Główna siedziba Kazekage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Kazekage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Sunagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 16 sie 2019, o 00:12

Po powrocie Saiko pierwsze co zrobiła to zamówiła sobie ciepły i syty posiłek. Potrafiła zdobywać pożywienie podczas podróży i przebywania w terenie ale ile przecież można? Jakaś nagroda się w końcu należała. Czekając na swój obiad postanowiła załatwić kilka sprawa administracyjnych. Pierwszą rzeczą było poinformowanie całej wioski oraz sojuszu o nowym kraju, który postanowił do nich dołączyć. Ishi no Kuni nie było tak wielkie jak pozostałe giganty ale miał kilka zalet, które Yami chciała wykorzystać. Kraj Kamienia nie dorównywał Krajowi Ognia w roślinność ale na pewno tereny miał lepsze od Kraju Wiatru. Utworzenie pól uprawnych czy zajęcie kilku kopalń miało wzbogacić rynek Suny i zarazem ułatwić życie jej mieszkańcom. Zwykle wysłałaby cywili do takich prac ale patrząc na epidemię nie mogła sobie na to pozwolić. Wyznaczyła więc kilka grupek żołnierzy, którzy mieli się tym zająć. Role były przypisane i łańcuch dowodzenia wiadomy. Nie musiało się to wszystkim podobać ale kiedy rozwiążą sprawę z tajemniczą chorobą, wszystko się polepszy.
-Listy gotowe. Wyślij je. - zarzuciła do sekretarki.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 9 wrz 2019, o 20:37

Saiko po powrocie z misji skierowała się do swojego gabinetu. Tam zastała oczywiście klona, który załatwiał wszelką papierkową robotę podczas jej nieobecności. Zamieniły się miejscami i oryginał teraz siedział przy biurku. Podzielił się wszelkimi zyskanymi danymi i wspólnie nauczyły się nowego jutsu, które mimo swojej banalnej rangi było niesłuchane w kategoriach Dojutsu. W tym właśnie momencie Kazekage zyskała praktyczną odporność na iluzje i sama władała nimi w sposób nadnaturalny. Sharingan i smok doskonale się łączyły.
-Sprawdź drugą wioskę. - poszło polecenie i Kage Bunshin opuścił budynek. Yami nie miała jeszcze żadnych informacji na temat drugiego Bunshina, który udał się do Konoha. Nie martwiła się jednak specjalnie jego poczynaniami. Była dość pewna, że radziła sobie tam dobrze.
-A teraz spójrzmy na podsumowania raportów... - rzekła pod nosem, włączając lampkę by zapewnić sobie lepsze oświetlenie. Nim jednak to zrobiła, przywołała znane sobie małe zwierzątko o zdolnościach medycznych. W jakim celu? By zgromadziło cały zostawiony w ich świecie sprzęt i dobytek, by pojawić się znowu u brunetki.
-Dziękuję, wezmę to i przechowam w innym miejscu. - wynagrodziła wysiłek pieszczotliwym głaskaniem za uchem.

z/t kage bunshin
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Nara Rin » 24 wrz 2019, o 22:23

Rin, już w nowym ubraniu (które wyglądało jak stare), z wyleczonymi ranami z ostatniej misji oraz z włosami, które odrosły dzięki pewnej technice, zapukała do drzwi obecnej kazekage. Gdy tylko usłyszała pozwolenie na wejście do gabinetu to to zrobiła. - Kazekage-sama - zaczęła dziewczyna z klanu Nara. Może i osobiście używała zwrotu Saiko-san w stosunku do niej ale obecnie nie jest to miejsce prywatne. - Jak widzisz wróciłam z misji, wierze, że dostałaś mój raport. Jednak nie przychodzę w związku z tym. A przynajmniej nie w głównej mierze. Obydwie sprawy dotyczą miecza, co prawda każda innego ale nadal. Pierwszą jest czy znasz kogoś kto potrafiłby naprawić Hiramekareia. Jak widzisz - wskazała na broń na swoich plecach - Niestety został uszkodzony na mojej poprzedniej misji. Druga sprawa dotyczy innego miecza, chodzi o tą katanę z incydentu na targu. Chciałabym ją odzyskać - obecnie była bez swojego głównego oręża. Ta katana obecnie jej się bardzo przyda.
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 24 wrz 2019, o 22:41

Saiko siedząc w swoim gabinecie opierała się o zdecydowanie większe od siebie fotel. Odpoczywała chwilowo poprzez krótką przerwę od wszelakich raportów. Pozwoliła więc chwilowo odpłynąć co długo nie trwało kiedy poczuła napływ wspomnień. Ilość informacji zebranych z Konoha sprawiły, że przechyliła lekko głową w prawy bok w zastanowieniu. Wydała więc odpowiednie dekrety i pisma, które nakazała roznieść po wiosce w celach informacyjnych. Niech cywile jak i żołnierze będą świadomi. Kilka minut później usłyszała pukanie do swoich drzwi. Zezwoliła jedną komendą widząc zaraz Nara Rin. Wysłuchała jej i oczywiście zauważyła, że wykorzystany tytuł był adekwatny do pełnionego stanowiska i ich obecnych relacji. Brunetka uśmiechnęła się chwilowo by parę sekund później sięgnąć po raport. Czytała go dość długo, zdecydowanie dłużej przypatrywała się kartkom niż wymagał czas zapoznania się z ich zawartością. Skierowała swoje nowe czerwone oczy na towarzyszkę by po chwili położyć przedmiot obok. Czy coś podejrzewała? Coś się jej nie zgadzało? Być może tak. Nie wyglądało jednak na to by tę kwestię teraz Yami chciała poruszyć. Być może pozostawiła jej możliwość dokończenia sprawy tak, by nikt się później o to nie przyczepił.
-Ah tak, sprawa w zaułka. Ciała zostały zbadane, raporty porównane i moje własne dopisane komentarze przedstawione wszystkim strażnikom, którzy pełnili wtedy służbę. - wyciągnęła teraz spod lady niezwykle elegancki miecz, obserwując go z każdej możliwej strony. Było to prawdziwe mistrzostwo -Prawdziwy rarytas. Mam nadzieję, że będzie Ci dobrze służył. - wręczyła go odpowiednio. Przez pewien moment zaczęła rozważać kwestię uszkodzonego artefaktu. Czy znała kogoś, kto mógłby tę kwestię rozważyć? Był cień szansy ale był to niezwykły strzał w ciemno. Opowiedziała mu więc o byłym Kazekage, który obecnie jeszcze żył, funkcjonował w sunie, układu jaki nawiązali między sobą oraz gdzie można było go znaleźć -Bądź ostrożna, nie mam zielonego pojęcia co może z tego wyniknąć. - ostrzegła na zapas. Władczyni Piasku sięgnęła teraz po szklankę wody, opróżniła szklankę do połowy i zaczęła dorzucać -Spotkałam się nie tak dawno z Radnymi Konohy, myślę.. że będziesz zaciekawiona wnioskami. - tutaj skanowała i obserwowała ją dosłownie pod każdym możliwym względem. Była ciekaw reakcji, rzuconych słów oraz możliwych postanowień (układ między nią a Konoha wyjawiony, info o wykreśleniu z księgi bingo dorzucony oraz o przejściach klanowych).
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Nara Rin » 25 wrz 2019, o 20:12

- Dzięki - odpowiedziała Nara przyjmując broń od kazekage. Niestety nie miała żadnej informacji poza nazwą katany, cóż może druga kunoichi wie cokolwiek na jej temat - Z tego co pamiętam ta katana to Kusanagi no Tsurugi. Niestety nie mam żadnych informacji na temat tego jakie unikalne cechy posiada ten miecz, może ty cokolwiek wiesz na ten Kazekage-sama? - zapytała uzmysławiając sobie właśnie, że zupełnie nie umie walczyć katanami. Cóż tą kwestie rozwiąże później.
- Były Kazekage mówisz? Cóż przejdę się tam do niego, może coś wskóram, jak nie trudno poszukam jakiejś innej opcji naprawy mojej broni - mówiąc to spoglądała na swój miecz. Smuciło ją to w jaki sposób on wyglądał. - I nie martw się, będę. - dodała po chwili
- Czyli Konoha poszła na nie korzysty dla nich układ, a w dodatku zostałam wykreślona z bing? Do tego klany wróciły do wioski? - zapytała nie dowierzając - Dziękuje Kazekage-sama - ukłoniła się bardzo nisko. Wykreślenie z książki bingo było jej bardzo na rękę, oznaczało to, że będzie mogła wrócić do wioski, gdy zostanie załatwiona sprawa z ich Hokage. A to wiele dla niej znaczyło. W tym momencie uświadomiła sobie jedną rzecz. Czemu to radni podejmowali takie decyzje, gdzie był wrogi jej Uchiha? Co prawda plotki mówiły o jego śmierci ale to były tylko plotki - Z radnymi wioski? Co się w takim razie stało z Takeru? Nie chce ufać plotkom, każda z nich zawiera sprzeczne informacje, niestety byłam ostatnimi czasy na misjach i przegapiłam co się działo tak na prawde na świecie - zapytała zaciekawiona. Jeśli plotki były prawdziwe będzie mogła wrócić do Liścia, nie żeby Piasek był dla niej złym miejscem ale sojusz potrzebuje wpływu także i w jej rodzinnej wiosce. Kto wie, może uda jej się przejąć tam władze. Wtedy Shintaisei przejęłoby całkowicie władzę. W takim razie miała teraz trzy dalekosiężne plany. Wytropić gościa, który jej ostatnio zwiał, znaleźć byłego kazekage i na ostatnim miejscu zostać Hokage
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 26 wrz 2019, o 22:18

Gdy rozmawiały jeszcze o broni, Saiko spokojnie odparła sięgając po małą karteczkę z szuflady biurka:
-Żołnierze z tego dnia przeszukali zwłoki i znaleźli to. Zawiera podstawowe informacje na temat broni ale również uwzględnia jej właściwości oraz potencjalne wykorzystywanie do przypisanych sobie technik. Sam ninja nie był więc zapewne planował miecz sprzedać bądź trzymać dla siebie jako ozdoba. - przekazała jej przedmiot, samej będąc również zapoznaną ze wszystkim. Yami również podkreśliła, że wierzy w fakt, iż Nara znajdzie rozwiązanie co do naprawy uszkodzonego orężu. Brunetka podniosła jednak jedną brew słysząc kolejne wypowiedzi z ust Rin. Zerknęła w starsze raporty a dokładniej mówiąc w założoną teczkę dla byłej kunoichi liścia. Przyjrzała się datom i westchnęła.
-Trochę Ci da misja w Kraju Księżyca zeszła. Chęci dobre i cel sam w sobie na sam koniec zadziałał na korzyść Piasku. Naprawdę musisz się jednak podszkolić. Rozwinąć fizycznie, nauczyć większej ilości technik i dziedzin. Opracować nowe plany i strategie walki. Ale do tego chyba sama już doszłaś, patrząc jakie obrażenia ostatnio zyskałaś... - tajemnicy więc nie było, że raporty medyczne także były czymś do czego Kazekage miała dostęp. W tym momencie jej oczy dziką czerwienią, zmieniając całkowicie swój wzór. O ile towarzyszka byłą spostrzegawcza, mogła już wcześniej ujrzeć dziwną zmianą kolorów. Kiedy się poznały, było one niebieskie. Kilka sekund temu czarne a teraz i to.
-Uchiha Takeru nie żyje. Został zaproszony na Chunin Exam tak jak pozostali Kage. Nie byłam pewna co z tego wyniknie ale nadmiar pychy i niedocenienie nas sprawiło, że udało mi się go skutecznie i szybko zabić. - uśmiechnęła się teraz -Konoha straciła więc swojego lidera, najsilniejszego wojownika i najniebezpieczniejszego obrońcę. - tutaj pozwoliła sobie na kilka sekund przerwy by dodać mocy całej tej sprawie. Były Hokage był w końcu celem samej organizacji i największym zagrożeniem dla sojuszu. Bez niego przewaga sił zmieniła się okropnie-Z pozycji siły więc stanęli pod ścianą. Gotowi byli więc na wszelkie układy byleby zawiązać pakt o nieagresji. Zgodziłam się. Nie oznacza to jednak, że są całkowicie bezpieczni. Iwa i Oto w każdej chwili mogą robić co im się podoba w tamtych rejonach. - wyszczerzyła zęby, całkowicie dumna ze swoich osiągnięć.

Saiko opowiedziała więc o wszystkich sprawach politycznych (wliczając dołączenie nowego kraju pod patronatem Suny) jakie miały ostatnio miejsce, by już nie było tutaj żadnych niewiadomych.
-Co więc zrobisz z tą informacją? Będziesz chciała zostać dalej z nami czy jednak postanowisz wrócić? - zapytała z ciekawości.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Nara Rin » 26 wrz 2019, o 22:45

Rin wzięła do ręki karteczkę i ją przeczytała. Wyglądało na to, że broń była dużo bardziej niezwykła, a co zarazem bardziej przydatna, niż ta mogła sądzić. - Dzięki, dostałam więcej informacji niż się spodziewałam - gdy wcześniej zadawała to pytanie to nie liczyła na zbyt dużą ilość informacji, a teraz posiadała informacje w zasadzie dotyczące wszystkiego co mogła chcieć wiedzieć.
Dziewczyna głośno westchnęła słysząc uwagi Yami - Zdaje sobie doskonale z tego sprawę i już uzupełniłam pewne braki jakie posiadałam. Wiem jednak, że jest jeszcze wiele technik, których muszę się nauczyć i jeszcze posiadam wiele braków, które mogą się okazać śmiertelne na misjach rangi A, a co tu dopiero mówić o randze S. Przeanalizowałam też tą misje i wiem jakie błęy popełniłam - odpowiedziała. Ostatnia misja nauczyła ją pokory oraz tego, że warto znać nawet te jakby się wydawało na samym początku bezużyteczne jutsu. Dziewczyna była nadal zła na siebie za swoje głupie błędy popełniła. Jak bardzo inne zakończenie mogłaby mieć ta misja gdyby członkini klanu Nara przeszukała chłopaka na samym jej początku. Dziewczyna zauważyła zmianę koloru oczu Saiko jednak nie było to miejsce na pytanie o być może tajną informację. Chociaż Konoszanka domyślała się, że miało to coś wspólnego z zabiegiem jaki na niej wykonała oraz z samą techniką kimery.
Gdy usłyszała potwierdzenie plotek ucieszyła się. Chociaż rozczarowało ją to, że Rin nie mogła sama zadać ostatniego ciosu to kamień spadł jej z serca. W końcu Takeru nie był już problemem. A osłabienie Konohy powinno zmniejszyć korupcje w tej wiosce. Chociaż kto tam to wie, może potrzebny jest ktoś kto sam ją wypleni, to znaczy nowy hokage. - Jeszcze raz dziękuje, Kazekage-sama. Trochę jestem zawiedziona, że nie udało mi się go zabić albo chociaż zobaczyć jak umiera ale najważniejszym faktem jest to, że nie żyje. A pakt o nieagresji z suną rozwiązał większość ich problemów. Nie ma opcji by Mumei sam z siebie zaatakował Liścia, jeśli Konoha ma się czymś martwić to jest to Oto. Cholera wie, co zrobi ten fanatyk, a jeśli wierzyć plotkom to jego rządy nie są najlepsze dla mieszkańców. - dziewczyna powoli zaczynała się obawiać, że Shotaro coś odwali. Co prawda byli w sojuszu ale zerwanie sojuszu nie było czymś nowym w historii świata.
- Kolejny kraj pod Suną, gratulacje kazekage-sama skwitowała krótko przyłączenie nowego członka do sojuszu. A na pytanie Saiko od to czy zostaje miała już odpowiedź - Przez chwilę jeszcze zostaje. Nie zrozum tego źle, Suna jest wspaniałą wioską do mieszkania w niej, ale obecnie jest szansa na to by zwiększyć nasze wpływy w Liściu jeszcze bardziej. Kto wie, może uda mi się zdobyć stołek Cienia Ognia? Nie mogę przegapić takiej okazji - odpowiedziała. Niestety nie znała obecnej sytuacji więc nie wiedziała czy rada nie ma już kogoś na oku kto mógłby zostać nowym przywódcą ich wioski
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 27 wrz 2019, o 23:37

Kiwnęła głową kiedy doszły do porozumienia w sprawie nowej broni Rin. Przyglądała się jednak przez dłuższą chwilę dziewczynie swoimi czerwonymi oczami, kiedy ta komentowała akceptację swoich błędów i obietnicę poprawy. Czy rzeczywiście coś z tego wyjdzie? Czy Rin okaże się jednak ważnym i mocnym zawodnikiem? Póki co nikt tego otwarcie nie opowiadał, aczkolwiek mogło dojść do kilku komentarzy mówiących o tym, że ze wszystkich pięciu członków ta mogła być najsłabsza. Saiko miała jednak nadzieję, że dziewczyna z upływem czasu podniesie swoje możliwości. Dla swojego własnego dobra.
Przyjęła podziękowania co do rozwoju Suny i przejęciu nowego Kraju. Jakby spojrzeć na aktywność wiosek to rzeczywiście Suna górowała pod tym względem. Było to niezwykle zjawisko, patrząc na prosty fakt, że jeszcze nie tak dawno było całkowicie wyniszczone i wymarłe. Czy poprzestanie na tym? a może będzie chciała jednak zajrzeć do pozostałych, które z nią graniczyły? Czas pokaże.
Z rozbawieniem jednak spoglądała na każdą mimikę twarzy, kiedy zaczął się temat Takeru. Rzeczywiście, ta miała ochotę go zabić ale ten przywilej jej uciekł. Dostrzegła jednak pasmo pozytywów wraz z odejściem Uchiha i prawdopodobnie chciała je wykorzystać. Zgodnie ze swoimi podejrzeniami, Nara zaczynała krążyć w temacie powrotu. Średnio jej się to podobało ale nie było to żadne zdziwienie. Być może ta byłaby w stanie nawiązać jakieś znajomości i wpływy, jednak bez bezpośredniego przymusu ze strony Suny bądź całego sojuszu, wątpiła by Radni oraz głowy klanów byli ku niej przychylni. Mogli być teraz słabi w porównaniu do poprzedniego statusu ale myśleć potrafili.
Przemilczała więc tą kwestię co dało się zauważyć. Czy towarzyszka jakoś to skomentuje?
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Nara Rin » 28 wrz 2019, o 00:30

Saiko się nie odzywała ale Rin nie powiedziała nic co by wymagało odpowiedzi przywódcy wioski. - Jak rozumiem, moje opuszczenie Suny nie będzie większym problemem? - zapytała dziewczyna. Spodziewała się, że Saiko ją wypuści były w końcu członkiniami tego samego sojuszu. I chociaż Rin jeszcze niewiele tak naprawde do niego wnosiła to miała ona nadzieje, że się to zmieni. Nie będzie to najbliższy okres bo zdobycie ponownie zaufania radnych w konosze będzie trwało dość długo ale dziewczyna wierzyła, że po pewnym czasie jej się to uda, a zostanie hokage wtedy już nie będzie problemem.
- W takim razie odmeldowuje się. Powodzenia kazekage-sama i do zobaczenia - odpowiedziała dziewczyna gdy tylko kazekage odpowiedziała twierdząco na jej pytania. Jednak nim konoszanka opuści wioskę najpierw uda się do miejsca przebywania poprzedniego kage.
z/t
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Nara Rin » 26 paź 2019, o 15:01


Yami Saiko- Misja rangi S
- 1 -


Kazekage siedziała przy swoim biurku i wypełniała papierkową robotę. Nic nie było w tych papierach nadzwyczajnego. Tutaj jakieś tam kosmetyczne zmiany w umowach handlowych, tam informacje o zebranych podatkach, w innych miejscach raporty o farmach w hi no kuni czy formalne pozwolenia na powrót rodzin do oto. Nic nie było w tym ciekawego. Lekko bardziej interesujące były raporty na temat ukończonych misji ale nadal nie było tam nic ciekawego, no a przynajmniej nic takiego nie było dopóki kazekage nie przeczytała dodatkowej informacji w pewnej misji rangi C. Była to eskorta kupców i sama misja nie była w ogóle ciekawa, podobnie jak to, że podczas tej misji nikt nie zaatakował geninów. To co skupiło wzrok Yami to były informacje o pustych wioskach na granicy z krajem piasku, które wyglądały jak gdyby ich mieszkańcy wyszli i nie wrócili w środku swoich czynności.
 
Posty: 1677
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 26 paź 2019, o 18:46

Raporty, raporty i jeszcze raz raporty. Z każdym tygodniem ilość papierów na jej biurku rosła. Jeden z negatywów jej ostatnich sukcesów. Nie narzekała jednak a jak już to robiła to na pewno nie w obecności swoich żołnierzy. Rzuciła się Saiko w oczy pewna informacja po jakimś czasie mówiąca o tym, że przy granicy Kaze no Kuni podobno znalazły się puste wioseczki. Zupełnie jakby ich mieszkańcy opuścili je i nie wrócili bez jakiejkolwiek przyczyny. Coś sobie przypominała, zupełnie jakby ten ewenement kiedyś zaistniał. Postanowiła więc sprawdzić w czym był problem. Dbała o bezpieczeństwo całego kraju a nie tylko Sunagakure no Sato. Zapamiętała więc lokalizację, uda się do bramy lotem i poinformuje swoich żołnierzy o swoim wyjściu.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Nara Rin » 26 paź 2019, o 19:55

 
Posty: 1677
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Shouta » 2 lis 2019, o 01:23

Puste ulice napawały takim optymizmem jak szczurzy bobek w kuchni. Jednak Shouta wraz z Mortem mieli plan, wykorzystać swoją widzę i umiejętności do ożywienia tego grajdołu...
-Mam nadzieję że nie przeszkadzam. Przychodzę z propozycją i prośbą. Planem który mógłby postawić Sunę spowrotem na nogach. Kazekage dobrze o tym wie, jaka sytuacja jest wśród mieszkańców tego pustynnego miasta.
Rozpoczął rozmowę. Miał nadzieję że jego słowa i obecność samego poprzedniego Kazekage(Kaguro albo Viraru), była odpowiednim powodem do wysłuchania go.
 
Posty: 380
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Mutō Mort » 2 lis 2019, o 01:43

-Yoo. To co on mówi. - Mort znalazł sobie miejsce by usiąść i dać się wypowiedzieć Shoucie. W sumie był tu tylko po to, by jego wysłuchano. Póki co przyszedł po prostu jako on sam, Mort. Na mackach. Raz, nie szykował się na walkę, dwa, osobista wizyta powinna być chyba znakiem... czego? Dobrych chęci? Kooperacji? Nie wiem, czegoś pozytywnego.
ObrazekObrazek
Obrazek

Mort Theme: 1
Viraru Theme: 1
Kaguro Theme: 1
 
Posty: 495
Dołączył(a): 5 cze 2013, o 01:42
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Kugutsu Butai

Re: Główna siedziba Kazekage

Postprzez Yami Saiko » 2 lis 2019, o 12:05

Wleciała do swojego gabinetu przez otwarte okno. Tam zaś ujrzała po chwili dwójkę gości. Dwie znajome twarze. Gdzie ich poznała? W siedzibie lalkarzy, gdzie jeden z obecnych był jej poprzednikiem. Nie ukrywała, był dla niej zagadką. Dla dobra jednak wioski, zapadło między nimi przyjazne porozumienie. Ona mu nie przeszkadza, on zaś pomaga Piaskowi w chwilach największej potrzeby. Drugim gościem był osobnik, który dostał poręczenie Morta. Skoro podróżowali ze sobą i ciągle przebywali w swoim towarzystwie, musiał być przydatny bądź po prostu tego wart. Nie kwestionowała tej decyzji. Chciała się odezwać, lecz wyczuła coś dziwnego, tajemniczego, nietypowego i niebezpiecznego. Bruneta musiała się skupić bardziej na Shoucie by wiedzieć o co chodziło. Zajrzała w jego wnętrze i odnalazła tam obce źródło chakry. Nie miała zielonego pojęcia do jakiej istoty mogło ona należeć, lecz sytuacja ta nie była dla niej aż tak dziwaczna. Sama miała w sobie smoka, słyszała również o demonach i podejrzewała, że można różnorakie zapieczętować. Tutaj jednak jej wiedza się kończyła. Nie ukrywała, nie studiowała tej materii należycie.

Yami podniosła brew słysząc propozycję. Przyjrzała się im uważnie. Nie wyglądało na to, że kłamali. Musiało tyczyć się to zarazy. Obraziłaby samą siebie, swoich podwładnych jak i gości odmawiając. Za bardzo jej zależało na prosperującej Sunie, by tematu nie rozwinąć. Gestem ręki wskazała fotele i stół przy bocznej części pokoju. Po kilku chwilach napoje i przekąski zostały podane. Ona sama uniosła się zdolnością lotu spod swojego biurka by wylądował na nowym miejscu.
-Słucham. Czego się dowiedzieliście, jakie macie podejrzenia i jakie rozwiązania oferujecie? - zapytała spokojnie, czekając na dalszy przebieg wydarzeń.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1245
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Siedziba Kazekage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników