Mała wioska rybacka

Kraj Wody zdominował wyspy leżące na wschodzie świata Shinobi. Ta wyspiarska kraina ma za sobą brutalną przeszłość, jednak jeszcze przed IV wielką wojną shinobi zrezygnowano tu z brutalnych praktyk. Obecnie wszelkie morskie krainy podlegają pod Mizu no Kuni. Ukryta wioska tego państwa to Kirigakure no Sato. Shinobi tej wioski to specjaliści od zabójstw oraz wykorzystywania technik Suitonu. Wielu z nich charakteryzuje się również potężnymi Kekkei Genkai. Wioska ta posiadała również wielkich szermierzy korzystających z niepowtarzalnych ostrzy.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Mała wioska rybacka

Postprzez Shotaro » 15 gru 2018, o 04:12

Teren wioski nie był ogromnych rozmiarów. Ludzie w niej żyli głównie z połowu ryb, które później sprzedawano większym wioskom. Mieszkało tam 17 osób. Kilka z nich sprawowało warty wokół wioski z kuszami w rękach, aby móć obronić wioskę przed rabusiami i niebezpiecznymi zwierzętami. Nie wiadomo czy to wystarczy, aby ochronić ich przed tym, co zaraz miało się wydarzyć. Koło wioski znajdowało się duże jezioro, gdzie dokonywali swoich połowów wprawieni rybacy.

Saiko miała swoje moce i nie dało jej się tego zaprzeczyć. Jashinista aż usiadł z wrażenia, kiedy zobaczył wydobywającego się z niej przyjaciela.
- Wow. Niesamowite - wydusił z siebie. Wraz z jego miną dawało się wyczuć jego prawdomówność. Saiko pokazała mu później dziwne wizję. Shotaro był lekko wstrząśnięty tym, co zobaczył. Nie żeby śmierć sprawiała na nim jakiekolwiek wrażenie. Bardziej chodziło o to, że już przyzwyczaił się trochę do swojej wioski i głupio by mu było teraz szukać nowej, gdyby Oto miało stanąć w płomieniach.
- To przyszłość, czy przyszłość? Ten widok był cudowny. Straszny, ale cudowny. Posiadłaś bardzo ciekawą moc, Saiko.
Minęła chwila nim Shotaro mógł pozbierać się do kupy i ochłonąć po tym co zobaczył. Następnie wstał na swoim ogonie i ruszył mu sobie znanemu celowi.

Shotaro zaprowadził dziewczynę do wioski. Zatrzymali się jakieś 300 metrów przed wioską, żeby sobie jeszcze wszystko przemyśleć, życzyć powodzenia lub cokolwiek.
- Opowiemy im o Jashina, a osoby, które not będą słuchać wymordujemy, proste?
 
Posty: 1451
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Yami Saiko » 16 gru 2018, o 02:45

Być może przesadziła z reakcją i ukazaniem samej smoczycy. Nie mogła jednak zignorować wcześniejszego komentarza w stosunku do samej Rui'i. Relacja kunoichi z tą mistyczną jednostką stała na dobrym poziomie i nie zamierzała być cicho kiedy ta była w jakikolwiek sposób atakowana bądź określana w negatywny/minimalistyczny sposób. Podczas podróży jednak się uspokoiła. Gniew nie był czymś wskazanym, zwłaszcza kiedy było się wśród sojuszników. Shotaro żył własnym kodem i miał dość specyficzne wyznaniowe zasady. Na pewno nie chciał urazić.
Na rzucony komentarz odparła z uśmiechem:
-Jedna z wielu możliwości... - tak też skomentowała całość, zwłaszcza komplementy. Te lubiła i zawsze raźniej patrzyła na tych którzy je prawili w jej kierunku. Posiadała zdolność wyczuwania prawy i kłamstwa, dlatego kiedy wyłapywała szczerość była szczególnie zadowolona.

Po dotarciu do malutkiej wioseczki zerknęła na towarzysza. Nie ciągnęło ją do alkoholu w tym wieku ale z drugiej strony niepełnoletnia jednostka nie powinna być ekspertem w kwestach mordu. Zapragnęła jednak szklanki/kieliszka sake. Granice były tutaj dość dziwne.
Obrazek

-Jeżeli na tym Ci teraz zależy to czemu nie... - podsumowała brak przejęcia się życiem prostaków/wieśniaków. Wyznawca Jashina na pewno chciał zdobyć nowych wiernych. Zabicie natomiast dorosłych cywilii, którzy nie potrafili korzystać z chakry było dziecinną igraszką nawet dla podstawowego żołnierza. Mając natomiast tutaj dwóch przedstawicieli rangi S, domownicy nie mogli trafić na gorszy los...
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Shotaro » 16 gru 2018, o 21:48

- Jedna z wielu możliwości - odbiło się uchem w głowie Shotaro. Nie był zadowolony z takiej odpowiedzi, ale też sprawiła, że poczuł nadzieję, że jednak nic takiego się nie wydarzy. Otworzył szerzej oczy, kiedy było już po wszystkim. Nie chciał wracać do takiej wizji świata. Cała sprawka musiała być jakąś formą genjutsu.

Saiko nie miała nic przeciwko mordowaniu ludzi, mimo to wyglądała jakby cała sytuacja nie bardzo ją cieszyła. Shotaro nie wiedział, jak mógłby poprawić jej nastrój. Postanowił, że przeprowadzą tą akcję i później będzie się tym martwił. Podpełzał trochę bliżej do wioski, aż ujrzał jednego ze strażników. Nie był to nikt wyszkolony w boju, nie miał też żadnej opaski sugerującej, że mógłby należeć do jakiejś wioski. Nikt się raczej nie spodziewał, że dzisiaj zostaną zaatakowani, a nie stać ich było na super ochronę non-stop. Shotaro zauważył go pierwszy, a Saiko wyczuwała go już od dawna. Dziewczyna dokładnie wiedziała, gdzie znajdują się kolejne ofiary. Jeszcze dwóch kuszników chodziło po pobliskich lasach, a reszta znajdowała się w centrum wioski. Rybacy łowili ryby, a dzieci z matkami siedzieli w domach.
Shotaro wyszedł zza krzewu i stanął w odległości 20 metrów od kusznika.
- Chciałbym porozmawiać o Jashinie. Masz wolną chwilę? - zapytał. Kusznik zadrżał, gdy usłyszał głos, ale te reakcja była niczym w porównaniu do tej, gdy ujrzał właściciela tego głosu. Dobył swojej broni i posłał strzałę w kierunku Shotaro. Ten zrobił unik i pełzał ukosem, aby nie zostać trafiony strzałą.
- Zły wybór - wyszeptał na tyle głośno, że ofiara jak i Saiko go słyszeli, choć słowa te nie były skierowane w niczyim kierunku.
 
Posty: 1451
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Yami Saiko » 20 gru 2018, o 01:17

Być może przybyła tutaj z nieodpowiednim nastawieniem. Zaczynała dostrzegać inne strony tej rozmowy. O co dokładnie chodziło? Chęć poprawienia humoru Saiko ze strony Shotaro. Lekko i niemalże niezauważalnie uśmiechnęła się na tą koncepcję. Nie dała jednak po sobie tego zupełnie poznać. Pozwoliła kultyście rozpocząć rozmowę ze strażnikiem i wykonać kolejne akcje. Wystrzelony bełt w jego stronę przypominał niemalże wykałaczkę, małą i niegroźną dla kogoś o jego unikatowych zdolnościach oraz poziomowi. Równie dobrze mógł przyjąć atak prosto w swoje serce a i tak szkody żadnej by nie było. Przekręciła lekko głową zastanawiając się jaką akcję wykonać. Dała mu inicjatywę i sama skupiła się na jednostkach schowanych/patrolujących pobliskie lasy. Odwróciła się więc i skierowała dłoń w oddalone drzewo. Wystrzeliła prostą wiązkę elektryczności zdolną przebić obiekt. Nie o szkodę jednak chodziło o a hałas i potencjalne małe wzniecenie ognia o ile drewno było odpowiednio wysuszone. Liczyła na to że dźwięk dotrze do ust schowanych w lesie jednostek. Zajmie się nimi odpowiednio gdy tylko tu dobiegną. Powinno to dać Shotaro pełną koncentrację nad swoimi dalszymi planami.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Shotaro » 20 gru 2018, o 02:08

Saiko w czasie, kiedy Shotaro ruszył na kusznika, zajęła się czymś innym. Może i dobrze, przynajmniej nie będzie przeszkadzać. Gdzie trzy osoby się biją, często bywa tak, że dwie, które miały współpracować, wchodzą sobie w paradę. Shotaro, będąc w biegu, wyciągnął kunai ze swojego schowka. Uznał, że nie będzie się popisywał i przynajmniej poczuje bliskość ze swoją ofiarą. Coś czego dawno nie doświadczył. Zaawansowane techniki oddalały atakującego i ofiarę. Nie dało się wtedy poczuł tego połączenia. Jashiniście zależało, żeby poczuć jak duch opuszcza tę duszyczkę. Przestraszony mężczyzna naładował jeszcze raz kuszę. Nie wychodziło mu to zbyt zgrabnie. Był pod wpływem mocnych emocji, dlatego trochę mu zeszło zanim był gotowy oddać strzał. Strzała jakoś nie chciała znaleźć się na swoim miejscu, kiedy już podniósł wzrok ze swojej broni, Shotaro stał przed nim, twarzą w twarz. Yamura jedną ręką wybił broń z ręki mężczyzny, a kunai'em uderzył w jego twarz. Krew polała się na chłopaka. Uśmiech pojawił się na jego twarzy, a śmiech wprowadził kusznika w jeszcze większą panikę. Zaczął powoli się cofać, nie wiedząc co ma zrobić. Nie był przygotowany na pojedynek z kimś o takim poziomie. Shotaro, widząc jego nieporadność, pozwolił sobie zwolnić tempo. Zadał kolejne dwa ciosy, rozlewając jego krew po okolicznych roślinkach. Dopiero kolejny cios był śmiertelny, wymierzony w tętnice szyjną. Krew polała się większym strumieniem, tworząc małą kałużę. Jashinista narysowała z niej symbol Jashina. Niewielu ludziom to cokolwiek mówiło, a już na pewno nie ofierze, która leżała teraz w jego środku.
W tym czasie Saiko wywołała pożar. No pożar to może przesada, ale trochę ognia się pojawiło. Teren był nieco wilgotny, ze względu iż znajdowali się w Kraju Wody, ale powiedzenie, że wszędzie było mokro byłoby zwyczajnym stereotypem. Nie trzeba było długo czekać, kiedy zgromadziło się dookoła 5 kuszników, jednym z nich była kobieta.
- Jashin wasz Pan i władca postanowił dać wam szansę na wyzwolenie. Od was zależy, czy z niej skorzystacie - powiedział Shotaro, kierując swoje słowa do tłumu, który się pojawił. Znajdował się jakieś 15 metrów od Saiko. Kusznicy otoczyli ich w odległości jakiś 40 metrów. Byli wystarczająco blisko, żeby móc wykonać celny strzał z kuszy.
 
Posty: 1451
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Yami Saiko » 20 gru 2018, o 02:50

Akcja Shotaro jak i inicjatywa Saiko przyniosły właściwe plony. Wokół nich zgromadziło się w sumie pięć jednostek. Trzy stojące przed wyznawcem Jashina i dwie przed posiadaczką mrocznego Kekkei Genkai. Wszyscy dzierżyli naładowane kusze mierząc w swoich oprawców. Na twarzy brunetki pojawił się widoczny uśmiech przypominający drapieżnika stojącego nad swoją ofiarą.

Obrazek

Przeświadczenie pewności było aż nadto odczuwalne i widoczne. Rozluźniona mimo ryzyka, pewna siebie i niepokonana. Zmysł sensoryczny działał non stop mimo brak jakiejkolwiek potrzeby. W jej własnej ręce natomiast ukazała się technika która byłą zarezerwowana jedynie dla najsilniejszych przeciwników. Jeżeli nie było się wybrykiem natury niczym Shotaro to szansę na przeżycie nie dzierżył nawet ninja poziomu S w starciu z jutsu. Nie tylko jej ręka ale i cała osoba była oznaczona dzikimi elektrycznymi wyładowaniami. Nie było by w tym nic dziwnego w samym Raitonie gdyby nie drobny szczegół... towarzyszyła temu również sama chakra. Dostrzegana dla oczu równie dla shinobi jak i cywili.

Obrazek

Dzikie dźwięki tysięcy ptaków rozeszły się po polu walki, stając się dominującą rzeczą w uchu każdego kto był w zasięgu. Czekała cierpliwie na pierwszy ruch jakby celowo wstrzymując się przed podjęciem takowego.
-Jak myślisz Shotaro-san jak wielu uda Ci się przejąć na swoją stronę? - zapytała z wesołym rozbawieniem.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Shotaro » 20 gru 2018, o 03:10

- Jeden - odpowiedział Shotaro. Nie miał na myśli ludzi teraz zgromadzonych wokół niego, ale ogólnie podczas tej wyprawy spodziewał się na przekonanie choćby jednej osoby. Rzadko zdarzało się, żeby ktokolwiek był w stanie przyjąć do wiadomości, że ktoś ponad nimi istnieje i że wymaga od swoich poddanych wykonywania rytualnych mordów. Kusznicy nie chcieli słuchać tego, co miał do powiedzenia Jashinista. Dostrzegli leżącego na ziemi swojego towarzysza i wystrzelili z kusz. Nie było innej możliwości. Saiko przygotowała sobie do walki elektroniczną technikę. Kolejna piątka nie zamierzała przejść na stronę Jashina. Ofiara z ich ciał i tak przysłuży się temu celowi.
- Szkoda. Mieliście wybór - zaznaczył Shotaro, unikając trzech strzał wymierzonych w jego kierunku. Podbiegł do swojej części przeciwników na odległość 10 metrów. Złożył dwie pieczęcie i posłał w kierunku swoich przeciwników podmuchy powietrza. Cięcia trafiły przeciwników, którzy nie mieli jak przed nimi uciec i uśmierciły ich w oka mgnieniu. Gdy Shotaro skończył już ze swoimi, spojrzał, jak radziła sobie Saiko. Nie musiał się o nią martwić.

 
Posty: 1451
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Yami Saiko » 20 gru 2018, o 03:24

Ogromną zaletą tego dwuosobowego zespołu było nie tylko zgranie ale również wiedza na swój temat. Czy zrobili źle że zdradzili wcześniej tak wiele na swój temat sobie wzajemnie? Ciężko powiedzieć jakie skutki przyszłość ze sobą niesie. Teraz jednak znali całkiem dobrze swoje mocne i słabe strony. Gdyby jakakolwiek jednostka był zagrożona bądź znajdowałaby się w niebezpieczeństwie to druga natychmiast by pognała z odsieczą. Oboje mogli zdziałać wiele i mało który przeciwnik stanowił dla nich zagrożenie. Wspólnie natomiast dali radę zdziałać wręcz cuda. Wojowników poziomu S dało się zliczyć na obu rękach. Yami i wyznawca Jashina natomiast bez wątpienia znajdowali się w czołówce 5 najwspanialszych obecnej ery. Patrząc zaś na ostatnią bierność pozostałych... walczyli między sobą praktycznie o pierwsze i drugie miejsce. Rywalizacja jednak czy była widoczna i potrzebna wśród nich? Niekoniecznie. Dawno temu zawarli pakt współpracy i działania na tych którzy mogli dokonać im szkody. Na obecny umysł brunetki i jej cele, relacja jaką mieli była jedną a najbardziej wartościowych jakie posiadała i była w stanie się pochwalić.
Kiedy tylko bełty zostały w jej kierunku posłane, zgrabnie odparła każdy z nich swoją prawą ręką. Dłoń da dzierżyła Raikiri także żadna materia nie była wystarczająco mocna by pokonać tak zacne jutsu. Drewniane przedmioty zostały całkowicie zniszczone... dwie sekundy później kunoichi przemieściła się pełnią swoją prędkością by znaleźć się obok dwóch napastników. Cel? Przepołowienie ich ciał jednym prostym ruchem. Akcja może mało widowiskowa ale na pewno skuteczna..
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Shotaro » 20 gru 2018, o 03:37

Shotaro aż przybił brawo wszystkimi swoimi sześcioma rękami, kiedy zobaczył leżących na ziemi przeciwników przepołowionych na pół przy pomocy Raikiri. Przy tym wszystkim zapomniał, że miał w ręku kunai i przez przypadek trochę się skaleczył. Krew popłynęła po jego dłoni, ale żaden grymas nie wykrzywił jego twarzy. Uśmiechnął się tylko szerzej, doznając jakby jakiejś nieziemskiej rozkoszy. Saiko bardzo dobrze poradziła sobie ze swoim zadaniem. Choć rozmawianie tutaj o zadaniu było nieadekwatne. To mogła być co najwyżej zabawa. Shotaro podpełznął do Saiko.
- Dobra robota. Zobaczmy, co słychać w centrum wioski - powiedział. Kiedy powiedziało się "A" trzeba było powiedzieć "B". Wioska i tak długo nie przetrwa bez swoich obrońców. Równie dobrze mogli wszystkich wybić. Ale może nie będzie takiej potrzeby. Może tamci będą bardziej opamiętani od tych tutaj.
- To była miła rozgrzewka. Choć większych emocji tutaj raczej nie zaznamy - skomentował Shotaro. Nieładnie było naśmiewać się ze zmarłych, ale nikt mu tego nigdy nie powiedział. Dobrze mu się żyło w swojej błogiej nieznajomości wszystkich tych zasad moralnych, które kierowały zwykłymi śmiertelnikami. Dzięki temu mógł stać się kimś niezwykłym. Nie chodzi tutaj o jego umiejętności, a o sposób bycia. Shotaro ruszył w kierunku wioski, aby przekonać się jak się sprawy tam mają. Wioskowcy musieli usłyszeć strzały piorunów. To musiało dać im do myślenia, skoro taka ładna była pogoda na zewnątrz.
 
Posty: 1451
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Yami Saiko » 20 gru 2018, o 03:49

Kiedy tylko dwójka strażników z lasu została przepołowiona na pół, kunouchi obróciła się o 180 stopni by skierować swój wzrok na wioskę. Był to jeden z wielu zmysłów jaki posiadała ale najsilniejszym bym sensoryczny. Doskonale wiedziała jaki człowiek o jakim poziomie się znajdował we właściwym miejscu. Cywil bądź ninja nie miało to znaczenia. Mając przed sobą dwójkę ninja poziomu S przeciwko wiosce która nawet nie należała do tych głównych, była to zabawa na poziomie odebrania dziecku lizaka. Trzymając nadal w swoim ręki Raikiri wciąż się przemieszczała. Maksymalną dla siebie szybkością pokonywała dystans, zbliżając się do centrum samej wsi. Jeden z drugim tracił jakąś niezbędną dożycia kończynę... towarzyszący temu dźwięk tysięcy ptaków nie mógł być zignorowany.
-Jakieś sugestie co zrobić z ostatkami Shotaro-san? -zwróciła się do kompana z odpowiednim szacunkiem.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Shotaro » 20 gru 2018, o 12:36

Shotaro był trochę podłamany na duchu ze względu na zatwardziałość serc grzeszników w tej wiosce. Dobra zabawa, która go tam spotkała, wszystko mu rekompensowała. Kiedy zbliżyli się do wioski, Saiko zapytała o dalsze instrukcje. Shotaro rozejrzał się po wiosce. Większość ludzi wyglądała przez okna co się dzieje. Odgłos raikiri wzbudzał ich zaciekawienie. Jak bardzo musieli się rozczarować, kiedy zobaczyli czystą chakrę za oknem zamiast miłego dla oka lotu ptaków. Raikiri też było całkiem przyjemne, ale bardziej mądrzejsi wioskowcy wiedzieli z czym się to kojarzy. Saiko wyczuwała 12 osób pochowanych po domach. Tylko jeden punkt chakry znajdował się na zewnątrz. Nie był to zbyt silny punkt i pewnie należał do jakiegoś dziecka.
- Wykończmy tą wioskę, chyba, że spotkamy coś wyjątkowego i uznamy, że to jest to czego szukaliśmy - powiedział Shotaro.
Z jednego z domów wybiegł mężczyzna, który doczekał się już sędziwego wieku. Miał długą brodę i po jego wyglądzie można było się domyślić, że sprawuje urząd jakiegoś wójta w tej wiosce. Jashinista był pod wrażeniem, że ktoś odważył się stanąć na przeciwko dwóm shinobim, którzy są spryskani krwią, a w dodatku to Raikiri. Shotaro spojrzał mu prosto w oczy. Mężczyzna nie wytrzymał spojrzenia i opuścił wzrok.
- Jeśli chodzi o pieniądze, to nie mamy żadnych. Możemy wam podarować ryby, które dzisiaj złowiliśmy. Jeśli przyjdziecie innym razem to możemy przygotować dla was też pieniądze, jako hołd za zostawienie nas przy życiu. Tylko nas nie ... - oznajmił. Shotaro na prawdę był pod wrażeniem, że ktoś potrafił przygotować taką mowę na poczekaniu. Wężowy stwór nie miał ochoty usłyszeć zakończenia tego przemówienia, wbił dłoń w ziemię i wywołał mini trzęsienie skierowane na wójta i jego domek. Wójt stracił równowagę i został przygnieciony kawałkiem ziemi. Jego dom runął jakby był zrobiony z kart.
- Takie zajęcia powinna organizować wioska, jako sposób na pozbycie się stresu związanego z pracą - powiedział Shotaro do Yami z uśmiechem na twarzy. Wójt jeszcze żył, ale nie był teraz w nastroju do dawania przemówień z kawałkiem gruntu na klatce piersiowej. Reszta osób znajdowała się w domach (poza jednym chłopakiem) i widząc atak na wójta przez okno, odsunęli się od sceny wgłąb mieszkania. Mieli nadzieję, że to im pomoże. Wliczając jeszcze wójta, w wiosce zostało 11 osób.

 
Posty: 1451
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Yami Saiko » 21 gru 2018, o 02:08

Samego wójta nie ruszała. Skoro nawiązał się dialog między nim a Shotaro, pozostawiła temu drugiemu decyzję co postąpić z jego żywotem. Jak się jednak miała sprawa względem 10 pozostałych jednostek pochowanych w prostych domostwach? Mając nadal aktywny boost w postaci zwiększonej szybkości za pomocą zdolności dotona, brunetka wykorzystała swój zmysł sensoryczny by wyłapać dokładne położenie każdej z ofiar. Kiedy ta informacja znalazła się w jej głowie ruszyła prędko nie trzymając nawet stóp przy ziemi. Umiejętność lotu była rzadka nawet wśród przedstawicieli klasy S. Była dumna z samego faktu bycia jednym z wyjątków. Trzymając przed sobą wyprostowaną dłoń dzierżącą Raikiri przebijała się przez ściany i ciała szybko kończąc żywot tych na których natrafiła..
Jedyną osobą zdolną w ogóle podążać wzrokiem za nastolatką był sam kultysta. Nie musiał się jednak niczego bać. Zdolny był z pewnością a skoro mianował się sojusznikiem był całkowicie bezpieczny przed atakami i sztuczkami córki mrocznego Kekkei Genkai.

Obrazek

Kiedy przy życiu został już tylko sam wójt, brunetka odparła do towarzysza:
-Wybacz Shotaro-san ale jednak miejsce te nie kryło nikogo wyjątkowego. Być może kolejne przyniesie więcej szczęścia? - rzekła częściowo ubrudzona krwią swoich ofiar. Życiodajna ciecz znalazła się nie tylko na jej ubraniu ale również po części na twarzy i samych włosach.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Shotaro » 21 gru 2018, o 03:08

Shotaro ledwo mógł coś zrobić, podczas gdy Saiko przebijała się przez kolejne domy, wybijając ich mieszkańców. Nie dlatego, że nie nadążał za dziewczyną. Jeśli mieliby się ścigać, to byliby mniej więcej równi. Shotaro był pod wpływem pasji, z jaką dziewczyna zabijała kolejne ofiary. Zanim się odwrócił, wszyscy byli zabici. Pozostał tylko wójt. Nie było innego wyboru. Shotaro wzruszył ramionami na informację Saiko. Takie było życie. Nie zawsze było z górki. Inne wioski dawały nadzieję, że znajdą jakiegoś wyznawcę. Ale nie o to w końcu chodzi. Znaczy się to był cel ich napaści, ale Shotaro nie miał żadnych oczekiwań. Dawno temu wyzbył się cierpienia, zawierzając swoje życie Jashinowi.
- Trudno - wydusił z siebie. Podpełzał do wójta, żeby lepiej mu się przyjrzeć.
- Robisz ... błąd, chłopcze. Ale jeszcze nie wszystko stracone... Podaruj mi życie, a się przekonasz - wydyszał wójt spod kamienia.
- Dzięki tobie cała wioska żyła przez pewien czas w dostatku i mieli o tyle mniej zmartwień. Nie musieli się martwić materialnymi rzeczami. Sprawiłeś tyle dobra. Mimo wszystko mieszkańcy cierpieli z tego lub innego powodu. Taka jest natura ludzka. Dlatego ukojenie nadchodzi tylko w tej pięknym stanie jakim jest śmierć. Dziękuj Jashinowi póki możesz, że spotka Cię zaraz takie błogosławieństwo.
Shotaro też potrafił wygłaszać przemówienia. Kończąc swoją kwestię, poderżnął mężczyźnie gardło. Wraz z każdym kolejnym zdaniem jego żądza mordu rosła. Wójt przez nie mógł odezwać się ani słowem, wpatrując się prosto w oczy Jashinisty. Wioska była wybita, pozostało po niej tylko miłe wspomnienie. Krew mężczyzny spływała wgłąb ziemi. Trochę też spoczęło na Shotaro. Nie było to za bardzo higieniczne.
- Co teraz robimy? Masz ochotę na rybę? - zapytał Shotaro.


 
Posty: 1451
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Yami Saiko » 21 gru 2018, o 03:25

Pełna inicjatywa padła w kierunku Shotaro. Yami pozwoliła na taki rodzaj wydarzeń co skomentowała odpowiednim wyrazem twarzy.
Obrazek

Obeszła wójta spoglądając na niego z właściwym uśmiechem. Jego los był już dawno przesądzony. Zabawnie jednak było spoglądać na jego starania i próbę wywierania wpływu na wyznawcę Jashina. Każdy tutaj testował drugą osobą. Ofiara kultystę, wspólnik towarzysza. Ciemnowłosa przegładziła się po lewej stronie czaszki gdzie znajdowała się duża ilość włosów.
Kiedy Shotaro postanowił uśmiercić ostatnią duszę w tym rejonie kunoichi zerknęła na niego z lekkim zastanowieniem.
-Gdzie teraz Shotaro-san? Rozpowszechniamy wpływy czy wycofujemy się do naszych rodzinnych ziem? - zapytała czekając na odpowiedź. Mimo równego statusu między nimi rysowała się jasna linia do kogo należała inicjatywa. Córka ciemności pozwoliła wężowemu kapłanowi na działanie.... póki co.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Mała wioska rybacka

Postprzez Shotaro » 21 gru 2018, o 03:37

Shotaro spojrzał na Saiko z uśmiechem na twarzy. Cała rządza mordu go opuściła i przynajmniej chwilowo nie było poznać po wyrazie jego twarzy, że był seryjnym mordercą. To że był cały we krwi to inna bajka.
- Głupio by było teraz kończyć. Godzina jeszcze młoda. Chodźmy jeszcze odwiedzić jakąś wioskę - powiedział. Nie odnaleźli jeszcze żadnego godnego wyznawcy. Shotaro czuł niedosyt. Nie wiedział, gdzie ich teraz los poniesie, ale na pewno będą mieli dobrą zabawę. Shotaro popełzał w poszukiwaniu przygód. Tak dawno się też nie widzieli, dlatego Shotaro chciał spędzić z Saiko jak najwięcej czasu. Jashin śmiał się pod nosem z tego, jaki oddany mu się trafił wyznawca. Bóg istniał, nie ważne czy się w niego wierzyło czy nie.

z/t
 
Posty: 1451
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei


Powrót do Mizu no Kuni - Kraj Wody

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron