Sabataya Shuten [C]

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabaku no Kumari » 12 mar 2020, o 07:11

Geniny nie mają czasu na odpoczynek, jak nie zajmują się uciekającym kotkiem czy pieskiem to noszą listy między wioskami. Ciężkie życie. Spotkanie z ANBU wyszło dość słabo, jednak teraz czerwona nie miała czasu aby się tak drobnym faktem przejmować - została wysłana na kolejną misje - ponownie było to zadanie rangi C. Celem misji było odnalezieni dwójki ulicznych bandziorów grasujących na okolicznych drogach i przekazanie ich władzą. Wśród informacji pojawiły się ich rysopisy, wyglądające dość podobnie do pewnych nieudolnych złoli jakich spotkała na swej ostatniej misji. Ponoć mieli ukrywać się gdzieś przy granicy z Krajem Traw - to właśnie tam ich napady najczęściej miały miejsce. Cóż... informacje miała, drogę znała - mogła ruszać.
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Fuka Asha
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 324
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Chūnin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabataya Shuten » 12 mar 2020, o 20:16

Kolejny dzień - kolejna misja. Pytaniem nie było, czy będzie musiała dzisiaj obierać ziemniaki, tylko gdzie i komu. Iwa była jaka była i potrzebowała bohatera, choćby właśnie uzbrojonego w obieraczkę. Nowe zadanie nie było więc w żaden sposób zaskoczeniem, chociaż jego treść już tak i wywołała u Shuten niemałe rozbawienie. No hello, my friends! Jakże mogłaby zapomnieć twarzy tych dwóch jełopów hańbiących sztuki shinobi?
- A się ucieszą na mój widok. - rzuciła uśmiechając się do treści zwoju. Dobrze się złożyło. Niedawno bowiem była w sklepie i nieco podreperowała swój ekwipunek po ostatnim spotkaniu z nimi. Tylko czy było szczególnie co naprawiać? Notka, kilka kunai, bombka... Straty w sumie marginalne można by rzec. Zarzuciła na ramiona płaszcz uzbrajając się w swoją torbę oraz nowo zakupioną kaburę. Jeszcze lśniła. Z domu wzięła też 10 metrów liny zwiniętej i związanej, którą doczepiła do pasa obok torby biodrowej. Tym razem wpakowała też bukłak z wodą. Jeśli znajdzie ich w tym samym miejscu, to pewnie w drodze przyda się coś na ochłodę. Mając ze sobą wszystkie te rzeczy ubrała buty, a następnie wymaszerowała z domu w kierunku granicy z Trawą podążając tą samą trasą, co poprzednio. Tylko tym razem nie miała wozu, także pewnie jej zejdzie dłużej.
MK: Chousokabe Shouko
Obrazek
◆ ◇ VOICE ◇ ◆ | ◆ ◇ THEME ◇ ◆ | ◆ ◇ PRACOWNIK MIESIĄCA BY SAIKO ◇ ◆
Tsūjtegan: 250m w dal/25m widzenia sferycznego
 
Posty: 69
Dołączył(a): 6 lut 2020, o 14:16
Ranga: Genin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabaku no Kumari » 14 mar 2020, o 05:04

Oj ucieszą. Zdecydowanie się ucieszą. Dzięki ostatniej misji Shuten znakomicie znała już trasę toteż bez problemów wyruszyła by po raz kolejny podziwiać te same widoki, bez powozu droga mogła wydawać się długa, jednak wraz z upływem czasu dotarła do miejsca w którym ostatnio walczyła z drogowymi bandziorami. Słoneczko ładnie świeciło, zapowiadał się całkiem przyjemny dzionek - o dziwo, żadnych śladów "kałuż" nie było, kto wie - może zmądrzeli i teraz udawali głazy? Albo przenieśli się gdzieś dalej? Ciężko wierzyć by byli na tyle głupi by dalej łupić w dokładnie tym samym miejscu. Z innej strony - musieli się stąd gdzieś udać, kto wie, może znajdą się jakieś ślady?
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Fuka Asha
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 324
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Chūnin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabataya Shuten » 14 mar 2020, o 16:27

Brała pod uwagę opcję, że nie spotka ich w tym samym miejscu, co ostatnio. Brała pod uwagę też to, że są głupi i ich tutaj spotka, jednak na pierwszy rzut oka nie było ich widać. Opcje były trzy. Pierwsza, najbardziej prawdopodobna: nie ma ich tutaj. Pozwoliłoby jej to ruszyć dalej, chociaż ciężko powiedzieć, gdzie. Druga opcja: są tutaj, tylko ukryli się lepiej i nie rzucają się w oczy jak murzyn na śniegu. Spuści gardę i będzie mogła oglądać, jak tłuczek młota pędzi na spotkanie z jej twarzą. Trzecia opcja, najmniej prawdopodobna, ale zabawna by była: zauważyli ją, jak szła, schowali się i teraz tylko czekają, aż Shuten pójdzie w cholerę. Ostatnim razem raniła jednego z nich, drugiemu co najwyżej coś złamała, ale mogła go też jedynie trochę obić bez większych ran. Jeśli miała szczęście, może nawet znajdzie jakieś ślady krwi po kunaiu albo wytarty szlak. Szermierzowi prawdopodobnie prócz zranienia nogi nożem ninja, złamała przy okazji też nogę. Ale to wszystko było gdybaniem, a ona potrzebowała wiedzieć, gdzie ich szukać dalej. Rzecz jasna włączyła do tego Tsūjtegana. W pierwszej kolejności rozejrzy się za źródłami czakry. Dwadzieścia pięć metrów to niewiele, jednak jej zasięg przy widzeniu na wprost był znacznie większy, to też spróbuje rozejrzeć się za jego pomocą i przeskanować teren w odległości ćwierć kilometra. W drugiej kolejności, korzystając ze swoich oczu, rozejrzy się po terenie, czy czasem nie zostawili jakiś śladów mogących wskazać, w którą stronę ruszyli. Jeśli nie znajdzie ich osobiście, może trafić do ich kryjówki. Jakby się tak zastanowić to warto byłoby ją znaleźć tak czy inaczej. Może znajdzie w niej coś ciekawego. Rzecz jasna jeśli tylko nagle coś na nią wyskoczy, to z automatu spróbuje wykonać jakikolwiek unik. Nie była na spacerze i chociaż nie widziała ich na pierwszy rzut oka, to dalej mogą tu być.

"(⌬̀⌄⌬́) 1950":
MK: Chousokabe Shouko
Obrazek
◆ ◇ VOICE ◇ ◆ | ◆ ◇ THEME ◇ ◆ | ◆ ◇ PRACOWNIK MIESIĄCA BY SAIKO ◇ ◆
Tsūjtegan: 250m w dal/25m widzenia sferycznego
 
Posty: 69
Dołączył(a): 6 lut 2020, o 14:16
Ranga: Genin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabaku no Kumari » 16 mar 2020, o 21:59

Aktywacja czerwonego oczka i skanowanie terenu pozwoliło Shuten odkryć, iż... nikogo w okolicy nie było. Niestety. Dlatego też nadeszła pora by pobawić się w najprawdziwszą detektyw. Brakowało tylko lupy i fajeczki. Kunoichi natknęła się na resztki bandaży i ślady krwi, które prowadziły w w kierunku stromej góry, wejście na nią musiało wymagać nie lada zdolności wspinaczkowych - albo chakry. Stroma, pełna ostrych głazów góra miała jakieś 500 metrów wysokości, jej szczyt był jednym ostrym szpicem na którego można by nadziać kilku ludzi bądź większych bestii. Kto wie? Może ktoś kiedyś po to go stworzył? Shinobi posiadali dziwne zdolności kontroli natury. Przy szczycie natomiast chyba można było dopatrzyć się jakieś dziury.
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Fuka Asha
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 324
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Chūnin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabataya Shuten » 16 mar 2020, o 23:25

Nie ma ich - jaka szkoda. Zdecydowanie zaoszczędziłoby jej to pracy, jednak nic straconego! Jej koledzy chyba nie przejmowali się szczególnie faktem, że zostawiają ślady widoczne dla innych z kosmosu, to też podążenie ich tropem nie wydawało się być zbyt wymagające. Dopóki wiedziała, co robić, mogła spokojnie podążyć za śladami krwi, które zaprowadziły ją w dość ciekawe miejsce. Wsparła dłonie o biodra mierząc górę wzrokiem. Była całkiem wysoka, nie wyglądała też na szczególnie bezpieczną. Przy szczycie widać zaś było coś, co przypominało jaskinię. Podwinęła nieco rękawy płaszcza podchodząc bliżej kamiennej ściany. Skoro oni, ranni i obici byli w stanie się tam wdrapać, to Shuten tym bardziej. Skupiła czakrę zarówno w stopach jak i rękach posiłkując się dobrze wszystkim ninja znanym Ki Nobori no Shugyō nie wyłączając póki co Tsūjtegana. Do samej wspinaczki wolała podejść z należytą uwagą, co by się nie nadziać na chmarę wybuchowych notek czy cokolwiek innego, co by ją zabolało. Bandyci nie wydawali się zbyt inteligentni, ale nie oznaczało to, że nie mogli jakkolwiek zabezpieczyć swojej bazy. Jeśli nie - bardzo dobrze. W innym wypadku spróbuje pułapki ominąć lub w miarę możliwości rozbroić, a czerwone oczy powinny jej pomóc w ich namierzeniu. Cel był zaś prosty - dostać się do dziury przy szczycie, rozejrzeć się na wejściu i jeśli w okolicy nie zobaczy czegokolwiek innego, co wskazywałoby na ich obecność w okolicy wejścia, spróbuje ostrożnie postawić w środku pierwszy krok. A następnie kolejne, starając się zachować taką samą czujność, jak podczas wspinaczki oraz idąc możliwie najciszej. Nie musieli jeszcze wiedzieć o jej obecności. Będą mieli niespodziankę!

"( ͡° ͜ʖ ͡°): 1892":
MK: Chousokabe Shouko
Obrazek
◆ ◇ VOICE ◇ ◆ | ◆ ◇ THEME ◇ ◆ | ◆ ◇ PRACOWNIK MIESIĄCA BY SAIKO ◇ ◆
Tsūjtegan: 250m w dal/25m widzenia sferycznego
 
Posty: 69
Dołączył(a): 6 lut 2020, o 14:16
Ranga: Genin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabaku no Kumari » 18 mar 2020, o 06:45

Wspinaczka nie była łatwa, jednak podstawowa technika jakiej uczą się niemal wszystkie grzeczne dzieci - w tymi i Shuten jak widać, jednak to czy była ona grzeczna nasz drogi narrator wiedzieć nie mógł. Wspinaczka nieco zajęła, jednak nie wymagała ona od kunoichi aż tyle wysiłku co początkowo mogłoby się wydawać. Już w połowie drogi, przypuszczenia wielkiej detektyw z rodu Sabatayi okazały się prawdziwe - jej świecące na czerwono oczęta wykryły wewnątrz jaskini trzech shinobich. Zaraz... trzech? Chyba się jakoś powielili, niczym pierwotniaki od których inteligencję sobie pożyczyli. Sama geninka znajdowała się już zaraz pod wejściem do jaskini, która była długim korytarzem idącym w dół i głąb góry. Jeden z prawdopodobnych przeciwników znajdował się zaraz przy wejściu - widziała że stał jakby trzymał wartę, tymczasem reszta leżała kilkanaście metrów głębiej.
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Fuka Asha
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 324
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Chūnin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabataya Shuten » 18 mar 2020, o 18:09

Mnożo się te bandyty jak króliki. Z drugiej strony dostała zlecenie na dwóch, więc jak temu dodatkowemu się przez przypadek umrze, to chyba nic się nie stanie. No, prócz splamienia sobie rąk krwią jakiś zwykłych szumowin. No nic, plan trzeba było wymyślić tak czy inaczej, a ten postanowiła zacząć od rzuceniem oka na siły życiowe całej dwójki. Teoretycznie nie powinni być w pełni w formie przez niedawną walkę z nią, ale może to tak na prawdę jakieś potwory i złamania leczyli w dzień? W każdym razie rozeznanie się w tym, ilu z nich tak na prawdę stanowi zagrożenie było dość istotne. No, przynajmniej jeśli czyjąś taktyką nie jest "a se rzucę kunaiem z notką do środka i wybuchne ją", co przez moment ją kusiło. Najwygodniej byłoby stworzyć gęstą mgłę i zyskać już na wstępie ogromną przewagę, jednak była w Kraju Ziemi. Tutaj nie słyszeli o jeziorach czy rzekach, to też nie miała z czego jej niestety zrobić. Brak możliwości użycia Kirigakure no Jutsu nie było jednak czymś, czego nie dało się obejść. Dowiązała szybko po 7m żyłki do dwóch shurikenów nim, po czym wyciągnęła z torby bombę dymną chcąc ją rzucić odbezpieczoną między nogi bandyty na warcie. Następnie wyciągnie kolejne dwa shurikeny z torby, po czym wyrzuci wszystkie cztery - dwa shurikeny, do których dowiązała żyłki, miotnie celując w głowę przeciwnika. Jeden wyrzuci z lewej, drugi z prawej ręki tak, by leciały na oba boki celu. Rzuci je jednak niezbyt celnie, żeby uniknięcie ich i pozwolenie im na przelecenie dalej nie było szczególnie trudne. Następnie zaś wyrzuci dwa kolejne, chowając je w cieniu pierwszych wykorzystując do tego sekretną sztukę Kage Shuriken no Jutsu licząc na to, że wbiją się ładnie w klatkę piersiową przeciwnika. Co do dwóch pierwszych - jeśli wbiły się w przeciwnika, to szarpnie za żyłkę chcąc wyciągnąć broń z przeciwka, a najlepiej to w ogóle przeciwnika z wejścia. Jak się sturla na dół, to się sturla. Jeśli w ostatniej chwili je uniknął, to używając Sōshuriken no Jutsu zawróci je, co by owinęły się wokół szyi przeciwnika i dopiero wtedy szarpnie żyłkami chcąc wyciągnąć typa i sturlać go na dół. Rzecz jasna nawet na moment nie wyłączała swoich oczu, jako że były jej szalenie potrzebne w całym tym planie. Żeby tym wszystkim trafić w razie potrzeby wychyli się na tyle, na ile będzie potrzeba. Zwłaszcza, że może sobie na tej kamiennej ścianie stanąć (bo Ki Nobori no Shugyō dalej używa), co powinno ułatwić wszelakie rzuty w górę. Nawet podejdzie, jeśli zasięg czy kąt będzie przeszkadzał w wykonaniu całości. I tak miała element of suprise i dużo lepszą widoczność, więc poświęcenie chwili na odpowiednie ustawienie się nie wydawało się być złym pomysłem.

"⚈ ̫ ⚈ 1 834":
MK: Chousokabe Shouko
Obrazek
◆ ◇ VOICE ◇ ◆ | ◆ ◇ THEME ◇ ◆ | ◆ ◇ PRACOWNIK MIESIĄCA BY SAIKO ◇ ◆
Tsūjtegan: 250m w dal/25m widzenia sferycznego
 
Posty: 69
Dołączył(a): 6 lut 2020, o 14:16
Ranga: Genin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Hōzuki Madoka » 19 mar 2020, o 22:00

Woda? My nie znaju. Mogła by powiedzieć Iwa w formie żartu. A jednak - w górze znajdował się wyglądający nieco nienaturalnie zbiornik wodny. No ale mniejsza o to. Przejdźmy do tego co ludziki z Gruzu lubią najbardziej. Napierdalani. Bombka dymna bez problemu wylądowała pod nogami niczego nie spodziewającego się bandyty, który zdążył przed jej wybuchem wydać z siebie jedynie tempe "hę?", tylko po ty by po chwili skończyć z dwoma shurikenami w twarzy i dwoma w brzuszku. Ała. Bez wydania kolejnych bezsensownych odgłosów padł na plecy - był martwy. Pierwszy kil dla filara Iwagakure. Co so sił witalnych pozostałej dwójki - zdawali się być całkowicie zdrowi.
Obrazek
Madoka Madoka

Multikonta:
Kumari
Aya
Asha
Kurosawa Shin'ichi
 
Posty: 45
Dołączył(a): 24 paź 2019, o 15:06
Ranga: Nukenin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabataya Shuten » 19 mar 2020, o 23:47

Woda. W Iwie. Był to widok, który zdecydowanie był całkiem intrygujący. Jak się tam znalazła? Co tam robiła? Dlaczego wypełniała górę w taki dziwny sposób? Żeby dowiedzieć się czegoś więcej dobrze by było wejść do środka i się rozejrzeć. Shurikeny poszły w ruch i pierwszy przeciwnik padł całkiem szybko. Co prawda liczyła na to, że nie umrze, ale... No co miała zrobić? Była to najszybsza i najbezpieczniejsza metoda, a że miał dzisiejszego dnia pecha to nic nie można było poradzić. Zlecenie i tak dostała na dwóch zbirów, a nie trzech. Tego dodatkowego i tak może im donieść jakby nie patrzeć. Wyciągnęła z niego shurikeny na żyłkach chowając je luzem do torby. Pozostała jej ulubiona dwójka, która najpewniej znajdowała się w środku. Mogła wejść jak gdyby nigdy nic. I tak tez, jak gdyby nigdy nic, weszła do środka. Dalej uważając na pułapki. Nie chciała się nadziać na coś nieprzyjemnego podczas swojego flawless pojawienia się w grocie w obłoczkach dymu.
- Yo! - rzuciła znajdując wzrokiem pozostałych jej kolegów, choćby byli za ścianą. I szlag jasny trafił element zaskoczenia. - Wiecie co? Nie uwierzycie. Tak pomyślałam rano, żeby was na jakąś kawę zaprosić po ostatnim, ale okazało się, że macie całkiem spory fanclub w Iwie i służby miejskie chcą wasz autograf wraz z uściskiem dłoni. - rzuciła spokojnie swoim monotonnym głosem, chociaż był on zdecydowanie nieco bardziej entuzjastyczny niż na co dzień. - To co? Idziecie ze mną czy mam powtórzyć wyczyn sprzed kilku dni i połamać wam przed tym nogi? - zapytała bardzo kulturalnie zanim przeszła do tego, co ninja umieli najlepiej. Iwa była cywilizowaną wioską, która najpierw pyta, a później bije. Tylko don't mind tego trupa w wejściu, dunno jak tam się znalazł.

Tsūjtegan rzecz jasna dalej był włączony. Można być głupim na wiele sposobów i ci na przykład mogliby przerwać jej świetną przemowę (którą i tak będzie chciała dokończyć). Co prawda była wyżej i miała nieco lepsze pole manewru, jednak ostrożności nigdy za wiele. Co da radę zbić kunaiem, to zbije wyciągając go szybko z kabury przy prawej nodze. Jak dojrzy notkę, to w nią nawet tym kunaiem ciśnie posyłając broń z powrotem w stronę jaskini, a następnie dobywając zaraz po tym kolejny nóż nindża. W przypadku czegoś większego raczej ciężko powinno im się wycelować biorąc od uwagę spadek terenu, to też nastawi się początkowo na cofnięcie się czy kucnięcie - co będzie bardziej sensowne i bezpieczniejsze w danej sytuacji. Nawet jak trafi, to w mniejszą jej powierzchnię i może jej nie wypchnie z jaskini. Chociaż w zasadzie to liczy na to, że będzie miała szansę na jakąś sensowniejszą reakcję jak już zobaczy zagrożenie. A raczej zobaczy.

ALE MOGĄ TEŻ PÓJŚĆ Z NIĄ GRZECZNIE DO WIOSKI, WTEDY ICH ŁADNIE ODPROWADZI SŁUŻBOM.

"(◕︿◕✿) 1 776":
MK: Chousokabe Shouko
Obrazek
◆ ◇ VOICE ◇ ◆ | ◆ ◇ THEME ◇ ◆ | ◆ ◇ PRACOWNIK MIESIĄCA BY SAIKO ◇ ◆
Tsūjtegan: 250m w dal/25m widzenia sferycznego
 
Posty: 69
Dołączył(a): 6 lut 2020, o 14:16
Ranga: Genin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabaku no Kumari » 24 mar 2020, o 06:30

Niczym batman - ale taki co wbrew przekonają zabija, bo jest sekretnym złotem no ale to chyba nie dotyczyło samej Shuten prawda? Ona była aniołkiem grzecznie oddającym wiosce pieniążki na budowę schronisk i kościołów. Niczym bohaterka historii zaczęła swój monolog a słysząc ją ukochana dwójka rzezimieszków podniosła poślady z podłogi słysząc głos geninki która nie tak dawno temu spuściła im manto.
- Ha! Ty jesteś jedna a nas jest dwóch!
- Twe sztuczki już poznaliśmy!
- Drugi raz szczęscie ci nie dopisze!
- Ale nie martw się! Kupilismy dla ciebie znicze!
Zaczeli się przekrzykiwać w momencie gdy Shuten prowadziła własny monolog, zapewne jakiś obserwator mógłby teraz walną facepalma - no ale nikt ich nie widział. Bandziory ponownie mieli w łapach swą bronią z ostatniej walki, chyba nie zamierzali się ot tak poddać.


Mapka z poprzedniej tury
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Fuka Asha
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 324
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Chūnin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabataya Shuten » 24 mar 2020, o 14:44

Trochę liczyła na to, że za nią pójdą. Trochę na to, że jednak nie. Sami z resztą też mieli coś do powiedzenia, więc znając zasady wysłuchała ich przekrzykiwań uśmiechając się przy tym całkiem złowrogo. Więc jednak chcą walczyć ponownie. Jej w to graj. Tym razem mogła z nimi walczyć ile dusza zapragnie jako, że nie gonił ją czas. Z tym, że wcale nie planowała gonić się z nimi cały dzień. Kimże by była, gdyby nie dała z siebie wszystkiego podczas tej walki?
- Jeszcze przed chwilą było was trzech. Mam was dostarczyć przed oblicze prawa, ale tak się składa, że nigdzie nie pisano, że macie być przy tym żywi.- well... that's a fact. Znaczy można było się tego domyślić, ale z drugiej strony jeśli czegoś w zleceniu nie napisano, to tego nie ma. Nie jej problem w każdym razie. Inna sprawa, że wolałaby ich nie zabijać, a ten jeden trup na koncie to... No co zrobisz? Nic nie zrobisz. Nie miała zamiaru zwlekać. Znajdowała się wyżej, przeciwnicy byli w zamkniętym pomieszczeniu. Chwyciła kunai z notką wybuchową ciskając go w głąb jaskini niby celując w przeciwnika, ale w sumie to nie do końca. Jak tylko będzie na optymalnej głębokości tudzież zagrożony jakąś wodną techniką, to go wysadzi starając ustawić się przy wejściu tak, by móc się schować za ścianą - w najgorszym wypadku używając do tego techniki spacerowania po drzewach. Z drugiej zakrzywienie ścieżki przy wyjściu zdawało się być zdolne do zabezpieczenia ludzi na górze przed skutkami wybuchu. Tsūjtegana nie wyłączała, bo w wiadomo, że to nie czas na to. A co dalej to się zobaczy po tym, czy ta notka cokolwiek zrobiła. W razie czego wyciągnie shurikena na żyłce, tak o, na zaś.

"且_(゚◇゚;)ノ゙ 1 726":
MK: Chousokabe Shouko
Obrazek
◆ ◇ VOICE ◇ ◆ | ◆ ◇ THEME ◇ ◆ | ◆ ◇ PRACOWNIK MIESIĄCA BY SAIKO ◇ ◆
Tsūjtegan: 250m w dal/25m widzenia sferycznego
 
Posty: 69
Dołączył(a): 6 lut 2020, o 14:16
Ranga: Genin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabaku no Kumari » wczoraj, o 10:52

Walka się zaczeła, jednak jako, iż było to drugie spotkanie naszej bohaterki z bandziorami, to ci już nieco kojarzyli jej niecne sztuczki i uwielbienie do wybuchowych notek, toteż widząc nadlatujący kunai nie zamierzali ryzykować. Chłop z młotem wypluł znaną już dziewczynie wodną kulę-pocisk która pochłonęła kunai odbijając go w stronę dziewczyny, wybuch tak naprawdę nie zniszczył niczego jedynie sprawił, iż kilka kamieni spadło z sufitu.
- Tym razem nie damy się zaskoczyć!
Wykrzyczał szermierz po czym ruszył w stronę Shuten, biegnąc po suficie, tymczasem kolo z młotem stał w miejscu i na coś się szykował.

Spoiler:
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek
Spoiler:

THEME

-Wcześniejsza postać-
Mk: Hozuki Madoka
Mk: Fuka Asha
Mk: Kurosawa Shin'ichi
Mk: Terumi Momo
 
Posty: 324
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Chūnin

Re: Sabataya Shuten [C]

Postprzez Sabataya Shuten » wczoraj, o 16:58

Tak jak prawdą było, że zlecenie nic bezpośrednio nie wspominało o stanie, w jakim ma donieść bandytów, tak postawienie ich przed obliczem prawa pod postacią zimnych trupów mogłoby nie być odebrane zbyt przychylnie. Z drugiej strony znajdowali się w środku góry. Czy jedna wybuchowa notka mogłaby wysadzić coś takiego? Zatrząść, zrzucić trochę kamieni, a przede wszystkim nastraszyć i pokazać, że tak, może ich zabić, choćby zaraz pokazując, że pójście z nią po dobroci to całkiem niezły deal - jak najbardziej, ale wątpiła w zawalenie całej struktury przez jedną kartkę papieru z kilkoma znaczkami. Tymczasem stało się trochę inaczej, a jej notka została mocno spacyfikowana przez już raz widzianą przez nią technikę. Mimowolnie uśmiechnęła się. Nie złowrogo, jakby knuła coś niedobrego, ale jak człowiek zwyczajnie zadowolony, chociaż przecież nic nie poszło zgodnie z jej planem. Zapowiadała się dobra walka, a przynajmniej taka, podczas której może się dobrze pobawić. Czy tak będzie? Dunno, ale fakt, że nie zdjęła ich jednym ruchem był w tym momencie dość obiecujący.
- Spokojnie, mam jeszcze kilka innych sztuczek. - rzuciła w odpowiedzi po czym cisnęła shurikena na żyłce w stronę szermierza tylko po to, by zwolnić obie ręce i złożyć kolejno pieczęcie woła, węża i barana pod Kirigakure no Jutsu. Wody miała w choinkę w środku góry, więc mogła się bawić w ten sposób - zwłaszcza, że jej oczy były niemal stworzone, by walczyć z użyciem tej techniki. Następnie zaś chowając się we mgle użyje Bunshin no Jutsu tworząc klona kawałek przed sobą - na tyle, żeby w pierwszej chwili nie było widać, że oryginał stoi kilka kroków dalej. Klon będzie miał za zadanie ustawić się do zablokowania miecza przedramieniem okutym w metalowe płytki zwane przez tutejszych Kinzoku Dastaną, chociaż mogli je nazwać po prostu karwaszami i dalej by było w porządku. Shuten ma zamiar wejść do akcji w momencie, kiedy przeciwnik wykona cięcie/pchnięcie, co powinno być najlepszym momentem na kontrę i złapanie go off-guard. Stojąc zwrócona prawym bokiem zrobi krok bliżej, zaś lewą podniesie ugiętą w kolanie (tak, jakby można było zgiąć nogę w piszczelu...) i wykona kopnięcie w głowę szermierza chcąc łupnąć mu nią w ścianę korytarza ku chwale stylu Gōken. A że dunno, jak bardzo jest szeroki, to w sumie spróbować warto. Sama rzecz jasna powinna nie być w zasięgu miecza początkowo, jednak uważa, by nie nadziać się na ostrze przez przypadek odpowiednio się przesuwając w razie potrzeby - a że stoi bokiem, a nie frontem to powinno być w miarę łatwiejsze. Tak samo wymierza odpowiednio kopnięcie by nie zaryć boleśnie przy tym o ścianę obok. Siły trochę ma, ale spróbuje tak wykonać uderzenie, by ten stracił przytomność, ale żeby mu czaszki nie przerobić na proszek. Mimo wszystko powinna starać się ich dociągnąć żywych. Gdyby jakimś cudem uchylił się przed kopnięciem, przy pomocy Sōshuriken no Jutsu szarpnie żyłką, na której był miotnięty shuriken wracając jego lot lub go w niego ponownie wprawiając, jeśli już opadł, próbując tak nim wycelować, by trafił szermierza w plecy. Jeśli zdążył spaść na ziemię to pewnie wbije się z dużo mniejszą siłą, ale to nie było ważne. Potrzebowała go tylko czymś zaskoczyć, zranić, co by zrobić sobie miejsce na ponowne wykonanie kopnięcia w warunkach jej sprzyjających. No i cokolwiek robi stara się nie przełamać mu przy okazji karku. Ziomeczkiem z młotem zajmie się później.
No i rzecz jasna friendly reminder o tym, że Tsūjtegan dalej jest włączony.

"ψ(`∇´)ψ 1 626":
MK: Chousokabe Shouko
Obrazek
◆ ◇ VOICE ◇ ◆ | ◆ ◇ THEME ◇ ◆ | ◆ ◇ PRACOWNIK MIESIĄCA BY SAIKO ◇ ◆
Tsūjtegan: 250m w dal/25m widzenia sferycznego
 
Posty: 69
Dołączył(a): 6 lut 2020, o 14:16
Ranga: Genin


Powrót do Ranga C

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników