Plac treningowy numer 4

Tereny lasów sąsiadujących z Konohagakure no Sato. Shinobi wykorzystują je często w celach treningowych, czy też do prywatnych spotkań.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Yamanaka Jin » 26 paź 2019, o 21:46

Złożył pieczęć bowiem wyczuł że dziewczyna znalazła się pod ziemią. Sekundę później była już kilkadziesiąt metrów dalej. Jin stanął jak wryty i spojrzał na senseiową. Mogłaby chociaż trochę dać im fory. Póki co wyglądało to niczym zabawa w berka. Byli niewyszkolonymi geninami... W jaki sposób mieli walczyć z doświadczonym Jouninem. Może gdyby im pokazała kilka sztuczek to mieliby większe szanse w podobnym starciu.
- Ok Shiho... Spróbuj ją dorwać w zwarciu. Kawasuo... Musimy jakoś wykorzystać ten moment. Spróbuję innej iluzji, która na moment przysłoni jej widoczność. Tuż przed atakiem Shiho aby zdobyć element zaskoczenia. - powiedział do koleżanek w myślach i przygotował genjutsu tworzące wizję nieistniejącego zjawiska. Liczył na to że nastoletnia sensei nie zorientuje się zbyt szybko. Chyba nie znała ich aż tak dobrze. Choć z drugiej strony zapewne przeglądała ich kartoteki.
Ruszył też biegiem w stronę senseiowej, przemieszczając się nieco po łuku. Planował ją zajść nieco z prawej strony kiedy ta będzie zajęta zmaganiami z Shiho. W biegu złożył dwie pieczęci do iluzji, która miała zamknąć Rin w kręgu ognia. Wysokie płomienie miały na celu odwrócenie uwagi oraz przysłonięcie wizji. Wszystko po to aby Hyuuga miała okazję się do niej zbliżyć i zadać jakikolwiek cios.

Spoiler:
 
Posty: 53
Dołączył(a): 15 mar 2016, o 18:07
Ranga: Uczeń

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Uchiha Kawauso » 28 paź 2019, o 10:47

Atak nie powiódł się a sama kobieta nie sądziła, że to cokolwiek da, bo w końcu byli geninami, zwykłymi medykami, zaś sensei, była wprawiona w boju. Jak poprzednio liczyła na atak z zaskoczenia, a gdy miała się gotować do ataku, to Jin wdarł się do jej myśli. "Nie to nic nie da, ona manipuluje cieniami." Jednak było już zbyt późno. Złamał element zaskoczenia i postanowił nacierać frontalnie, niemal. Bo biegł po łuku. To było wszystko na nic, o kant tyłka potłuc. Wiedziała, że nie mają żadnych szans, ale jak chłopak ruszyła po łuku od lewej strony wyciągając kunaie i rzucając nimi przez płomienie. Może zyskają na tym, że pomyśli ona, że to technika Ka, a Jin składał pieczęci dla niepoznaki. Czy mogła się na to nabrać? Zachowywała dobry dystans do ataku jak i defensywy modląc się do Amaterasu, by im sprzyjała.
 
Posty: 1218
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Hyūga Shiho » 28 paź 2019, o 12:03

Skoro chłopak wydał polecenie wypadało go posłuchać. Swoją drogą technika jakiej dziewczyna użyła była niesamowita i mogła zobaczyć cały przepływ chakry. Nie było to zwykłe ninjutsu, tylko coś innego. Przypominało energię Dotonu, a mogła o tym wiedzieć, gdyż sama się posługiwała tymże. Doskoczyła do przeciwniczki korzystając z okazji wytworzonej iluzji przez Jina. Dzieliła ich iluzja płomieni, ale szybko sensei mogła się zorientować, że to tylko złudzenie optyczne, więc trzeba było działać szybko. Na ziemi pojawił się zielony diagram yin i yang, a Sushi wraz z aktywnym byakuganem zaczęła sypać grad pocisków na głowę sensei celując w witalne organy. Zagrożenie z jej strony trzeba było szybko wyeliminować bez zbędnego patyczkowania się. Gotowa była jednak przerwać sekwencję, gdy sytuacja stanie się niekorzystna i odskoczyć.

1000 - 150 = 850


Nadludzka szybkość
Atut wrodzony

Szybkość jako atrybut odpowiada za szybkość poruszania się, atakowania ale również obejmuje celność, precyzję oraz uniki. Atut ten zwiększa Szybkość o pół poziomu. Premia ta wzrasta do pełnego poziomu gdy rozwinie się podstawowy poziom Szybkości na rangę A
 
Posty: 251
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Nara Rin » 28 paź 2019, o 14:43

Przeciwnik użył na niej pewnej techniki i wokół niej pojawił się okrąg z ognia. Całkiem niezłe aczkolwiek dziewczyna od razu wiedziała, że jest to genjutsu, gdyż ten ogień w ogóle nie wytwarzał ciepła, odskoczyła więc 10m do tyłu i używała techniki kai, co było dobrym pomysłem bo wtedy w miejsce gdzie stała uderzyły kunaie. - Pomysł był dobry aczkolwiek zapomniałeś, że iluzje tak niskiego poziomu niewiele zdziałają przeciw doświadczonemu przeciwnikowi. Plus ta technika nie potrafi wytwarzać ciepła co w twojej iluzji było kluczowe. - oznajmiła głośno błędy Yamanaki. Następnie jej uwaga skupiała się na Hyudze, była szybka to fakt, szybsza niż Rin kiedy była geninem ale Nara była od niej szybsza. Nie wiedziała co tamta chce zrobić, ale wolała nie pozwolić się jej na zbytnie zbliżenie się robiąc 5 metrowe odskoki do tyłu. Co raz bardziej klarował jej się obraz tej drużyny.
Spoiler:
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shogun

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Hyūga Shiho » 28 paź 2019, o 20:13

Shiho zwiększyła dystans między Narą a nią by przygotować się na kolejny atak. Za plecami obwiązała kunaie żyłką i wyrzuciła w stronę przeciwniczki, aby ją unieruchomić. Dodatkowo przed tym bezpośrednim atakiem użyła dywersji w postaci granatów dymnych, by ograniczyć pole widzenia przeciwniczki. Dla niej to nie stanowiło rzecz jasna problemu dzięki byakuganowi. Związana żyłką Rin była mniejszym zagrożeniem, niż ciągle poruszająca się Nara, której nie można było zadać żadnego ciosu. Być może wystawiała się na atak przeciwnika, ale w zanadrzu miała jeszcze kilka asów w rękawie. Taka dywersja mogła dać szansę drużynie do zadania jakiegokolwiek ciosu w stronę sensei. Trzeba było przyznać, że mimo wieku sensei nie bez powodu została kapitanem drużyny geninów. Kiedy atak zakończył się sukcesem dała znać reszcie zespołu.
 
Posty: 251
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 20:56
Ranga: Jōnin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Uchiha Kawauso » 28 paź 2019, o 22:37

Jin nie spisał się zbyt dobrze, ale w sumie nie oczekiwała, że posunięcie chłopaka da cośkolwiek. Powoli zaczęła rezygnować z dalszego nacierania na przeciwnika kiedy zauważyła, że Sushi ma plan. Jeśli udałoby się jej pochwycenie przeciwniczki wtedy mogłaby zaatakować sensei katonem na dystansie. Mogłaby użyć Ryūka no Jutsu, ale tylko wtedy gdy przeciwnik zostałby unieruchomiony.
z/t
Ostatnio edytowano 1 lis 2019, o 13:43 przez Uchiha Kawauso, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 1218
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Yamanaka Jin » 29 paź 2019, o 19:59

Nie miał już żadnych asów w rękawie. No... Może poza jednym ale nie mógł ryzykować odniesienia ran. Nie w tak błahej potyczce. Kiedy tylko dostrzegł granat dymny w dłoni Shiho postanowił odwrócić uwagę senseiowej. Jako że poruszał się po łuku był nieco z boku Rin. Dobył szybko cały asortyment broni jaką posiadał i zaczął sztuka za sztuką wyrzucać w kierunku dziewczyny. Wolał pojedynczo bowiem to wydłużało czas podczas którego musiała się skupić na nim aby uniknąć trafienia. Wtedy to dziewczyny z drużyny miały szansę na wykonanie swojego planu. Chłopak cały czas przemieszczał się po łuku kierując się za plecy Rin. Podczas tego biegu co sekunda wyrzucał jedną sztukę broni. Starał się utrzymać dystans między nimi na około 10-15 metrów. Miał tylko nadzieję że jego koleżanki miały jakiś plan co do ataku bo Młody Yamanaka był przekonany że jego metalowe gwiazdki nie zrobią jej krzywdy. Ale istniała szansa że na chwilę odwrócą jej uwagę.
 
Posty: 53
Dołączył(a): 15 mar 2016, o 18:07
Ranga: Uczeń

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Nara Rin » 29 paź 2019, o 22:08

Widok Rin został zasłonięty granatami dymnymi, a ona odskoczyła kiedy została obwiązana żyłką na kunaiach. Doskonale wiedziała co teraz może ją czekać, Uchiha posiadała katon, a Nara była obwiązana żyłkami. Oznaczało to ryuke no jutsu, a dziewczyna miała już po dziurki w nosie dostawanie katonem i leczeniu kolejnych oparzeń. Zmieniła się od razu w błoto i katon nie zrobił jej żadnych obrażeń, podobnie jak shurikeny Jina. Była to co prawda technika rangi A ale w tym sparringu nigdy nie chodziło o to by jej genini go wygrali, chociaż gdyby nie mogła używać technik wyższej rangi to prawdopodobnie by teraz to wygrali. Czas było działać. Jej przeciwnicy znajdowali się w odpowiedniej odległości od niej by mogła użyć swojej głównej techniki klanowej i tak zrobiła, pierw oczywiście zmieniła swoją pozycje tak by widzieć ich troję no i anulowała swojego dotona. Użyła kagemane i złapała swoją trójkę geninów w cień. - Uznajmy, że sparring zakończył się remisem, gdyby nie mój doton to byście mnie prawdopodobnie pokonali. Głównym celem było zobaczenie przeze mnie waszych umiejętności jak i waszej pracy w zespole. Jak na geninów są bardzo dobre. Na dzisiaj to koniec, niedługo pójdziemy na pierwsze misje drużynowe - powiedziała i anulowała technikę po czym ruszyła do domu zostawiając geninów samych sobie. Jeśli mieli do niej jakieś pytania będą musiały poczekać one do misji.
Spoiler:
 
Posty: 1987
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shogun

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Uchiha Arin » 30 paź 2019, o 00:49

Well, walka była bez obiektywnego sędziego, więc jedynie jak można ją ocenić, to jako luźny sparing/pojedynek :)

Dla każdego:
+3PD
+15PN

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
Nie odpowiadam na gg a na discordzie/pw nie mam zamiaru odpisywać na rzeczy które można znaleźć na forum.
 
Posty: 895
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Aburame Keon » 18 cze 2020, o 02:59

Po powrocie do wioski i otrzymaniu zwoju z informacją o przydziale do drużyny, Keon pożegnała się z Eijiro i ruszyła do dzielnicy swojego klanu. Tam umyła się, najadła i odpoczęła, a nawet ucięła krótką drzemkę nim nadszedł wieczór, gdy miała wreszcie poznać swoich uczniów. Znała tylko ich nazwiska, z których tylko jedno jej coś mówiło... i to też nie wiele. Jacy oni będą? Skrycie liczyła na małych, uroczych chłopców, w końcu sama była dość młoda jak na sensei. Choć nie tak młoda jak Rin-chan-sensei, gdy dołączyła do jej drużyny. Zbliżały się jej siedemnaste urodziny... kto wie, może jej uczniowie sprawią jej taką przyjemność i zdadzą za pierwszym razem na rangę chuunina? To byłoby w gruncie trochę smutne, ale jako sensei i kunoichi Liścia powinna się właśnie na to nastawiać. Z drugiej strony nie miała zamiaru wywierać na nich niepotrzebnej presji... jeśli zwyczajnie nie są gotowi na nową rangę to nic pozostanie nic innego, jak trenować ich dalej. A cała ta sytuacja niesamowicie Keon ekscytowała, nie mogła się doczekać tego momentu... nie była pewna, czy jest już na to gotowa, ale nie zamierzała dać im tego odczuć. Miała nadzieję, że okaże się w ich życiu takim samym oparciem jak jej własna sensei. Po zjawieniu się na polu treningowym trochę wcześniej niż początkowo zamierzała, ułożyła się na trawie obok płynącego nieopodal strumyka i zamknęła oczy wsłuchując w jego szum oraz dźwięki pobliskiego lasu... tak naprawdę nadal była zmęczona po misji. Nawet jeśli uniknęli walki to przebyli dziś pół świata, a odpoczynek w domu okazał się nie wystarczający.
MK: Yamanaka Harukino

Obrazek

Save the drama for your mama :*

[ Theme Song ]
 
Posty: 360
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Akamichi Chousashitsu » 22 cze 2020, o 19:21

Czarnoskóry, wysoki mężczyzna kroczył w stronę placu, gdzie miał się spotkać ze swoją sensei. Zobaczył młodą dziewczynę o filigranowej postawie. Różniła się od niego zwłaszcza posturą. On przypominał tura czy niedźwiedzia. Podszedł do niej i lekko klepnął ją w plecy:
- To co bruh? Będziemy w jednej drużynie, co?- zagaił do niej mężczyzna z czarnymi, upiętymi w koczek włosami a następnie uwalił się na trawie wyciągając swój zestaw śniadaniowy. Składało się na nie tonkatsu ramen. Wyjął miseczki by móc się podzielić z innymi. Przerzucił do nich makaron i zalał bulionem do którego zaczął dodawać składniki. Trzydzieści pierożków gyoza z kurczakiem, dziesieć okonomiyaki z owocami morza, które już nieco przestygły i wielką kankę ryżu.
-Dzisiaj tak skromnie, bo się odchudzam - uśmiechnął się do dziewczyny.
 
Posty: 28
Dołączył(a): 5 cze 2020, o 01:55
Ranga: Genin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Senju Akinori » 22 cze 2020, o 22:51

Akinori niedawno wrócił z misji i bardzo się zdziwił otrzymując zwój informujący go o przypisaniu mu mistrza. W końcu do tej pory udało mu się w pojedynkę zrobić dwie misje rangi C, przy czym drugą misję wykonał bez najmniejszych problemów. Choć z drugiej strony bardziej doświadczona kunoichi będzie w stanie lepiej pokierować jego kroki, a także dać mu sporo przydatnych porad. Czemu miałby się przed tym bronić? Zresztą wykonywanie misji w kilka osób powinno być sporo przyjemniejsze, nie musiałby być sam jak palec, a do tego mógłby opowiadać im swoje niesamowite dowcipy.
Na miejsce przyszedł jak zawsze przed przewidzianym czasem spotkania, dlatego zdziwił się widząc, że był ostatni. A niech to! Następnym razem bardziej się postara. Na początku obejrzał dwójkę osób z dala i po chwili stwierdził, że jego mistrzem musi być gigantyczny facet stojący niedaleko ładnej kobitki. W końcu silny shinobi kojarzył się raczej z potężnym mężczyzną, a nie drobna kobieta o szczupłej budowie. Dopiero na granicy swoich zdolności sensorujących zrozumiał, że o mało nie popełnił największego błędu swojego życia. Przecież jej chakra była tak silna, że przytłaczała stojącego obok czarnego, zupełnie jakby go tam nie było. Jeszcze raz podziękował w myślach swojej zdolności wyczuwania chakry, a potem dziarsko ruszył w ich stronę.
Podszedł na jakieś dwa metry od Keon, ukłonił się nisko i powiedział:
- Dzień dobry! Jestem Senju Akinori, a ty musisz być Keon-sensei, prawda? - przedstawił się i przywitał z osobą, która od teraz będzie pokazywać mu cel w jego ścieżce ninja. Chciał oczywiście przy tym pokazać jej swój szacunek oraz uznanie poprzez ten niski ukłon. W końcu była starszym stopniem shinobi, nawet jeśli wciąż wyglądała jak nastolatka.
- Pozostaję w twojej opiece! - dodał jeszcze po krótkiej chwili.
Main konto Kaguya Memoshi
 
Posty: 168
Dołączył(a): 28 maja 2020, o 21:40
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Aburame Keon » 25 cze 2020, o 05:50

Słysząc czyjeś ciężkie kroki, Keon wysłała kilka robaków na cały obszar wokół siebie. Nawet przez myśl by jej nie przeszło, że zbliżająca się osoba miała być jej uczniem. Otworzyła oczy ciesząc się prywatnością, jaką zapewniały jej okulary i obserwowała wielkiego faceta, który zdawał się zmierzać wprost w jej kierunku. Czując się zagrożona w swojej obecnej pozycji, dziewczyna usiadła i już miała pytać, w czym może mu pomóc, gdy z jego ust padły pierwsze słowa. Zmarszczyła lekko brwi, ułożyła buzię w kształt litery D. Gdy mężczyzna (a nie chłopiec, jak oczekiwała) uwalił się obok niej na ziemi wydawało się, jakby ta zatrzęsła się pod jego ciężarem. Keon obserwowała oniemiała, jak ten zaczyna robić sobie zupę i... uśmiechnęła się. Wydała z siebie twierdzący odgłos i poprawiła okulary na nosie. - Nie wiem, czy jedzenie teraz to taki dobry pomysł. Czeka cię jeszcze dziś trochę pracy. - Po tych słowach wstała i otrzepała się, obserwując grubasa do czasu, aż na placu nie pojawiła się kolejna osoba. Senju Akinori, jak się przedstawił, mógł być najzwyczajniej wyglądającym chłopakiem na świecie, lecz w porównaniu z drugim jej uczniem wyglądał jak niedobitek z obozu koncentracyjnego.
- Tak jest. Aburame Keon, od dziś wasza sensei. Jak rozumiem, ty jesteś Akamichi Chousashitsu? - Musiała się wysilić, by nie przekręcić tego imienia. Od razu też wpadła na genialny pomysł, jak uniknąć ryzyka takiej wpadki w przyszłości. Użyła swojego najbardziej przekonującego tonu, jako aspirująca aktorka nie miała z tym z resztą problemu. - Na czas waszego członkostwa w drużynie, wasze pseudonimy operacyjne to Akkun oraz Chou-kun. Na pewno uczyli was w akademii jak istotną rolę pełnią w życiu większości shinobi? - Obserwowała uważnie, czy dzieciaki dadzą się nabrać. Nawet jeśli nie, to zamierzała brnąć w to dalej. Jako genini nie mieli w tej kwestii za wiele do gadania... cudowne uczucie. - No dobra, to powiedzcie mi coś o sobie i swoich planach na przyszłość. Czego chcecie się nauczyć? Czy myśleliście już o nadchodzącym egzaminie na chuunina w Iwie? Jutro z samego rana wyruszymy na misję, ale jeszcze dziś przetestuję wasze umiejętności.
MK: Yamanaka Harukino

Obrazek

Save the drama for your mama :*

[ Theme Song ]
 
Posty: 360
Dołączył(a): 3 gru 2019, o 02:13
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Akamichi Chousashitsu » 25 cze 2020, o 16:49

Drobniutka dziewczyna poczyniła uwagę odnośnie jedzenia, kiedy Akimichi właśnie wypychał się kolejnym plackiem i popychał pałeczkami. Z puł wypchaną buzią zaczął:
- Na głodnego nie wypada ani się uczyć, ani pracować, ani kochać. - wyszczerzył się do okularnicy, a w tym czasie podszedł do nich jakiś chłopaczek. Spojrzał na niego a później na domniemaną sensei. Niby był sensorem, ale nie zawsze się skupiał na tym by wyczuwać różnice w chakrze, poza tym znał nieco świat i wiedział, że takie anomalnie mogą się zdarzyć.
- Keon? -powtórzył to patrząc na Akinoriego to na dziewczynę. Zamarł na chwilę w z jedzeniem w ustach, a trybiki w jego głowie obracały się tak głośno, że niemal postronni towarzysze mogli to usłyszeć. "Ale to przecież imię męskie..." Znowu intensywnie myślał, aż nad jego głową "pojawiła się" zapalona żaróweczka.
- Aaaa, wszystko rozumiem. - odparł przełykając pozostałości jedzenia. - Zatem chcesz zmienić płeć i imię już wybrałeś! Nie ważne co powiesz, wiedz, że cię wspieram. Każdy według mnie ma prawo do życia jak chce i postrzegania siebie jak chce. Doprawdy, nie musisz się przede mną wstydzić. Bierzesz już hormony? - swoje zaciekawienie skierował na Aburame.
- Cieszę się, że się z nami tym podzieliłeś. - na jego tłustej twarzy wyrósł szczery uśmiech, który miał ośmielić Keon do otworzenia się przed nimi. Dziewczyna postanowiła nadać mu psełdonim, aż westchnął. Założył ręce i spojrzał na chwilkę na niebo a nad nimi latała ptaszyna skadnująca: "Bakaaa! Bakaaa!"
- Wiesz, że więcej niż połowa klanowiczów imię zaczyna się na Chou? - uświadomił ją. Zapewne gdyby tak rzuciła w dzielnicy klanowej niemal każdy by się na nią obejrzał uznając, że to właśnie jego woła.
- Nie mam zbytnich planów na przyszłość, chcę móc tylko chronić moich przyjaciół.- uderzył się w przedramię trzymając gardę i zachęcając jakby do boju wyimaginowanego przeciwnika. Zaczął nabierać gyoze, kiedy zastanowił się głębiej nad jej pytaniem.
- A będzie tam jedzonko? - upewnił się Akimichi uznając, że dla tego profitu jest w stanie się poświęcić. Odchylił nieco głowę. Wprawne oko mogło dostrzec, że na tej ciemnej skórze w okolicy twarzy widnieje siniak jak po bójce.
 
Posty: 28
Dołączył(a): 5 cze 2020, o 01:55
Ranga: Genin

Re: Plac treningowy numer 4

Postprzez Senju Akinori » 25 cze 2020, o 23:30

Gdy Akinori przestał się kłaniać mógł wreszcie podnieść wzrok i coś spowodowało, że jego serce zabiło szybciej, a na polikach pojawił się lekki rumieniec. Nie wiedział dlaczego to się stało, ale nie chcąc źle wypaść szybko odwrócił wzrok od swojej sensei i bliżej przyjrzał się czarnemu Akimichi, który wydawał się tak kolosalny, że Akinori poczuł się wręcz przerażony. Jednakowoż facet zdawał się przyjazny, a do tego jakże tolerancyjny!
- A więc to tak. Jeśli tego pragnie mój sensei, to będę cię wspierał Keon-sama. - przyznał Senju jednocześnie trochę smutny, że ładna pani postanowiła zostać mężczyzną. Cóż to za czasy nastawały, że ludzie nie potrafili zaakceptować samych siebie? Może Akinori również powinien poszukać operacji, które zwiększą jego akceptację własnej osoby?
Im dłużej tu był tym ciekawsze informacje docierały do jego uszu. A więc Chou było tak popularne wśród Akimichi? Powinien to zapamiętać. Może kiedyś nawet kiedyś skomponuje utwór, z którym połowa ich klanu będzie mogła się utożsamić.
- Chcę zostać Hokage! Hokage ma za zadanie bronić wioskę, a to jest mój główny cel. Chcę pójść w ślady mojego przodka Senju Hashiramy i zostać obrońcą wioski, który przyniesie pokój i bezpieczeństwo mieszkańcom. - odpowiedział na jej pytanie. Uzyskanie tego tytułu było jego głównym celem od zawsze i nigdy nie zejdzie z tej ścieżki. W rodzinie przekazano mu Wolę Ognia tak silną, że nic innego nie miało znaczenia. Był gotów poświęcić wszystko w obronie Konoszan i przyjaciół.
- I tak, myślałem nad egzaminem na Chuunina. Co więcej zamierzam zdać go za pierwszym razem. Chciałbym posiąść wiedzę, która pozwoli mi równać się z najlepszymi. - dodał w odpowiedzi na kolejne pytanie.
Main konto Kaguya Memoshi
 
Posty: 168
Dołączył(a): 28 maja 2020, o 21:40
Ranga: Chūnin
Specjalna Ranga: ANBU

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tereny Treningowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników