Sala Rady

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Hokage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Konohagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Sala Rady

Postprzez Nanoha » 21 cze 2019, o 19:27

- Dziękujemy Yuki-kun. Jeśli będziemy mieli jakieś pytania do ciebie to zostaniesz wezwana. Możesz odejść. My musimy przedyskutować kilka spraw. - odpowiedział najstarszy radny, a gdy tylko zamknęły się drzwi zwrócił się do paranoika. - Przypomnij Kiba, kto jest obecnie kazekage? -
- Yami Saiko, powiązana z Douhito Isao. Nie znamy jej siły. - odparł Terumi niezbyt wesoły
- Nie znamy jej siły ale wiemy, że jest silniejsza niż jest, a raczej był Takeru. Jeśli trzy pozostałe wioski zdecydują się teraz zaatakować to nie mamy za wesołej sytuacji - dodał najbardziej milczący podczas tego zebrania radny
- O ile już tego nie robią. Ten cały Sunijczyk, którego mamy, znajdował się dość blisko wioski. Całkiem niezłe zgranie. Trzeba go przesłuchać. Najlepiej przez Yamanakę - mówił radny Kiba
- Ta twoja paranoja, ale fakt trzeba go przesłuchać. Yamanaka... Masz może kogoś na myśli? - zapytał staruszek
- Yamanaka Inoza, Takeru miał go mianować na kapitana ANBU, wydaje mi się godny zaufania -
- Panowie, a co z nowym Hokage, ktoś musi nim zostać. - zapytał Daitan
- Najpierw trzeba zapobiec wojnie, wybór kage może poczekać. Nic tu po nas, zakańczam to posiedzenie - zakończył Azuna, po czym radni udali się do swoich biur w nie za dobrym nastroju
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1160
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Sala Rady

Postprzez Yuki Orinoko » 22 cze 2019, o 11:42

Dziewczyna stała tam bez słowa i tylko słuchała dyskusji Radnych. Nie chciała się wtrącać podczas podejmowania tak ważnych decyzji. Przecież nawet nie pochodziła z tej wioski.
- Skoro mamy jej człowieka to trzeba się spodziewać, że lada chwila Kazekage się zorientuje. Kto wie co jej wtedy strzeli do głowy... - dopowiedziała tylko między zdaniami dwoga Starszych. Wizja wojny z pozostałymi wioskami nie napawała jej optymizmem. Będąc w takiej rozsypce Konoha nie miała najmniejszych szans.
Ukłoniła się kiedy Radni wstali i skierowali się w stronę drzwi. Sama nie czekała długo i wyszła z sali zebrań. Nie do końca wiedziała co powinna teraz zrobić. Przygotować się na atak? A może olać to wszystko i pracować jak dotychczas? No i w dodatku w wiosce pojawiło się Yohei? Może i by się zdziwiła gdyby nie fakt że Rokugama z nimi współpracował. Dobrze że już go nie ma...

z/t
Obrazek
 
Posty: 252
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Sala Rady

Postprzez Nanoha » 24 cze 2019, o 19:21

Rada się znów zebrała i czekała na to jakie wieści przyniesie im Inoza, czekali we trójkę już w momencie kiedy doszła ich informacja o obudzeniu się ich więźnia politycznego. W końcu przybył Yamanaka z informacjami, które zdobył z głowy Majiego.
- Dziękujemy ci Yamanaka-kun. Możesz odejść - powiedział najstarszy radnym gdy przesłuchujący skończył swój raport. Gdy zamknęły się drzwi zaczęła się dyskusja między radnymi.
- Wszystko jest jasne! Oznacza to wojnę! - wykrzyczał paranoiki za co oberwał w głowę od Azuny.
- Jak niby mamy to wygrać? Tak chce ci przypomnieć Kiba, że walczymy przeciw trzem wioskom! Nie mamy takiej armii, a w dodatku twierdzić, że żaden z naszych shinobi nie ma wystarczająco siły. Takeru, Kuro i San mieli, zwłaszcza pierwsza dwójka, ale Takeru został zabity, a ci cholerni Senju przepadli jak kamień w wodę! Kto nam to ma wygrać? A chce przypomnieć, że sama Kazekage nie będzie naszym jedynym problemem, dochodzi do tego Kyokukage i Tsuchikage, a do tego shinobi z ich wiosek. - zawiesił głos Azuna - Nie, trzeba to rozwiązać pokojowo, poza tym czy ktokolwiek z nas lubił Takeru, a jego rządy były dobre dla wioski? Przecież, nikt z nas nie miał nic do powiedzenia już pierwszego dnia pełnienia przez niego stołka! A co gorsza zobaczcie co się stało w administracji tej wioski! Wszędzie korupcja, a do tego urzędnicy zaczęli wykorzystywać swoją władzę dla swoich celów! - znowu zrobił przerwę - Kazekage musi przybyć na rozmowy dyplomatyczne! Jeśli Konoha ma dalej istnieć to musimy zapewnić wiosce sojusz. Nie będzie to pierwszy raz kiedy Liść i Piasek będą sprzymierzeńcami. - następnie spojrzał na resztę starszyzny i zapytał - Kto jest za - podniosła się jedna, Daisana
- W takim razie przegłosowane. Co robimy z Seitaro? Zgodnie z tym co wiemy próbował nam pomóc i prawie stracił przy tym życie. - zapytał cichy jak do tej pory radny
- Nadal jestem przeciwny zawieraniu przyjaznych stosunków z tymi lisami, ale zostałem przegłosowany. Mam jedna propozycje, niech zaniesie zaproszenie na rozmowy dyplomatyczne dla Kazekage - powiedział Terumi
- No! I wreszcie mówisz z sensem Kiba. Zostaje jeszcze wybór Hokage, co robimy? Ma ktoś jakieś propozycje? - zapytał Harukawa. Przez następne dwie minuty nikt się nie odzywał, aż w końcu głos zabrał Aokisaki
- Może na czas braku odpowiedniego kandydata my będziemy pełnić to stanowisko? Wioska będzie tymczasowo rządzony przez starszyznę czyli nas. - powiedział, na co reszta radnych pokiwała głową.
- W takim razie czekamy na Seitaro by przedstawić mu jego sytuację - powiedział Azuna. Staruszek skierował głowę ku górze i powiedział - ANBU Kitsune, sprowadź do nas proszę Seitaro. - odpowiedziało mu tylko głośne - Hai -


Do celi Seitaro wszedł ANBU z maską lisa na twarzy, który tylko chłodno rzucił w stronę Sunijczyka hasło - Starszyzna cię wzywa, ubieraj się - i rzucił mu jego ekwipunek oraz zdjął ogranicznik chakry.


W końcu dwójka pojawiła się przed radą wioski - Dziękujemy ci Kitsunę, możesz wrócić do swoich obowiązków - powiedział najstarszy radny, a następnie zwrócił się do Majiego - Starszyzna podjęła decyzję wypuszczenia cię wolno pod jednym warunkiem. Przekażesz swojej Kazekage informacje o tym iż Konoha prosi ją o przybycie na rozmowy pokojowe. Czy zgadzasz się na te warunki - zapytał
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1160
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Sala Rady

Postprzez Maji Seitaro » 24 cze 2019, o 21:01

Jakiego losu mógł być pewien Seitaro? Po prawdzie to sam nie wiedział, chociaż wszelkie myśli skłaniały się nieco bardziej ku temu, że radni zobaczą Majiego w takim świetle, w jakim postawił go Inoza i nie wykażą się aż taką rządzą zemsty, że nie pójdą w myśl zasady ,,oko za oko, ząb za ząb". Byłoby to niefortunne, choć miał zawsze możliwość ucieczki na wypadek, gdyby ostateczny werdykt okazał się mu nieprzychylny. W żadnym razie nie winił teraz Saiko za sytuację w jakiej się znalazł, bo to on sam, poprzez swą pewność siebie i zlekceważenie przeciwnika, skończył tak jak skończył. Wreszcie go jednak wypuszczono, a co więcej, zdjęto mu ten śmieszny ogranicznik chakry, co dawało nadzieję, że to jednak dobrze się skończy. Odebrał także ekwipunek i ciuchy podobne do tych, które nosił wcześniej.
Gdy stanął przed radą, okazało się, że Inoza spisał się bardziej niż mógł, za co miał już u niego dług wdzięczności i o wiele, wiele wyższy poziom zaufania. Spojrzał na twarze każdego z radnych, by wreszcie odpowiedzieć. - Poinformuję ją niezwłocznie. - skinął głową. To ,,spotkanko'' można było już uznać za zakończone, nie było w zasadzie o czym rozmawiać. Zrobiono z niego posłańca, ale nie zdawał sobie jeszcze sprawy, że Kazekage wszystko, dosłownie wszystko widzi i wie, o czym się tutaj rozmawia. Jego rola w tym była zatem dość iluzoryczna.
- Jeżeli to wszystko, to opuszczę was Panowie Radni. Pozwolicie, że zniknę na swój własny sposób. - poinformował dodatkowo, by nie czuli się zbyt zaskoczeni. Złożył na szybko pieczęcie do kuchyiose bez krwi, by przenieść się do krainy lwów, gdzie miał zamiar chwilkę pozostać zanim powróci do Suny...



Spoiler:

z/t
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2049
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Sala Rady

Postprzez Yamanaka Inoza » 27 cze 2019, o 23:33

Raport jaki zdał został przyjęty przez Radę. Ci natomiast mieli zdecydować co miało się stać z samym Seitaro. Sam w to nie ingerował. Zrobił swoje zarówno dla wioski jak i dla sojuszu. Oficjalnie nadal jednak uważał się za neutralnego. Kogoś, kto był na pozycji gdzie dało się jeszcze zmienić frot i tym samym zyskać jak najwięcej, czyniąc sobie drugą stronę za kompletnie wrogą. Mógł zdradzić Maji, mógł odejść od liścia. Nadal zastanawiał się gdzie więcej ugra. Odpowiedź przyszła dość szybko. Czekał więc w kolejce do gabinetu w którym znajdowali się przełożeni. Chciał im coś zaproponować, skoro sam Takeru odszedł z tego świata. Był ciekaw jak jego propozycja zostanie odebrana. Czy będzie spełniał wymagania w oczach innych. Swoje potencjalne nowe obowiązki spełniać będzie rzecz jasna bez dwóch zdań. Nowe jednak przywileje i możliwości go kręciły. Im więcej wpływać mógł na szarego mieszkańca tym bardziej zadowolony był z siebie. O co dokładnie chodziło? Na pewno nie o stanowisko Hokage. Trzeba było być spitym w trzy dupy by w ogóle o tym rozmyślać. Ktoś jednak taki jak Inoza nadawał się do jednostek specjalnych przez wzgląd na swoje umiejętności. Skoro nawet Uchiha to dostrzegł to czemu też nie?
Zapukał trzy razy i czekał na odpowiedź...
Obrazek
 
Posty: 921
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sala Rady

Postprzez Nanoha » 29 cze 2019, o 13:25

Inoza mimo wszystko nadal uważał się za neutralnego i patrząc na to z szerszej perspektywy w istocie taki był. Jasne, pomagał Sojuszowi, ale nadal nie zdradził swojej wioski. Jednak odejście Takeru sprawiło, że przed członkiem rodu Yamanaka otworzyły się drzwi, które do tej pory były zamknięte. Nie było to stanowisko Hokage, patrząc na obecną sytuacje polityczną stołek władcy Konohy nie był zbyt atrakcyjną funkcją, a przynajmniej nie dla Inozy. Nie, on wolał zostać w cieniu, chciał zostać dowódcą ANBU. Teraz, gdy nie będzie mu w tym przeszkadzał Uchiha, powinno mu być łatwiej zwłaszcza, że w oczach wszystkich innych były kage rozważał jego kandydaturę na to stanowisko.
Po kilkunastu sekundach usłyszał głośne - Wejść -. W środku znajdowała się cała trójka radnych, sprawowali oni teraz realną władzę w Konosze więc byli tu bardzo często, nawet częściej niż w swoich biurach. - Ah, Yamanaka-san, co cię do nas dziś sprowadza? - zapytał radny Azuna
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1160
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Sala Rady

Postprzez Yamanaka Inoza » 30 cze 2019, o 16:20

Kiedy chłopak otrzymał pozwolenie wszedł, zamknął za sobą drzwi, zbliżył się do biurka na odległość czterech kroków i uklęknął na jedno kolano. Gest raczej nierzadko widziany wśród ninja ale dla samego Yamanaki był on pierwszy raz w życiu użyty. Zachowanie jednak celowe, patrząc co chciał osiągnąć. Kreowanie własnego wizerunku prostymi gestami było czymś czego nauczył się jakiś czas temu. Całą swoją wiedzę wykorzysta więc by spróbować sięgnąć po nowo obraną nagrodę.
-Dziękuję za przyjęcie. - wstał by kontynuować wypowiedź -Jestem ostatnią osobą, która powinna dawać rady i podejmować decyzje jak zajmować się polityką zagraniczną. Ujrzałem jednak wiele w głowie Maji Seitaro i na chwilę obecną ze wszystkich żołnierzy w liściu mam największe pojęcie jakie ciężkie czasy mogą nas czekać. - spojrzał na każdą twarz z osobna -Wioska chyba nigdy nie była w tak dużej potrzebie pomocy bądź planu, który pozwoli jej odbić się od dna i znowu zająć swoje prawowite miejsce. - ukazał w ten sposób, że jednak widzi swój rodzinny dom na czele -Jak zapewne wiecie, rok temu otrzymałem szansę na dostanie się do jednostek specjalnych, gdzie pełnić miałbym funkcję kapitana. Test jaki jednak świętej pamięci Hokage mi powierzył, był jakby to powiedzieć... niewykonalny. Schwytanie i dostarczenie Yami Saiko do wioski, kiedy nie otrzymało się żadnego wsparcia było i nadal jest w praktyce samobójstwem. Być może Uchiha Takeru chciał jedynie sprawdzić moją zawziętość i dowiedzieć się, czy mentalnie wytrzymam nałożoną presję. - złapał oddech i pozwolił by jego słowa doszły do znajdujących się wewnątrz pomieszczenia osób -Nie widzę się w roli bohatera. Nie jestem w stanie rozwiązać naszych kłopotów. W przeciwieństwie jednak do poprzedniego razu teraz posiadam znacznie większa ilość danych... na temat Sunagakure no Sato. Na temat obecnych trzech Kage. Pozwólcie mi więc działać. - uklęk raz jeszcze na kolano -Chcę wspomóc liść i nawet jeżeli mógł wkład będzie niewielki, sama świadomość że coś od siebie dałem wystarczy by człowiek mógł teraz zasnąć bez koszmarów oraz miał spokojniejsze sumienie, zerkając na zbliżającą się przyszłość... - skończył. Czy go się zgodzą? odmówią? Co mieli w zasadzie do stracenia? obecna sytuacja tej wioski była do dupy a chętnych by cokolwiek robić dla jej dobra była niezwykle niska. Inoza natomiast bądź co bądź był kimś przydatnym. We wcześniejszych wykonywanych misjach sprawdzał się doskonale jako support. Zdolności klanowe były idealne do wyciągania poufnych danych a takowe potwierdził, kiedy przybyły wieści od jednej Chuninki na temat zamachu w loży.

Nazwa:
Talent do szpiegostwa: Urok osobisty
Tarentosupai: Miryoku
Rodzaj:
Atut
Typ:
Wrodzony
Opis:
  Postać ma urodzony talent do manipulacji ludźmi poprzez swój własny wdzięk i urok. Dzięki niemu postać budzi zaufanie i idealnie nawet w niekorzystnych sytuacjach adaptuje się w nowym miejscu. Zdolność idealna dla szpiegów muszących żyć wśród wrogów.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Talent do szpiegostwa: Urok osobisty]|
|[nazwa2=Tarentosupai: Miryoku]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Wrodzony]|
|[opis]Postać ma urodzony talent do manipulacji ludźmi poprzez swój własny wdzięk i urok. Dzięki niemu postać budzi zaufanie i idealnie nawet w niekorzystnych sytuacjach adaptuje się w nowym miejscu. Zdolność idealna dla szpiegów muszących żyć wśród wrogów.[/opis]|
|[/przymiot]|


Nazwa:
Szpieg
Supai
Rodzaj:
Atut
Typ:
Nabyty
Opis:
  Atut typowo szpiegowski. Shinobi dzięki zapoznaniu się z kulturą, obyczajami czy mową ludności innych nacji, jest w stanie doskonale wszystko skopiować. Wie jak się ubrać, jak mówić, oraz co robić, aby nie wzbudzać niczyich podejrzeń. Dzięki temu może infiltrować wybraną wioskę czy grupę bez obaw o wykrycie. W połączeniu z wrodzonymi atutami szpiegowskimi postać może stać się idealnym szpiegiem, naturalnym członkiem społeczności, której jest wrogiem.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Szpieg]|
|[nazwa2=Supai]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Nabyty]|
|[opis]Atut typowo szpiegowski. Shinobi dzięki zapoznaniu się z kulturą, obyczajami czy mową ludności innych nacji, jest w stanie doskonale wszystko skopiować. Wie jak się ubrać, jak mówić, oraz co robić, aby nie wzbudzać niczyich podejrzeń. Dzięki temu może infiltrować wybraną wioskę czy grupę bez obaw o wykrycie. W połączeniu z wrodzonymi atutami szpiegowskimi postać może stać się idealnym szpiegiem, naturalnym członkiem społeczności, której jest wrogiem.[/opis]|
|[/przymiot]|


Nazwa:
Postrzeganie sytuacji
Jōkyō no Ninchi
Rodzaj:
Atut
Typ:
Gunpō/Nabyty
Opis:
  Shinobi jest w stanie doskonale postrzegać całe swoje otoczenie i wszystko co wpływa na sytuację w jakiej się znajduje. Jego uwadze nigdy nie uniknie nic, co jest w stanie zobaczyć lub wywnioskować. Taktyk z tą zdolnością potrafi wykorzystać jako broń całe miejsce, w którym się znajduje.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Postrzeganie sytuacji]|
|[nazwa2=Jōkyō no Ninchi]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Gunpō/Nabyty]|
|[opis]Shinobi jest w stanie doskonale postrzegać całe swoje otoczenie i wszystko co wpływa na sytuację w jakiej się znajduje. Jego uwadze nigdy nie uniknie nic, co jest w stanie zobaczyć lub wywnioskować. Taktyk z tą zdolnością potrafi wykorzystać jako broń całe miejsce, w którym się znajduje.[/opis]|
|[/przymiot]|
Obrazek
 
Posty: 921
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sala Rady

Postprzez Nanoha » 1 lip 2019, o 12:54

Radni słuchali w spokoju tego co mówił Inoza, nikt mu chciał przerywać, a na twarzach obecnych władców Konohy było widać oznaki intensywnego myślenia. Gdy Yamanaka skończył mówić odezwał się radny Kiba. - Masz pełną racje Yamanaka-san, nastały dla Liścia ciężkie czasy i potrzeba nam każdej osoby. - w tym momencie przerwał mu najstarszy radny - O ile zazwyczaj paranoja radnego Terumi nie ma żadnych podstaw to w tym momencie zgadzam się z wami dwoma. Potrzeba nam lojalnych ludzi, a ty, Yamanaka-san, byłeś brany pod uwagę w wyborze na to stanowisko. I muszę się z tobą zgodzić, Takeru dał ci zadanie niemożliwe do spełnienia, zwłaszcza patrząc na to kim Saiko się stała. Wszyscy dokładnie wiemy jaki charakter miał nasz były Hokage i wcale mnie to nie dziwi. - mężczyzna westchnął i spojrzał na dokumenty, a następnie mówił dalej - Ostatnie wydarzenia pokazały, że jesteś lojalny wobec wioski, a w dodatku, dzięki informacjom jakie dostarczyłeś prawdopodobnie zapobiegnięto wojnie z Suną, Iwą i Oto, a przynajmniej opóźniło to jej wybuch. - radny jeszcze raz spojrzał na ciebie i przeszywał cię wzrokiem przez kilka minut po czym mówił dalej - I jeśli, żaden z moich kolegów nie ma nic przeciwko to damy ci szansę zostania kapitanem ANBU -, a następnie spojrzał, na pozostałą dwójkę starszyzny. Oboje nie sprzeciwiali się decyzji ich senpaia - Tak więc gratulacje Yamanaka-san. Mamy nadzieje, że nas nie zawiedziesz. -
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1160
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Sala Rady

Postprzez Yamanaka Inoza » 1 lip 2019, o 20:58

Chłopak czekał aż uzyska odpowiedź, pozytywną lub negatywną. Na jego szczęście otrzymał tą pierwszą. Twarz nie zdradzała żadnych emocji ale kosztowało go to wiele wysiłku. Opanować musiał swoje własne usta by nie skrzywiły się w uśmieszku. Wstał, pokłonił się głęboko ukazując szacunek i podziękował:
-Dziękuję, zrobię co się tylko da. Raporty będą trafiały do Rady każdego tygodnia bądź wcześniej, gdyby sytuacja tego wymagała. - pozostało mu teraz opuścić pomieszczenie. Bez wątpienia odpowiednia notatka pójdzie do właściwych osób. Inoza zaraz sam się znajdzie w posiadaniu niezbędnych danych w postaci gdzie się udać i co zrobić. Awansował na ważne stanowisko i na pewno otrzyma pewien okres przystosowawczy. Yamanaka stał się w zasadzie ważną osobistością ale tragedią dla niego było w zasadzie brak możliwości podzielenia się tym z randomowymi cywilami jako przechwałki. No w zasadzie mógłby ale nie powinien. Drugim dnem było znajdowanie się na tonącym statku jakim była Konoha. Czy nasz bohater spróbuje ratować tą łajbę? sam zrobi w niej jakąś dziurę ku ucieszy sojuszu? a może po prostu przeczeka neutralny, pierwszy rzucając się do szalup ratunkowych kiedy będzie naprawdę tragicznie? Czas pokaże.

z/t
Obrazek
 
Posty: 921
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Sala Rady

Postprzez Nanoha » 16 sie 2019, o 00:32

Triumwirat Konohy znajdował się w komplecie w swojej siedzibie, którą była dawna Sala Rady kiedy w pokoju pojawił się ANBU. - Kazekage zbliża się do bramy - powiedział krótko. W pomieszczeniu zapanowała cisza, która była przerywana przez przełknięcia śliny oraz ciężkie oddechy władców Konohy. Stało się! Kazekage jest w Konosze! Teraz od nich będzie zależało czy Liść przetrwa czy też zostanie zniszczony albo skazany na zniszczenie. - Posłać po nią eskortę ANBU! Nie chrzańcie tego! - wykrzyczał zdenerwowany najstarszy ze starszyzny przerywając ciszę.
Gdy Saiko weszła do pomieszczenia zobaczyła trójkę radnych. Nie siedzieli oni teraz przy swoich biurkach. Stali na środku pokoju, a gdy ją zobaczyli ukłonili głowy. - Kazekage - zaczął Azuna, brak końcówki wskazywał na ich równy status jako władców swoich wiosek - Mam nadzieje, że podróż przebiegła dobrze. Proszę usiądź - dodał pokazując na jeden z foteli znajdujących się przy stole. A gdy wszyscy zasiedli w siedzeniach odezwał się radny Kiba - Będę szczery. Konoha chce przystąpić do Sojuszu. Kiedy Liściu nie tkwi ten cierń Takeru nie ma powodu by nasze wioski były do siebie wrogo nastawione. Zwłaszcza że w przeszłości między Konohą,a Suną zazwyczaj panowały dobre stosunki -
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1160
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Sala Rady

Postprzez Yami Saiko » 16 sie 2019, o 00:52

Yami trafiła do budynku administracyjnego i znalazła się w końcu w jednej sali z ludźmi, którzy sprawowali realną władzę w Konohagakure no Sato. Nadal znajdowała się metr nad ziemią dzięki technice lotu a jej oczy świeciły charakterystyczną czerwienią dla Kekkei Genkai klanu Uchiha. Na pewno zostanie to rozpoznane przez gospodarzy ale czy jakoś skomentowane? Zobaczymy. Zdjęła kapelusz i oczywiście wykonała delikatny ruch głową, który miał być w zasadzie kiwnięciem na przywitanie. Nie było powodów by rezygnować z kultury osobistej, przynajmniej na tą chwilę.

Skoro nikt nie siedział to i ona sama znajdowała się w tej samej pozycji co wcześniej, tyle że bliżej starszyzny.
-Dziękuję. Na drodze nie było żadnych problemów. Żołnierze przy bramie zachowali się należycie. - odparła a kiedy w końcu zaproponowali fotel to w nim usiadła. Czy czuła strach? Niespecjalnie. Była młoda ale doskonale wiedziała jak sprawy się miały. Miała doskonałą rękę w przeciwieństwie do ludzi znajdujących się po drugiej stronie. Dodatkowo była tutaj swoim własnym klonem więc jej własnemu życiu nic nie zagrażało.
Zaskoczona była tak szybkim przejściem do sprawy ale wywołało to u niej delikatny uśmieszek. Rozmyślała przez chwilę by w końcu odpowiedzieć:
-Uchiha Takeru była dla nas problemem, tego nie da się ukryć. Sojusz powstał z główną myślą by się go pozbyć. Nie sądziłam jednak, że i w swoich własnych stronach był odbierany negatywnie. Nie potrafiliście się dogadać? - zapytała zaciekawiona a skanowała każdą odpowiedź swoją techniką. Dyplomacja to jedno ale zawsze wolała wiedzieć, kiedy ktoś sprzedawał jej kłamstwo -Nie będę jednak ukrywać, że ta rozmowa mogła się odbyć tylko z jednego powodu. Pomogliście mojemu żołnierzowi. Maji Seitaro cały i zdrowy powrócił do Suny. Jestem więc gotowa was wysłuchać i zarazem sprawdzić na co jesteście gotowi by potencjalny pokój zapanował. Niczego jednak póki co nie obiecuję. - wypowiedź ta miała głównie za zadanie wywołać emocje u osób w pokoju i sprawdzić jak się zachowają. Od najprostszych ruchów twarzy po jawne akcje ciała oraz możliwy ton w dalszych rzuconych słowach. Przewyższali ją wiekiem kilka razy ale czy zdolnościami? Czy ich to bolało? A może jednak rozpoznawali w niej potencjał? Interesowało ją również to czy ktoś odstawał od reszty i kto mógł być kłopotem w tych zbliżających się negocjacjach.

Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1082
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala Rady

Postprzez Nanoha » 16 sie 2019, o 01:13

- Dogadywali, dobre sobie. - parsknął śmiechem Aokisaku - Kazekage, w momencie gdy Takeru stał się Hokage uświadomił nam jaki błąd popełniliśmy wybierając go. Jeśli ktoś się z nim nie zgadzał tracił pracę i to w najlepszym przypadku. Dodatkowo trwonił pieniądze wioski na swoje zachcianki i tej swojej "córeczki"! Robił co chciał i nikt nie mógł mu czegokolwiek powiedzieć. Swoje obowiązki przerzucał na cała administracje i w niczym mu nie przeszkadzało jeśli administracja wykorzystywała władze do swoich celów. Tak więc wybacz nam jeśli po części jesteśmy zadowoleni z tego, że go nie ma. Jedynym plusem jaki wynikał z jego panowania to fakt, że był silny przez co chronił wioskę. Jak się jednak okazało nie był wystarczająco silny. - mówił Daitan, a pozostali radni tylko kiwnęli głowami. Dziewczyna nie wyczuwała w głosie mężczyzny kłamstwa.
- Pobyt Majiego-san w naszej wiosce przypadł na dość niefortunny czas, jednak pomógł nam, a obecna Konoha spłaca swoje długi - mówił Azuna dość mocno podkreślając słowo "obecna" po czym westchnął - Tak więc na co możemy liczyć? - w jego głosie jak i na twarzy było widać i słychać zmęczenie ale i niepokój. Skanowanie radnych chociaż zapewne dość nie ładne zachowanie dostarczyło dość kilka informacji jak np to, że każdy z radnych jest bardzo silny. Może nie tak jak dziewczyna ale tu zapewne role odgrywało by doświadczenie, którego to oni mieli całkiem sporo, dużo więcej niż ona miała
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1160
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Sala Rady

Postprzez Yami Saiko » 16 sie 2019, o 01:38

Młoda dziewczyna ze spokojem wysłuchała każdego słowa a sam fakt, że nie wyczuwała kłamstwa dodawało wypowiedzi pewnej mocy. Znała już wewnętrzny spór jaki istniał między Takeru a starszyzną/radą. Jedynym atutem Uchihy była jego moc bronienia Konohy przed zagrożeniami oraz tworzenia strachu w pozostałych krajach. Kiedy jednak zniknął z planszy sytuacja się kompletnie odwróciła. Z pozoru słabsze wioski połączyły siły a najwybitniejsze jednostki jakie tam powstały stały się siłą z którą musieli się liczyć ludzie, którzy przewyższali Saiko doświadczeniem kilkukrotnie.
Yami zaczęła się szczerze zastanawiać co można było tutaj osiągnąć. O ile wiedziała o co mogła żądać, dostrzegała też problemy. Westchnęła by po chwili odrzec:
-W sojuszu każdy z nas ma równy głos. Nie mogę wypowiadać się za pozostałych. Niemniej, mogę jasno postawić stanowisko za Sunagakure no Sato, Tsuki no Kuni oraz Ishi no Kuni. - tutaj doszła nowa informacja o kolejnym kraju, który wpadł pod wpływy Piasku i zarazem samej Saiko. To natomiast też było pewnym oznacznikiem jej osoby -Wymóg pierwszy. Wykreślcie z waszego bingo booka moja osobę jak i Nara Rin. Jeżeli sytuacja wymusi na nas przebywanie w Kraju Ognia lub w Konoha, nie chcemy martwić się o swoje plecy oraz walkę z waszymi żołnierzami. O ile potyczki się nie obawiam, jest to strata mojego czasu i waszych zasobów. Wymóg drugi, przedstawicie rodzinom Gashi, Hotaru oraz Yami opcję. Jaką? Powrotu do swojego prawdziwego domu. Siedziby ich rodów. Miejsca urodzenia i wychowania. Nie zamierzam was ograniczać, ale jeżeli ktoś z tych klanów postanowi powrócić do Suny to nie będziecie robić im problemów. Ostrzegam jednak. Każdy z tych osób będzie odpowiednio przeskanowany i sprawdzony. Wysłanie szpiegów i ich nakrycie będzie oznaczało złą wolę i zerwanie układu. Wymóg trzeci. Umożliwicie Sunie na założenie kilku farm na terenie Kraju Ognia. Decyzja głównie zależy do lorda feudalnego, mimo to chcę wasze słowo, że żołnierze liścia nie będą utrudniać, ingerować a tym bardziej atakować tych miejsc. - tutaj pamiętała akcję, kiedy ocalały lord feudalny zawdzięczał Saiko życie mimo ogólnej niechęci względem jej osoby co do wydarzeń w samej stolicy + Konoha zawsze mogła odstąpić część własnych -Akceptacja tych warunków sprawi, że ani ja ani moi ludzie nie będą atakować ani ingerować w sprawy Konohy. Możemy nazwać to współpracą i partnerstwem. Obiecuję również, że przedstawię was w jak najlepszym świetle w Otogakure no Sato oraz Iwagakure no Sato. Być może to uszanują i wszyscy będą szczęśliwi. - złapała oddech i pozwoliła im oswoić się z obecną sytuacją -Macie więc pewność co do utracenia jednego wroga oraz cień szansy, że dwaj pozostali także was zaakceptują. Lepszego układu zaoferować nie mogę. - przedstawiła sprawę jasno i czekała na reakcje oraz odpowiedzi.

Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1082
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Sala Rady

Postprzez Nanoha » 18 sie 2019, o 21:09

Radni na wieść o dołączeniu Ishi do Sojuszu popatrzyli na siebie. Wyglądało na to, że Kazekage była pierwszą osobą, od której dowiedzieli się o wzmocnieniu sojuszu. Co prawda kraj ten był mały, ale są to kolejni shinobi i kolejne wpływy jakie zdobywają Iwa, Oto i Suna.
- Co do twojej osoby szanowna Kazekage to oczywiście wykreślimy Cię z naszego bingo, aczkolwiek co do Nary Rin chcielibyśmy się dowiedzieć gdzie się ona znajduje nim ją wykreślimy. - zaczął najstarszy radny po czym od razu dodał - Oczywiście jeśli nie zaszkodzi to Sojuszowi. A jeśli szanowna Kazekage ma z nią kontakt to jeśli raczyłaby Kazekage jej przekazać, że wioska przyjmie ją z powrotem w swoje szeregi - mówił powoli i z rozwagą.
Po usłyszeniu drugiego warunku władcy Konohy ponownie na siebie popatrzyli. Po ich minach nie było im to w smak jednak wiedzieli, że są w zasadzie pod ścianą, a w zasadzie cała konoha była pod ścianą od momentu kiedy założony został ten cały pakt. A w dodatku co powstrzymywało shinobi z tych klanów do zdradzenia konohy i powrotu do swojego rodzinnego domu. Radni jeszcze przez chwilę patrzyli na siebie po czym Aokisaku kiwnął głową i przełknął śline. - Zgadzamy się i na ten warunek. Jeśli taka będzie czyjaś wola to będzie mógł wrócić do Suny -
- Konoha nie jest Suną, nasz lord feudalny nadal sprawuje władze na Krajem Ognia i my nie mamy zbyt dużo do gadania. Jednak zapewniamy, że nasi shinobi nie będą utrudniać życia waszym rolnikom. - mówił tym razem Terumi.
W tym momencie odezwał się Azuna - Wygląda na to, że się dogadaliśmy szanowna Kazekage, jednak chciałbym jeszcze omówić jedną rzecz. Jak wszyscy obecni tu wiedzą, handel między naszymi krajami nie istnieje. Chcielibyśmy go odnowić. Jestem pewien, że poprawi to sytuacje wszystkich obecnych tu wiosek. -
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1160
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Sala Rady

Postprzez Yami Saiko » 18 sie 2019, o 22:00

Ucieszyła się słysząc motyw wykreślenia z Bingo Booka. Podniosła jedną brew jednak słysząc pytanie względem Nara Rin. Technicznie dodałaby kolejną zbrodnię samej sobie ale patrząc na fakt, że była w pozycji siły to czy zrobi to aż tak wielką różnicę? Radni byli pod ścianą a zabezpieczenie przyszłości sobie oraz swoim ludziom było jak widać priorytetem.
-Z tego co mi wiadomo wykonuje obecnie misję na terenie Kraju Wiatru dla Sunagakure no Sato. Została przyjęta niedługo po tym jak opuściła wioskę. - złapała oddech -Nie musicie się jednak martwić, wiedza jaką zaoferowała była już nam bardzo dobrze znana. Jej głównym problemem również był sam Takeru, dlatego z pewnością chętnie wróci o ile oczywiście uznacie to za stosowne. Jaka będzie jej rola w Konoha i do czego ją przymusicie to wasza sprawa o ile będzie żyć. - tutaj zaczęła zastanawiać się jak podejść do kwestii ziem. Trzeba będzie spotkać się z lordem feudalnym i upomnieć o dług, niezależnie jakie zdanie mógł mieć o samej Yami. Przynajmniej liść nie będzie przeszkadzał w uprawach.

Brunetka ucieszyła się natomiast słysząc zgodę co do przeniesienia się chętnych rodzin. To w sumie przypomniało jej, że będzie musiała odwiedzić swoją. Poczuła po raz pierwszy stres. Nie widziała rodziców od kilku lat. Zniknęła z dnia na dzień. Wszelakie plotki również trafiały do tejże wioski kiedy była uczennicą Isao a później kiedy zaczęła działać samodzielnie.
Czy się odważy zapukać do ich drzwi?
-Handel? - zapytała a jej paranoja się zaczęła uaktywniać. Dostrzegała tutaj wiele możliwości przez które Ci mogliby zaszkodzić Piaskowi. Przekupieni kupcy lub podszywający się pod handlarzy ninja, zwiedzający jej rodzinny dom, dostarczający wadliwe towary i uzbrajając się informacje co się u nich dzieje -Pod pewnym warunkiem. Każdy z Kraju Ognia chcący robić jakikolwiek interes będzie musiał mieć specjalną zgodę od was. To oznacza, że prześwietlanie przeszłości i intencji tych osób leżeć będą po waszej stronie. Dodatkowo, Ci będą zawsze dokładnie sprawdzani przez moich żołnierzy i pilnowani by nie dokonywali rzeczy, które przekraczają typową wymianę handlową. Za każdy natomiast incydent i złą intencję ludzi, których będę wpuszczała do siebie będę obwiniała Was. - zagroziła, ale wiedziała co do poprawności swojej logiki. Wstała widząc nad ziemią i lekko się ukłoniła -W takim razie obecne spotkanie uważam za udane. Proszę was o jak najszybsze administracyjne działanie i powiadomienie żołnierzy oraz wszystkie rodziny/klany. Poczekam w budynku oczywiście jeżeli będzie taka potrzeba. Gdybyście potrzebowali stosownego dokumentu, który będzie większym zabezpieczeniem niż ustna zgoda, prześlijcie je do Piasku. Podpiszę i odeślę. Nim jednak wrócę do siebie, chciałabym udać się do swojej rodziny. Należą im się osobiste wyjaśnienia. - podziękowała i opuściła budynek kiedy wszystko było gotowe a ostatnie słowa staruszków wypowiedziane.

z/t
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1082
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia strona

Powrót do Siedziba Hokage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron