę zdezorientowana, ale ostatecznie wszystko powinno się udać. Prawda?!

Gdy już oboje będą bezpiecznie na ziemi, Agil zawoła jedną z osób które będą w pobliżu i poprosi o opiekę nad poszkodowanym. A nawet o odprowadzenie uratowanej osoby do szpitala by upewnić się, że wszystko jest z nią dobrze. Następnie wyczuje kolejne źródło chakry przy pomocy swojego sensora i uda się pomóc kolejnej osobie. Wiedział, że wykorzystał już stosunkowo dużo swojej energii, jednakże nie mógł teraz się zatrzymać. Był Shinobi Ukrytego Liścia i chciał dumnie reprezentować swoją wioskę. Albo zginąć w obronie jej obywateli.

Odnośnie wejścia do budynku ponownie wykorzystał okno. Tym jednak razem, nauczony doświadczeniem klona który skończył w... nie najlepszy sposób, chciał rozbić okno w bezpieczniejszy sposób. A wykorzystać chciał do tego kamień pozostały po Iwa Bunshinie by rzucił nim w szybę tyle razy, aby w końcu się zbiła. No i ponownie stworzył 2 błotne wilki. Sytuację chciał powtórzyć - jeżeli ona wcześniej zadziałała, to po co zmieniać.

Iwa bunshin pomógł dziewczynce i szybko wyprowadził ją na zewnątrz gdzie ta mogła odetchnąć pełną piersią. Tak samo jak w planach miał oryginalny Agil, poprosił jedną z pobliskich osób o odprowadzenie dziewczynki do szpitala. Nigdy nie wiadomo czy wszystko jest dobrze z jej stanem zdrowia. Sam medykiem, niestety, nie był. Wiedział, że nie ma już wystarczającej ilości chakry by ponownie wykorzystać technikę błotnej bomby, więc samemu niewiele mógł zdziałać. Dlatego też udał się w stronę Takeshity. Nie wiedział jak sytuacja przedstawia się u niego - a nuż może potrzebować pomocy. W końcu jest ślepcem. Szybko wyczuł jego chakrę i ruszył do niego przez główne wejście. Pamiętał by podciągnąć koszulkę trochę wyżej aby zasłonić i nos i usta. Nie ma co ryzykować. Nigdy nie wiadomo.

Spoiler:
Myśli
Mowa
 
Posty: 142
Dołączył(a): 8 mar 2019, o 12:01
Ranga: Genin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Takeshita » 16 sty 2020, o 18:44

Wyczuwając, że płomienie zmalały, Take zdecydował się anulować barierę i zając się wyważeniem drzwi. Na pewno nie było możliwości otworzenia ich do środka, ponieważ coś je blokowało. Miał do wyboru wyważyć jakoś drzwi w drugą stronę, albo stworzyć nowe wejście po przez ścianę. Musiał się śpieszyć, bo nie wiadomo było kiedy budynek może się zawalić, albo czy nagle nie puści strop grzebiąc wszystkich żywcem. W tym celu najpierw pukając w ścianę sprawdził jej grubość. Niestety te nadal były postawione z cegły i nie było szans aby się przez to przebić. Wykorzystanie notek było zbyt niebezpieczne, ponieważ konstrukcja już była wystarczająco osłabiona.
-Czy ma pan tam okno? - Zapytał głośno, a jeśli otrzymał potwierdzenie zaczął kierować się do pomieszczenia obok, aby stamtąd przez po ścianie do okna i przez nie wejść do środka.

Spoiler:
 
Posty: 82
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 19:07
Ranga: Genin

Re: [D] Takeshita i Agil

Postprzez Aburame Sho » 16 sty 2020, o 22:58

Genini współpracowali razem w pocie czoła ratując kolejne osoby. Oczywiście współpraca nie musi polegać na tym, że zajmują się na raz tym samym przypadkiem. Mogła też polegać na tym, że każdy robił coś innego, ale działali w wspólnym celu. Kiedy tak dwójka geninów ratowała kolejne osoby, ktoś inny zajął się gaszeniem budynku. Dodatkowo mnóstwo cywilów biegało z wodą, aby ugasić pożar. Byli to mieszkańcy tego budynku i również sąsiednich budynków. Nikt nie był obojętny na los swojego sąsiada. Dzięki wspólnemu wysiłkowi udało się ugasić pożar. Dwie osoby, które zostały dłużej w budynku, doznały poważniejszych obrażeń. W tym momencie dotarli do nich genini. Takeshita do jednego, a do drugiego Agil. Stracili już przytomność w momencie, gdy genini ich odnaleźli. Udało się ich jednak ewakuować na zewnątrz i zostali odtransportowani do szpitala. Gdyby nie wspólne wysiłki tej dwójki geninów, poważnie rannych mogłoby być więcej. Dwójka geninów ratując ostatnie dwie osoby, Takeshita przez okno, Agil ze swoimi błotnymi wilkami, dostała wynagrodzenie od jednego z mieszkańców i teraz mogli wrócić do siebie. Mieszkańcy potrzebowali obecnie jakiegoś murarza, już nie shinobich.

Chimu Aburame Sho otrzymuje:
+ 1 PZ
+ 5 PN
+ 200 Ryō


Gracz Takeshita i Tanaka Agil otrzymuje:
+ 1 Misja D
+ 1 PD
+ 5 PN
+ 200 Ryō
Inne wynagrodzenie:
 
Posty: 381
Dołączył(a): 5 sty 2020, o 12:19
Ranga: Tokubetsu Jōnin


Powrót do Ranga D - zamknięty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników